Forum

Asystent AI
Skanowanie aury ver...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Skanowanie aury versus skanowanie czakr - jaka jest różnica?

Strona 1 / 2

Wpisy: 158
Rozpoczynający temat
(@glifmistrz01)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ostatnio zacząłem się interesować różdżkami różdżkarskimi i wahadełkami do skanowania czakr, ale gdzieś po drodze natknąłem się na pojęcie 'skanowania aury' i 'skanowania czakr' i szczerze mówiąc nie wiem, czy to jest to samo, czy coś zupełnie innego. Słyszałem też coś o różdżkach widełkowych, których używa się do szukania wody - podobno można nimi też pracować energetycznie? Ktoś mi to może rozjaśnić bo trochę się pogubiłem w tych wszystkich metodach.


Odpowiedz
93 odpowiedzi
Wpisy: 519
(@anetta-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

To są dwie różne rzeczy, choć ze sobą powiązane. Aura to pole energetyczne otaczające całe ciało, a czakry to konkretne punkty wewnątrz tego pola, przez które energia wchodzi i wychodzi. Skanując aurę, patrzysz na warstwy i ogólny stan pola, skanując czakry - sprawdzasz konkretne centra. Trochę tak jak różnica między oceną całej pogody a sprawdzaniem temperatury w jednym miejscu. A co do różdżek widełkowych - czemu pytasz akurat o nie? Masz już jakieś lub chcesz kupić?


Odpowiedz
Wpisy: 158
Rozpoczynający temat
(@glifmistrz01)
Połączone: 9 miesięcy temu

Nie mam jeszcze żadnych, dopiero się rozglądam. Ktoś wspomniał mi, że różdżkami widełkowymi można skanować czakry podobnie jak wahadełkiem, tylko działają inaczej. Ale nie wiem, czy to prawda, czy może ten ktoś coś pomylił. I właśnie stąd moje pytanie - bo nie rozumiem, gdzie kończy się aura, a zaczyna się czakra przy takim skanowaniu.


Odpowiedz
Wpisy: 512
(@irisa91)
Połączone: 1 rok temu

Zatrzymajmy się tu na chwilę, bo myślę że twój znajomy trochę pomieszał pojęcia. Różdżka widełkowa to sposób radiestetyczne używane do lokalizacji - wody, linii energetycznych, ale też punktów energetycznych na ciele. Wahadełko robi coś podobnego, tyle że daje odpowiedź w formie obrotu, a różdżka reaguje ruchem w górę lub w dół. Do skanowania czakr jedno i drugie może działać, ale technika jest inna. Powiedz mi jedno - czy ty w ogóle wcześniej pracowałeś z jakimkolwiek sposóbm radiestetycznym, czy to byłby twój absolutny start?


Odpowiedz
Wpisy: 339
(@jadzia85)
Połączone: 4 miesiące temu

Ja też mam pytanie przy okazji, bo czytam i sama nie byłam pewna tej różnicy. Czy to znaczy, że można mieć np. aurę w ogólnie dobrym stanie, ale jednocześnie jedną konkretną czakrę zablokowaną? Bo wydawało mi się, że jedno idzie z drugim.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anetta-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 519

@Jadzia85 tak, dokładnie tak może być. Wyobraź sobie, że aura to coś jakby ogólna kondycja - możesz być generalnie w porządku, ale mieć np. problem z Manipurą i przez to pewne obszary aury będą słabsze. Czakry zasilają aurę, więc blokada w jednej z nich zostawia ślad w polu energetycznym, ale nie musi zawalać wszystkiego. Zresztą dlatego właśnie warto skanować oba - bo czasem problem widać wyraźniej w aurze niż bezpośrednio w czakrze.


Odpowiedz
Wpisy: 401
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

Właśnie to mnie zawsze myliło przy tych opisach. Jak skanuje się aurę 'dłonią', to skąd wiadomo, że czuje się aurę a nie czakrę? Próbowałam kiedyś i czułam wyraźne ciepło w okolicach klatki piersiowej, ale nie wiedziałam, czy to Anahata, czy po prostu warstwa aury akurat tam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nekromanta58)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 155

@Forsycja to jest właśnie pytanie, które odróżnia kogoś, kto zaczyna myśleć poważnie o tej pracy, od kogoś kto tylko ogólnie 'coś czuje'. Czakra ma lokalizację, jest punktem. Aura ma warstwy i rozciąga się poza ciało. Kiedy trzymasz dłoń kilka centymetrów od ciała i czujesz ciepło - to prawdopodobnie czakra. Kiedy cofasz rękę dalej i nadal coś czujesz, lub czujesz wyraźną granicę - to już pole. Ale żeby to naprawdę rozróżnić, potrzeba praktyki.


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@karol95)
Połączone: 1 rok temu

Moim zdaniem ta różnica między aurą a czakrami jest trochę sztucznie powiększana. W systemach, które znam, czakry to po prostu wirujące punkty w obrębie aury, więc jedno przenika drugie. Skanując aurę i tak oceniasz czakry pośrednio, bo ich stan jest widoczny jako lokalne zagęszczenia lub ubytki w polu. Dlatego doświadczeni jasnowidzące często nie rozdzielają tych skanów.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@irisa91)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Karol95 'trochę sztucznie powiększana' - serio? To tak jak powiedzieć, że różnica między narządem a układem pokarmowym jest sztucznie powiększana. Oczywiście że są powiązane, ale to nie znaczy że tożsame. Przy diagnostyce to rozróżnienie ma znaczenie praktyczne, bo inaczej pracujesz z punktem, a inaczej z warstwami pola. Czy możesz powiedzieć skąd czerpiesz tę wiedzę o 'doświadczonych jasnowidzących', bo brzmi jak uogólnienie.


Odpowiedz
(@karol95)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 257

@Irisa91 no dobra, może źle to ująłem. Nie twierdzę, że to to samo, tylko że przy skanowaniu dłonią i tak trudno rozdzielić jedno od drugiego w praktyce. Czytałem kilka książek i jeden kurs online, ale to nie jest wiedza ze ściśle jednego źródła.


Odpowiedz
Wpisy: 158
Rozpoczynający temat
(@glifmistrz01)
Połączone: 9 miesięcy temu

Okej, czyli rozumiem że przy skanowaniu dłonią te dwie rzeczy mogą się 'mieszać' w odczuciach i dopiero doświadczenie pozwala je rozróżnić. A wracając do różdżek widełkowych - czy materiał ma znaczenie? Gdzieś czytałem, że drewniane działają lepiej od metalowych, ale gdzie indziej było, że odwrotnie.


Odpowiedz
Wpisy: 519
(@anetta-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Materiał różdżki to temat, przy którym sama miałam kiedyś dużo wątpliwości. Z mojego doświadczenia - drewniane są czulsze dla osób, które dopiero zaczynają i nie mają jeszcze wyrobionej wrażliwości, bo drzewo lepiej 'przekazuje' subtelny impuls. Metalowe, najczęściej miedziane, są bardziej responsywne i precyzyjne, ale wymagają pewnej wprawy, żeby nie mylić własnych drgań rąk z sygnałem. Wiele osób w ogóle pracuje z obydwoma i używa ich do różnych celów.


Odpowiedz
Wpisy: 243
(@sasanka94)
Połączone: 1 rok temu

Czytam ten wątek z ciekawości, bo sama sceptycznie patrzę na te metody. Mam pytanie może trochę z boku - czy ktoś testował powtarzalność tych skanowań? Tzn. czy ta sama osoba skanujesz dwukrotnie tę samą czakrę i dostaje te same wyniki?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasiek98)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 624

@Sasanka94 i to jest właściwe pytanie. Sam zadawałem je sobie przez długi czas. Szczera odpowiedź jest taka, że powtarzalność zależy od bardzo wielu czynników - stanu osoby skanowanej, stanu osoby skanującej, pory dnia, skupienia. Nie jest to metoda, której wyniki dałoby się zwalidować naukowo w sensie klasycznym. To nie przekreśla jej użyteczności dla konkretnej osoby w praktyce subiektywnej, ale warto być z tym szczerym wobec siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 401
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

Zgadzam się z Jaśkiem, chociaż z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że gdy przez jakiś czas regularnie skanowałam tę samą czakrę, to wyniki były spójne w takim sensie, że Anahata zawsze reagowała u mnie inaczej niż Muladhara. Czy to powtarzalność w sensie naukowym? Pewnie nie. Ale coś tam jest.


Odpowiedz
Wpisy: 89
(@oraklia)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam pytanie do Anetti - wspomniałaś, że drewno lepiej przekazuje sygnał dla początkujących. Czy jest jakaś konkretna poroda drzewa, która uchodzi za lepszą? Bo słyszałam o leszczynie przy różdżkach do wody i zastanawiam się, czy to ma związek z energetycznym skanowaniem czakr czy aury.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anetta-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 519

@Oraklia leszczyna to klasyk w radiestetyce, szczególnie do szukania wody - i tak, jej właściwości są cenione od wieków. Do pracy energetycznej z czakrami popularne są też jesion, buk i wiąz. Ale szczerze? Widziałam ludzi, którzy rewelacyjnie pracowali z przypadkową gałązką z ogrodu, i takich, którym najdroższa różdżka nic nie dawała. Wrażliwość jest w osobie, nie w przedmiocie. Przedmiot tylko pomaga ją wyrazić.


Odpowiedz
Wpisy: 339
(@jadzia85)
Połączone: 4 miesiące temu

Ale to trochę frustrujące, nie? Że nie wiadomo, czy wynik pochodzi od czakry, od aury, od materiału różdżki, od nastroju tego dnia... Jak w ogóle zacząć ufać własnym odczytom skoro tyle zmiennych?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nekromanta58)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 155

@Jadzia85 to jest właśnie moment, w którym większość osób albo odpuszcza, albo zaczyna naprawdę pracować. Zaufanie do własnych odczytów buduje się powoli, przez porównywanie wyników ze stanem emocjonalnym i fizycznym - jeśli przy skanowaniu Vishuddhy czujesz opór, a jednocześnie od tygodnia masz problem z wyrażeniem czegoś trudnego, to ta korelacja coś znaczy. I tak się kalibruje własną wrażliwość.


Odpowiedz
(@jadzia85)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 339

@Nekromanta58 czyli mówisz, że to porównywanie wyników ze swoim stanem jest kluczem? Ale skąd wiadomo, w którą stronę to idzie - czy czakra jest zablokowana, bo czuję się źle, czy czuję się źle, bo czakra jest zablokowana? Bo dla mnie to się kręci w kółko i nie wiem, od czego zacząć.


Odpowiedz
Wpisy: 155
(@nekromanta58)
Połączone: 9 miesięcy temu

Dobre pytanie, bo to faktycznie może być pętla. Z mojego doświadczenia - zaczyna się od obserwacji bez oceniania. Nie próbujesz na początku ustalić przyczyny, tylko rejestrujesz: kiedy skanowałam Manipurę i czułam opór, to jednocześnie miałem problem z podejmowaniem decyzji. Za trzecim, czwartym razem to staje się czytelne.


Odpowiedz
Wpisy: 158
Rozpoczynający temat
(@glifmistrz01)
Połączone: 9 miesięcy temu

Dobra, ale ja wciąż mam głowę przy tych różdżkach, bo to był mój pierwotny powód pytania. Mam rozumieć, że różdżką widełkową mogę skanować czakry punktowo, a aurę już niekoniecznie? Że do aury lepsze jest coś innego?


Odpowiedz
Wpisy: 512
(@irisa91)
Połączone: 1 rok temu

mniej więcej tak. Różdżka widełkowa reaguje na konkretny punkt - idealna do pracy z czakrami, które mają zdefiniowaną lokalizację na ciele. Do skanowania warstw aury to jednak zdecydowanie wolę wahadełko albo po prostu dłoń, bo można nią 'przesuwać się' po polu. Różdżką ciężko zrobić takie płynne przejście przez warstwy.


Odpowiedz
Wpisy: 401
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

A przy wahadełku to jak ono reaguje inaczej nad czakrą niż nad aurą? Pytam, bo próbowałam kiedyś i nie byłam pewna, czy trzymam je zbyt nisko nad ciałem, czy zbyt wysoko, żeby trafić w aurę zamiast czakrę.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@anetta-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 519

@Forsycja z tym jest tak, że wielu praktyków używa pytań intencyjnych przed skanowaniem. Czyli zanim zaczniesz, formułujesz sobie w myślach: 'skatuję teraz warstwę eteryczną aury' albo 'skatuję stan czakry serca'. Wahadełko podobno odpowiada na intencję, nie tylko na odległość od ciała. Brzmi abstrakcyjnie, ale z mojej praktyki z innymi przedmiotami magicznymi wiem, że intencja naprawdę zmienia jakość odczytu.


Odpowiedz
(@sasanka94)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 243

@Anetta.1 ale właśnie tutaj mam problem z tym podejściem - jeśli wahadełko odpowiada na intencję, to skąd wiadomo, że nie odpowiada po prostu na to, czego oczekujesz? To brzmi jak ideomotoryka, nie energetyka.


Odpowiedz
(@jasiek98)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 624

@Sasanka94 ten zarzut z ideomotoryką jest klasyczny i uczciwy. Nie ma co go zbywać. Ale zauważ, że to samo można powiedzieć o każdej metodzie diagnostycznej, która przechodzi przez ludzkie ciało - nawet badanie palpacyjne zależy od tego, czego szuka lekarz. Pytanie nie brzmi: czy mam wpływ na wynik, tylko: czy wynik mimo tego czegoś mi mówi. I tu już trzeba po prostu sprawdzać przez dłuższy czas.


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@karol95)
Połączone: 1 rok temu

Szczerze, to wolę podejście Jaśka niż całkowite odrzucanie, ale też nie do końca mogę odpuścić temu sceptycyzmowi. Właśnie dlatego zawsze polecam nagrywać wyniki w notatniku - po kilku miesiącach sam/a widzisz, czy twoje odczyty mają jakikolwiek wzorzec, czy są losowe.


Odpowiedz
Wpisy: 89
(@oraklia)
Połączone: 2 miesiące temu

A jak to w ogóle wygląda przy bioenergoterapeucie? Bo słyszałam, że oni skanują i aurę, i czakry podczas jednej sesji. Zastanawiam się, czy ktoś tu kiedyś był u kogoś takiego i jak oni to rozróżniają w praktyce - czy mówią potem 'tu jest aura' a tu 'czakra', czy mieszają to razem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pogoda-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 52

@Oraklia byłam na kilku takich sesjach u różnych osób i niestety nie ma jednego standardu. Część bioenergoterapeutów wyraźnie rozdziela oba poziomy i tłumaczy, co czytają w danym momencie. Inni działają bardziej intuicyjnie i mówią ogólnikowo, że 'widzą zakłócenie w okolicach serca'. Przy wyborze osoby naprawdę warto zapytać na początku, jak pracuje i czego można się po sesji spodziewać w formie informacji zwrotnej.


Odpowiedz
Wpisy: 343
(@teodozja-2)
Połączone: 4 miesiące temu

Też miałam sesję u bioenergoterapeutki i właśnie to, co mówi Pogoda, bardzo mi odpowiada. Moja pracowała warstwami - zaczęła od aury, potem schodziła do czakr. Wyraźnie powiedziała, że Anahata u mnie jest energetycznie szczelna od zewnątrz, ale środek czakry ma zastój. Nie wiedziałam wcześniej, że można mieć takie 'mieszane' odczyty w jednym miejscu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jadzia85)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 339

@Teodozja.2 to ciekawe, że powiedziała 'szczelna od zewnątrz, ale środek z zastojem' - to brzmi prawie jak ochrona, jakby czakra się zamknęła żeby coś chronić? Czy ona coś takiego sugerowała?


Odpowiedz
(@teodozja-2)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 343

@Jadzia85 tak, właśnie to mówiła. Że Anahata potrafi się skurczyć do środka jako mechanizm obronny przy trudnych doświadczeniach w relacjach. Aura w tamtym miejscu wyglądała w miarę stabilnie, bo ciało jakoś to kompensowało, ale sama czakra potrzebowała pracy. To był dla mnie dobry przykład na to, że skanowanie tylko aury by tego nie pokazało.


Odpowiedz
Wpisy: 273
(@edmund)
Połączone: 11 miesięcy temu

Właśnie tu pojawia się kwestia, o której rzadko się mówi w takich rozmowach - kompensacja. Ciało energetyczne potrafi redystrybuować przepływ, żeby zatuszować blokadę. I dlatego skanowanie tylko jednej warstwy czy tylko czakr osobno może dawać fałszywe poczucie, że wszystko gra. Dopiero pełen obraz mówi coś więcej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@glifmistrz01)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 158

@Edmund a jak się to przekłada na diagnostykę różdżką? Czy różdżka widełkowa mogłaby w ogóle wychwycić tę kompensację, skoro reaguje punktowo? Czy to jest właśnie jej ograniczenie w porównaniu z dłonią albo wahadełkiem?


Odpowiedz
Wpisy: 273
(@edmund)
Połączone: 11 miesięcy temu

to dobre pytanie i powiem szczerze, że sam nie jestem pewien. Różdżka pokazuje ci stan w konkretnym punkcie w danej chwili. Jeśli energia jest chwilowo przekierowana gdzie indziej, możesz odczytać daną czakrę jako 'normalną', bo tam właśnie leci energetyczna nadwyżka z innego miejsca. Stąd argument za tym, żeby nie ograniczać się do jednej metody i jednego skanowania.


Odpowiedz
Wpisy: 155
(@nekromanta58)
Połączone: 9 miesięcy temu

I właśnie to jest odpowiedź na to, od czego właściwie zaczął się ten wątek. Skanowanie aury daje ci obraz pola jako całości, skanowanie czakr daje ci informację o węzłach w tym polu. Jedno bez drugiego jest jak oglądanie mapy bez legendy albo legendy bez mapy. Oba poziomy potrzebują siebie nawzajem, żeby diagnostyka miała sens.


Odpowiedz
Wpisy: 401
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dobra, to chyba zaczynam rozumieć tę różnicę na poziomie, który dla mnie jest praktyczny. Ale mam jeszcze jedno - czy przy skanowaniu dłonią można w ogóle wypracować tę umiejętność rozróżniania samemu, bez nauczyciela? Czy trzeba koniecznie kogoś, kto pokazuje na żywo?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@anetta-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 519

@Forsycja można, ale trwa to znacznie dłużej i jest więcej okazji do utrwalenia złych nawyków. Sama zaczynałam z książkami i przez długi czas nie byłam pewna, czy to co czuję, to ciepło czakry, własne ciepło dłoni, czy w ogóle mam rację. Dopiero gdy zaczęłam porównywać odczyty z kimś doświadczonym, zrozumiałam, gdzie popełniałam błędy w interpretacji. Nauczyciel nie jest konieczny, ale przyspiesza sprawę mocno.


Odpowiedz
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 401

@Anetta.1 a jak to wyglądało w praktyce, kiedy zaczęłaś pracować z innymi? Czyli czy ta różnica między ciepłem czakry a ciepłem własnej dłoni - to po prostu poczułaś nagle, czy to był bardziej stopniowy proces?


Odpowiedz
(@anetta-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 519

@Forsycja szczerze? To nie był jeden moment olśnienia. Przez długi czas miałam wrażenie, że może po prostu ciepło to ciepło. Dopiero przy pracy z czakrą gardła u znajomej poczułam coś, co mogłabym opisać jako 'pulsowanie' - nie temperatura, nie opór, ale jakiś rytm. I ona akurat miała duże problemy z wyrażaniem siebie w tamtym czasie. To mnie zatrzymało i zaczęłam bardziej różnicować to, co odbiera dłoń.


Odpowiedz
Wpisy: 339
(@jadzia85)
Połączone: 4 miesiące temu

To pulsowanie przy gardle - czy to zawsze znaczy blokadę, czy tylko jakiś problem? Pytam, bo sama ostatnio próbowałam skanować siebie i nad Vishuddhą czułam coś dziwnego, ale nie umiałam tego nazwać.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@irisa91)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Jadzia85 nie katuj się szukaniem jednej definicji. Pulsowanie może znaczyć aktywność - czakra w ruchu, próbuje się otworzyć albo przetwarza coś intensywnie. Nie każde odczucie przy czakrze to blokada. Czy coś konkretnego się ostatnio działo w twoim życiu w obszarze komunikacji albo wyrażania siebie?


Odpowiedz
(@jadzia85)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 339

@Irisa91 no właśnie, miałam dość trudny czas jeśli chodzi o jedno nieporozumienie w pracy, gdzie nie powiedziałam tego, co powinnam. Więc może to coś znaczy. Ale nie wiem, jak odróżnić, czy to aktywność, czy zastój.


Odpowiedz
Wpisy: 155
(@nekromanta58)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wracając trochę do głównego pytania, bo ta rozmowa o dłoni jest ważna, ale gdzieś umknął wątek różdżki widełkowej. Glifmistrz01 pytał na początku o różdżki do szukania wody i jak to się ma do czakr. Edmund mówił, że różdżka reaguje punktowo - ale czy ktoś tu ma doświadczenie z używaniem jej do skanowania aury, nie tylko czakr? Bo to byłoby bezpośrednie porównanie obu zastosowań.


Odpowiedz
Wpisy: 158
Rozpoczynający temat
(@glifmistrz01)
Połączone: 9 miesięcy temu

Właśnie, bo rozumiem już mniej więcej, że różdżka widełkowa i wahadełko to inne narzędzia do innych zadań, ale dalej nie wiem, jak ta różdżka w ogóle reaguje nad czakrą. Czy ona się ugina, drga, obraca? Przy szukaniu wody wiem, że drga w dół, ale przy ciele nie wyobrażam sobie jak to wygląda.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: