Forum

Asystent AI
Skanowanie czakr u ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Skanowanie czakr u osób z zaburzeniami dysocjacyjnymi - czy są diagnostykowane?


Wpisy: 441
Rozpoczynający temat
(@faustynka05)
Połączone: 1 rok temu

zastanawiam sie od jakiegos czasu nad czymś, co mnie trapi podczas pracy z klientami. pracuje z czakrami juz kilka lat, głównie skaningiem dłonia i wahadełkiem, i kilka razy trafila mi sie osoba z zaburzeniami dysocjacyjnymi (potwierdzonymi przez psychiatre). I za każdym razem miałam problem z odczytem, bo coś bylo dziwnie - niby czuję energię, niby wahadełko się kreci, ale jakos nieregularnie, nie tak jak u "zwykłego" człowieka. Zastanawiam sie, czy ktoś tu miał podobne doswiadczenia? Czy dysocjacja w ogole wpływa na to jak wyglada pole energetyczne i jak to diagnostykować? Bo mnie szczegolnie interesuje korzeniowa, Muladhara - u tych osob to chyba ona jest najbardziej rozregulowana, ale nie wiem czy to taka prosta sprawa. sama nie wiem.


Odpowiedz
34 odpowiedzi
Wpisy: 815
(@kasandra77)
Połączone: 1 miesiąc temu

To jest bardzo ciekawe pytanie i powiem ci że sama sie z tym zmagałam. Dysocjacja to z energetycznego punktu widzenia coś bardzo specyficznego - to nie jest zwykła blokada, gdzie energia stoi w miejscu. To raczej jakby... przepływ jest, ale nierówny, skokowy. Jakby ktoś co cwile przeciał sznur, a potem sklejał. przy Muladharze u takich osob widziałam że wahadełko robi nieprawidłowe ruchy raz szeoki łuk potema nagle się zatrzymuje albo zmienia kierunek bez powodu. zastanawia mnie co czujesz ręką u tych klientow - mrowienie ciepło, moze coś jak "dziura"?


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@aleksy89)
Połączone: 3 lata temu

Przepraszam ale muszę zadac podstawowe pytanie bo mam wrażenie ze rozmowa idzie w strone gdzie diagnoza energetyczna i diagnoza psychiatryczna sie mieszaja. To trosze klopotliwe. Czy ktokolwiek ma jakiś sposób rzeby sprawdzic ze te "nieregularne" odczyty wahadelka to faktycznie cos związanego z dysocjacja, a nie po prostu ze akurat danego dnia klient byl nerwowy albo my sami nie bylismy skupieni? Bo to jest dosyc duże zalozenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@faustynka05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 441

@Aleksy89 No i tu jest sedno, rozumiem sceptycyzm. Ale ja mowiłam o osobach u ktorych dysocjacja była rozpoznana klinicznie, nie jakies moje gdybanie. I przy kilku z tych osob miałam podobne wrażenie - właśnie ta nieregularność. przy "zwykłej" blokadzie Muladhary wahadełko sie albo nie kreci wcale, albo kreci bardzo mało. A tu - raz robiło ósemki, raz kregi, raz nic. Nie twierdzę ze to jest dowod naukowy, to oczywiste. Ale patrzac na wzorce po kilku przypadkach to cos za tym stoi.


Odpowiedz
Wpisy: 358
(@novaria)
Połączone: 2 miesiące temu

Hm, jestem tu raczej żeby się uczyc, nie żeby pouczac, ale mam pytanie do Faustynki - skąd wiesz ze te odczyty są specyficzne dla dysocjacji a nie dla np. traumy w ogole? Bo trauma i dysocjacja to nie to samo a o ile wiem, trauma tez mocno wpływa na Muladharę. Pytam serio, nie złośliwie.


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@faustynka05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 441

@Novaria To jest swietne pytanie i szczerze nie wiem. to jest własnie to co chce tu rozgryźć. Myślę ze trauma generalnie ściąga Muladharę w dol, powoduje niedoczynnosc, taki zastój. natomiast przy dysocjacji jakby... sama czakra jest "obecna" ale wyrywkowo. Jakby ktoś zaluzje opuszczal i podnosil. Ale nie mam pewnosci. Dlatego pytam, bo może ktoś ma szersze doswiadczenie. Odbieram to jako trochę protekcjonalne, wybacz.


Odpowiedz
(@novaria)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 358

@Faustynka05 Ojoj, zostawmy to bo i tak każda swoje wie. dobra, ale wróćmy do meritum bo mi umknęło w tej dyskusji - Faustynka pytała na poczatku jak DIAGOZOWAĆ Muladharę u takich osob a nie tylko ze trudno. Czy ktos ma jakis konkretny protokół? inne ułożenie rąk inny sposób pracy wahadełkiem, cokolwiek co daje bardziej wiarygodny wynik u osoby ktora moze dysocjowac?


Odpowiedz
(@medard)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 162

@Novaria Trafnie naprowadza rozmowe. Powiem wam ze z tego co wiem, niektorzy bioenergoterapeuta pracujący z traumą stosuja najpierw długi etap przygotowawczy zanim w ogole dotkną tematu czakr. Coś na ksztalt powolnego oswajania osoby z wlasnym cialem. Bidżamantra LAM dla Muladhary moze tu byc interesująca nie jako metoda diagnostyczna ale jako swego rodzaju "przynęta" - obserwujesz jak osoba reaguje na wibrację mantry czy jej ciało sie odpreza czy wręcz przeciwnie napina albo "ucieka". To moze dac wiecej informacji niz samo wahadełko.


Odpowiedz
(@aleksy89)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 122

@Medard To brzmi bardziej sensownie niz szukanie jednoznacznego odczytu wahadełkiem. Reakcja ciała to przynajmiej cos obserwowalnego. Nadal mam watpliwosci czy to jest "diagnostyka czakr" w ścisłym sensie ale jako obserwacja - ok to ma ręce i nogi. :/


Odpowiedz
(@faustynka05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 441

@Aleksy89 Po raz pierwszy w tym watku powiedział cos bez ironii, chyba to dobry znak 🙂 Ale serio, ta obserwacja reakcji ciała to jest coś na co warto zwrocic uwagę. Moze właśnie dlatego moje odczyty były dziwne - nie brałam pod uwagę ze ciało klienta aktywnie reaguje na sam kontakt energetyczny, a przy dysocjacji ta reakcja jest nieprzewidywalna. Mam teraz duzo do przemyślenia, dzięki wam wszystkim.


Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 815

@Novaria Ma rację ze to dobre rozróznienie. dodam ze w bioenergoterapii mowimy czasem o czymś takim jak "fragmentacja pola" - i to jest wlasnie coś co widuje pzy ciezkiej traumie i dysocjacji razem. nie wiem czy to jest oficjalna terminologia, raczej moj własny termin na to co obserwuje. Przy samej traumie (bez dysocjacji) pole jest zwarte ale scisnięte jakby ktoś zawinął sie w kłębek. Przya dysocjacji jest bardziej... porozrywane? trudno to opisac słowami.


Odpowiedz
(@aleksy89)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 122

@Kasandra77 "fragmentacja pola" - ok, rozumiem ze to twoj wlasny termin ale jak go odroznisz w praktyce od poprostu zlego dnia pacjenta albo własnych zakłóceń w skupieniu? Pytam bo sam probuje robic notatki o moich odczytach i mam problem z powtarzalnością. :/ Jeden dzien czuję cos wyraznie, drugi nic.


Odpowiedz
(@kanimira)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 28

@Aleksy89 Zadał dobre pytanie, bo powtarzalność to jest wlasnie ten problem w tej całej diagnostyce. Ja sama używam wahadełka i wiem ze moje własne samopoczucie wplywa na odczyt. Ale żeby wrocic do tematu - czy ktoś próbował pracować z takimi osobami metodą kolorów? Bo czytałam że przy bardzo rozbitym polu może być łatwiej uchwycic co sie dzieje przez reakcję na kolory niz przez wahadełko czy dłon. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@medard)
Połączone: 2 lata temu

Siedzę i czytam tę dyskusję z duzym zainteresowaniem... Powiem wam jedno - to co opisujecie od stroy energetycznej ma swoje odbicie w bardzo starych koncepcjach. W wielu tradycjach duchowych to co my dzisiaj nazywamy dysocjacją bylo opisywane jako "rozdzielenie ciał subtelnych" - jakby jdeno cialo odchodziło rzeby nie czuc bólu, a drugie zostawało. I wlasnie dlatego Muladhara jest tak kluczowa bo to czakra uziemienia, zakorzenienia w ciele fizycznym. Jesli ktoś psychicznie "wychodzi" z ciała to Muladhara to pirewszy ośrodek ktory to odczuje.e Ciekawe jest pytanie Novarii - bo de facto dysocjacja jest mechanizmem obronnym wytworzonym często właśnie przez traume więc trudno to rozdzielić w praktyce.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@teofilka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ja bym powiedziała ze test kolorami to troche inna bajjka niz skanowanie energii. mozna je robic rownolegle ale to nie jest to samo. przy Muladharze i dysocjacji raczej bym najpierw sprawdzila proste rzeczy - czy ta osoba w ogole czuej stopy na ziemi, czy potrafi sie skupic na swoim ciele podczas sesji. jak ktoś dysocjuje to moze sie wlasnie odcinac od ciała w trakcie skanowania i wtedy jakikolwiek odczyt bedzie zafalszowany,nie tylko wahadełkiem ale i kolorem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@faustynka05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 441

@Teofilka O to wlasnie chodzi! Mam wrażenie ze część tych "dziwnych" odczytow ktore miałam mogła sie brać stąd ze osoba dysocjowała w trakcie samej sesji. I to jest problem bo jak niby skaninujesz czakrę kogoś kto w połowie sesji "odpłynął"? Pole sie zmienia w czasie rzeczywistym. ale co wtedy robic? Przerywac? Czekac? Przykro mi, ale nie tak to zabrzmiało u ciebie na początku.


Odpowiedz
(@teofilka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 213

@Faustynka05 Wolałabym żebyśmy się dogadały niż licytowaly. ja bym przerywała i robiła najpierw uziemienie. ale tu wchodzi pyatnie czy ty jako terapeuta masz narzędzia żeby w ogole rozpoznac ze ktos dysojcuje w trakcie? Bo to nie zawsze jest oczywiste z zewnątrz. w każdym razie tyle ode mnie


Odpowiedz
Wpisy: 441
Rozpoczynający temat
(@faustynka05)
Połączone: 1 rok temu

No i tutaj mamy pies pogrzebany. Nie mam formalnego wykształcenia terapeutycznego, pracuje z energią, nie jestem psychologiem. wiec rozpoznanie dysocjacji w trakcie sesji to jest dla mnie naprawde trudne. czasem po prostu widze ze ktoś sie "oddala" wzrokiem, oddech sie zmienia, ale to nie zawsze.


Odpowiedz
Wpisy: 815
(@kasandra77)
Połączone: 1 miesiąc temu

hej hej, to jest bardzo ważna kwestia ktora Faustynka podnosi. Pracujac z takimi osobami trzeba miec minimum świadomości co sie morze dziać, i zgadzam sie ze uziemienie jest pierwszym krokiem zawsze. Ale żeby odpowiedzieć na pytanie z początku wątku - tak, pole enregetyczne przy zaburzeniach dysocjacyjnych jest diagnostykowane inaczej, i moim zdaniem warto to robic stopniowo. Nie wchodzic od razu w pełen skan wszystkich czakr, tylko zaczac od Muladhary i sprawdzic dosłownie czy osoba jest "w ciele". jak nie jest, to reszta nie ma sensu.


Odpowiedz
Wpisy: 58
(@stribog)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam ze sie wtrącam bo to nie jest moja glowna działka ale właśnie przeczytalem ten watek i mam pytanie - czy te osoby z dysocjacja same wiedza ze mają ten problem kiedy przychodza na sesje? Znaczy czy to jets cos o czym mowia wprost czy wy jako terapeuci to jakoś wyciągacie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kanimira)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 28

@Stribog To zalezy bardzo od osoby. Część ludzi ma pełną diagnozę i mowi o tym otwarcie, część w ogole nie łączy swoich objawów z dysocjacją. Bywa tez ze ktoś mowi "czuje sie jakbym byl obok siebie" albo "nie czuje swoich nóg" i to już jest sygnał dla nas, nawet bez nazwy klinicznej.


Odpowiedz
Wpisy: 28
(@kanimira)
Połączone: 3 lata temu

phi, ta obserwacja reakcji ciała to naprawdę dobry kierunek, ale mam pytanie praktyczne - jak długo zazwyczaj trwa u was ta faza "przygotowawcza" przed właściwym skanowaniem?! Bo jeśli ktoś dysocjuje łatwo, to wyobrażam sobie ze nawet samo kładzenie się na kozetce może to wywołać. tak sobie myślę.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@teofilka)
Połączone: 11 miesięcy temu

no wlasnie to jest ta rzecz ktorą chcialam powiedziec wczesniej a mi uciekla w dyskusji - sama pozycja lezaca bywa wyzwalaczem. przy Muladharze pracujac wolę prosić klienta żeby siedział z stopami mocno opartymi o podloge. Inaczej Sie nie ugrundujesz zanim zaczniesz


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@faustynka05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 441

@Teofilka O matko, to jest coś o czym w ogóle nie myślałam. Ja zawsze prosiłam o leżenie bo tak mnie uczono przy skanowaniu pola. ale ma sens ze przy problemach z uziemieniem siedzenie z kontaktem stóp z podłogą to wręcz warunek wstępny. Piszę sobie to na kartce żeby nie zapomnieć. sam nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 58
(@stribog)
Połączone: 1 rok temu

przepraszam za pytanie z boku bo jestem tu troche z przypadku - ale jak wogóle odroznic ze ktos dsyocjuje w trakcie od tego że poprostu jest zrelaksowany i odplywa myslami? Bo hyba nie wyglada to tak samo ale niewiem jak to rozpoznac z zewnatrz


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kasandra77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 815

@Stribog No, to naprawde dobre pytanie i szczerze - nie zawsze sie da bez doświadczenia. ale kilka rzeczy na które patrzę: oddech staje sie bardzo płytki albo nieregularny oczy lekko wywracają sie pod powieki, tempo odpowiedzi na proste pytania sie wydłuza. zrelaksowanie wygląda inaczej - ciało jest miękkie ale obecne. przy dysocjacji jest cos takiego jak... "pusta obecność". trudno to opisać słowami.


Odpowiedz
(@aleksy89)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 122

@Kasandra77 To brzmi jak coś czego nie da sie nauczyc z opisu. Ile sesji potrzeba zeby to rozpoznawac intuicyjnie? Pytam serio, bez ironii tym razem


Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 815

@Aleksy89 Uczciwa odpowiedź - nie wiem. U mnie to było hyba z rok regularnej pracy zanim zaczęłam to łapać bez zastanowienia. Ale miałam też kilka przypadków gdzie się poymliłam i myślałam że ktoś jest obecny a nie był. 🙂 cyli nie ma gwarancji nawet po czasie.a


Odpowiedz
Wpisy: 358
(@novaria)
Połączone: 2 miesiące temu

no dobra, a wracając do samego skanowania Muladhary - czy ktoś próbował w takich przypadkach pracować wyłącznie wahadełkiem, bez kontaktu dłonią wogóle? Zastanawiam sie czy większy dystans daje inny, morze czystszy odczyt gdy pole jest takie nieregularne jak opisuje Faustynka


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@faustynka05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 441

@Novaria Ja próbowałam i szczerze - przy wahadełku miałam jeszcze większy problem z interpretacją. Normalnie nad czakrą korzenia obrót powinien byc stabilny, okrągły, spokojny. A tu dostawałam takie chaotyczne wahnięcia, raz w lewo raz w prawo, jakby wahadełko nie wiedziało co ma robić. Nie wiem czy to był odczyt pola czy moja własna dezorientacja.


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@metek69)
Połączone: 2 lata temu

czytam ten watek bo szukałem czegoś o Muladharze i utknąłem tu na dobre 🙂 mam pytanie - czy te kamienie które sie używa do Muladhary czerwony jaspis, obsydian i takie tam czy one w ogole pomagaja przy tak skomplikowanych przypadkach?! Czy to za slabe narzędzia?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@teofilka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 213

@Metek69 Obsydian bym ostrożnie przy dysocjacji. On jest mocny, wyciaga, i u osoby ktora i tak ma problem z granicami i zakorz... jak to powiedziec, zakorzenieniem... moze byc za duzym bodźcem naraz. Czerwony jaspis spokojniej dziala, to bezpieczniejszy wybor na poczatek


Odpowiedz
(@medard)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 162

@Metek69 Ojoj, pyta o kamienie i to ciekawe bo prowadzi do szerszej kwestii - w wielu tradycajch kamienie nie byly traktowane jakoi samodzielna metoda leccz jako wzmocnienie intencji terapeuty. Sama Muladara w tradycji tantrycznej to nie jest tylko punkt w ciele,to jest punkt zakorzenienia w matrycy rzeczywistości. Gdy ktoś doświadcza dysocjacji ta matryca jest...e rozmya. Czy kamień może ją scalić? Może wspomagać,ale nie zastąpi procesu.


Odpowiedz
(@kanimira)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 28

@Medard Boże, to brzmi pięknie ale praktycznie - co to znaczy wspomagać? Jak klient dysocjuje i kładziesz mu jaspis na okolicę kości krzyżowej, to co sie potem obserwuje? Czy jest jakaś zauważalna zmiana w polu czy nie?


Odpowiedz
(@medard)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 162

@Kanimira Uczciwie powim ze sam nie pracuję z kamieniami bezpośrednio na ciele, to nie moja specjalizacja. Ale rozmawiałem z osoba która to robiła i mówiła ze u wrażliwszych klientów saama temperatura kamieniia ten kontakt fizyczny, dziala zakotwiczająco zanim jeszcze wejdzie jakikolwiek aspekt energetyczny. Czysto sensorycznie.


Odpowiedz
Udostępnij: