Hej, mam pytanie które mnie od jakiegoś czasu nurtuje. Regularnie skanuję swoje czakry wahadełkiem, mniej więcej co dwa tygodnie, i zauważyłam że w okolicach menstruacji wyniki są zupełnie inne niż w pozostałych fazach cyklu. Chodzi mi o to ze wahadełko kręci się inaczej nad Swadhisthaną i Muladharą, większe okręgi, bardziej chaotycznie, a ja sama czuję się jakoś inaczej energetycznie. czy to w ogóle ma sens ze cykl wpływa na stan czakr? Czy może to tylko moje samopoczucie przekłada się na interpretację? będę wdzięczna za każdą odpowiedź bo trochę się gubię w tym.
to co opisujesz ma głęboki sens. cykl menstruacyjny to nie tylko zjawisko fizyczne to rytm energetyczny kobiecego ciała. pod czas menstruacji pole bioenergetyczne jest naturalnie otwarte inaczej - Muladhara i Swadhisthana pracują intensywniej bo ciało uwalnia, oczyszcza. Wahadełko reaguje na ten ruch energii nie na patologię. Pytanie powinno brzmiec nie "czy wyniki są złe", tylko "co ten konkretny stan mówi o tej fazie cyklu". 😛
Zgadzam sie z tym co Slawek napisał ale powiem wiecej - ja pracuje z energią od wielu lat i naprawde polecam wszystkim kobietom ktore tu są żeby prowadziły dziennik czakrowy uwzgledniajacy fazy cyklu. sam nie doswiadczam tego z oczywistych powodów ale mialem klientki w pracy bioenergoterapeutycznej i za każdym razem podczas menstruacji pole energetyczne wygladalo inaczej. Nie gorzej, nie lepiej - poprostu inaczej. Jak porównacie wyniki z roznych tygodni to zobaczycie naprawde ciekawy wzorzec.
No tak, ale tu jest jeden problem ktury wszyscy omijaja. Jeśli wyniki sie zmieniają w zależności od fazy cyklu to co właściwie diagnostykujemy? Stan czakr "na co dzień" czy stan czakr "teraz"? Bo jeżeli Swadhisthana raz kręci się szeroko a raz wasko i to jest normalne, to jak w ogóle rozpoznac prawdziwa blokadę od naturalnej zmiany? Mam wrażenie że tu się miesza dwie różne rzeczy.
To dobre pytanie Wieslawka ale myślę że zakladasz ze istnieje jeden "prawdziwy" stan czakry. A tak nie jest. Czakry nie sa statyczne. Blokada to nie jest "wahadełko się nie kreci" tylko powtarzający sie wzorzec który nie zmienia sie mimo uplywu czasu i mimo roznych okolicznosci. Jezeli ktos zawsze ma zastoj w Muladharze, w każdej fazie cyklu, przez wiele tygodni - to blokada. Jeżeli zmiana pojawia sie i znika rytmicznie - to właśnie jest rytm, a nie patologia.
Przepraszam że się wtrącę, ale nie do końca rozumiem jednej rzeczy. Piszecie o Swadhisthanie i Muladharze w kontekście cyklu, ale czy to nie jest tak ze te dwie czakry są w ogóle "kobiecymi" czakrami i dlatego reagują?? Czy inne, wyższe czakry też się zmieniają podczas menstruacji? Bo ja jak mam ten okres to czuję ze Anahaa jakby sie otwiera, staje się bardziej wrażliwa emocjonalnie, płaczę z byle czego. Czy to możliwe ze cykl wpływa na całe pole, nie tylko na dolne czakry?
zarz zaraz. "Bardziej przepuszczalne energetycznie" - co to właściwie znaczy w praktyce? Bo brzmii jak ladna metafora ale nie wiem co z niej wynika diagnostycznie. I Jasnowidka, plakalas na filmiku bo byłaś "przepuszczalna" czy może dlatego że hormony wpływają na emocje w sposób ktory medycyna całkiem nieźle opisuje bez odwolywania sie do czakr? pytam szczerze bo chce rozumiec na czym stoi ta teoria.
Hm powiem szczerze że jestem tu troche z boku bo to bardziej kobieci temat ale z czystej ciekawosci - czy mężczyźni też maja jakieś cykliczne zmiany w czakrach? Podobno jest cos takiego jak cykl testosteronowy albo ksiezycowy u mężczyzn. Czy wahadełko u faceta tez by się inaczej zachowywalo w różnych momentach?
Chciałam zapytać o jedną rzecz praktyczną, bo jestem dosyć nowa w temacie diagnostyki... Czy w takim razie powinnam unikać skanowania podczas menstruacji żeby wyniki nie były "zakłócone"? Czy może wręcz przeciwnie, to dobry moment żeby zobaczyć coś czego normalnie nie widać? Trochę nie wiem jak to ugryźć
ja się zastanawiam nad czymś innym w sumie - czy podczas menstruacji w ogóle powinno sie robić jakiekolwiek rytuały energetyczne? słyszałam rozne rzeczy na ten temat, jedni mówią że to czas odpoczynku od pracy z energią, inni że to wręcz czas szczególnej mocy. Nie wiem co z tym robić, ostatnio podczas miesiaczki robiłam medytację na czakry i czułam sie potem jakos dziwnie, nie wiem czy dobrze to tłumaczyć.
Wracając do kwestii diagnostyki bo mi to dalej siedzi w głowie - Antek napisał że blokada to powtarzający się wzorzec... Ok, ale skoro przy menstruacji wahadełko robi większe koła, to czy ktos może mi powiedzieć: co konkretnie ma wskazywać na blokadę Swadhisthany, a co na jej naturalną aktywność w tej fazie? Bo boję się ze ludzie mogą interpretować "normalną aktywnosc" jako "nadczynność" i zaczac niepotrzebnie "leczyć" coś co jest zdrowe
Podglądam ten wątek od początku i chciałam tylko dodać że ja miałam kiedyś doświadczenie które chyba pasuje do tej rozmowy. Robiłam skanowanie dlonia - uczę sie tego dopiero - i nad Swadhisthana czulam taki dziwny opor, trochę jakby ciepło ale jednocześnie jakby "pełność", nie wiem jak to inaczej opisać. Bylam wtedy w połowie cyklu, nie podczas miesiączki. A podczas menstruacji w tym samym miejscu czuję coś zupełnie innego, mrowienie i jakby "przestrzeń". Zastanawiam sie czy to możliwe ze te wrażenia są wiarygodne skoro jestem jeszcze początkująca w skanowaniu.
Tak, prowadzę tę tabelkę już chyba ze dwa lata. Zaczęłam od prostej kartki, potem przeniosłam do excela. Kolumny: data, faza cyklu, która czakra skanowana, metoda (wahadełko albo dłoń), wynik, samopoczucie ogólne, godzina pomiaru. I właśnie ta godzina okazała się zaskakująco istotna - Swadhisthana rano kontra wieczorem to potrafi być różnica jak dzień i noc, niezależnie od fazy cyklu. Więc właściwie to nie tylko cykl zaburza wyniki, ale też pora dnia.
Hej, a to w ogóle juz ktoś pisał o tej porze dnia?? Bo to mnie teraz zastanawia, czy to znaczy że wahadełko trzeba testować zawsze o tej samej porze żeby wyniki były w ogóle porównywalne? Bo ja skanowałam raz rano jak wstałam a raz przed snem i rzeczywiście coś mi nie grało w wynikach tylko myślałam ze po prostu źle robię..
Pora dnia ma znaczenie i to niemałe. Czakry dolne - Muladhara Swadhisthana - są zazwyczaj aktywniejsze rano kiedy ciało dopiero wchodzi w rytm dnia, jest zakorzenione kontakt z ziemią jest bliski. Wieczorem aktywizują się bardziej czakry górne szczególnie Ajna. stąd marzenia senne są nośnikiem informacji z trzeciego oka bo ten otwiera się naturalnie przed snem. W czasie menstruacji ten rytm dobowy bywa dodatkowo przesunięty lub nieregularny.
A ja powiem szczerze że nigdy nie robiłam z tego takieej nauki i jakoś mi to nie przeszkadza. Skanowanie intuicyjne jest dla mnie czymś żywym, a nie protokołem badawczym. Jak zaczynam mierzyć prę, fazę księżyca i co jadłam to wyłączam intuicję i włączam głowę, a to dwa różne kanały odbioru.
ojoj, wróćcie na chwile do tego co pisałam wcześniej o tym dziwnym oporze przy Swadhisthanie. Zapytałam potem moją nauczycielkę od reiki i ona powiedziała że ten "opór z ciepłem jednocześnie" to moze być blokada która jest jednocześnie aktywna - tzn. że czakra nie jest przymknięta, tylko zablokowana w przepływie, energia kreci się w srodku ale nie moze wyjść. Czy to ma sens dla bardziej doświadczonych? Bo dla mnie to brzmialo logicznie ale nie jestem pewna czy dobrze rozumiem.
o, Edzio ta metafora z korkiem jest świetna! to tłumaczy czemu po menstruacji mi się wszystko "oczyszcza" - bo korek odpuszcza i energia znowu płynie. Zawsze miałam to poczucie że po zakończeniu czuję się energetycznie świeżo,teraz to ma dla mnie sens.
A jak rozpoznać tę ósemkę wahadełkiem? Tzn. czy to znaczy że wahadełko dosłownie rysuje ósemkę w powietrzu? Bo próbowałam kiedyś z wahadełkiem i u mnie po prostu się kiwało w tę i tę stronę bez wyraźnego wzoru i nie wiedziałam co to znaczy.
Przepraszam że znowu pytam, ale co to znaczy "dziura" w polu którą się czuje dłonią? Czytałam o tym w kilku miejscach i zawsze mnie to dziwi bo jak można czuć dziurę w czymś czego nie widać? Czy to jest takie miejsce gdzie nic nie czujesz, czy jakiś szczególny rodzaj odczucia?
Dziura to brak ciepła i brak oporu w miejscu gdzie zazwyczaj jest jedno albo drugie. ręka poprostu wchodzi w przestrzeń bez żadnej odpowiedzi. Nie zimno,nie ciepło nie mrowienie - nic. Jak gdyby pole w tym miejscu po prostu nie było. przy czakrach dolnych to bardzo rzadkie przy koronie bywa i zwykle towarzyszy mu poczucie pustki emocjonalnej albo odcięcia od sensu życia. Nie panikuj jak to czujesz przy skanowaniu - to informacja nie wyrok.
hej a mam pytanie trosze z innej beczki - czy przy skanowaniue podczas menstruacji powinno sie wogóle pracowac z czakrami jeśli sie wykryje blokadę? Tzn. czy jest sens od razu cos robić czy lepiej poczekać do końca? Bo ja mam mało cierpliwości i jak juz skanujje i widzę problem to chcę od rau dzialac 🙂
Dobra ale mam pytanie do całego tego wątku bo go czytam od gory i coś mnie uwiera. Mówimy o diagnostyce podczas menstruacji jakby to byla jedna sytuacja, ale menstruacja to jest kilka dni i ten pierwszy dzień to jest zupełnie co innego niz na przykład trzeci czy czwarty. U mnie pierwszy dzień to w ogóle ledwo siedzę, trzeci juz jest w miarę normalnie. Czy ktoś to rozróżnia przy skanowaniu czy traktujecie całą menstruację jako jednorodna faze?
no wlasnie, dlatego mnie to uwiera - mówimy "podczas menstruacji" jakby to był jeden stan, a to jest kilka zupelnie różnych dni. Pierwszy dzień to zazwyczaj jakiś totalny chaos energetyczny, przynajmniej u mnie. Drugi-trzeci to jakby uspokojenie i to co opisuje Novaria z tym "oczyszczeniem" zaczyna być wyczuwalne. A ostatnie dni to juz prawie normalnosc. Ktoś jeszcze skanuje w kilku punktach cyklu żeby mieć porównanie?
okej ale wracam do mojego pytania bo nikt nie odpowiedział - czy wogole warto cokolwiek robić z blokada którą sie wykryje podczas menstruacji czy czekać? bo jak juz skanuję i widze problem to mam potrzebe żeby coś z tym zrobić od razu nie lubie czekac 🙂
mam pytanie morze troche głupie ale czemu akurat praca z Swadhisthaną miałaby byc problematyczna a nie z innymi? tzn. rozumiem ze ta czakra jest jakos powiązana z cyklem ale czy to znaczy ze jest "zajęta" i nie reaguje na prace energetyczną czy ze reaguje za mocno i można cos przegiac?
nie chodzi o to że jest zajęta. chodzi o to że jest otwarta. menstruacja to moment kiedy Swadhisthana naturalnie rozluźnia swoje granice - energie schodzą w dół, ciało oczyszcza się na wielu poziomach jednocześnie. Wchodzenie w to z mocną intencją energetyczną to jak wpadanie do rzeki ktura już płynie szybko. możesz popłynąć dalej niż chciałeś
