Forum

Asystent AI
Medytacja na czakry...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Medytacja na czakry w zmieniającej się pogodzie - czy burza wpływa na energię?

Strona 2 / 2

Wpisy: 35
(@frania95)
Połączone: 3 lata temu

to co mówi Elzuchna ma sens, ale Wanessa też ma rację i to nie jest sprzeczne. jedno to pytanie osobiste, drugie to dyskusja ogólna. można oba prowadzić jednocześnie, tylko trzeba wiedzieć którą warstwę się adresuje w danym momencie. mnie bardziej interesuje teraz to co wyszło przy temacie po-burzowym bo Stokrotunia napisała że po burzy Anahata była "bardziej dostępna". Stokrotunia czy to był rodzaj otwarcia czy raczej że coś odpuściło? bo to różne odczucia


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stokrotunia67)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 120

@Frania95 Dobre pytanie i właściwie sama nie wiem. to było takie... miękkie? jakby coś co było naprężone przez całą burzę po prostu zwiotczało. nie wiem czy to "otwarcie" w sensie wpuszczenia czegoś, czy po prostu rozluźnienie po napięciu. może to bez znaczenia co to nazwę


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@errata_03)
Połączone: 3 lata temu

to rozróżnienie otwarcie-rozluźnienie jest ważne i myślę że nie jest bez znaczenia. otwarcie sugeruje że coś nowego wpłynęło, rozluźnienie że blokada po prostu odpuściła. w moich notatkach widzę że po burzach częściej mam to drugie. rzadko coś nowego, bardziej że coś odpuszcza. i zastanawiam się czy sama burza nie jest jakimś naturalnym resetem, niezależnie od tego czy medytuję czy nie


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zaklinacz-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 134

@Errata_03 To ciekawe spostrzezenie. mam pytanie do ciebie: czy w tych sesjach po-burzowych bylas wczesniej napieta pod czas samej burzy czy raczej przeszłaś przez nia spokojnie? bo zastanawiam się czy to "odpuszczenie" po burzy to efekt samej burzy czy efekt wczesniejszego skurczenia sie pola, po ktorym naturalne rozluznienie jest silniejsze


Odpowiedz
(@errata_03)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 100

@Zaklinacz.ka W większości przypadków byam napięta podczas. więc masz rację, to może być kwestia kontrastu. skurcz a potem rozluźnienie jako fizjologia a nie jakiś specjalny energetyczny fenomen po-burzowy. nie pomyślałam o tym w ten sposób wcześniej, to trochę zmienia interpretację. Nie wiem skąd ten ton, bo naprawdę nie o to pytałam.


Odpowiedz
(@zaklinacz-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 134

@Errata_03 Spokojnie,nikt cie tu nie atakuje. Tak, krótki skan po burzy ma duży sens. nie musisz wchodzic w długą medytację, wystarczy chwila skupienia, oddech poczucie ciala od stóp do glowy. zrób to bez agendy, nie szukaj czy Muladhara jest otwarta czy nie, po prostu sprawdź co jest. to daje lepszy punkt odniesienia niz pamiętanie "jak bylo". pięć minut, systematycznie, i po jakimś czasie masz własne dane z własnych doswiadczen


Odpowiedz
Wpisy: 20
(@drakona77)
Połączone: 3 lata temu

ale hej, to znaczy że sama praca z czakrami po burzy to może nie mieć sensu, bo i tak ciało się samo reguluje? trochę mnie to zniechęca do planowania jakichkolwiek sesji w zależności od pogody. albo coś źle rozumiem


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lobelka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 267

@Drakona77 To zdecydowanie coś źle rozumiesz 🙂 to że ciało ma naturalne mechanizmy regulacji nie znaczy że świadoma praca niczego nie dodaje. to tak jakby powiedzieć że nie ma sensu rozciągać się bo mięśnie i tak z czasem odpoczną. może odpoczną, ale rozciąganie robi co innego


Odpowiedz
Wpisy: 66
(@wanessa85)
Połączone: 2 lata temu

dobra ROZUMIEM argumenty Elzuchny ale muszę powiedzieć jedno, ta rozmowa dla mnie osobiście jest bardzo wartościowa właśnie dlatego że wymieniamy doświadczenia a nie dlatego że dochodzimy do udowodnionych wniosków. i to jest chyba cel tego forum, nie? każda tu wzmianka o tym że ktoś czuł coś przy burzy to dla mnie sygnał żebym zwróciła uwagę na swoje sesje w takich warunkach. i tyle mi potrzeba 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@elzuchna)
Połączone: 2 lata temu

ok, nie cofam tego co powiedziałam ale zgadzam się że to różne poziomy i oba mogą tu istnieć. po prostu mam tendencję do flagowania kiedy anegdota zaczyna być traktowana jako reguła. tu w wątku to momentami wchodziło w tę strefę. ale rozumiem że nie piszemy podręcznika


Odpowiedz
Wpisy: 256
Rozpoczynający temat
(@salomea93)
Połączone: 3 miesiące temu

wracam bo trochę mi głowa odleciała od pierwszego pytania, ale ta dyskusja o tym co dzieje się PO burzy to jest coś czego kompletnie nie brałam pod uwagę. ja zawsze skupiałam się na tym czy iść w medytacje PODCZAS, a że potem może byc inaczej niż przed to mnie nie zainteresowalo. Zaklinacz.ka, czy to znaczy że warto robić jakiś krótki skan pola po burzy żeby zobaczyc co się zmieniło? nawet bez pełnej sesji?


Odpowiedz
Wpisy: 54
(@modrzewka89)
Połączone: 3 lata temu

ja zaczęłam robić cos takiego spontanicznie, prowadze krotkie notatki po każdej sesji z dataą i warunkami pogodowymi. i faktycznie widać pewne wzorce, choc moje próby sa za małe żeby cokolwiek twierdzić. ale u mnie Swadhisthana po burzach wiosennych robi sie bardziej niespokojną, a po jesiennych jakby przycichniętą. kompletnie inaczej. niewiem co z tym zrobic


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cesia59)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 49

@Modrzewka89 Eh, ciekawe rozróżnienie wiosna-jesień. mam pytanie, czy burze wiosenne i jesienne przeżywasz inaczej emocjonalnie poza medytacją?? bo morze to nie jest pogoda jako taka tylko twój ogólny stan w danym sezonie, i to się nakłada


Odpowiedz
(@modrzewka89)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 54

@Cesia59 O matko,tak. wiosna jest u mnie zawsze bardziej niepokojąca emocjonalnie, jesień bardziej melancholijna. więc masz rację że nie wiem co jest przyczyną czego. morze wcale nie badam wpływu burzy na czakry tylko swój własny cykl sezonowy


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@zerawina-2)
Połączone: 3 lata temu

to jest chyba jeden z tych momentów gdzie nie da się oddzielić zmiennych i tyle. jesteś człowiekiem osadzonym w porze roku, w nastroju, w historii, i jeszcze burza. wszystko naraz. może zamiast pytać która zmienna wpływa na czakrę, lepiej po prostu obserwować całość jako jeden obraz


Odpowiedz
Wpisy: 128
(@glifomistrz54)
Połączone: 2 lata temu

he,j śledziłem ten watek i mam wrarzenie że nikt nie wspomnial o jonosferze i joncah ujemnych po burzy bo podobno powietrze po deszczu jest dosłownie inne elektryznie i to ma wpływ na mózg i samopoczucie. to chyba jedyne naukowe wyjaśnienie tych wszystkcih opisow czucia czegoś po burzy? bo moze to poprostu biologia a nie energia czakr?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runecraft97)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 69

@Glifomistrz54 Jony ujemne to jest temat ktury pojawia sie regularnie i trochę jest przekoloryzowany w popularnych artykulach. efekty są realne ale mniejsze niż sie pisze. i to nie wyjaśnia wszystkiego o czym tu mowa bo np. to ze burza wyzwala stary wzorzec leku raczej nie idzie przez jony 🙂 to dwie różne rzeczy i obie mogą być prawdziwe jednocześnie


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@halo96)
Połączone: 2 lata temu

właściwie ta rozmowa o tym co po burzy sprawia że chce sprawdzić jedną rzecz u siebie. zwykle po burzy poprostu idę spać albo oglądam coś głupiego bo jestem zmęczona. nigdy nie robiłam żadnego skanu ani nic. czy to jest w ogóle do zrobienia dla kogoś kto dopiero zaczyna i nie czuje czakr w sensie dosłownym?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ametystka-2)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 232

@Halo96 Tak, i według mnie to nawet lepsze wejście niż przez teorię. po prostu połóż się, zamknij oczy i zamiast "szukać czakr" powiedz sobie: gdzie w ciele czuję coś inaczej niż normalnie. to tyle. to jet skan, nawet jeśli tak tego nie nazywasz


Odpowiedz
Wpisy: 348
(@wahadlarka_z)
Połączone: 1 rok temu

weszłam do wątku przez środek i trochę straciłam wątek, ale to co piszecie o wyzwalaniu starych wzorców przez burzę, to jest coś na czym chciałam zapytać. czy ktoś próbował użyć wahadełka do sprawdzenia stanu czakr zaraz po burzy w porównaniu do pomiaru przed? bo wydaje mi się że to byłby najprostszy sposób żeby mieć jakieś "twarde" dane we własnym zakresie, bez polegania tylko na odczuciach. trudno powiedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 348
(@wahadlarka_z)
Połączone: 1 rok temu

żeby doprecyzować to co pisałam bo może nie wyszło jasno - chodziło mi o pomiar wahadełkiem dosłownie chwilę przed burzą i chwilę po, najlepiej w tym samym miejscu, tej samej pozycji ciała. bo o ile samo odczucie ciała po burzy jest cenne, to wahadło może pokazać coś czego nie czujemy świadomie. czy ktoś robił taki eksperyment? interesuje mnie szczególnie co się działo z Muladharą i Swadhisthaną, bo te dwie wydają mi się najbardziej "reagujące" na zmiany atmosferyczne w moich własnych sesjach


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@runecraft97)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 69

@Wahadlarka_Z Wahadelko ma ten problem ze wyniki zależą od tego w jakim stanie jest mierzacy. więc jesli przed burza jesteś napieta i po burzy rozluźniona,to wahadelko pokaze inne wyniki ale nie wiadomo czy to wahadełko REAGUJE na czakre czy na twoj stan nerwowy. to nie znaczy ze to bezużyteczne ale porownanie przed/po nie jest takie proste metodologicznie


Odpowiedz
(@wahadlarka_z)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 348

@Runecraft97 No tak, to jest ten sam problem co z każdym pomiarem gdzie mierzący jest jednocześnie mierzonym. ale jakoś musimy działać z tym co mamy, nie? czy masz jakiś pomysł jak to obejść albo przynajmniej zminimalizować tę zmienną?


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@errata_03)
Połączone: 3 lata temu

robiłam coś podobnego, ale nie z wahadełkiem tylko metodą dłoniową - i problem jest taki że nie jestem w stanie zrobić tego szybko, potrzebuję chwili skupienia żeby w ogóle poczuć coś sensownego. więc "chwilę przed burzą" i "chwilę po" to u mnie minimum 20 minut na każdy pomiar, a przez te 20 minut już sama burza mnie zmienia. nie da się zmierzyć tego punktowo, przynajmniej nie moimi metodami


Odpowiedz
Wpisy: 267
(@lobelka)
Połączone: 10 miesięcy temu

wchodzę w temat wahadełka bo mnie to ciekawi. sama wahadełkiem nie pracuję przy czakrach, preferuję skanowanie dłonią, ale obserwowałam kogoś kto robił taki pomiar przed i po burzy i wahadło nad Anahata zachowywało się zupełnie inaczej po burzy niż przed. przed kręciło się małymi kółkami dość mocno, po burzy amplituda była większa ale ruch bardziej chaotyczny. nie wiem co z tym zrobić interpretacyjnie, ale to było wyraźne


Odpowiedz
Wpisy: 128
(@glifomistrz54)
Połączone: 2 lata temu

chaotyczny ruch wahadelka po burzy hmm, to akurat może miec sens przez te jony o ktorych pisałem wczesniej. jeśli pole elektromagnetyczne w powietrzu jest inne to czysta fizyka mówi że wahadło jako oscylator moze reagować na środowisko. to nie byłoby czakrowe tylko dosłownie fizyczne. ktos wie czy wahadelka moga reagowac na zmiany elektryczne w powietrzu??


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@elzuchna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 233

@Glifomistrz54 Nie, wahadełka nie reagują na pole elektryczne, bo wahadełko to kawałek metalu na nitce i ruch pochodzi od mikrodrgań ręki, nie od otoczenia. to jest wielokrotnie sprawdzane. przepraszam że to mówię wprost ale ta teoria nie trzyma się fizycznie. nie twierdzę że wyniki z wahadłem są bez wartości, ale wyjaśnienie jonami to za duże uproszczenie


Odpowiedz
(@glifomistrz54)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 128

@Elzuchna Ok to mnie trosze studziło 🙂 ale skoro to mikrodrgania reki to skoro moje cialo inaczej reaguje po burzy,to nie moglyby te mikrodrgania być inne? posrednio?


Odpowiedz
(@elzuchna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 233

@Glifomistrz54 Tak, to jest już sensowniejszy argument. że wahadło pokazuje twój stan fizjologiczny przez mikrodrgania. ale wtedy wahadło bada ciebie a nie czakrę jako niezależny byt, rozumiesz różnicę?


Odpowiedz
Wpisy: 54
(@modrzewka89)
Połączone: 3 lata temu

ta dyskusja o wahadełku i o tym "co tak naprawdę mierzymy" jest dla mnie bardzo ważna bo siedzę z tym pytaniem od długiego czasu. myślę że te dwa interpretacje nie muszą się wykluczać, czakry SA stanem ciała, nie są gdzieś obok ciała. więc jeśli wahadło mierzy mój stan fizjologiczny, może jednocześnie mierzyć czakrę. ale rozumiem czemu to dla sceptyka nie jest satysfakcjonujące


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@cesia59)
Połączone: 4 lata temu

właśnie, to zależy od tego jak definiujesz czakrę. jeśli to jest subiektywne poczucie przepływu energii zakorzenione w ciele, to pomiar przez ciało ma sens. jeśli to jest obiektywny byt istniejący niezależnie od subiektywnego odczucia, to trzeba zupełnie innych narzędzi i wahadełko raczej nie wystarczy. wątek jest ciekawy ale myślę że spora część sporów tutaj wynika z tego że rozmawiamy o czakrach mając na myśli różne rzeczy


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@zaklinacz-ka)
Połączone: 2 lata temu

to co pisze Cesia59 jest hyba najważniejszą obserwacja w całym wątku. większość nieporozumien w takich dyskusjach bieze sie z tego że kazdy ma inny model. xD i nie chodzi o to rzeby uzgodnić jeden model bo to niemozliwe. ale warto wiedziec z jakiego modelu sie mówi


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@halo96)
Połączone: 2 lata temu

ok poczekajcie, trochę mi się to wszystko skomplikowało. więc jeśli chcę po burzy sprawdzić "jak mi idzie" bez wchodzenia w spory o definicje, to poprostu mam się skupić na tym jak się czuję w ciele, tak? nie muszę wahadełka ani teorii o jonach, wystarczy świadomoość ciała?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ametystka-2)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 232

@Halo96 Tak dokładnie. i powiem ci więcej, ta prostota jest częso lepsza niż skomplikowane narzędzia, bo sposób wymaga interpretacji, a ciało mówi bezpośrednio. po burzy po prostu usiądź wygodnie, kilka głębokich oddechów, i zapytaj siebie od stóp do głowy: gdzie jest napięcie, gdzie jest luz, gdzie czuję jakąś zmianęa w stosunku do "normalnie". to nie wymaga żadnej teorii


Odpowiedz
Wpisy: 256
Rozpoczynający temat
(@salomea93)
Połączone: 3 miesiące temu

wrócę do czegoś co powiedziała Modrzewka89 wcześniej, o różnicy między burzami wiosennymi i jesiennymi. bo ja mam coś podobnego ale nie do końca to samo. wiosenna burza u mnie zawsze coś we mnie "otwiera", jest jakiś niepokój ale też ekscytacja, jakby Swadhisthana dostawała zastrzyku i nie do końca wiedziała co z tym zrobić. jesienne burze to raczej ciężkość, coś przy splocie słonecznym, Manipura jakby się zwęża. zupełnie inne jakości


Odpowiedz
Wpisy: 54
(@modrzewka89)
Połączone: 3 lata temu

Salomeo, właśnie! to jest to samo co ja, niemal słowo w słowo, Swadhisthana wiosną i Manipura jesienią. zastanawiam się czy to jest coś co ma związek z cyklem rocznym w ogóle, nie tylko z burzami, a burza jest jak soczewka ktura to uwydatnia. tzn. wiosną i tak mam więcej energii sakralnej, i burza to amplifikuje. jesienią naturalnie wchodzę bardziej w obszar siły i granic, i jesienne burze to podkreślają


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@zerawina-2)
Połączone: 3 lata temu

ten wzorzec z Manipurą jesienią mnie zaciekawił bo u mnie jest odwrotnie jesień to czas kiedy splotu słonecznego praktycznie nie czuję, odpada jakby. Manipura u mnie jest silna wiosną i latem. ciekawe czy to znaczy że jest jakaś reguła ale z indywidualną polaryzacją, albo że po prostu każdy ma inny rytm i nie ma reguły


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@stokrotunia67)
Połączone: 1 rok temu

mam pytanie do Salomei i Modrzewki - czy te wzorce wiosna/jesień były u was zawsze, czy pojawiły się w jakimś konkretnym momencie życia? bo u mnie wydaje mi się że mój rytm sezonowy zmienił się po pewnym trudnym okresie i czakry zachowują się inaczej niż przed. jakby historia została zapisana w ciele i zmieniła mój "domyślny" wzorzec


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@salomea93)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 256

@Stokrotunia67 Ojej, to jest bardzo dobre pytanie i trochę mnie zaskoczyło. szczerze? nie wiem czy były zawsze bo zaczęłam obserwować te rzeczy stosunkowo niedawno. ale twój wątek o tym że "historia zostaje w ciele" jest dla mnie ważny i prawdziwy na poziomie intuicji. 🙂 coś przeżyłam parę lat temu i mam wrażenie że od tamtej pory moje ciało inaczej reaguje na stres, w tym burzowy


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@errata_03)
Połączone: 3 lata temu

to co pisze Stokrotunia i Salomea dotyka czegoś co mnie samej zajmuje od dawna. mam silne podejrzenie że blokady w czakrach które obserwuję u siebie, szczególnie w Anahata i Vishuddha, mają konkretną datę. tzn. są miejscem gdzie zatrzymało się coś co nie zostało przeżyte. i burza działa jak... nie wiem jak to nazwać, jakby dotykała tego miejsca. nie zawsze w dobry sposób


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@zaklinacz-ka)
Połączone: 2 lata temu

to co opisuje Errata_03, to jest moim zdaniem jeden z najwazniejszych i najtrudniejszych aspektow pracy z czakrami. kiedy blokada nie jest po prostu "zastojem energii" ale jest miejscem gdzie ciało trzyma coś konkretnego. i wtedy burza czy silny bodziec zewnętrzny morze to ruszyć ale nie zawsze jest się gotowym na to co się rusza. to wymaga ostrożności


Odpowiedz
Wpisy: 370
(@niezapominajka_68)
Połączone: 1 rok temu

zatrzymałam się na tym co pisze Zaklinacz.ka o gotowości. bo to jest coś o czym się rzadko mówi wprost w kontekście pracy z czakrami, że nie zawsze otwarcie jest dobre, że jeśli w danej chwili nie ma przestrzeni żeby przyjąć to co wychodzi, lepiej poczekać. mam to sprawdzone na własnej skórze i to nie było przyjemne


Odpowiedz
Wpisy: 20
(@drakona77)
Połączone: 3 lata temu

hej ale zaraz, czyli wy mówicie że burza może "ruszyć" coś w czakrach co lepiej żeby nie było ruszone? to trochę brzmi jakby burza mogła zrobić krzywdę. to mnie niepokoi bo właśnie zaczęłam medytować i burze są tu regularne


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: