Forum

Asystent AI
Przepisywanie afirm...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Przepisywanie afirmacji na czakry - czy forma i powtórzenia mają znaczenie?

Strona 4 / 4

Wpisy: 347
(@bogusia81)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ja mam dokładnie odwrotny problem niż Radgost - nie czuję kiedy coś staje. Siedzę, piszę, wszystko wydaje się okej, a potem jak Eleonorka mówi żeby szukać sygnałów ciała to myślę sobie - no nie wiem czy cokolwiek czułam. Może jestem za bardzo w głowie żeby to rejestrować?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@granacik93)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 347

@Bogusia81 ja miałam tak samo przez długi czas. Zaczęło mi pomagać pisanie przed sesją jednego zdania o tym jak się czuję fizycznie, nie energetycznie, tylko dosłownie - czy ramiona są napięte, czy oddech płytki. Taki checkpoint żeby w ogóle wejść do ciała zanim zacznę afirmacje. Może spróbuj?


Odpowiedz
(@bogusia81)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 347

@Granacik93 a to piszesz w tym samym zeszycie co afirmacje czy osobno? I co potem z tym robisz, porównujesz z czasem czy to bardziej jednorazowe wejście?


Odpowiedz
(@granacik93)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 347

@Bogusia81 w tym samym, przed afirmacjami. Nie analizuję specjalnie, ale jak po miesiącu patrzę wstecz to widać wzorce - że w pewnych dniach tygodnia ramiona zawsze napięte, albo że płytki oddech był przed trudnymi dniami w pracy. To nie dotyczy bezpośrednio czakr ale pomaga mi w ogóle zauważać co się dzieje w ciele.


Odpowiedz
Wpisy: 703
(@jacek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słuchajcie, tu pojawia się coś interesującego bo właściwie opisujecie coś co jest bliżej techniki journalingu albo body scan z uważności niż pracy z czakrami per se. I pytanie do Seid albo Eleonorki - czy to jest dla was integralna część praktyki czakrowej czy uzupełnienie zewnętrzne? Bo mi się wydaje że to ważne rozróżnienie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2215

@Jacek powiem tak - dla mnie to zależy od szkoły z której pochodzi dana praktyka. Są systemy gdzie skanowanie ciała jest wprost częścią pracy z czakrami, są takie gdzie afirmacja to wyłącznie warstwa mentalna i ciało jest osobno. Nie ma jednej odpowiedzi. A jakie ty masz zdanie na ten temat, bo pytasz jakby miałeś wyczucie że jedno wyklucza drugie?


Odpowiedz
(@jacek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 703

@Seid nie, nie uważam że wyklucza. Raczej chciałem żeby ktoś powiedział wprost że te techniki ciała to są metody psychologiczne które można połączyć z pracą czakrową, ale nie są tożsame. Bo myślę że Bogusia i inni będą efektywniej pracować jak będą wiedzieć że robią dwie rzeczy naraz, a nie jedną.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@czeremcha91)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ale wracając do pytania Radgosta o to czy pracować na jednej czakrze i ignorować resztę - mam wrażenie że to może być zależne od tego co blokuje. Jak mam konkretny temat życiowy to skupiam się na jednej. Jak czuję ogólny chaos to robię krótką serię po jednej afirmacji na każdą, od korzenia w górę. Czy ktoś w ogóle próbował takiej kolejności od dołu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pyromanta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 228

@Czeremcha91 robiłem tak przez jakiś czas - od Muladhary w górę, jedna afirmacja każda, cała sesja zajmowała może piętnaście minut. Nie wiem czy to 'działało' na czakry ale miałem poczucie że dzień zaczyna się bardziej poukładany. Chociaż jak Jacek by zapytał to pewnie bym musiał przyznać że nie wiem czy to efekt kolejności czy po prostu rytuał poranny który daje poczucie kontroli.


Odpowiedz
Wpisy: 408
(@fanar)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie może głupie ale nie rozumiem - jak się pisze afirmacje od korzenia w górę to pisze się jedną per czakra i przechodzi dalej, czy coś jak czujesz że 'weszło' to dopiero dalej? Bo jak mam pisać jedną na siedem to to trwa może dwie minuty i zastanawiam się czy to nie za mało żeby cokolwiek poczuć.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Fanar dobre pytanie i nie ma jednej odpowiedzi, bo zależy od celu sesji. Jak robisz to jako wejście przed właściwą pracą z konkretną czakrą to może być rzeczywiście po jednej. Jak to ma być całościowa praca to inaczej. Ale chcę zapytać - dlaczego mierzysz czy 'weszło'? Co rozumiesz przez to że coś wchodzi?


Odpowiedz
(@fanar)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 408

@Eleonorka56 no właśnie nie wiem jak rozumieć, stąd pytam. Czytałem że powinno być jakieś odczucie rezonowania, ale nie wiedziałem jak to rozpoznać więc może dlatego mówione mi nigdy nie dawało nic konkretnego.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@alinka92)
Połączone: 2 miesiące temu

Rezonowanie to takie słowo które mi też zawsze sprawiało problem - co to znaczy dosłownie? Bo jak pytam to ludzie mówią 'po prostu poczujesz' i to mi za mało. Czy to jest coś fizycznego jak ciepło czy raczej zmiana myśli w trakcie pisania?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szafirek84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 239

@Alinka92 nie szukaj definicji z góry bo to pułapka. Jak wiesz czego szukasz to możesz zacząć to produkować. Lepiej po sesji zadaj sobie jedno pytanie - czy coś jest inne niż przed. To 'inne' może być spokojniejszy oddech, myśl która się pojawiła, mniejsze napięcie w szczęce. Cokolwiek. Zapisz to bez oceniania czy to właściwy sygnał.


Odpowiedz
Wpisy: 246
(@kasjopea)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja jeszcze wracam do tematu powtórzeń bo Alinka pytała wcześniej a trochę to zostało bez rozwinięcia - czy ktoś zauważył że ta sama afirmacja pisana 108 razy a nie 21 daje jakościowo inny efekt, nie tylko więcej tego samego? Mnie zastanawia czy przy bardzo dużej liczbie powtórzeń coś się zmienia w samym procesie pisania.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bogusia81)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 347

@Kasjopea pisałam 108 razy raz i po jakichś pięćdziesięciu miałam wrażenie że piszę automatycznie i myślę zupełnie o czymś innym. Nie wiem czy to było złe czy może właśnie o to chodzi, żeby wyłączyć świadomą kontrolę? Ale nie wiedziałam co z tym zrobić.


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2215

@Bogusia81 a to jest właśnie ciekawy punkt - część tradycji zakłada że właśnie ten automat jest celem, żeby przejść przez barierę kontroli świadomej i trafić głębiej. Ale inne szkoły powiedzą że jak jesteś gdzie indziej myślami to tracisz intencję i całe ćwiczenie jest bezużyteczne. Który sposób pracy bardziej do ciebie przemawia intuicyjnie?


Odpowiedz
Wpisy: 59
Rozpoczynający temat
(@radgost52)
Połączone: 1 rok temu

To co Seid napisał o tym automacie mnie trochę niepokoi - bo jak piszę afirmacje to właśnie staram się być jak najbardziej obecny, żeby 'wchodziło'. A tu wychodzi że może to niekoniecznie potrzebne? Albo że zależy od tradycji? Nie wiem której ufać.


Odpowiedz
Wpisy: 2215
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

właśnie to jest clou - nie chodzi o zaufanie jednej tradycji, tylko o to żebyś wiedział w co ty wierzysz mechanizmem tej pracy. Bo jak wierzysz że to działa przez intencję to rozproszenie jest problemem. Jak wierzysz że przez powtarzanie na poziomie podświadomości to może nie jest. Ale najpierw odpowiedz sobie na to pytanie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kasjopea)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 246

@Seid ale jak ktoś jest na początku drogi to skąd ma wiedzieć w co wierzy mechanizmem? Ja na przykład nie wiem. Próbuję różnych rzeczy i obserwuję. Czy to znaczy że moja praca jest bezużyteczna dopóki nie mam teorii?


Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Kasjopea nie, obserwacja jest świetnym punktem startowym, naprawdę. Ale zauważ, że to czego szukasz obserwując zmienia to co zauważasz. Jak nie masz żadnej hipotezy to możesz siedzieć miesiącami i nie wiedzieć co właściwie mierzysz. Dlatego Seid pyta o mechanizm - nie żebyś miała gotową odpowiedź, tylko żebyś zaczęła ją świadomie szukać.


Odpowiedz
Wpisy: 347
(@bogusia81)
Połączone: 1 miesiąc temu

Mnie to pytanie o mechanizm trochę blokuje żeby w ogóle zacząć. Jak mam to wszystko przemyśleć zanim zacznę pisać to może nigdy nie zacznę. Czy ktoś po prostu zaczął bez teorii i potem jakoś to ułożył?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@granacik93)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 347

@Bogusia81 ja tak miałam. Zaczęłam pisać bo przeczytałam gdzieś przepis, bez głębszego rozumienia. Teoria przyszła potem, z obserwacji. Ale teraz jak patrzę wstecz to rozumiem że sporo czasu pisałam trochę w ciemno. Nie mówię że to był błąd, ale jakby ktoś mi wcześniej zadał to pytanie Seida to pewnie poszłabym sprawniej.


Odpowiedz
Wpisy: 408
(@fanar)
Połączone: 2 lata temu

A wracam do tego co powiedziała wcześniej Eleonorka o 'wchodzeniu' afirmacji - czy jest jakiś sygnał który wyraźnie wskazuje że afirmacja zadziałała na konkretną czakrę? Pytam bo temat w tytule jest o formie i powtórzeniach, ale chyba nie da się ocenić czy forma ma znaczenie jeśli nie wiadomo jak w ogóle oceniać efekt.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@szafirek84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 239

@Fanar dobra obserwacja. I właściwie odpowiedź na twoje pytanie zależy od tego czy pracujesz z energią bezpośrednio czy z objawem. Jak masz blokadę Vishuddhy bo unikasz trudnych rozmów to możesz ocenić po tym czy ta konkretna rozmowa była łatwiejsza. To jest namacalne. Trudniej z Ajną bo tam zmiany są bardziej subtlne i opóźnione.


Odpowiedz
(@jacek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 703

@Szafirek84 ale to co opisujesz to właściwie ocena zmiany behawioralnej, nie energetycznej. Czy to jest to samo dla ciebie? Pytam serio, bo to może być klucz do całej tej dyskusji o powtórzeniach - czy afirmacja ma zmieniać energię czy zachowanie.


Odpowiedz
(@szafirek84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 239

@Jacek dla mnie to nie jest 'to samo' ale jest powiązane. Zmiana energetyczna bez zmiany w życiu to dla mnie trochę abstrakcja. Ale rozumiem że pytasz o kierunek kauzalny - czy najpierw energia a potem zachowanie, czy odwrotnie. Nie wiem. Pewnie zależy od osoby.


Odpowiedz
Wpisy: 228
(@pyromanta)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tej wymiany między Jackiem a Szafirkiem i mam wrażenie że krążymy wokół czegoś ważnego. Mnie to przypomina numerologiczne patrzenie na powtórzenia - tam liczba 108 ma konkretne uzasadnienie matematyczne i astronomiczne, nie tylko rytualntne. Ciekawe że przy afirmacjach nikt tego nie kwestionuje, po prostu przejmujemy liczbę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czeremcha91)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 213

@Pyromanta no właśnie, skąd w ogóle wzięła się ta liczba 108 w kontekście afirmacji na czakry? Bo u mnie w głowie to było zawsze 'tradycja' ale teraz jak pytasz to nie wiem skąd to konkretnie pochodzi.


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2215

@Czeremcha91 108 pochodzi z tradycji hinduskiej i jest obecna w różnych kontekstach - tyle koralików na malach, tyle imion bóstw, powiązania z astronomią. Do praktyki zachodniej weszła przez jogę i stała się takim ustandaryzowanym numerem bez zawsze zachowanego kontekstu. To nie znaczy że jest zła - ale warto wiedzieć że nie jest to liczba 'czakrowa' z zasady.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@alinka92)
Połączone: 2 miesiące temu

Przepraszam że pytam może zbyt prosto ale skoro 108 nie jest 'czakrowa' jak mówi Seid, to czy liczba 7 nie miałaby większego sensu? Bo czakr jest 7 i może 7 afirmacji na każdą, albo 7 razy każda? Czy to głupie myślenie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Alinka92 wcale nie głupie, to ciekawa intuicja. Znam osoby które pracują właśnie na siódemkach i twierdzą że to lepiej 'siedzi' im niż 108. Problem jest inny - 7 to za mało żeby wejść w jakikolwiek rytm powtarzania. Ale jako struktura sesji, siedem afirmacji po jednej na każdą czakrę, to ma sens.


Odpowiedz
Wpisy: 347
(@bogusia81)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dobra ale wróćmy do meritum bo trochę odpłynęłyśmy - Radgost pytał na początku czy forma i powtórzenia mają znaczenie. Po całej tej dyskusji mam wrażenie że odpowiedź brzmi 'zależy od mechanizmu w który wierzysz' i to mnie nie satysfakcjonuje. Czy ktoś może powiedzieć co konkretnie zmieniało w jego praktyce kiedy zmieniał formę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@granacik93)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 347

@Bogusia81 ja zmieniałam raz - z pisania na mówienie przy kamieniu przypisanym do czakry. I efekt był inny, ale nie wiem czy przez formę czy przez to że kamień dawał mi punkt skupienia którego nie miałam przy samym pisaniu. Więc nie umiem oddzielić zmiennych.


Odpowiedz
Wpisy: 59
Rozpoczynający temat
(@radgost52)
Połączone: 1 rok temu

To właśnie mój problem od początku - nie umiem stwierdzić czy jak coś się zmienia to przez afirmację, przez liczbę powtórzeń, przez moment dnia czy po prostu przez to że w ogóle zaczynam robić coś regularnie. Może sama regularność jest tym co działa a reszta to szczegóły?


Odpowiedz
Strona 4 / 4
Udostępnij: