hmm, dziękuję Merak za tą odpowiedź,bardzo mi pomaga!!! a co do córki to zrezygnuję z tej bransoletki chyba i spróbuję wisiorka jak Sasankaa radziła. ale mam pytanie do bardziej doświadczonych, czy są JAKIEŚ czakry kótrych w ogóle nie powinno się stymulować kamieniami przy ADHD?! bo gdzieś czytałam że stymulacja Ajny przy i tak nadaktywnym polu może zaszkodzić,ale nie pamiętam skąd to było
hej, trochę z innej beczki, ale czy ktoś z was próbował diagnozować czakry przy ADHD przez kolory? tzn ten test gdzie patrzysz na kolory i sprawdzasz na który reagujesz odpychająco. bo zastanawiam się czy przy ADHD ta reakcja na kolory nie jest bardziej intensywna i chaotyczna, co mogłoby utrudniać interpretację albo wręcz dawać ciekawszy obraz
wiem że Bernarduś skrytykował mój poprzedni post i może miał trochę racji że to był za duży skok. ale nie wycofuję się całkowicie, bo ta kwestia pobierania energii to nie jest tylko teoria. znam osoby kture po kontakcie z kimś bardzo pobudzonym czuły się realnie wyczerpane i to nie był efekt rozmowy tylko coś głębszego. tyle że nie będę upierać się że to na pewno ADHD jest przyczyną,może to kwestia indywidualna
Czytam sobie tę dyskusję od dłuższego czasu i mam pytanie ktore może byc głupie ale mnie nurtuje. czy jak ktoś nieświadomie pobiera energię, to on sam to czuje?! czy to zupełnie poza jego świadomością? bo jeśli osoba z ADHD nie wie ze to robi, to jak jej wogóle powiedziec rzebya przestała, bez tego że ją oskarżysz o coś
ale hwila bo mnie to zastanawia. jeśli ktoś pobiera energię nieświadomie, to czy "powiedzenie mu o tym" realnie cos zmienia? tzn czy sama świadomość wystarcza rzeby to zatrzymać, czy potrzeba konkretnej pracy energetycznej? bo wydaje mi sie że samo powiedzenie to za malo
chcę tu coś wtrącić bo ta rozmowa o nieświadomym pobieraniu energii ma swoje echo w starszych tradycjach. w wierzeniach słowiańskich funkcjonowało pojęcie osób które "uroczą" przez sam kontakt, niekoniecznie złośliwie, często nieświadomie, i tam właśnie uziemienie oraz praca z przestrzenią wokół ciała była środkiem zaradczym po obu stronach, zarówno dla pobierającego jak i dla oddającego. świadomość jest pierwszym krokiem, ale nie ostatnim. Swarog ma rację że sama wiedza nie wystarczy
ok ale "granica pola" to znowu pojęcie które zakłada że takie pole istnieje i że można wyzuć gdzie się kończy. to jest cała przesłanka tej dyyskusji nie jej punkt dojścia. nie mówię że się mylicie, mówię że co chwilę tratkujecie założenie jak pewnik i budujesz na nim kolejne twierdzenia. logicznie to jest kruche
wracam do pytania o ADHD i diagnostykę bo chyba trochę uciekło to z pola uwagi. z mojego doświadczenia jest jeden szczególny problem przy skanowaniu takich osob, ktory rzadko się wymienia, a mianowicie ich pole przy Manipurze i Swadhisthanie bywa tak dynamiczne, że w ciagu jednej sesji zmienia charakter. zaczynam skanować, czuję zastój, skupiam się, a po chwili to już coś zupełnie innego. nie wiem czy to jest niestabilność pola, czy ja sama jestem podatna na sugestie. Merak, ty chyba miałaś podobne? jak to u ciebie wyglądało?
o, Merak, to jest niesamowite co piszesz! czyli ona mogla pobierac też twoją uwagę w sensie energetycznym pod czas samego skanowania?! to by tłumaczyło czemu wyniki były takie niespójne! nigdy bym na to nie wpadła, myślałam że niespójność to blad techniczny jakis
Bernardus pyta o cos ważnego i wbrew pozorom sa próby odpowiedzi na to w praktyce. jedną z metod jest właśnie notowanie stanu własnego skpienia przed i w trakcie sesji. Jolusia czy ty robisz cos takiego, jakis rodzaj sprawdzenia siebie przed skanowaniem cudzego pola?
robię, i właśnie dlatego ten przypadek mnie zbil z tropu. weszlam w sesję spokojna, po pranajamie, sama czułam się stabilnie. a mimo to ta zmienność w polu osoby z ADHD była tak wyraźna, ze po jakimś czasie poczulam lekkie zmęczenie, ktorego wcześniej nie było. to był moj sygnał ostrzegawczy że coś jest nie tak, że coś odpływa ode mnie.
zmęczenie po sesji jest rzeczywiste i tego nie kwestionuję. ale czy nie jest prostsze wyjaśnienie że praca z osobą pobudzoną i trudną w kontakcie poprostu kosztuje węcej uwagi? nie trzeba tu energii jako substancji, wystarczy że skupienie ma swoje neurologiczne koszty
ja przy każdej sesji z osobą pobudzoną zaczynam od wizualizacji własnych korzeni, coś jak Muladhara zanim w ogóle dotknę cudzego pola. bez tego naprawdę czuć różnicę. ale nie wiem czy to "pomaga energetycznie" czy po prostu mnie uspokaja i przez to mam lepszą koncentrację. może jedno i drugie??
ciekawe że Cyla to mowi bo ja prubowalem podobnie i u mnie jakoś nie działało. znaczy robiłem tą wizualizacje korzeni ale i tak po sesji z moim kumplem co ma ADHD bylem rozwalony. moze poprostu za krotko to robiłem przed, ze dwie minuty, to hyba za malo??
no wiesz, a ja mam takie zupelnie podstawowe pytanie bo trosze zgubiłam się w tej dyskusji - jak wogóle wiadomo podczas skanowania że coś "odpływa" od osoby ktura skanuje? tzn czujecie to jako coś fizycznego? zimno, osłabienie? pytam bo chciałabym wiedzieć na co zwrócić uwagę jak kiedyś będę próbować
wróćcie do koloru bo zostawiłam to pytanie bez odpowiedzi i bardzo mnie to ciekawi 🙂 czy przy teście kolorów u osób z ADHD faktycznie reakcje są bardziej chaotyczne? bo mam wrażenie że to mogłoby być wręcz ciekawe sposób diagnostyczne właśnie dlatego, że ADHD wzmacnia reakcje impulsywne a przez to może trudniej ukryć przed sobą co tak naprawdę odpycha
przy teście kolorów czaas odpowiedzi ma znaczenie ale nie w taki prosty sposób. za szybka reakcja może być odruch estetyczny a nie energetyczny, za wollna to analiza a nie odczucie. szukamy czegoś pomiędzy. u osób z ADHD ten prolem jset wyostrzony bo granica mięzdy odruchem a odczuciem bywa u nich bardo cienka. ale też - i tu jest sedno - bywa że właśnie dlatego trafiają w coś precyzyjnie bo filtr poznawczy nie zdążył zniekształcić.
no nie, dziękuję Wrozbita, to jest NAPRAWDĘ pomocne wyjaśnienie!!! a czy ten test kolorów można robić samemu w domu? czy potrzeba kogoś żeby to przeprowadzić? pytam bo moja córka nie zgodziłaby się na sesję z obcą osobą, a chciałabym spróbować czegoś w tej sprawie
a propos tego co mówi Wrozbita o filtrze poznawczym, to mi przypomina coś co zauważyłam przy pracy z runami. osoby z bardzo aktywnym umysłem często losują znacznie bardziej spójne zestawy niż osoby które "za bardzo się starają". jakby kiedy głowa jest zajęta czymś innym, ręka sięga celniej. morze to ma jakiś zwwiązek z tym jak ADHD wchodzi w diagnostykę czakr?
