mam pytanie do tych, którzy pracują z czakrami od dłuższego czasu - czy ktoś miał okazję skanowac bliźnięta? chodzi mi o to, czy u osób o identycznym DNA struktura energetyczna jest też taka sama, czy jednak każdy ma swoją własną. Bo mam znajomą, która ma blizniaczke jednojajową, i obie twierdzą że czują się zupełnie inaczej, mimo że fizycznie są nierozróżnialne. Zrobiłam jej szybkie skanowanie dłonią i byłam zaskoczona - przy Anahata wyrazna "dziura", przy Manipurze jakiś dziwny zastój. ale jej siostry nie miałam jak sprawdzić. Zastanawiam się czy to co obserwujemy w polu energetycznym to efekt genów czy raczej przeżyć i emocji. Co wy na to?
O! Właśnie o to pytałam się kiedyś u swojej bioenergoterapeuki i powiedziała że to ciekawe zagadnienie. Ona twierdziła ze bliźnięta moga mieć zbliżone "wzorce bazowe" ale każde z nich idzie swoją drogą i to ona kształtuje blokady. Ale czy to znaczy że blokada w Muladharze może się dziedziczyć po rodzicach?? Bo moja mama miała zawsze te problemy z poczuciem bezpieczeństwa i finansami i ja mam identycznie. Zawsze myślałam że to wychowanie ale może to głębiej siedzi?
zatrzymalabym się chwilę przy tym "dziedziczeniu blokad" bo to pojęcie jest strasznie nagminnie naduzywane. Znaczy rozumiem co macie na myśli ale czy to naprawdę dziedziczenie energetyczne, czy po prostu wzorce zachowań przekazywane przez obserwację rodzca? Dziecko, które widzi matkę w ciągłym lęku o pieniądze, samo zaczyna tak reagować. To nie musi mieć nic wspólnego z Muladharą jako taką. Nie mówię że wykluczone, pytam jak wy to rozróżniacie.
Temat blizniat i energii to coś, przy czym moge dużo powiedziec, bo zajmowałam się tym przez kilka lat. Otóż w mojej obserwacji bliźnięta jednojajowe mają bardzo zbliżoną strukturę podstawową, tzn. dominujące czakry i te, które mają tendencję do zamykania się, są często te same. oj tam, ale - i to jest kluczowe - blokady powstałe po narodzinach są już zupełnie indywidualne. Jedno z bliźniąt może mieć Vishuddhę zablokowaną po traumatycznym przeżyciu, drugie może mieć tę samą czakrę w miarę otwartą. widziałam też coś innego - jedno z bliźniąt miało w polu coś jakby "echo" blokady drugiego, nawet jeśli samo nie przeżyło danej traumy. To jest niewyjaśnione i ostrożnie to formułuję, ale to jest to co obserwowałam.
To "echo" blokady drugiej osoby brzmi niesamowicie, ale trochę mnie to niepokoi. Czy to znaczy że bliźnięta mogą wzajemnie na siebie oddziaływać energetycznie bez kontaktu? Czy one muszą być blisko siebie?
O matko, echo blokady to brzmi jak science fiction ale jednocześnie mam gesia skórkę. Mam kuzynki bliźniaczki i obie mają problemy z tarczycą, jedna zdiagnozowana, drugiej dotychczas nie stwierdzono ale narzeka na gardło non stop. Czyżby to Vishuddha??
hej, nie lecmy od razu do wniosków. Problem z tarczycą to problem endokrynologiczny i u blizniat jednojajowych predyspozycje genetyczne do chorób tarczycy są dobrze udokumentowane. To nie jest zaden dowód na energetyczne echo. Naprawdę proszę żeby nie zastępować lekarzowi wizyty skanowaniem czakry gardła.
@Michalinka_00 tylko tę jedną niestety, jej siostra mieszka w innym mieście. właśnie dlatego piszę tutaj, moze ktoś miał taką okazję. Wiesz co mnie zastanawia - czy przy bliźniętach wahadełko reaguje inaczej niż dłoń? Bo przy dłoni to jest bardziej mój odbiór subiektywny a wahadełko daje jakiś wskaźnik który można próbować porównać
hmm, czytam tę dyskusje i mam mieszane uczucia. To znaczy rozumiem że każda z tych metod ma swoje ograniczenia, ale mam wrażenie że to jest taki temat gdzie bardzo łatwo zobaczyć to co się chce zobaczyć. Nie atakuję, sama czasem korzystam z różnych metod ale bliźnięta to taki ciekawy przypadek właśnie dlatego że można by sprawdzić hipotezy. tylko żeby to zrobić rzetelnie to trzeba by mieć metodę którą można powtórzyć. Czy ktos wie czy ktokolwiek próbował coś takiego robić systematycznie?
no nie ma takich badan w zachodnim sensie i rcazej nie będzie, bo to nie jest dziedzina która się poddaje temu rodzajowi weryfikacji. Ale mam inne pytanie do dyskusji - czy tu mowimy tylko o bliźniętach jednojajowych, bo dwujajowe to przeciez tyle co rodzeństwo urodzone razem. Czy ktoś widział różnicę między tymi dwoma przypadkami w kontekście pola??
to ważne rozróżnienie. Przy bliźniętach dwujajowych nie obserwowałam żadnych specjalnych zbieżności ponad to co widać u typowego rodzeństwa wychowanego razem. Przy jednojajowych jest cos innego, ale nadal nie potrafię jednoznacznie powiedzieć czy to DNA, karma, czy po prostu fakt że od urodzenia spedzaja razem absolutnie każdą chwilę i wzajemnie na siebie wplywaja emocjonalnie. To jest naprawdę trudne do rozdzielenia.
ojej, no i przepraszam że może głupie pytanie ale jak w ogóle wygląda takie skanowanie dlonia w praktyce? Znaczy co konkretnie się czuje nad zablokowaną czakrą, bo jak czytam "dziura w polu" to nie mam pojęcia co to oznacza fizycznie. probowalam raz przesuwać dłonią nad swoim ciałem i nic nie czułam i nie wiem czy to znaczy że wszyskto ok czy że jestem nieczuła 🙂 <3
To bardzo dobre pytanie i nie mam na nie prostej odpowiedzi. Obserwowałam bliźnięta, które żyły razem przez całe dorosłe życie i tam echo było bardzo wyraźne, prawie jak lustro. Natomiast te, które się rozdzieliły wcześnie, powiedzmy przed dwudziestym rokiem życia, mialy strukturę coraz bardziej rozbieżną z każdą dekadą. To sugeruje że jest jakaś baza energetyczna wspólna, ale pole się usamodzielnia. Czy to dziedziczone czy karmiczne - tego nie powiem, ale dynamika zmian jest wyraźna. 🙂
Słuchajcie a ja mam takie pytanie troche z boku, bo nie jestem specjalistka od czakr. Skoro mówicie o dziedziczeniu energetycznym i liniach rodowych, to co z bliznietami ktore mają różne ojcostwo? To znaczy przy bliźniętach dwujajowych teoretycznie możliwe,wiem że rzadkie. Czy wtedy ta "baza karmiczna" od matki byłaby wspólna a od ojca różna? Przepraszam jeśli to głupie pytanie. niech ktoś mnie poprawi jak coś
to nie jest głupie pytanie, to jest właśnie sedno sprawy. w tradycji mowi się że od matki dziedziczymy linię wodną czyli emocje i Swadhisthana, od ojca linię ogniowa czyli Manipura i siłę woli. przy takim przypadku bliźniąt linia wodna byłaby identyczna ale ogniowa różna. to by wyjaśniało czemu niektore bliźnięta mają podobne problemy emocjonalne ale różnią się w kwestii pewności siebie i sprawczości
No właśnie, "intuicja" to nie jest to samo co wiedza tradycyjna. Mam uczulenie na mieszanie tych dwoch rzeczy. Jedna sprawa to twoja własna intuicja, a druga to twierdzenie że "w tradycji się mówi" kiedy tak nie mówi. <3
Ten układ Anahata zablokowana plus Manipura nadaktywna to widziałam dość często i nie tylko u bliźniąt. To chyba jeden z częstszych wzorców u osób które dorastały w środowisku gdzie trzeba było "walczyć" albo udowadniac wartość. Splot słoneczny idzie do góry bo osoba uczy się kontrolować i zarzadzac, a serce się zamyka bo jest za dużo bólu. Ciekawe pytanie czy u siostry wychowanej w tym samym domu jest to samo. ale głowy nie dam.
ooo, właśnie miałam IDENTYCZNY układ na swoim skanowaniu u bioenergo i dokładnie tak to wyglądało u mnie w dzieciństwie. Czy to znaczy że moje rodzeństwo też to ma?? Mam brata, nie blizniaka ale wychowywaliśmy się razem. Zawsze było między nami duże napięcie. Może on też ma przymkniętą Anahata? 🙂
Dobra, ale jak wy w ogóle rozróżniacie czy czakra jest nadaktywna a nie po prostu... energetyczna, żywa? Bo jak patrze na opisy to nadczynność i "duża otwarta czakra" brzmią podobnie. Czy to nie jest tak że zależy kto skanuje i jaką ma własną energetykę? Jedna osoba poczuje ciepło jako nadczynność, inna jako zdrowie?
Hej a wracając do tych moich kuzynkach, bo mi tu odpisano że to genetyka i rozumiem, ale one mają identyczne wyniki tarczycy, obie w normie, a obie mają objawy. Endokrynolog rozkłada ręce. Czy w takim razie praca z Vishuddha ma sens chociaż jako uzupełnienie? nie zamiast medycyny, naprawdę nie chcę się kłócić 🙂
@Niezapominajka Ja też jestem ciekawa tego co Niezapominajka pyta, bo mam podobną sytuację z przyjaciółką, nie bliźniaczką, ale objawy przy normalnych wynikach. Czy praca z czakrą gardła na bliźniętach jednocześnie albo naprzemiennie miałaby sens? czyli jakby terapia grupowa energetycznie?
@Cykoria60 Ale właśnie to co Cykoria napisała o tym "polu między nimi" to mnie zastanawia. hmm, serio inaczej niż dwie zwykłe osoby obok siebie? Jak to odczuwasz, że to inne? Bo dla mnie to trochę abstrakcja, no chętnie bym zrozumiała.
Trudno to opisać slowami i rozumiem że brzmi abstrakcyjnie. To jakby... przy dwóch obcych osobach masz dwa oddzielne pola i między nimi jest wyraźna granica, przerwa. Przy bliźniętach jednojajowych które skanowałam ta granica była rozmyta. Nie zlewały się w jedno, ale coś między nimi było żywe, aktywne. Jakby mialy wspólny "korytarz" energetyczny. Nie wiem czy to dobra analogia ale innej nie mam. 🙂
skanowałam obie, tak. I tu jest właśnie to co mnie skłoniło do założenia tego wątku. Pierwsza ma ten układ Anahata-Manipura jak pisałam. Druga ma coś zupelnie innego, wyrazna blokada Vishuddha i Muladhara dość słaba, niedoczynna. Zupełnie inny obraz przy tej samej historii rodzinnej.
o matko ale to ciekawe! Znaczy że ta sama rodzina, te same traumy jak to mówią, i kompletnie różne czakry?? To bardzo dużo mowi chyba o tym że to nie jest tylko środowisko. Ale co to jest w takim razie, temperament? Dusza? Karma indywidualna? 🙂
albo po prostu różna rola w rodzinie. Bliźnięta bardzo często nieświadomie dzielą między sobą role, jedno jest "tym spokojnym" drugie "tym walecznym",jedno mówi za oboje drugie milczy. To by tłumaczyło różnicę Vishuddha u jednej i Manipura u drugiej bez potrzeby odwoływania sie do karmy.
ojjj tam, hej, dorzucę z innej strony bo to mi tu trochę umknęło w dyskusji. Mówicie o bliźniętach i różnicach w czakrach ale czy ktoś patrzył na to przez pryzmat ascendentu? Bo bliźnięta urodzone z małą przerwą mogą mieć inne ascendenty jeśli granica znaku wchodzi między ich narodziny, a to już kompletnie zmienia strukturę energetyczna według mnie.
