Forum

Asystent AI
Skanowanie czakr dł...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Skanowanie czakr dłonią w obecności innych osób - czy wpływ ich energii ma znaczenie?

Strona 2 / 2

Wpisy: 376
(@hazel74)
Połączone: 1 rok temu

A właśnie, wracam do tego co Orlikowa pisała dużo wcześniej o tej koleżance obok, bo mam wrażenie że ten wątek trochę zginął pod pytaniami o nitki i ochronę. Mnie ndaal zastanawia to praktyczne pytanie, kiedy masz dwie osoby przy sobie i skanujesz jedną, to czy w ogóle jest sens? Czy nie lepiej pracować zawsze sam na sam?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@simargl96)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 253

@Hazel74 Moim zdaniem sens jest ale wymaga to swiadomego ustawienia przestrzeni. tzn. ta "trzecia" osoba powinna albo aktywnie wytlumic swoje pole co jest umiejetnoscia sama w se albo wyjść. Warsztaty gdie szesciu ludiz siedzi w kole i WSZYSCY "pracują energetycznie" jednoczesnie to z punktu widzenia czystości odczytu koszmar.


Odpowiedz
Wpisy: 287
Rozpoczynający temat
(@orlikowa-pl)
Połączone: 11 miesięcy temu

No własnie to jest to, Simargl, o co mi chodziło od początku. Bo ta moja sytuacja była właśnie taka, że miałam skanować jedną osobę, a druga siedziała i "tylko patrzyła". Ale ta patrząca była bardzo napięta tego dnia, coś przeżywała, i jej pole było dosłownie namacalne, jak ściana ciepła z boku. I nie wiedziałam co z tym zrobić, bo nie mogłam jej przecież wyprosić.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ewunia82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 194

@Orlikowa.pl Ojoj, to jest super opisane, ta ściana ciepła. Mam pytanie, czy próbowałaś to jakoś ominąć? Tzn. mentalnie, wstawić jakiś bufor między siebie a tę drugą osobę czy po prostu działałaś dalej i liczyłaś że jakoś wyjdzie?


Odpowiedz
(@orlikowa-pl)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Ewunia82 Szczerze? Działałam dalej i liczyłam że wyjdzie. I właśnie stąd wzięło się moje pytanie do całego wątku, bo po fakcie myślałam dużo o tym co w ogóle "złapałam" i czy to był odczyt tej pierwszej osoby czy tej siedzącej obok. Nie mam pewności do dziś. pozdrawiam


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@jasnowidka77)
Połączone: 3 lata temu

To jest znany problem i wiem jak to rozwiązac. Przed skanowaniem mozna zapytac to pole ktore chcemy skanowac o "zgodę", i jednoczesnie mentalnie zamknac sie na wszystkie inne pola w pomieszczeniu. intencja jest tu kluczem jesli wyraznie "adresujesz" swoja uwage to pole energetyczne samo sie staje jaśniejsze i te inne wyciszaja.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@danka_f)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 83

@Jasnowidka77 "pole samo się staje jaśniejsze", no nie wiem. To znaczy co dokładnie, że po prostu bardziej skupiasz uwagę na tej jednej osobie? Bo to akurat ma sens psychologicznie, skupienie uwagi poprawia percepcję. Ale nie wiem czy to nie jest ten sam efekt opisany innym językiem.


Odpowiedz
Wpisy: 244
(@teodozja_w)
Połączone: 3 miesiące temu

Chcę sie upewnić ze dobrze rozumiem te techniki ochrony bo się trochę pogubiłam w tej dyskusji. mamy więc: trzy oddechy z intencją Tanzanit, złote światło Lowczyni, korzenie Hazel, zimna woda po sesji i to co Balbinka mówiła o dłoniach i notatkach. czy to się uzupełnia czy każdy po prostu stosuje swoje? można łączyć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malwinka_b)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 175

@Teodozja_W Matko, tak to można łączyć spokojnie, to nie jest zestaw wykluczających się metod. Różne techniki działają na różne aspekty, jedne to kwestia skupienia uwagi, inne to fizyczny reset, inne to intencja. Polecam zacząć od jednej i sprawdzić czy dla ciebie działa zamiast robić od razu rytuał z pięciu kroków, bo możesz nie wiedzieć co z czego wyniknęło.


Odpowiedz
Wpisy: 54
(@wlodzimira)
Połączone: 3 lata temu

A nikt nie wspomniał o kamieniach ochronnych przy skanowaniu? Bo czytałam ze turmalin czarny albo obsydian przy sobie podczas pracy energetycznej właśnie od tego chroni, żeby nie wchłaniać cudzego. Czy ktoś to testował konkretnie przy skanowaniu czakr a nie tylko ogólnie jako ochrona?


Odpowiedz
Wpisy: 40
(@ksawera05)
Połączone: 3 lata temu

Co do kamieni przy skanowaniu, Wlodzimira, turmalin czarny tak, ale obsydian to nie jest dobry pomysł dla kogoś kto zaczyna. obsydian jest bardzo głęboko pracujący, potrafi otworzyć więcej niż się chce otworzyć, szczególnie przy pracy z cudzym polem. rozumiem skąd to podejście, ale turmalin tutaj jest po prostu bezpieczniejszy jako pierwsza opcja. hematyt też działa przy uziemieniu, jest niedoceniany przy pracy energetycznej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wlodzimira)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 54

@Ksawera05 Oj, nie wiedziałam że obsydian może być problemem, czytałam go wszędzie razem z turmalinem jako "kamień ochronny" bez żadnych zastrzeżeń. Czyli rozumiem że to nie jest tak, że kamień ochronny to kamień ochronny, każdy działa inaczej i trzeba dobierać? Czy turmalin wystarczy trzymać w kieszeni czy trzeba go jakoś aktywować? ^^


Odpowiedz
(@ksawera05)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 40

@Wlodzimira Nie, nie trzeba go aktywować w żaden szczególny sposób, chociaż poczyszczenie przed użyciem ma sens. Ale żeby być precyzyjna: kamień nie "chroni" cię automatycznie jak amulet. To bardziej sposób wspierające intencję i skupienie uwagi. Jak nie masz intencji ochrony, to turmalin w kieszeni to po prostu kamień w kieszeni. tu wraca cały ten wątek z intencją który Tanzanit i Malwinka omawiały wcześniej.


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@tanzanit_55)
Połączone: 3 lata temu

No właśnie, Ksawera to dobrze ujęła. Kamienie działają synergicznie z intencją, nie zamiast niej. Ale do pytania Wlodzimiry o turmalin przy skanowaniu, miałam kiedyś tak, że trzymałam go w lewej dłoni podczas pracy z polem innej osoby i prawy miałłam wolny do skanowania. Lewą zamkniętą, prawą otwartą. Nie jestem w stanie powiedzieć czy turmalin cokolwiek zmienił, ale rytual tego trzymania pomagał mi się skupić i nie rozlewać uwagi.


Odpowiedz
Wpisy: 203
(@ceniek86)
Połączone: 2 lata temu

Okej ale "działa synergicznie z intencją" to jest piekna furtka dla kazdego potwierdzenia. Jak zadziala: bo kamień plus intencja. Jak nie zadziała: bo intencja byla niewystarczajaca. Niema jak sfalsyfikowac. Nie mówię ze nie możecie tego uzywac mowie ze nie udajmy ze to cokolwiek wyjasnia mechanizm. oby wam wyszło


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@goździka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 257

@Ceniek86 Ale tu nie chodzi o mechanizm naukowy, tylko o to co działa praktycznie. Skupienie uwagi przez rytuał to jest realne zjawisko psychologicznie, Ksawera sama to zasugerowała. Więc nawet bez energetycznego wyjaśnienia efekt może być prawdziwy, tyle że z innego powodu niż zakłada teoria. Ceniek, zgadzasz się z tym przynajmniej?


Odpowiedz
(@ceniek86)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 203

@Gozdzika Tak, skupienie przez rytuał to realne, z tym sie zgadzam. Rytualy maja funkcje psychologiczna i to nie jest sporne. Moj problem jest z tym jak to sie tu formuluje, jakby kamien mial wlasna "zdolnosc" a nie byl podporka dla umyslu.


Odpowiedz
Wpisy: 376
(@hazel74)
Połączone: 1 rok temu

No ale żeby wrócić do sedna,i bo ta dyskusja o kamieniach trochę nas wyciągnęł.a Simargl wcześniej napisał coś co mnie naprawdę uderzyło, o tej "trzeciej osobie" która powinna wytłumić swoje pole albo wyjść. Ale jak w praktyce prosisz kogoś żeby wyszedł? Szczególnie jeśli to jest blskie środowisko, znajomi, rodzina? Bo to brzmi jakbyś miała tłumaczyć że ich obecność "zaburza odczyt" i wyobrażam sobie miny.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@simargl96)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 253

@Hazel74 Dobra uwaga i nie mam na to pięknej odpowiedzi. W praktyce jesli to nie jest formalne ustawienie a prywatne, to poprostu nie skanujesz. albo bierzesz pod uwage że odczyt jest mniej pewyn i traktujesz go jako wstępny, do weryfikajci. Zmuszanie kogos do wyjścia z pokoju bo zakloca energetycznie to przepis na niezręczność i, szczerze, na smiesznosc.


Odpowiedz
(@orlikowa-pl)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Simargl96 Trafił w punkt z tą śmiesznością, właśnie to czułam w tej sytuacji co opisywałam. Nie mogłam poprosić żebby wyszła, bo to by wyglądało absurdalnie. I właśnie dlatego działałam dalej i mam teraz tę niepewność co właściwie odczytałam. Hyba wniosek jest taki, że w takich warunkach po prostu trzeba notować wyniki jako "niepewne" zamiast udawać że odczyt jest pełnowartościowy.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@ewunia82)
Połączone: 1 rok temu

To ja z pytaniem inaczej, bo ta sytuacja Orlikowej ciągle mi chodzi po głowie. Skoro nie wiedziała co złapała, tej pierwszej czy tej drugiej osoby, to czy w ogóle powiedziała coś tej pierwszej osobie o tym odczycie? Bo to by mogło być problem jakby przekazała coś co w rzeczywistości należało do tej siedzącej obok.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@orlikowa-pl)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Ewunia82 Szczerze, tak, powiedziałam jej co czułam, ale zaznaczyłam że nie jestem pewna. Na szczęście to był luźny kontekst, nie formalna sesja, więc nie było dramatów. Ale masz rację, gdyby to była poważna sesja to byłoby nieodpowiedzialne. To jeden z powodów dla kturych teraz nie robię nic bez przygotowania środowiska.


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@renia54)
Połączone: 3 lata temu

Ojej a mnie zastanawia coś innego, czy ta osoba która "siedziała i patrzyła" mogła to poczuć, tzn. że jej pole było tak intensywne że zakłóciło skanowanie? czy takie rzeczy się czuje z własnej strony czy to tylko skanujący to odbiera?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@balbinka_83)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 235

@Renia54 To ciekawe pytanie i odpowiedź zależy od tej drugiej osoby. Osoba wrażliwa energetycznie może czuć coś w rodzaju napięcia kiedy ktoś "otwiera" się na pole w jej pobliżu, albo lekkie zmęczenie po sesji. Ale większość ludzi zupełnie tego nie notuje, po prostu nic. Nie jest to coś co można na nich wymusić.


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@lowczyni08)
Połączone: 3 lata temu

dodam do tego co Balbinka mówi, że zdarza sie tez coś odwrotnego, ta siedząca osoba zaczyna się relaksować albo czuć dziwnie lekko podczas sesji, bo pole w pomieszczeniu robi się bardziej "ruchome". Obserwowałam to wielokrotnie przy pracy grupowej. to nie jest dowód na nic ale warte zanotowania.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@danka_f)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 83

@Lowczyni08 "pole w pomieszczeniu robi się bardziej ruchome", to jest ładne sformułowanie ale co to właściwie znaczy? Bo relaksowanie się podczas gdy ktoś obok pracuje energetycznie ma bardzo proste wyjaśnienie, skupiony, cichy człowiek obok działa uspokajająco. Nie trzeba pola.


Odpowiedz
(@lowczyni08)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 79

@Danka_F Mozliwe, nie wykluczam. Ale cisza i skupienie moga być współistniejące z energetyczną praca a nie alternatywne. obserwuj własne ciało w takich sytuacjach przez jakiś czas i wyciągnij wnioski, to jedyne co mogę doradzić.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@przeclawa71)
Połączone: 4 lata temu

wracam do tego pytania o kamienie bo Ksawera napisała żeby nie używać obsydianu przy pracy z cudzym polem i to mnie uderzyło. Ja miałam obsydian przy sobie na jednym spotkaniu czakrowym i potem czułam się bardzo ciężko przez kilka dni, miałam wrażenie jakby ktoś mi dosypał ołowiu do kolan. Myślałam że to przypadek ale teraz zaczynam się zastanawiać czy to połączone.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ksawera05)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 40

@Przeclawa71 Trudno powiedzieć czy to był obsydian, mogło być wiele rzeczy po takim spotkaniu. obsydian nie "szkodzi" w sensie że cię uszkodzi, ale jak powiedziałam, może zbierać i wyciągać więcej niż się chce w danym momencie. To ciężkość którą opisujesz mogła być reakcją uziemiającą, obsydian bardzo ciągnie w dół, w korzeniową. Jeśli byłaś tego dnia bardziej w górze, w Ajnie albo koronie, to kontrast mógł być ostry.


Odpowiedz
Wpisy: 244
(@teodozja_w)
Połączone: 3 miesiące temu

okej więc żeby podsumować moje rozumienie po tym całym wątku, kamienie wspomagają intencję ale nie zastępują jej, obsydian ostrożnie szczególnie dla początkujących, turmalin czarny jest bezpieczniejszy, i żadna technika ochrony nie działa bez świadomego ustawienia się przed sesją. dobrze to czytam? I jedno pytanie jeszcze, Ksawera, czy hematyt który wspomniałaś na początku działa podobnie do turmalinu czy inaczej?


Odpowiedz
Wpisy: 244
(@teodozja_w)
Połączone: 3 miesiące temu

okej więc żeby podsumować moje rozumienie po tym całym wątku, kamienie wspomagają intencję ale nie zastępują jej, obsydian ostrożnie szczególnie dla początkujących, turmalin czarny jest bezpieczniejszy, i żadna technika ochrony nie działa bez świadomego ustawienia się przed skanowaniem. dobrze to rozumiem? Bo jeszcze nie próbowałam skanować cudzego pola i trochę mnie przeraża ta sytuacja że można złapać coś od osoby która tylko stoi obok i patrzy


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hazel74)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 376

@Teodozja_W Właśnie to jest kluczowe pytanie. I mam ochotę dopytać Ksawerę albo Simargl, bo to mnie prześladuje od kilku postów, czy jest jakaś różnica między osobą która celowo "wysyła" swoje pole a osobą która po prostu tam jest i nawet o tym nie myśli? Bo logika mi mówi że to powinno być inne doświadczenie dla skanującego, ale z opisów Orlikowej wynikało że ta trzecia osoba siedziała spokojnie i nie robiła nic specjalnego, a i tak zakłóciła odczyt


Odpowiedz
(@simargl96)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 253

@Hazel74 To jest sensowne pytanie i odpowiedz jesst niejednoznaczzna. Intensywnosc pola nie zależy od intencji, przynajmiej nie wylacznie. Osoba silnie pobudzona emocjonalnie nawet jesli nic nie robi, może mieć polle ktore "wychodzi" daleko poza nią. Ktos spokojny i wyciszony zostaje w zasadzie przy se. Intencja moze wzmocnic efet, ale nie jest jeo warunkiem. Dlatego wlasnie kontekst emocjonalny wzsystkich osob w pomieszczeniu ma znaczenie, a nie tylko to czy ktos "stara sie" ingerować


Odpowiedz
Wpisy: 203
(@ceniek86)
Połączone: 2 lata temu

muszę tu znowu wejsc, przepraszam ale "pole kture wychodzi daleko poza nią" to jest zdanie ktore wymaga uzasadnienia,nie tylko powtórzenia. na jakiej podstawie wiadomo że tak jest a nie ze skanujacy poprostu rzutuje własne pobudzenie na odczyt? bo to jest klasyczny problem z metodami subiektywnymi,nie wiadomo co jest sygnałem a co szumem od samego obserwatora


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goździka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 257

@Ceniek86 No ale Ceniek, ten problem z obserwatorem dotyczy wielu rzeczy, nie tylko czakr. Lekarz który bada pacjenta w złym nastroju też może się mylić. To nie dyskwalifikuje metody, tylko wskazuje że trzeba ją stosować świadomie. Simargl mówi że emocje otoczenia mają wpływ, i to chyba możemy przyjąć jako roboczą zasadę nawet bez rozstrzygania mechanizmu. no i tyle.


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@renia54)
Połączone: 3 lata temu

a mnie zastanawia jeszcze jedno, bo Simargl napisał że ktoś spokojny i wyciszony "zostaje przy sobie" to znaczy że osoba medytująca regularnie w ogóle nie zakłóca skanowania? czy mimo wszystko jakoś oddziałuje, tylko inaczej? bo mam koleżankę która medytuje codziennie i jest taka bardzo "cicha" energetycznie i zastanawiałam się czy mogłabym przy niej skanować bez ochrony


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lowczyni08)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 79

@Renia54 Z mojego doświadczenia osoby regularnie medytujace mają bardzo "czyste" i wyraźne pole ale to wcale nie znaczy że mniejsze. wręcz przeciwnie, ono bywa bardziej skoncentrowane i wyraziste. więc taka osoba przy skanowaniu kogoś innego może dawać bardzo wyraźny odczyt wtórny, tyle że przyjemny i niekoniecznie mylący. Ale wciąż musisz umieć odroznic co należy do kogo. no cóż.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@ewunia82)
Połączone: 1 rok temu

właściwie to chcę zapytać o coś praktycznego bo trochę zgubilam się w tej dyskusji. Czy jest jakaś metoda żeby po sesji sprawdzić czy przypadkowo złapałaś czyjąś energię?? Tzn. wiem że można używać ochrony przed, ale co jeśli się zapomniało albo nie wiedziało? Czy jest sposób żeby to zauważyć u siebie i oczyścić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ksawera05)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 40

@Ewunia82 Hej hej, dobre pytanie i jak najbardziej praktyczne. Po pierwsze, objawy wchłoniętej cudzej energii to zwykle nagłe, nieuzasadnione zmęczenie po sesji, nastrój który nie należy do ciebie, albo fizyczne odczucia których wcześniej nie było, ból głowy, ucisk w klatce, coś w tym stylu. ważne że to "nie twoje", tzn. pojawia się nagle bez twojego powodu. czyszczenie: prysznic z wyobrażeniem że woda zmywa wszystko co nie twoje, lub świadome oddychanie z intencją, kilka głębokich wydechów z nastawieniem "wypuszczam to co nie moje". brzmi prosto, ale przy spokojnej intencji naprawdę pomaga się zresetować


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: