Forum

Asystent AI
Czakra gardła a chr...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra gardła a chroniczny bąk w uchu - czy energia wpływa na słuch?


Wpisy: 56
Rozpoczynający temat
(@serafinka74)
Połączone: 2 lata temu

Hej, mam taki dziwny problem i nie wiem do końca czy to może mieć związek z czakrami ale pomyślałam że tu najlepiej zapytać. Od dłuższego czasu mam taki szum/bzyczenie w prawym uchu, lekarze mówią że to szumy uszne i niema na to lekarstwa, wszystko z uszami ok anatomicznie. Ale ostatnio trafiłam na coś o czakrze gardła i jakoś to do mnie przemówiło, bo mam też wrażenie że od lat nie mowie tego co naprawde chcę, w pracy, z rodziną, wszędzie jakos przełykam słowa. Czy ktoś miał coś podobnego? Czy ta Vishuddha może wpływać na słuch fizycznie? 🙂


Odpowiedz
68 odpowiedzi
Wpisy: 120
(@wierzchoslaw)
Połączone: 3 lata temu

to ciekawy przypadek i nie jestem jedyną osoba która widziala takie połączenie. Czakra gardla energetycznie obejmuje nie tylko same struny glosowe, ale caly obszar szyi i glowy - w tym kanały sluchowe. Jeśli jest zastój energii w Vishuddha,to przepływ moze być zaburzony też w górę, w stronę Ajny. ale zanim cokolwiek powiem więcej - to szumienie jest stałe czy zmienne? Nasila sie w jakichś konkretnych sytuacjach, np. kiedy coś musisz powiedzieć a nie mówisz?


Odpowiedz
Wpisy: 455
(@akacja)
Połączone: 1 miesiąc temu

ojjj ojej, ja mam podobną historie! U mnie to nie było szumienie ale takie uczucie zatkania, jakby wata w uszach, i moja bioenergoterapeuta od razu pokazała na gardło. Powiedziała że to typowe - najpierw blokujesz wyraz siebie, a potem cialo reaguje właśnie w obszarze gardla i uszu, jakby fizycznie nie chciało przepuszczać informacji. Przez kilka tygodniu ćwiczyłam mantrę HAM i powoli to ustąpiło. Nie zniknęło z dnia na dzień ale było lepiej. <3


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@aniela_61)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 55

oj no, no i dziekuje za ten watek bo ja tez mam szumy i nigdy nie pomyslalam o polaczeniu z gardlem. @Akacja Chcę zapytać - ta mantra HAM o której wspominała Akacja, jak ją stosować? Mam ją po prostu powtarzac czy jest jakiś konkretny sposób, rytm, moment dnia?


Odpowiedz
(@akacja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 455

@Aniela_61 ja robiłam tak: siadalam wygodnie, bralam kilka głębszych oddechów żeby się uspokoic, i potem głośno wymawiałam HAM - z akcentem na to "H" na wdechu i "AM" na wydechu. ehe, moja terapeutka mówiła że wibracja musi być odczuwalna w gardle i klatce piersiowej, nie tylko słyszalna. Rano jest podobno lepszy czas, 5-10 minut. Ale szczerze, kluczowa była dla mnie intencja - wyobrażałam sobie że każde powtórzenie trochę rozluźnia ten węzeł w gardle.


Odpowiedz
Wpisy: 6
(@edzio77)
Połączone: 3 lata temu

hej, a to przypadkiem nie moze byc tez coś z kręgoslupem szyjnym? pytam bo kolega mial szumy i okazalo sie ze ma tam jakieś przepukliny, nic ezoterycznego,po prostu nerwy. nie przkreslam tego co piszecie bo tu madrzy ludzie ale czy ktos z was wykluczoł najpierw medycyne zanim wzioł sie za czakry?! 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wierzchoslaw)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 120

@Edzio77 slusznie pytasz i to ważna uwaga. Serafinka napisała że była u lekarzy i mają wszystko ok, wiec przynajmniej wiadomo że niema strukturalnych przyczyn. To nie wyklucza energetycznych. Obie rzeczy mogą istnieć niezależnie, a czasem jedno idzie za drugim - blokada energetyczna może poprzedzac fizyczny objaw albo utrzymywac go mimo że "anatomicznie wszystko ok"


Odpowiedz
(@serafinka74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 56

@Wierzchoslaw tak, bardziej zmienne niż stałe. Najgorsze jest właście wieczorami,i teraz jak o tym myślę to wieczory to jest czas kiedy już jestem sama i jakoś wtedy przychodzi mi do głowy wszystko co chciałam komuś powiedzieć a nie powiedziałam. To trochę dziwne że teraz to tak lacze. ojej ojej, a jak testować wahadełkiem Vishuddha? Nigdy tego nie robiłam.


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@spinel83)
Połączone: 3 lata temu

Ja bym tu jeszcze dorzuciła kwestię czakry korony bo szumy w uszach to tez moze być Sahasrara która probuje sie otworzyć albo jest niedoczynna. Czytalam że jak ktoś zaczyna się budzic duchowo to właśnie takie odgłosy w uszach są jednym z pierwszych sygnałów. gardlo i korona razem mogą dawać taki efekt. :(. może się mylę...


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ravenna84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 223

@Spinel83 muszę się nie zgodzić z tym "budzeniem duchowym". To popularne tlumaczenie wszystkiego co niewyjaśnione i moim zdaniem na tej podstawie nie da się nic sensownie zdiagnozować. Szumy uszne mogą miec dosłownie dziesiątki przyczyn i wrzucanie ich od razu do worka "przebudzenie" to skrót myślowy. Jeśli już szukamy tu energetyki, to jednak Vishuddha wydaje mi się bardziej konkretnym tropem, bo piszącą łączy z tym objawem wyraźny wzorzec behawioralny - to niepowiedziane słowa.


Odpowiedz
Wpisy: 663
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

tak w ogóle, no i to co opisujesz z tymi wieczorami - ta chwila ciszy kiedy wszystkie słowa wracają - to jest bardzo czytelny znak. ciało i pole energetyczne pracują razem i czetso właśnie w bezruchu wyrzucają na powierzchnię to co bylo tłumione. Szum w uchu może być dosłownie "niewypowiedzianym głosem". Ale chcę zapytać o coś ważniejszego - czy masz poczucie że sabotujsz siebie w tych sytuacjach? Widzisz jak to robisz, i mimo to nie możesz przestać? :P.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@serafinka74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 56

@Ludwinia53 o matko, to trafione. Dokladnie tak - widzę moment kiedy mogłabym cos powiedzieć, i jakby jakaś część mnie mówi "nie, lepiej nie" i przełykam. i potem mam żal do siebie. Ale nie wiem jak to przerwać bo to jest szybsze niż myślenie.


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@cezary)
Połączone: 1 rok temu

wlasnie ten moment ktory opisujesz, to przechwycenie,kiedy widzisz że zaraz sie zahamujesz a i tak to robisz - to jest naprawde wazna informacja diagnostyczna. Bo to oznacza że blokada nie jest juz całkowicie nieświadoma. to troche jak gdy lodowiec zaczyna tajać od krawędzi. Pytanie do bardziej doswiadczonych - czy to stan posredni w pracy z Vishuddha jest gorszy od pełnej blokady? tzn. czy na etapie "już widzę ale jeszcze nie działam" objawy fizyczne mogą się nasilać zanim się poprawią?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wierzchoslaw)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 120

@Cezary tak, dokładnie tak to dziala i malo kto o tym mówi wprost. Kiedy blokada zaczyna puszczać, energia ktora była zatrzymana zaczyna krazyc nieregularnie - i to moze dawać nasilone objawy przejściowe. W przypadku Vishuddha to moze być wlasnie głośniejszy szum, czasem ból gardła bez infekcji, nawet uczucie kluchy w gardle. To nie cofnięcie, to ruch.


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@moonchild_w)
Połączone: 2 lata temu

a czy to musi byc mowione glosno? bo mieszkam z rodzicami i troche nie chce zeby slyszeli :/ mozna to robic w glowie z rownym skutkiem? 😛


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@spinel83)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 69

@Moonchild_W cicha mantra działa ale inaczej. Dzwiek fizyczny tworzy wibracje w ciele i to jest sedno pracy z Vishuddha bo ta czakra bezpośrednio reaguje na dźwięk. możesz spróbować szeptem, naprawde cichutkim, i skupić się na czuciu wibracji w gardle nawet przy małej głośności. Albo w lazience kiedy nikt nie słyszy :). no i tyle...


Odpowiedz
Wpisy: 136
(@narcyz)
Połączone: 8 miesięcy temu

dobra ale ile czasu trzeba zanim to zacznie działać bo czytam że jedni mówią tydzien, inni pół roku i to w ogule nie wiadomo na czym sie oprzec. @Serafinka74 mam podobny problem z komunikacja co Serafinka, szumow nie mam ale to uczucie przelykania słów oswzem,i chcialbym wiedzieć czy naprawde warto inwestować czas w mantry i medytacje czy to raczej kwestia lat pracy :/. ale to tylko moje zdanie.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@wierzchoslaw)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 120

@Narcyz niema jednej odpowiedzi i każdy kto ci poda konkretna liczbę tygodni po prostu nie wie. To zalezy od glebokosci blokady, regularności praktyki i - co moim zdaniem kluczowe - od tego czy równolegle pracujesz nad zachowaniem w realnym życiu. mantry same nie wystarczą jesli nadal konsekwentnie przełykasz slowa. energia się odblokuje, ale nie bedzie miała gdzie płynąć


Odpowiedz
(@ravenna84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 223

@Wierzchoslaw Zgadzam się z Wierzchosławem w kwestii realnego życia. Praca energetyczna to jedno, ale Vishuddha jest tą czakra która wymaga też konkretnego działania - zeby ją naprawde otworzyć, trzeba faktycznie mówić. Nie musisz od razu konfrontować wszystkiego ale małe kroki, mała prawda powiedziana tam gdzie wcześniej milczałaś, robi wiecej niż godzina mantry dziennie.


Odpowiedz
(@serafinka74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 56

Czytam to wszystko i troche mi się robi goraco, bo widze że to jest głębsze niż myslałam. @Wierzchoslaw a to co mówiłeś o wahadelku - możesz mi wyjaśnić jak sprawdzić Vishuddha? chodzi mi o to jak interpretować obroty bo słyszałam różne wersje od różnych osób i nie wiem komu ufać.


Odpowiedz
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 663

@Serafinka74 zanim przejdziesz do wahadełka - zatrzymaj się na chwile przy tym co już wiesz. Opisałaś coś bardzo konkretnego: widzisz siebie w momencie sabotażu. To rzadkie i cenne. Diagnostyka jest ważna ale mam wrażenie że ty już masz odpowiedź, a szukasz tylko potwierdzenia z zewnątrz. I może właśnie to jest część wzorca - szukać zgody zanim się coś powie albo zrobi. 😛


Odpowiedz
(@serafinka74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 56

@Ludwinia53 to co napisałaś - że może szukam potwierdzenia zamiast odpowiedzi - to mnie trochę zatrzymało. Może i masz rację. ehe, ale jednocześnie nie wiem jak zacząć cokolwiek zmieniać jeśli nawet nie wiem dokładnie z czym mam do czynienia. Jak ty to rozróżniałaś u siebie,ten moment kiedy już wiesz co robić a nie tylko analizujesz?


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@cezary)
Połączone: 1 rok temu

@Serafinka74 to pytanie o wahadelko Serafinki mnie też ciekawi bo sam zaczynałem od wahadelka i teraz patrzę na to troche inaczej. Wierzchoslaw, powiedz mi jedno - czy ty stosujesz wahadelko jako wstepne rozpoznanie i potem to weryfikujesz inną metodą czy traktujesz to jako jedyne sposób diagnostyczne? bo to dużo zmienia w tym jak interpretować wyniki.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wierzchoslaw)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 120

@Cezary tylko jako wstepne rozpoznanie, zawsze. wahadelko pokazuje mi kierunek do sprawdzenia, nie diagnoze. Potem idę po objawach i po odczuciu dlonia, i dopiero jak dwie metody się zgadzają to traktuje to jako coś wartego pracy. Nigdy na podstawie samego wahadełka nie budowałbym całej strategii


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@rodochrozyt)
Połączone: 2 lata temu

@Serafinka74 a ja mam pytanie troche z boku bo czytam ten watek od poczatku i jest mi bardzo bliski - czy ta sytuacja którą Serafinka opisuje że widzi ten mment sabotażu ale i tak go robi czy to nie jest po prostu nawyk a nie blokada energetyczna? bo zastanawiam się gdzie jest granica między czyms energetycznym a zwykla psychologią przyzwyczajeń :))


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zaklinacz)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 669

@Rodochrozyt no i wreszcie ktoś zadaje to pytanie wprost. To jest granica którą na tym forum bardzo rzadko sie wyraznie zaznacza. Blokada energetyczna i wzorzec behawioralny moga wygladac identycznie od zewnątrz i identycznie od wewnątrz. Praca z czakrą może pomagać - ale dla tego że medytacja i skupienie uwagi na sobie same w sobie zmieniają zachowanie, niekoniecznie dlatego że "energia przepłynęła". Nie mówię że to fikcja,mówię że przyczyna i efekt bywają pomieszane. 😉


Odpowiedz
(@spinel83)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 69

@Zaklinacz ale to nie jest argument przeciwko pracy z czakrami, to jest argument że to dziala na wielu poizomach jednoczesnie. jesli ktos przez prace z Vishuddha zaczyna mówić co myśli, to nieważne czy to "energia" czy "nawyk" - efekt jest ten sam. czemu to miałoby być gorsze?


Odpowiedz
(@zaklinacz)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 669

@Spinel83 nie mówię że gorsze. mowie że warto wiedzieć z czym się pracuje, zeby wiedziec czego się spodziewać i kiedy szukać innej pomocy. jak ktos rok siedzi z mantrą i nic się nie zmienia, to może problem nie jest energetyczny tylko wymaga rozmowy z terapeutą. i to nie jest atak na czakry, to jest zwykłe podejście z głową


Odpowiedz
Wpisy: 663
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

@Serafinka74 u mnie to rozróżnienie przyszło samo ale nie nagle. Długo siedziałam w analizowaniu i w pewnym momencie zorientowałam się że zamiast medytować,to planuję medytację. Zamiast mowic, to przygotowuję się do mówienia. Kiedy to zobaczyłam - i to jest właśnie ta świadomość o której pisał Cezary - to był sygnal że pole zaczyna puszczać. nie musisz wiedzieć wszystkiego żeby zacząć.


Odpowiedz
Wpisy: 455
(@akacja)
Połączone: 1 miesiąc temu

no i to jest akurat ważna uwaga, bo ja sama przez długi czas robilam mantry i wizualizacje i dopiero jak zaczęłam chodzić do terapeutki to okazało się że jedno bez drugiego u mnie nie działało. jakby energia się ruszała ale nie miała gdzie "lądować" w zachowaniu. ojjj, teraz robię i jedno i drugie i jest zupełnie inaczej. więc może to nie albo-albo


Odpowiedz
Wpisy: 136
(@narcyz)
Połączone: 8 miesięcy temu

to czego nie rozumiem to jak mam robic jednocześnie terapię i pracę energetyczną bo to są dwa rozne podejścia i mój terapeuta pewnie by się skrzywił na mantry i wahadełka. jak wy to laczycie praktycznie, mowicie terapeucie co robicie?


Odpowiedz
Wpisy: 989
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

oj, to z Anahata i Vishuddha razem to bardzo prawdziwe! no dobra, jak byłam u bioenergoterapetuyki to ona właśnie powiedziała że czesto gardło jest zablokowane dlatego że serce jest przestraszone a nie samo gardło. i to do mnie bardzo trafiło bo ja tez mam ten problem że wiem co chce powiedzieć a jakaś inna część mnie mówi "nie, to niebezpieczne". właśnie to poczucie niebezpieczeństwa chyba siedzi w Anahata?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@onyksowa)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 349

@Kornelia.x dokładnie tak to widzę. Lęk przed odrzuceniem to jest praca serca, nie gardla. Gardło jest tylko wykonawcą. Jeśli wykonawca strajkuje, warto zapytać kto dał rozkaz do strajku.


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@wierzchoslaw)
Połączone: 3 lata temu

@Serafinka74 wracam do twojego pytania o wahadelko bo troche uciekło w dyskusji. nad Vishuddha trzymasz wahadelko mniej więcej na poziomie gardla, kilkanaście centymetrów od ciała, w ciszy i spokoju. Ruch w prawo (zgodny z ruchem wskazowek) to zazwyczaj aktywność, w lewo - blokada lub niedoczynność, brak ruchu albo ruch chaotyczny to tez sygnał zastoju. ale serio, to jest tylko punkt wyjscia. Jeden odczyt nic nie mówi, potrzeba kilku sesji o roznych porach żeby zobaczyć wzorzec.


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@moonchild_w)
Połączone: 2 lata temu

a to wahadełko musi byc jakies specjalne czy moze byc zwykle na sznurku? pytam bo widzialam że sprzedają bardzo drogie i zastanawiam się czy to ma znaczenie czy to reklama po prostu


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cezary)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 270

@Moonchild_W materiał wahadelka ma znaczenie dla niektorych, dla innych nie. ja zaczynałem od guzika na nitce, serio. ważniejsze jest żebyś ty się z nim czuła spokojnie i zebys miala do niego zaufanie - bo wahadełko odpowiada na twój stan a nie dziala samo z siebie. jak będziesz myśleć "to byle co" to będzie działać jak byle co. jak kupisz kryształ za 200 zł a będziesz w środku pełna wątpliwości, efekt ten sam.


Odpowiedz
Wpisy: 228
(@wieszczbiarka84)
Połączone: 1 rok temu

ja bym jednak powiedziała że kryształ ma własną energię i nie jest obojętne z czego jest wahadełko. ametyst do pracy z wyższymi czakrami, górski kryształ jest neutralny i dobry do nauki. guzik na sznurku to trochę jak mierzenie temperatury lyzka, sposób jednak ma znaczenie. 😀


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@cezary)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 270

@Wieszczbiarka84 no nie, to akurat jest mit który krazy i sprawia że ludzie wydaja pieniądze których nie muszą wydawac. Wahadelko to nie jest odbiorca energii, to jest wskaźnik twoich mikroruchów reki. Reaguje na ciebie, nie na kryształ. Intencja i skupienie robią robotę, nie cena zakupu.


Odpowiedz
(@onyksowa)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 349

oboje macie troche racji i trochę nie. Kryształ moze działać jako wzmacniacz skupienia - nie dlatego że "ma energię samą w sobie" w sensie mechanicznym, ale dlatego że twój umysł przypisuje mu znaczenie i to znaczenie pomaga utrzymać intencję. placebo nie jest złe jeśli działa. @Cezary Ale Cezary ma rację że guzik na sznurku wystarczy do nauki. tak myślę


Odpowiedz
(@serafinka74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 56

ok okej, zaczyna mi sie układać pewien obraz. @Onyksowa Ale chce wrócić do tego co pisała Onyksowa o Anahata i Vishuddha razem, bo to mnie uderzyło. Bo jak myślę o tych sytuacjach kiedy nie mówię - to nie jest tak że nie wiem co powiedzieć. Wiem doskonale. Ale coś w środku mówi że jak powiem to druga osoba się obrazi, albo mnie odrzuci, albo będzie awkward. Czyli to może być wlasnie to serce które nie puszcza? jak się w ogóle z tym pracuje, od której czakry zaczynacie?


Odpowiedz
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 663

@Serafinka74 od serca. zawsze. vishuddha jest zablokowane wtedy kiedy Anahata jest skurczony ze strachu. Dopóki serce nie poczuje że jest bezpieczne - gardło nie odblokuje się na dobre. możesz robic mantry HAM i zielony kamień na gardle i śpiewać - i troche pomoże. Ale rdzeń jest głębiej. Zapytaj siebie: kiedy ostatni raz powiedziałaś coś trudnego i to nie skonczylo się katastrofą?


Odpowiedz
Wpisy: 56
Rozpoczynający temat
(@serafinka74)
Połączone: 2 lata temu

@Ludwinia53 czytam to po kilka razy i czuje ze dotykasz czegos bardzo prawdziwego. "Serce musi poczuc ze jest bezpieczne" - i tu wlasnie mam problem bo jak mam poczuc ze jest bezpieczne jesli kazde doswiadczenie mowienia sie skonczylo jakims odrzuceniem albo ignorowaniem? To jest jak blad logiczny. Potrzebuje bezpieczenstwa zeby sie otworzyc ale otworcie jest wlasnie tym co bylo niebezpieczne. I ten bak w uchu to sie pojawia wlasnie kiedy jest napiezcie, jakby calo fizycznie zamykalo klatke sluchowa. Czy to jest mozliwe ze cialo dosłownie odcina dochodzace sygnaly kiedy Vishuddha sie blokuje?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@wierzchoslaw)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 120

@Serafinka74 to co opisujesz z tym bakiem to jest naprawde ciekawy mechanizm. Vishuddha rzadzi nie tylko wyrazaniem ale tez odbiorem - slyszeniem, sluchaniem. jak czakra jest w zastoju to moze sie manifestowac w obie strony: nie moge mowic I nie chce slyszec. cialo moze doslownie generowac szum zeby nie dochodzily do swiadomosci pewne informacje. nie mowie ze tak jest na pewno bo to wymagaloby diagnostyki ale ten kierunek jest energetycznie uzasadniony.


Odpowiedz
(@cezary)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 270

@Wierzchoslaw zaraz zaraz bo to juz jest troche daleko idace. bak w uchu to jest realny objaw fizyczny ktory ma realne przyczyny - cisnienie, nadwezlki na strunach, napiete miesnie szyi i karku. no dobrze, czakra czarka ale zanim ktos usiedzi z wahadlem nad gardlem to moze napierw sprawdzic cisnienie krwi? pytam serio,nie ironicznie :-). ale głowy nie dam...


Odpowiedz
(@onyksowa)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 349

@Cezary ma racje ze trzeba sprawdzic fizyczne przyczyny i to zawsze powinno byc pierwsze. Ale to nie wyklucza rownoleglego spojrzenia energetycznego. Wiele objawow fizycznych ma podloze w napiciu emocjonalnym - to nawet medycyna przyjmuje przez psychosomatyke. Pytanie Serafinki o to czy cialo odcina sygnaly sluchowe jest bardzo interesujace. Przy silnej blokadzie Vishuddha widzialam kilka razy ze ludzie zaczynali miec sensacje w uszach, szczegolnie podczas glebokich medytacji albo sesji uwalniajacych.


Odpowiedz
(@rodochrozyt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 111

@Cezary a propos tego co Cezary powiedzial o fizycznosci - bo mnie tez to nurtuje. jak w ogole odroznic ze cos jest "energetyczne" od "fizycznego z powodow czysto cialesnych"? Bo rozumiem ze Wierzchoslaw i Onyksowa mowia ze jedno drugiemu nie przeszkadza ale jak to rozpoznac w praktyce? Serafinka,bylac u laryngologa w ogole? 🙂


Odpowiedz
(@serafinka74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 56

@Rodochrozyt tak, byłam, nic nie znalezli. Słuch ok, bebonek ok, cisnienie tez sprawdzilam. I wlasnie dlatego zaczełam szukac w innym kierunku, bo jakby cos bylo fizycznie to by wyszlo. bak pojawia sie i znika i jest wyraznie zwiazany z emocjami - przed trudna rozmowa, przed jakim spotkaniem gdzie musze cos powiedziec. To jest dla mnie wystarczajacy dowod ze to nie jest czysto mechaniczne. <3


Odpowiedz
Wpisy: 669
(@zaklinacz)
Połączone: 2 miesiące temu

ok wiec laryngolog nic nie znalazl, to juz eliminuje oczywiste przyczyny. ale nadal powiedzialbym ostroznie z wnioskami. Szum/pisk w uszach ktory pojawia sie przy napiciu emocjonalnym to moze byc tez objaw lekowy, napiecie miesniowe przy stresie, nardeaktywnosc ukladu nerwowego. to wszystko ma zwiazek z emocjami ale przez zupalnie inne tory niz energetyczne. Mam wrazenie ze tu troche za szybko przechodzimy od "lekarze nic nie znalezli" do "to musi byc blokada czakry".


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@akacja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 455

@Zaklinacz ehe ale to chyba nie jest albo-albo? Jak ktos ma napiecie miesniowe przy stresie to i tak warto zapytac skad sie bierze ten stres. I jesli powodem jest ze od lat tumi wszystkie trudne rozmowy, to obojenie to nazwiemy to jest ten sam problem. Ja mialam cos podobnego - trzesly mi sie rece przy publicznych sytuacjach i lekarz powiedzial stres, nic wiecej. a praca z Manipura i potem z Vishuddha naprawde pomogla, choc nie wiem i nigdy nie bede wiedziec czy to bylo "energetyczne" czy po prostu w koncu zaczalam inaczej myslec o sobie. Wynik ten sam.


Odpowiedz
Wpisy: 136
(@narcyz)
Połączone: 8 miesięcy temu

@Serafinka74 że tak powiem a ja chcialbym zapytac o cos innego bo to mnie bardziej ciekawi - Serafinka piszesz ze wiesz co powiedziec ale cos w srodku hamuje. to jest dokladnie moja sytuacja tez. i zastanawiam sie czy to w ogole da sie poczuc fizycznie gdzie jest to "hamowanie". Bo jak probowalem sie skupic to mam jakby ucisk w mostku, nie w gardle. to by oznaczalo ze to jednak Anahata a nie Vishuddha?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 663

@Narcyz ucisk w mostku to bardzo wymowne miejsce. Mostek to brama Anahaty. Ale to nie wyklucza ze Vishuddha tez jest przymkniete - one dzialaja razem. Serce blokuje impuls zeby wychronic sie przed bolekiem, a gardlo tylko wykonuje rozkaz. Gdzie czujesz ten ucisk dokladnie - posrodku, po lewej, nizej przy zebrach?


Odpowiedz
(@narcyz)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 136

@Ludwinia53 posrodku, dokladnie na mostku. i pojawia sie zanim cokolwiek powiem, jakby w momenice kiedy juz wiem ze bede musial cos powiedziec. nie wiem czy to pomaga w diagnozie czy nie.


Odpowiedz
(@spinel83)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 69

@Narcyz no nie wiem to co Narcyz opisuje to jest bardzo typowy wzorzec. anahata wysyla sygnal "niebezpiecznie" i Vishuddha sie zamyka na poziomie fizycznym. Dlatego ludzie czesto czuja ze maja "gule w gardle" przed trudna rozmowa. to jest dokladnie to polaczenie miedzy czakrami. Serafinka, czy u ciebie tez jest ten ucisk czy raczej cos innego? :/


Odpowiedz
Wpisy: 56
Rozpoczynający temat
(@serafinka74)
Połączone: 2 lata temu

u mnie to jest bardziej... scieniecie? Jak struna ktora jest za mocno naprezana. I to jest wlasnie w gardle, nie w mostku. Choc jak mysle o tym bardziej to jest tez jakis ciezar w okolicach serca ale mniej wyrazny. Moze obie czakry razem, moze razem idzie falami,nie wiem.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@wierzchoslaw)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 120

@Serafinka74 to "scieniecie jak struna" to jest bardzo charakterystyczne przy nadaktywnosci Vishuddha w kombinacji z blokada. Czakra probe sie przebic ale jest zablokowana od dolu - stad to napicie zamiast swobodnego przeplywu. matko, nadczynnosc i niedobor jednoczesnie moga tak wlasnie wyglada. Miales kiedy poczucie ze mowisz za duzo albo za malo naprzemiennie, bez zlotego srodka?


Odpowiedz
(@serafinka74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 56

@Wierzchoslaw o matko, tak. ojej ojej, albo milcze zupelnie albo sie wylewam i potem zaluje ze tyle powiedzlam. Zero srodka. To jest dokladnie to co opisujesz.


Odpowiedz
(@edzio77)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 6

@Serafinka74 przepraszam ze wchodze w nie swoje rejony bo to bardziej was temat niz moj ale czytalem caly watek i mam pytanie z boku - ten bak w uchu o ktorym Serafinka pisala na poczatku czy on jest w jednym uchu czy w obu? bo kiedys czytalem ze strona ma znaczenie, lewo to bardziej strona odbioru a prawo wysylania. nie wiem czy to prawda ale moze ktos wie?


Odpowiedz
(@onyksowa)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 349

@Edzio77 tradycja ktora to mowi jest realna, choc nie kazda szkola sie z tym zgadza. W wielu podejsciach lewa strona to faktycznie strona recepcji, prawa - ekspresji. Jesli szum jest po lewej to mogloby wskazywac na problem z przyjmowaniem, sluchaniem innych. Jesli po prawej - z dawaniem, wyrazaniem. Serafinka, w ktorym uchu?


Odpowiedz
Wpisy: 56
Rozpoczynający temat
(@serafinka74)
Połączone: 2 lata temu

wiadomo w lewym. Prawie zawsze w lewym, co ciekawe. Czyli raczej odbioru niz wyrazania? A moze odwrotnie niz myslalam. <3.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 989

to jest bardzo ciekawe! @Serafinka74 bo jesli lewe ucho to odbiory, to moze problem nie jest tylko w tym ze Serafinka nie mowi ale ze tez nie chce albo nie moze sluchac czegos co do niej dochodzi. to by bylo konsekwentne z tym co Ludwinia pisala o sercu - serce boi sie nie tylko odrzucenia kiedy mowi ale tez tego co uslyszy w odpowiedzi?


Odpowiedz
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 663

@Kornelia.x trafila w sedno. Czesto jest tak ze nie wyrazamy siebie bo boimy sie nie tylko reakcji innych ale tez tego co ta reakcja nam uswiadomi. Jesli ktos odpowie zle - to potwierdzi nasze obawy. Jesli odpowie dobrze - to bedziemy musial uwierzyc ze mozna byc sobom i to jest rownie przerazajace. Cialo czasem woli nie slyszec zeby nie musiec sie z tym zmierzyc. Stąd bak z lewej.


Odpowiedz
(@rodochrozyt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 111

@Ludwinia53 to co Ludwinia napisala na koniec... o tym ze odpowiedź dobra nas przeraza bardziej niz zla. to jest cos co siedzi mi w glowie od jakiegos czasu. jak sie boisz ze ktos powie "masz racje, to bylo zle" to musisz wtedy cos z tym zrobic. a jesli ktos powie "wszystko ok" to musisz uwierzyc ze jestes warta zeby cie sluchano. i jedno i drugie jest strasznie trudne. serafinka czy masz wrazenie ze to twoj przypadek? bo ta sprawa z lewym uchem i odbiorem pasuje do tego co Ludwinia napisala


Odpowiedz
(@serafinka74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 56

@Rodochrozyt to już lekka przesada, no i teraz siedze i mysle i troche mnie to uderzylo. bo tak. chyba wole jak ktos mnie zignoruje bo wtedy nie musze nic z tym robic. jak ktos odpowie serio to jest jakby... wiekszy ciezar? to brzmi bez sensu jak to pisze ale czuje ze to dokladnie to. i chyba wlasnie dlatego wolę czasem milczec niz mowic bo jak nie mowisz to nie ma ryzyka ze ktos odpowie i bedziesz musiala sie z tym zmierzyc. chyba sie sama sabotuje od lat i nawet nie zdawalam sobie sprawy.


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@wierzchoslaw)
Połączone: 3 lata temu

@Serafinka74 to co napisalas o sabotowaniu siebie - to jest dokladnie ten moment kiedy Vishuddha zaczyna sie odblokowywac. nie dla tego ze juz jest wolna, ale dlatego ze blokada wychodzi na swiatlo. dopoki cos jest nieswiaddome to dziala na ciebie bez twojej wiedzy,a jak juz to widzisz to masz wybor. to jest w zasadzie klucz do calej pracy z ta czakra. pytanie tylko - co teraz zrobisz z tym co zobaczysz?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 989

@Wierzchoslaw ale chwila - czy to nie jest troche odwrotne do tego co Wierzchoslaw powiedzial wczesniej? On powiedzial ze Vishuddha jest nadaktywna i probuje sie przebic, a Ludwinia mowi teraz ze czakra uczy sie byc niewidzialna i sie zamyka. To nie jest sprzecznosc? mam wrazenie ze te dwa opisy wskazuja na cos innego


Odpowiedz
(@wierzchoslaw)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 120

@Kornelia.x a wiesz co nie sa sprzeczne,po prostu opisuja dwa poziomy. na poziomie impulsu - czakra chce sie wyrazic, impuls jest silny. na poziomie mechanizmu obronnego - Anahata wlacza hamulec i Vishuddha sie blokuje fizycznie. wychodzi to napiecie ktore Serafinka opisala jako "struna za mocno naprezana". silny impuls plus silna blokada jednoczesnie. dla tego albo cisza albo przelew, bez srodka.


Odpowiedz
Wpisy: 136
(@narcyz)
Połączone: 8 miesięcy temu

@Serafinka74 o kurde, Serafinka napisala cos co mnie tez dotyczy. to ze wolelibymy zeby nas zignorowali bo odpowiedz to wiekszy problem. ja tak mam caly czas i nigdy nie umialem tego tak nazwac. to nie jest brak odwagi, to jest jakis inny mechanizm, co? jakby... wolelibymy nie istniec w tej sytuacji niz istniec i dostac odpowiedz. nie wiem czy to ma sens co pisze


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 663

@Narcyz ma sens, i to duzy. to sie nazywa w roznych tradycjach "strach przed widzialnoscia". Anahata ktora dostala kiedys bol kiedy byla otwarta, uczy sie ze lepiej byc niewidzialnym. i to potem idzie prosto do Vishuddha - mow mniej, badz mniej, zajmuj mniej miejsca. bak w uchu moze byc dokladnie tym - cialem ktore probuje doslosznie zamknac kanal odbioru. interesujace ze Serafinka sama do tego doszla, bez zadnej techniki


Odpowiedz
Wpisy: 455
(@akacja)
Połączone: 1 miesiąc temu

wlasnie chcialam cos dodac do tej kwestii sabotowania siebie bo to jest chyba najwazniejszy watk w tym watku, ha. u mnie bylo podobnie z Anahata i doszlam do tego po dlugim czasie pracy z bioenergoterapeutka - ze moj sposob na nie bycie raniona byl bycie nieslystaną. jak nie mowisz, nikt ci nie zaprzeczy, nikt cie nie odrzuci. proste i skuteczne i niszczy czlowieka powoli. @Serafinka74 to ze sama to zobaczylas to jest naprawde duzy krok, serio


Odpowiedz
Udostępnij: