Forum

Asystent AI
Czakra serca a niem...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra serca a niemożność płakania - czy to zawsze blokada?

Strona 1 / 2

Wpisy: 98
Rozpoczynający temat
(@danielka)
Połączone: 2 lata temu

Cześć, mam taki problem że od dłuższego czasu nie mogę płakać... Znaczy chcę, czuję że coś mnie ściska w środku, ale łzy po prostu nie wychodzą... Siedzę sobie i wiem że powinnam się poryczać a nic. Czytałam że to może być blokada czakry serca ale nie wiem czy dobrze interpretuję. Mam też takie uczucie jakby coś uciskało mnie w klatce piersiowej, szczególnie kiedy jestem sama. Czy ktoś miał coś podobnego? I skąd wiadomo że to na pewno Anahata a nie coś innego?


Odpowiedz
56 odpowiedzi
Wpisy: 138
(@wandzisia87)
Połączone: 3 lata temu

To co opisujesz z tym uciskiem w klatce to klasyczny objaw zastoju w Anahacie, ale zanim ktokolwiek ci powie że to NA PEWNO serce, to trzeba by najpierw sprawdzić wahadełkiem albo chociaż poskanować dłonią. Ucisk może być z różnych powodów. Powiedz mi jedno - czy masz też problemy z wyrażaniem siebie? Bo czasem Vishuddha jest tak zablokowana że energia się cofa i daje objawy wyżej albo niżej niż się spodziewamy


Odpowiedz
Wpisy: 116
(@zlocien)
Połączone: 1 rok temu

a ja w ogóle myślałam że niemożność płakania to raczej problem psychologiczny a nie czakrowy... serio pytam, nie złośliwie, bo sama nie wiem jak to rozróżnić... skąd wiadomo że to energia a nie po prostu stres albo depresja?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kryska57)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 714

@Zlocien To nie jest albo-albo. Psychika i energie sa ze soba powiazane, blokada w czakrze moze sie obajwiać jako stres czy stany depresyjne i odwrotnie. Nie trzeba wybierać.


Odpowiedz
(@wandzisia87)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 138

@Zlocien Nie ma co rozdzielać tego tak sztywno, ale rozumiem twoje pytanie. Praktycznie: jeśli ktoś był na terapii, brał leki, robił wszystko co zaleca psychiatra i nadal coś nie gra na poziomie emocjonalnym, to często warto zajrzeć w energetykę. To nie zamiast lekarza, to równolegle


Odpowiedz
Wpisy: 300
 Izar
(@izar)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do pytania - niemożność płakania nie jest automatycznie blokadą Anahaty, chcę to powiedzieć wprost zanim komuś wpadnie do głowy że musi teraz medytować nad zielonym kolorem i będzie po sprawie. To może być Anahata, ale może być też Vishuddha jeśli mamy problem z puszczaniem emocji przez gardło dosłownie, albo Manipura jeśli ktoś tak bardzo kontroluje wszystko że nie pozwala sobie na bycie bezsilnym. Widziałam oba przypadki. :/ Jakie masz relacje z innymi ludźmi, czy czujesz się blisko z kimś czy raczej za szybą?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@danielka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 98

@Izar Ojej, to teraz nie wiem co myślec... Z relacjami... raczej za szybą. Czuję że jestem obok a nie w środku, szczególnie ostatnio. 🙁 I tak, mam też problem z mówieniem co czuję, jak ktoś mnie pyta to mówię że wszystko ok. Więc może to jednak Vishuddha? Ale ten ucisk jest naprawdę w sercu, nie w gardle.


Odpowiedz
Wpisy: 353
(@erazm85)
Połączone: 8 miesięcy temu

No właśnie mnie ciekawi jedno - czy ten ucisk to uczucie ciagle czy pojawia sie w konkretnych sytuacjach?! xD Bo jak to drugie to bym ostroznie z diagnozowaniem czakr, to moze byc po prostu reakcja na stres nawet somatyczna.


Odpowiedz
Wpisy: 20
(@felicytka01)
Połączone: 3 lata temu

Ja miałam bardzo podobnie jakiś czas temu i u mnie okazało się że to Anahata ale nie zablokowana tylko... jak to powiedzieć... zamknięta od środka. Bioenergoterapeutka mi tłumaczyła że to jest inne niż typowa blokada, bardziej jakby czakra się sama zamknęła jako ochrona. Siedziałam wtedy w sytuacji gdzie długo nie mogłam odejść od czegoś toksycznego i ciało dosłownie się odcięło żeby przeżyć. łzy mi wróciły dopiero jak zaczęłam medytacje z różowym kwarcem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@profetka87)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 10

@Felicytka01 A jak długo trwały te medytacje zanim coś poczułaś?! Pytam bo sama mam coś podobnego i jestem niecierpliwa 😉


Odpowiedz
(@felicytka01)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 20

@Profetka87 U mnie kilka tygodni, ale naprawdę regularnie, codziennie po 15-20 minut. nie ma drogi na skróty niestety.


Odpowiedz
Wpisy: 669
(@zaklinacz)
Połączone: 1 miesiąc temu

Może głupio że wchodzę w środek ale musze zapytać - czy ktoś tu bieze pod uwagę ze osoba opisująca te objawy moze byc w instytucji albo w sytuacji gdzie emocje muszą być trzymane pod kontrolą z zewnetrznych powodów? Pytam powaznie. Znam przypadki z domów opieki, szpitali psychiatrycznych,zakladow pracy gdzie emocje były dosłownie niemile widziane. Wtedy to nie jest blokada energetyczna, to jest mechanizm obronny psychiki i wrzucanie tego od razu na Anahate to błąd. 😀


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
 Izar
(@izar)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 300

@Zaklinacz Ehhh, to ważne pytanie. Danielka, możesz coś więcej powiedzieć o swojej sytuacji życiowej? Nie musisz szczegółów ale czy jesteś teraz w jakimś środowisku gdzie trudno ci być sobą albo wyrażać to co czujesz? Nie o taką rozmowę mi chodziło, ale trudno.


Odpowiedz
(@danielka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 98

@Izar No właśnie to jest trochę skomplikowane. Jakiś czas temu trafiłam na obserwację do szpitala, niezbyt długo, ale przez cały ten czas czułam że muszę trzymać twarz. Że jak płaczę to ktoś coś zapisze, coś uzna za objaw, coś wykorzysta. I od tamtej pory jakby się to nie zresetowało. Już jestem w domu ale nadal nie mogę płakać.


Odpowiedz
(@zaklinacz)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 669

@Izar Szkoda mi tej rozmowy na przepychanki. No właśnie. I tu bym powiedzial że zanim ktokolwiek siegnie po wahadelko i zacznie szukać blokkady w Anahacie, to warto zdać se sprawę ze to co opisujesz to wyuczone wstrzymywnie emocji w środowisku gdzie były niebezpieczne. Psychika się uczy. To jest realne to wymaga pracy ale to inny rodzaj pracy niż praca z czakrami.


Odpowiedz
(@kryska57)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 714

@Zaklinacz Ehh, ma rację w sensie że kontekst jest ważny ale nie rozumiem dlaczego to ma być albo-albo. Może właśnie w tej sytuacji czakra serca dostała podwójny cios - i środowisko i emocjonalne odcięcie? Te rzeczy idą razem.


Odpowiedz
Wpisy: 352
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

aaa, mam pytanie do Danielki - czy czujesz że chcesz płakać ale nie możesz, czy raczej że w ogóle nie masz dostępu do tej emocji, jakby jej nie było? To są dwie różne rzeczy i ważne dla zrozumienia gdzie jest problem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@danielka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 98

@Nyja64 Pierwsze. Czuję że chcę, czuję ciśnienie gdzieś w środku, ale łzy nie przychodzą. Jakby zawór był zakręcony. Filmy smutne, sytuacje które wcześniej mnie wzruszały, nic nie przechodzi


Odpowiedz
Wpisy: 352
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

To brzmi jak zablokowane ujście, nie jak brak energii w Anahacie. Energia tam jest, czujesz ją jako ten ucisk i ciśnienie, ale nie może się wyrazić. To może wskazywać na to że blokada jest wyżej, właśnie w Vishudhha. Gardło nie przepuszcza. Ale oczywiście mówię to na odległość, bez żadnego badania więc traktuj to jako kierunek do sprawdzenia, nie diagnozę.


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@helenka-ka)
Połączone: 3 lata temu

Dołączam się z boku ale mam podobne pytanie tylko z innej strony - czy jak się DUŻO płacze to też moze byc problem z Anahatą? Pytam bo mój znajomy plącze prawie codziennie i zastanawiam sie czy to nie jest nadaktywna czakra serca czy cos takiego. sam nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@helenka-ka)
Połączone: 3 lata temu

bo sie zastanawiam czy mój znajomy powinien się martwic albo cos z tym robic, czy to normalne ze tak plakze


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Helenka.ka To jest osobny temat właściwie, ale krótko: tak, nadaktywna Anahata to tez jest rozregulowanie. Nie musi być tylko blokada - czakra może być "za otwarta", przepuszcza wszystko bez filtra. Objawy to właśnie nadmierne łzy zbytnie przejmowanie się cudzymi emocjami, brak granic. Ale bez kontekstu ciężko cokolwiek powiedzieć o twoim znajomym.


Odpowiedz
Wpisy: 353
(@erazm85)
Połączone: 8 miesięcy temu

dobra ale wracając do Danielki i tego szpitala bo to mnie bardziej zastanawia - czy ten ucisk w klatce ktury czujesz to bylo tez TAM, na obserwacji czy pojawilo sie pozniej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@danielka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 98

@Erazm85 Hmm, trudno powiedziec jednoznacznie. Tam to chyba czułam bardziej jako takie... ściśnięcie. Jakby ktoś zacisnął pięść w środku. Po powrocie to trochę zelżało ale właśnie zostało to zamknięcie na emocje, jakby wyłącznik się przestawił


Odpowiedz
Wpisy: 669
(@zaklinacz)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co Danielka opisuje to klasyczny mechanizm obronny. Ciało i psychika razem wypracowują strategie przetrwania w środowisku gdzie emmocje byly niebezpieczne albo monitorowane. To nie jest slabosc, to adaptacja. Problem w tym że adaptacja zostaje nawet jak srodowisko sie zmienia. I teraz pytanie do Izar i Nyja - czy w tej sytuacji praca z czakrami ma w ogóle sens bez rownoleglej pray z tym mechanizmem psychologicznie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Izar
(@izar)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 300

@Zaklinacz Szczere pytanie i szczera odpowiedź: imo nie wystarczy sama praca energetyczna. Anahata czy Vishuddha mogą być skanowane, odblokowywane, medytowane, ale jeśli na poziomie psychiki jest wyuczone trzymanie się w garści, to energia wroci na swoje miejsce jak gumka. Obie warstwy muszą pracować równocześnie albo na przemian.


Odpowiedz
Wpisy: 714
(@kryska57)
Połączone: 6 miesięcy temu

zgadzam sie z Izar w stu procentach. Znam osoby ktore latami pracowaly z czakrami i nic sie nie zmienilo bo nie dotknely tego co jest pod spodem. I odwrotnie, znam takich co robili terapie i gdzies w polowie zaczeli tez pracowac energetycznie i dopiero wtedy cos ruszylo. Nie ma jednej drogi.


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@wandzisia87)
Połączone: 3 lata temu

no tak, ale trzeba tez powiedzieć wprost: praca z czakrami MOZE byc czescia procesu nawet jesli ktos jest w terapii. Nie zamiast, ale obok. Danielka, czy masz teraz jakikolwiek kontakt z terapeutą albo psychiatrą? Pytam bez oceniania, to wazne dla tego co mozna ci doradzic


Odpowiedz
Wpisy: 98
Rozpoczynający temat
(@danielka)
Połączone: 2 lata temu

mam kontrole raz na jakis czas, ale to bardziej farmakologiczne niz terapeutyczne... Pani doktor sprawdza leki i tyle... Terapii wlasciwie nie mam, czekam na termin juz od dluższego czasu 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Danielka Skoro masz teraz glownie tylko farmakologie i czekasz na terapie, to tym bardziej ostrożnie z agresywną pracą energetyczną. Nie mówię żeby nic nie robić, ale takie techniki jak głęboka regresja do czakr czy intensywne rytuały odblokowujące zostawilabym na kiedy jest ktos do wsparcia. Na teraz bym proponowala cos lagodniejszego.


Odpowiedz
Wpisy: 10
(@profetka87)
Połączone: 3 lata temu

o matko, to okropne ze trzeba tak czekac. A czy w ogóle mozna samemu cos robic w domu zanim sie dostanie do terapeuty?? Pytam tez troche w swoim imieniu bo ja tez czekam na termin i czuje ze czas mija a ja nic nie robie


Odpowiedz
Wpisy: 20
(@felicytka01)
Połączone: 3 lata temu

a powiedz Danielka czy przy tym ucisku i niemoznosci plakania miewasz tez moze takie momenty ze jest jakby za goraco w klatce piersiowej albo odwrotnie, zimno, dreszcz przez moment? pytam bo u mnie tak bywalo i bioenergoterapeuta mowiła ze to czakra proboeje "oddychać" ale cos jej przeszkadza


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@danielka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 98

@Felicytka01 O, to ciekawe bo tak! Czasem jak cos ogladam i czuje ze powinnam sie wzruszyc to jest taki moment cieplawy w klatce i zaraz nic... Jakby probowalo sie cos otworzec i zaraz sie zamykalo. Tylko nie rób ze mnie kogoś, kto nie umie czytać ze zrozumieniem.


Odpowiedz
(@felicytka01)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 20

@Danielka Odbierasz to bardziej osobiście, niż zostało napisane. No wlasnie, to mi bardzo przypomina moj przypadek. To chyba dobry znak w sensie takim ze energia TAM jest, po prostu nie moze wyplynac. Jak u mnie kiedys mowialam, bioenergoterapeutka to porownywala do kotla pod cisnieniem ktory ma zatkany zawor.


Odpowiedz
Wpisy: 184
(@chryzoberyl73)
Połączone: 3 lata temu

mam pytanie bo troche pogubiłam sie w tej dyskusji - to w koncu Anahata czy Vishuddha? bo czytam i raz jedno raz drugie i nie wiem co myslec... Danielka pisze ze czuje cisnienie w klatce a nie w gardle wiec logicznie to serce nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Izar
(@izar)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 300

@Chryzoberyl73 To nie jest tak proste jak lokalizacja bólu. Energia może być zablokowana w Vishuddha a cisnac sie od dolu, stad uczucie w klatce. To troche jak zatkany rynsztok, woda zalewa nie tam gdzie jest zator. Dlatego wlasnie wazna jest diagnostyka a nie zgadywanie po objawach.


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@wierzbinka92)
Połączone: 3 lata temu

szczerze mowiac troche mnie niepokoi ze TUTAJ probujemy zdiagnozowac czakry na podstawie opisu na forum. Danielka ma za soba pobyt w szpitalu, czeka na terapie, bierze leki i my tu siedzimy i spekulujemy czy Anahata czy Vishuddha.a Nie uwazacie ze to troche za bardzo?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zaklinacz)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 669

@Wierzbinka92 I tu masz racje, i jej nie msaz. Racje ze sytuacja jest wrażliwa i trzeba ostroznie. Nie masz racji ze forum energetyczne ma tu calkowicie milczec. Danielka przyszła z pytaniem, ma prawo uzyskać odpowiedź. Ważne rzeby ta odpowiedź byla uczciwa i nie zastepowala specjalisty.


Odpowiedz
(@wandzisia87)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 138

@Wierzbinka92 Dobrze ze to mówisz ale akurat tu wszyscy to powtarzamy od kilku postów. Nikt nie powiedzial "zrob TAK i bedzie dobrze". Mówiono: to moze wskazywac na, ostrożnie z intensywnymi technikami, miej kogoś do wsparcia. To jest odpowiedzialne podejście


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@gwiazdarka50)
Połączone: 3 lata temu

a ja mam pytanie moze naiwne ale: czy jest jakis sposob żeby samemu sprawdzic wahadełkiem czy to Anahata czy Vishuddha? Pytam bo saam chciałabym kiedys sie nauczyc diagnostyki i ten przypadek wydjae sie dobry przykladem


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@telepatka78)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 201

@Gwiazdarka50 Wahadełko nad wlasna czakrą to slaba diagnostyka bo twoj umysl moze wpływac na ruch. Lepiej poprosic kogos drugiego zeby sprawdzil albo pojsc do bioenergoterapeuty. Samo-diagnostyka wahadłem jest mozliwa ale wymaga duzo treningu i uczciwosc wobec siebie ze sie nie sugeruje wynikiem.


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@gwiazdarka50)
Połączone: 3 lata temu

ok ale wracając do teggo wahadełka - skoro nie nad sobą, to jak prosić kogoś o sprawdzenie? Czy to musi być ktoś kto umie czy wystarczy że ktoś trzyam i patrzy co robi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@telepatka78)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 201

@Gwiazdarka50 Nie, nie wystarczy że "po prostu trzyma". Wahadełko reaguje na subtelne ruchy nadgarstka więc osoba nieświadoma tego mechanizmu bedzie nieświadomie wpływać na wynik. To nie magia, to fizyka. Do diagnostyki czakr potrzeba przynajmniej kogoś kto ma pojęcie co robi, albo po prostu idz do bioenergoterapeuty i masz spokój z całą tą procedurą.


Odpowiedz
Wpisy: 353
(@erazm85)
Połączone: 8 miesięcy temu

no dobra ale tutaj troche gubimy watek. Danielka pisze ze cos probuje sie otworzyc i zaraz sie zamyka - to jest chyba wazniejsze niz czy wahadlo czy nie. Bo to brzmi jak ze cialo gdzies tam chce ale cos blokuje. Danielka, to jest stale czy tylko przy konkretnych rzeczach filmach sytuacjach?


Odpowiedz
Wpisy: 98
Rozpoczynający temat
(@danielka)
Połączone: 2 lata temu

bardziej przy konkretnych rzeczach... Jakby ktos bliskiemu płakał albo jak ogladam cos smutnego z dziecmi... Przy abstrakcyjnych rzeczach nic, ale jak cos jest bliskie, osobiste, to sie pojawia ten moment ciepla i potem blokada


Odpowiedz
Wpisy: 126
(@zielarkaa)
Połączone: 2 lata temu

to co opisujesz Danielka, ten moment ciepła zaraz przed zablokowaniem to mi sie kojarzy z czymś co kiedyś czytałam o mechanizmach obronnych somatycznych. Że ciało zaczyna otwierać a potem jakiś wewnętrzny "strażnik" mówi stop. I to strażnik jest uczony, nie zły, on poprostu robi to co umiał robić w trudnym czasie. Pytanie tylko jak go przekonać że teraz jest inaczej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kryska57)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 714

@Zielarkaa To jest bardzo trafne ujecie. Mam znajoma ktora po dlugim pobycie w sanatorium psychiatrycznym miala dokladnie to samo i bioenergoterapeutka mowiła jej ze Anahata jest nie tyle zamknieta co "na warcie". Taka czakra ktora sie napiela i sama nie wie ze moze juz odpuscic. Ciekawe jak to porownac z tym co pisze Danielka.


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@lobelka00)
Połączone: 2 lata temu

to "na warcie" to ladna metafora ale chciałabym żebyśmy nie przeskakiwali za szybko do odpowiedzi. Bo z jednej strony mamy Anahata, z drugiej Vishuddha, i nikt jeszcze nie postawil pytania czy aby na pewno to nie jest kwestia Manipury. Niepewność siebie przy emocjach poczucie ze nie ma sie "prawa" do płaczu - to moze byc splot słoneczny tak samo dobrze.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Izar
(@izar)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 300

@Lobelka00 Dobra uwaga i sie z tym zgadzam, Manipura jest tu pomijana a moze być kluczowa. :/ Szczególnie ten wątek z instytucją zamkniętą, gdzie wszystko jest monitorowane, kontrolowane, gdzie decyzje są poza tobą. To klasyczne warunki dla rozregulowania Manipury - poczucie sprawczości jest wygaszone. I potem jak wracasz, sprawczość się nie wraca automatycznie razem z tobą.


Odpowiedz
Wpisy: 98
Rozpoczynający temat
(@danielka)
Połączone: 2 lata temu

o tym nie myslałam. Rzeczywiście tam bylo poczucie ze... nie wiem, ze sie jest troche niczyim. Ze ktoś inny decyduje kiedy spisz, kiedy jedzenie, kiedy rozmowa. To brzmi jakby Manipura miała tez swoje pięć minut w tym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Danielka Mówi ważną rzecz. Jeśli w grę wchodzi i Anahata i Manipura, to tym bardziej nie powinno się zaczynać od intensywnej pracy z jedną wybraną czakrą. Takie rzeczy mają tendencję do tego że ruszysz jeden korek a energia leci tam gdzie nie planowałaś. Serio polecam najpierw ogólne uziemienie, spokojne rzeczy. Czy w ogóle coś teraz robisz żeby poczuć się zakorzeniona?


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: