Ok trochę z boku ale mam pytanie do ogółu dyskusji. cały czas rozmawiamy o tym co dziedziczymy energetycznie, ale nikt nie powiedział wprost, czy to w ogóle jest dziedziczne w sensie przekazu z rodziców czy raczej nabyte przez wspólne doświadczenie? Bo to chyba fundamentalna różnica i jakoś tak nam umknęło.
Ale właśnie! @Galaktyka_F To co Galaktyka opisała z tymi siostrami, jedna Vishuddha zablokowana i ta Muladhara słaba, a druga Anahata z Manipura, to moglo wynikać właśnie z INNEGO odbioru tego samego domu. Jedna wzięła na siebie ból emocjonalny i zamknęła serce, a druga przestała mówić co czuje. Obie w odpowiedzi na to samo ale inaczej!! Czy to nie jest niesamowite??
ojej ojej, no i mam wrażenie że krecimy się trochę w kółko. Pytanie "dlaczego tam" jest zasadne ale też nie do rozstrzygnięcia w tej rozmowie. Wracając do temaatu wątku, czy ktos miał doświadczenie skanowania bliźniąt gdzie wyszło PODOBNIE, nie różnie? Bo do tej pory mamy tylko jeden przypadek z różnicami, a to za mało żeby mówić o jakimś wzorcu.
a jednak, skanowalam w ciągu lat moze ze cztery, pięć par bliźniąt. Żadne nie miało identycznej struktury. Ale też żadne nie miało zupełnie obcego układu, zawsze było jakieś echo, jakieś "rodzinne" pasmo ktore rozpoznawałam jako wspólne. Trochę jak harmonia w muzyce, różne głosy ale ta sama tonacja. Jak to opisać dokładniej, naprawdę nie wiem, to jest odczuwanie, nie pomiar. 🙂
Okej ale czy to w ogóle da się jakoś sprawdzić, to co mówicie o wzorcach rodowych? Bo brzmi sensownie, naprawdę, ale niewiem jak odróżnić "wzorzec rodowy w czakrach" od "po prostu ta rodzina miała ciężkie zycie i obie corki to czują". Co byłoby inne w obrazie energetycznym w jednym i drugim przypadku?
