Zastanawiam sie nad czyms co mnie chodzi po glowie od jakiegos czasu. duzo osob na tym forum pyta o blokady Manipury i objawia to sie bardzo podobnie - problemy z asertywnością, trawienie, poczucie ze ktos inny zawsze decyduje. ale rzadko ktos pyta o co innego: co z ludzmi, ktrzy MAJA aktywna Manipure, w sensie moze nawet za bardzo? Chodzi mi konkretnie o takie osoby ktore duzo podrozuja, czesto zmieniaja otoczenie, nowe miejsca, nowe grupy ludzi. Czy w takim trybie zycia mozna w ogole utrzymac stabilny przepływ w tej czakrze? Bo intuicyjnie bym powiedziala ze mobilnosc i Manipura to moze byc trudne poludenie. :(. no i tyle.
ooo ciekawy temat, nigdy tak nie myslałm o tym. ja tez sporo sie ruszam po kraju przez prace i faktycznie mam ciagle cos z zoladkiem, raz lepiej raz gorzej. Myslałm ze to stres ale moze czakra? jak to sie niby objawia jak Manipura jest rozregulowana przez ten tryb zycia a nie po prostu zablokowana z innych powodow? 😉
hm, ja mam pytanie moze troche z boku. ten temat z dominacja w grupach - czy to znaczy ze jak ktos jest takim naturalnym liderem w firmie czy w ekipie to ma mocna Manipure? Bo moj szef jest totalnie mobilny, lata po calym swiecie i jest strasznie dominujacy w sensie zawsze musi miec ostatnie slowo. Zastanawialem sie czy to po prostu charakter czy moze faktycznie cos energetycznego za tym stoi :/
szczerze sama dominacja w grupach to nie jest taka prosta sprawa. Manipura nadaktywna moze dawac dominacje, ale taka z leku przed utrata kontroli, nie z sily. Prawdziwa pewnosc siebie to zrownowazony splot sloneczny, nie rozkrecony. Dlatego czesto ci najglosniejszi liderzy to wcale nie sa przykladem zdrowej Manipury, wrecz przeciwnie. ^^.
dobra ale przepraszam,mam glupawe pytanie - jak w ogole mozna poznac w jakim stanie jest ta czakra u siebie? bo nie kazdy ma wahadlo albo chodzi do bioenergoterapeuty. czy to sie da po prostu odczuc po objawach?
Objawy to najprostsza diagnostyka na start. Przy Manipurze mowic o kilku rzeczach: jesli jest zablokowana to brak decyzyjnosci, problemy z zoladkiem, unikanie konfrontacji, czucie sie ofiarowka. Jak nadaktywna to czesto kontrolowanie wszystkiego wokol, nie tolerowanie sprzeciwu, problemy ze snem bo glowa sie nie wylacza. Przy mobilnym trybie zycia czesto wlasnie to drugie. tyle ode mnie
no i tutaj jest ciekawe pytanie bo ja tez tyle podrozuje ze az mam problem z powiedzeniem gdzie wlasciwie mieszkam. no cóż, i szczerze? moja Manipura wedlug mnie huśta sie jak wahadelko w silnym wietrze. Gdy jestem w nowym miejscu mam taki kop energii i wszystko gra, a jak wracam do bazy to jakies spowolnienie, marazm. czy to moze byc wlasnie ten problem - czakra uzalezniona od bodzcow zewnetrznych?
no proszę, hej, mam pytanie bo dosc nowa jestem w tym temacie. czy ta czakra splotu slonecznego to dosłownie okolica brzucha? bo jestem ciekawa czy te fizyczne odczucia jak np. motyle w brzuchu przed czyms waznym to jest wlasnie ta czakra?
Ach tak, to jest wlasnie ta okolica. Zolty kolor, obszar miedzy pepkiem a mostkiem mniej wiecej. Te motyle o ktorych mowisz to czesto Manipura ktora sie uruchamia, ale tez moze byc Swadhisthana jezeli to ma charakter bardziej emocjonalny czy tworzczy. no coż, cialo jest madre i komunikuje sie przez te odczucia, tylko trzeba sie nauczyc sluchac. Przy mobilnym zyciu wedlug mnie najtrudniej utrzymac Muladhare, a ona cagnie wszystko za soba w gore lacznie z Manipura.
o rany przepraszam ale mam wrazenie ze tutaj miesza sie pojecia. Dominacja w grupach, liderstwo, podrozowanie - to sa zjawiska psychologiczne i spoleczne ktore mozna wytlumaczyc bez zadnych czakr. Osoba ktora duzo podrozuje i jest dominujaca to po prostu ktos o konkretnym typie osobowosci. Przypisywanie temu energetycznych przyczyn bez jakiejs konkretnej metody weryfikacji jest moim zdaniem troche naciagane.
to jest w sumie uczciwe pytanie. sam siebie pytam czasem to samo. Ale tyle powiem - wahadlo nad czakra to nie jest subiektywna interpretacja, ma konkretne zachowanie ktore mozna obserwowac. Kierunek obrotu, amplituda, eliptycznosc. Mozna sie mylic w interpretacji ale samo narzedzie ma jakis konkretny wynik. czy to wystarczy jako weryfikacja to juz inna sprawa.
ja wracam do glownego tematu bo troche odplyneliśmy. Mialm przez 3 lata prace w korporacji gdzie co kilka miesiency zmienialismy biura, projekty, zespoly. ehh, i naprawde, z perspektywy czasu, moj splot sloneczny byl wtedy w oplacalnym stanie. Pomoglo mi dopiero regularne uziemienie, dosłownie - chodzenie boso po trawie, medytacja na Manipure z kamieniami. Citrynem glownie. Nie mowie ze cuda ale wyrownalo cos co czulam ze sie roztsroilo.
przepraszam ze wchodze troche z boku ale czytam ten watek od poczatku i mam jedno pytanie ktore mi siedzi w glowie. jak rozroznic czy Manipura jest nadaktywna od tego ze po prostu ktos ma taki charakter ze lubi dominowac? bo wydaje mi sie ze mozna kazde zachowanie tlumaczec czakrami i to troche niepokojace
a wiesz co, no i wracajac do tematu mobilnego stylu zycia bo myśle ze troche odplywamy - mialm klientke ktora pracowala jako stewardessa przez 8 lat. klasyczny przyklad. Manipura pulsowala u niej jak szalona w skanowaniu, raz bardzo aktywna, raz jakby zamknięta. mówiła ze czuje sie mocna gdy leci, slaba gdy laduje. to jest wlasnie ten problem z brakiem zakorzenia, o ktorym Elzuchna pisala wczesniej odnosnie Muladhary
no i to jest wlasnie ten rozrzut co mnie ciekawi w tym temacie. bo moblinosc to nie jest jeden wzorzec. ktos moze byc "mobilny" bo lubi nowosci i ma z tego radosc - i to moze Manipure wzmacniac. a ktos inny jest mobilny bo ucieka bo nie moze sie zatrzymac - i to juz jest zupelie inna historia energetycznie. i objawowo tez rozne rzeczy bedzie mial
no proszę, a jak w ogole wygladaloby odblokowywanie tej Manipury jesli juz ktos ma problem? czytalam gdzies o mantrze RAM ale nie wiem czy to wystarczy czy trzeba czegos wiecej.
@Numerolog dodam do tego co Numerolog pisze - przy Manipurze niesamowicie dziala cytrin. doslownie nosilam go przy sobie przez pare miesiecy w tamtym korporacyjnym okresie co opisywalam. to nie jest tak ze kamien zrobi prace za ciebie, ale jakos pomaga utrzymac uwage na tym obszarze, przypomina zeby sprawdzac stan energii. moze to placebo, moze nie ale dzialalo.
kurcze, zrobilem to cwiczenie w myslach i... nie spodobalo mi sie co poczulem. chyba panika :/ wiec wedlug tej diagnostyki mam problem z Muladhara a nie z Manipura? to by znaczylo ze zle szukalem przez caly czas.
to jest super ciekawy watek, slucham i slucham. chce sie upewnic czy dobrze rozumiem - czyli praca z Manipura przy mobilnym stylu zycia powinna zaczac sie od ustabilizowania Muladhary najpierw? czy mozna pracowac z obydwoma naraz? :P.
najczesciej pracuje sie od dołu ku gorze, czyli najpierw korzen potem splot sloneczny. to ma sens bo Muladhara to fundament. ale nie jest to sztywna regula, czasem blokady w wyzszych czakrach same sie troche luzuja gdy zaczyna sie praca od podstawy. zalezy od osoby i od tego co siedzi w danej blokadzie ^^
hej no ale ja sie troche gubie - cala dyskusja o tym czy dominacja pochodzi z Manipury czy z braku rownoagi. czy ktos moze powiedziec krotko: co wedlug was jest odpowiedzia na to pytanie z tytulu watku? bo mam wrazenie ze krazyli smy wokol i nie padla zadna konkretna odpowiedz. ale głowy nie dam.
ok wiec sprobuje odpowiedziec na swoje wlasne pytanie bo chyba zle je zadaem. to co rozumiem z tej dyskusji to: dominacja w grupie moze byc i z Manipury i z braku rownowagi - i to nie sa dwie rozne odpowiedzi tylko jedna. bo nadaktywna Manipura to juz jest brak rownowagi. czy tak?
tak, to dobra synteza. nadczynnosc Manipury to nie jest "za duzo energii splotu slonecznego" w dobrym sensie - to jest rozregulowanie. czakra ktora nie przeplywa harmonijnie tylko dominuje nad reszta ukladu. wiec dominacja w grupie, ta niezdrowa, kontrolujaca - to sygnatura przeciazonej Manipury, nie zrownowazonej.
dobra ale to rodzi kolejne pytanie. skoro nadaktywna Manipura to rozregulowanie, to jak wyglada zrownowazony czlowiek z silna Manipura? bo przyznam szczerze ze jak slucham tego watku to zaczynam sie bac ze jakakolwiek pewnosc siebie to znak blokady 😀
ojej, to jest super ujete. "lider vs dominator" - to mi sie zapamieta. ale teraz mam pytanie do calej dyskusji o tym mobilnym stylu zycia. caly czas mowimy o zaburzeniach i blokadach, ale czy ktos moze powiedziec jak POWINNA wygladac zrownowazzona Manipura u osoby ktora duzo podruzuje i zmienia miejsca? bo chcialabym wiedziec do czego dazys a nie tylko czego unikac. zobaczymy co z tego wyjdzie
zrownowazzona Manipura przy mobilnym zyciu? z tego co obserwuje - to jest takie poczucie wewnetrznego srodka ciezkosci ktory sie nie przemieszcza razem z toba. jakbys nosiला w sobie cos stabilnego nawet jak wszystko dookola sie zmienia. mozna byc w nowym miescie i nie czuc ze trzeba od zera "ustawiac sie" w hierarchii. to bardzo trudne do osiagniecia ale jak sie widzi taka osobe to sie czuje <3.
moge sie wtraci ze swoim pytaniem? troche sie gubie w tej dyskusji bo jestem nowa w temacie czakr. ta Manipura - jak ona wlasciwie wygglada fizycznie w ciele? mowie o odczuciach,bo probowalam medytowac i niewiem czy cos czuje czy mi sie wydaje
