Forum

Asystent AI
Czakra serca a niez...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra serca a niezdolność do wybaczenia - czy otwarta czakra to wymaga?


Wpisy: 390
Rozpoczynający temat
(@anusia_h)
Połączone: 4 miesiące temu

Zastanawiam sie nad czyms co mnie trapi od jakiegos czasu i nie wiem jak to do konca ulozyc w slowa. Mam znajoma, ktora mnie skrzywdzila, i wiem ze powinnam wybaczyc - przynajmniej tak mi sie wydaje. Problem jest taki ze za kazdym razem jak probouje "przepuscic przez serce" ta cala sytuacje, to zamiast ulgi czuje jakis scisk, bol w srodkowej czesci klatki, nic nie chce przejsc. Slyszalam ze czakra serca jest odpowiedzialna za wybaczanie ale teraz mam takie pytanie - czy jezeli Anahata jest w miare otwarta, to czy wybaczenie powinno przyjsc automatycznie? Bo jak to nie przychodzi, to czy to znaczy ze czakra jest jednak zablokowana? Albo moze jest tak, ze czakra moze byc otwarta, a mimo to wybaczenie wymaga czegos wiecej niz tylko energetycznego "odblokowania"? Nie wiem, mam miks pytan i troche sie gubie. Ktos mial podobne odczucia?


Odpowiedz
38 odpowiedzi
Wpisy: 630
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 1 miesiąc temu

To jest naprawde ciekawe pytanie i bardzo dobrze, ze je zadajas, bo to jeden z tych tematow gdzie jest duzo uproszczeń w obiegu. Zacznę od tego - otwartosc Anahaty nie równa sie automatycznemu wybaczaniu. Czakra serca odpowiada za zdolnosc do milosci, do przyjmowania i dawania uczucia, za przepływ emocji w relacjach. Ale wybaczenie to proces, ktory angażuje rowniez inne poziomy - mentaly, wole, niekiedy czakre gardła (Vishuddha, bo chodzi o wyrazanie i uznanie prawdy) i nawet podstawy, jesli krzywda dotknela poczucia bezpieczenstwa. Ten scisk, o ktorym piszesz, to moim zdaniem moze byc wlasnie zastoj w Anahacie, ale rowniez moze byc sygnał ze ciało "trzyma" emocje, ktore nie zostały jeszcze w pełni przepracowane. Pytanie do ciebie: czy probowałas wczesniej jakics aktywnej pracy z ta czakra, czy raczej czekałas az "samo przejdzie"?


Odpowiedz
Wpisy: 584
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

No właśnie, ja bym tu tez dorzuciła cos ze swojego doświadczenia bo mnie to hobbystycznie bardzo interesuje. Mialam kiedyś podobna sytuacje - zrobilam skanowanie wahadełkiem nad Anahata i wahadlo robiło takie... dziwne, urywane okragi, jakby chcialo sie krecic a nie moglo do konca. Bioenergoterapeuta, do ktorej chodze, powiedziała mi ze to często wskazuje na czakre ktora nie jest kompletnie zablokowana, ale jest jakby "zagęszczona" od trzymanych emocji. I ona mi tez powiedzila cos co mnie zaskoczylo - ze Anahata moze byc technicznie aktywna (reaguje, obraca sie) a mimo to przepływ jest zaklocony przez konkretne, niewypłakane i nieuznane uczucia. Więc ta twoja wątpliwość czy otwarta czakra wymaga wybaczenia - moim zdaniem to jest pytanie odwrotnie postawione. To raczej: wybaczenie odblokowuje czakre, nie na odwrot.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@geomantka_e)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 301

@Romcia03 O, to interesujące co piszesz o wahadle! Masz racje ze ten "urywany ruch" jest juz sygnałem. Ja sama testuję wahadełkiem i o ile ogolna "otwartość" czakry można wstepnie sprawdzić ruchem, to tak jak mowisz, amplituda i płynność tez mowia wiele. Ale chcialam zapytac - czy ta twoja bioenergoterapeuta mówiła cos konkretnego o tym jak rozrozniac czakre przymknieta od takiej wlanie "zagęszczonej"? Bo ja sama mam z tym problem diagnostycznie. Przy przymknietej mam wrazenie ze wahadlo prawie nie reaguje albo robi minimalne ruchy. Przy zagesczonej jak opisujesz - kręci sie ale jakos chaotycznie. Czy tak to rozumiec?


Odpowiedz
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Geomantka_E Tak mniej wiecej. Ona tłumaczyła że przy zablokowanej (kompletnie przymkniętej) wahadlo albo stoi albo idzie w przód-tył bez obrotu, jakby liniowo. A przy tej "zatkanej emocjonalnie" robi wlasnie nieregularne, przerywane kola. Choc szczerze? Sama nie wiem czy w stu procentach to ogarniam, bo dużo zależy tez od tego kto trzyma wahadlo i jak jest wyczulony. Więc traktuje to jako jeden ze wskaźnikow, nie jedyne narzędz... o, nie moge powiedziec "sposób" 😉 no, jeden ze sposobow diagnostyki, nie jedyny. Nie wiem skąd ten ton, bo naprawdę nie o to pytałam.


Odpowiedz
(@geomantka_e)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 301

@Romcia03 Chyba mnie źle zrozumiałaś, bo pisałam o czymś innym. Wracajac do glownego watku bo troche odeszlismy od pytania Anusi - mnie ciekawi to co napisala Nyja o Vishuddhi. Nie pomyślałabym ze gardlo moze tu byc zaangazowane. Czy to znaczy ze przy pracy nad wybaczaniem warto rowniez aktywowac czakre gardła? W jakim sensie ona tu wchodzi?


Odpowiedz
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 630

@Geomantka_E Tak, i to jest czesto pomijany aspekt. Wybaczenie, o ile ma byc autentyczne, czesto wymaga najpierw nazwania - sobie albo na glos - co tak naprawde nas zraniło i jak sie czulismy. To jest praca Vishudhi: wyrazanie, uznanie własnej prawdy, czasem tez dosłowne powiedzenie lub napisanie tej urazy, zanim sie ja puści. Energia musi byc "zidentyfikowana" zanim moze byc uwolniona. Jezeli ktos probuje minac ten krok i od razu "przetworzyc" przez serce, czesto nic sie nie dzieje albo wlasnie pojawia sie ten scisk o ktorym pisze Anusia - cialo blokuje bo cos jeszcze nie zostalo "powiedziane".


Odpowiedz
Wpisy: 351
(@mistyk)
Połączone: 3 miesiące temu

Hmm, ale czekajcie, mam pytanie do samego sedna teatu. Czy wybaczenie to w ogoel waruneek konieczny rzeby Anahata działała?? Bo jak czytam rozne źródła to jedne mówią ze bez wybaczenia czakra serca jest zablokowana z definicji a inne ze mozna miec otwarte serce i jednoczesnie nie chciec wyabczyc - bo wybaczenie to nie obowiązek. Ciekawe jest to napięcie. Jakby... 🙁 czy ktos kto swiadomie decyduje ze nie wybacza komus za cos naprawde powaznego, musi miec przez to problemyi z Anahata?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 630

@Mistyk To bardzo ważne pytanie i cieszę się, że je zadajesz, bo to jest jeden z tych tematow ktore bywaja źle rozumiane. Nie, wybaczenie nie jest warunkiem koniecznym w sensie ze "musisz wybaczyc albo czakra bedzie zablokowana na zawsze". To jest uproszczenie. Natomiast noszenie chronicznego żalu, urazy, gniewu - to TAK, to blokuje przepływ w Anahacie. Ale tu jest subtelna roznica: mozna nie wybaczyc czyichś czynów i jednoczesnie uwolnic sie od urazy. To sa dwie rozne rzeczy. Wybaczenie jako takie to sprawa moralna, osobista decyzja. Uwolnienie emocjonalnej blokady to praca energetyczna. Moga isc razem, ale nie musza. xD


Odpowiedz
Wpisy: 29
(@pereplut-pl)
Połączone: 3 lata temu

okej, nie jestem specjalistom od czakr ale slucham tej dyskusji i mam pytanie moze troche z inenj beczki. Skad wiecie ze to co czujecie w klatce piersiowej to na pewno kwestia czakry a nie poprostu reakcja somatyczna na stres albo nieprzepracowana emocje? To nie jest atak, serio pytam. Czesto czytam ze "scisk w sercu" albo "bol w klatce" to objawy leku, a nie koniecznie blokady energetycznej. Jak wy to rozrozniacie? 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mistique94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 223

@Pereplut.pl Uczciwe pytanie i nie mam zamiaru go zbywac. roznicowanie jst trudne i powiem ci wprost - czesto sie nie daje ostro rozróznic, bo energia i soma to nie sa dwa oddzielne swiaty. To co czujemy fizycznie ma odzwierciedlenie energetyczne i na odwrot. praktycznie: jezeli scisk pojawia sie w konkretnych okolicznosciach (np. kiedy mysle o danej osobie, kiedy probouje sie otwworzyc emocjonalnie) i nie ma podloza medycznego - sprawdzone - to mozna zaczac patrzec na to przez pryzmat czakrowy. ale tak, zawsze mowię: najpierw wyklucz medyczne, potem idź w energie.


Odpowiedz
(@anusia_h)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 390

@Pereplut.pl Nie czuje sie urażona tym pytaniem, wrecz przeciwnie. Tez je sobie zadawałam. Byłam u lekarza, serce ok, nie ma problemow kardiologicznych. Ale widzisz - to co opisuje to nie jest bol ktory mam cały czas. To jest cos co aktywuje sie przy konkretnych myslach albo probach medytacji skupionej na tej relacji. Jakby moje ciało wiedzialo ze probuje dotknac czegos co jest trudne. Czy to jest "czysto" energetyczne? Nie wiem. Ale mam poczucie ze dzieje sie cos wiecej niz tylko stres.


Odpowiedz
Wpisy: 708
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

dobra ale skoro juz mowimy o diagnostyce to mam pytanie praktyczne - ile czasu zazwyczaj trwa zanim sie odblokuje czakre serca po jakims konkretnym zranieniu? bo zawsze czytam ze "pracuj nad soba" ale nikt nie mowi ile to potrwa... miesiac? rok? Dziesiec lat? bo jak ma trwac wiecznie to troche bez sensu zaczynac...


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pentagrama)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 481

@Szeptun Nie ma odpowiedzi na to pytanie. Serio. kazdy jest inny, kazda rana jest inna. Moge ci powiedziec ze u mnie konkretna blokada w okolicach serca po rozstaniu z kimś bliskim - i nie mówię tylko o romantycznym, bo to był ktoś z rodziny - ruszyla sie po dlugich miesiacach regularnej pracy. I to nie bylo tak ze nagle "klik" i gotowe. To był proces. Jak ktos ci obiecuje ze w miesiac wyczyścisz Anahate to bym uwazala.


Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Pentagrama No tak ale "miesiacami" to tez nie jest konkretna odpowiedz 🙂 rozumiem ze niema gwarancji ale jakies przyblizone ramy czasowe?! pytam bo mam znajomego ktory podobno "otworzyl" czakre serca na jednym warsztacie i mowi ze po trzech dniach czul roznice. mozliwe? Możesz się nie zgadzać, ale nie przekręcaj moich słów.


Odpowiedz
Wpisy: 223
(@mistique94)
Połączone: 2 lata temu

mooze poczuc roznice po trzech dniach - to prawdopodobne. Ale roznica nie znaczy ze blokada znikla całkowicie. Warsztat moze rusyzc cos, poluzowac, ale gleboka praca trwa wiecej. znam ludzi ktorzy chodza od warsztatu do warsztatu i czuja sie "otwarci" po kazdym, a za tydzien wraca to samo. Bo nie robi sie glębszej pracy miedzy sesjami.


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@ksiezycna)
Połączone: 1 rok temu

Czytam ten watek i mam pytanie do Nyji albo Anusi wlasciwie - czy jest jakas konkretna medytacja albo cwiczenie ktore pomaga wlasnie w tym "powiedzeniu sobie" tej urazy? Jakis bibdżamantr, wizualizacja? Bo rozumiem ze HAM to dla gardła i YAM dla serca, ale czy laczyc je razem?


Odpowiedz
Wpisy: 390
Rozpoczynający temat
(@anusia_h)
Połączone: 4 miesiące temu

o, to dobre pytanie, sama by chciała wiedzieć. Probowałam kiedyś medytacji z YAM na Anahate, ale bez wchodzenia wczesniej w Vishuddhe - i teraz jak czytam co napisala Nyja to zaczynam rozumiec czemu to tak slabo szlo. Moze trzeba bylo najpierw "wyslowic".


Odpowiedz
Wpisy: 179
(@opaline)
Połączone: 2 lata temu

Dodam cos do tego co mowi Nyja, bo mi sie to bardzo zgadza z moim rozumieniem. Jest jeszcze jeden aspekt ktory rzadko sie omawia - Manipura, czakra splotu słonecznego. Wybaczenie to tez kwestia granic i wlasnej siły. Ktos kto nie ma ugruntowanej Manipury czesto myli wybaczenie z kapitulaacja - i podswiadomie sie broni przed wybaczeniem, bo kojarzy mu sie z tym ze znow bedzie raniony, ze znow straci siebie. Dlatego czakra serca nie moze sie w pełni otworzyc na wybaczenie, jezeli Manipura jest slaba albo nadaktywna i sztywno pilnuje granic. Energia w czakrach to naczynia polaczone, nie izolowane punkty


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@mistyk)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Opaline O, to jest naprawde swiezy kąt widzenia. Czyli mowisz ze moze byc tak ze ktos innterpretuje "blokade w sercu" a tak naprawde problem zaczyna sie piętro nizj, w Manipurzee? jak to rozróznic? czy sa jakies charakterystyczne objawy ktore wskaza ze to bardziej kwestia Manipury niz Anahaty? Naprawdę nie musisz mi tłumaczyć rzeczy oczywistych.


Odpowiedz
(@opaline)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 179

@Mistyk Nie chciałam nikogo pouczać, serio. Tak, dokładnie o to mi chodzi. Manipura to nie tylko "pewność siebie" w takim coachingowym sensie - to jest poczucie własnej wartości i prawo do tego żeby w ogóle uznać że zostałam skrzywdzona. Ktos kto ma mocno stłumioną Manipurę często bagatelizuje własne rany, mówi "nie ma co, przesadzam, inni mają gorzej" i potem próbuje wybaczyć z poziomu jakiegoś wymuszonego spokoju, który nie jest pokojem tylko stłumieniem. Czakra serca wtedy może wyglądać na otwartą, ale pod spodem jest coś nieruszanego.


Odpowiedz
(@mistyk)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Opaline A jak rozróżnić taki "wymuszony spokój" od prawdziwego wybaczenia energetycznie? bo z zewnątrz morze wyglądać tak samo, nie? człowiek mówi że wybaczy wybaczyć wybaczyć, może nawet wierzy że wybaczyć a pod spodem jest blokada. jak to wychodzi w skanowaniu czakr?


Odpowiedz
Wpisy: 630
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 1 miesiąc temu

To jest właśnie jeden z najtrudniejszych aspektów pracy z Anahata - i odpowiem może trochę przekornie. Wahadełko ani dłoń nie powie ci czy wybaczenie jest "prawdziwe". Może powiedzieć ze coś jest zablokowane, ze jest zastój, ze jest napięcie w polu. Ale interpretacja - to już twoja praca. Dlatego tak ważne jest żeby nie polegać tylko na narzędziach zewnętrznych, ale też na tym co czujesz w ciele kiedy o tym myślisz. To jest dla mnie ważniejszy wskaźnik niż ruch wahadła. :/


Odpowiedz
Wpisy: 584
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

no wlasnie, i to jest chyba odpowiedź na pytanie Szeptuna sprzed kilku postów, choć on już pewnie nie liczy na odpowiedź 😀 bo jak powiedziała Nyja - to nie jest kwestia czasu tylko kwestia głębokości pracy. 🙂 Moja bioenergoterapeuta mówiła podobnie. Ze czasem ktoś "otwiera" czakrę serca na warsztacie, ale to jest jak otwarcie okna - owszem, wpada powietrze, ale jeśli w pokoju jest coś gnijącego, to wietrzenie nie usuwa przyczyny, tylko chwilowo maskuje zapach. Może troche drastyczny przykład ale mnie to do siebie przemowilo.


Odpowiedz
Wpisy: 708
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

hej nie odpuściłem tematu, czytam 🙂 i ten przyklad Romci jest... no celny, przyznam. Choc troche przykry. bo to znaczy ze moj znajomy ktury "otworzył czakrę w trzy dni" mogl poprostu przewietrzyc pokoj i tyle?? nie chce mu tego mowic wprost ale jakoś tak mi sie wydawalo ze cos tu nie gra


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pentagrama)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 481

@Szeptun Chyba mnie źle zrozumiałeś, bo pisałam o czymś innym. A czemu mu nie powiesz? Nie żeby go pogrążać, ale czasem lepiej że ktoś powie niż że człowiek latami chodzi od warsztatu do warsztatu i myśli że jest "otwierany" a praca sie nie posuwja. mnie ktoś kiedyś powiedział dosadnie że to co robię to jest zarządzanie bulem, nie uzdrawianie. Byłam wkurzona tydzień, a potem przyznałam że miał rację


Odpowiedz
Wpisy: 29
(@pereplut-pl)
Połączone: 3 lata temu

sorki ze wchodze w boczny watek ale mam pytanie do Nyji bo to mnie ceikawi, ta odpowiedz o tym co czujesz w ciele kiedy o tym myślisz. To jest metoda diagnostyki czakr? Bo brzmii troche jak... zwykla introspekcja psychologiczna? Nie mowie ze to zle ale czy to sie różni od tego co zrobiłby terapeuta bez zadnej ezoteryki?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mistique94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 223

@Pereplut.pl Ważna rzecz i uczciwa odpowiedź - czesto nie różni sie bardzo. Dobry terpeuta somatyczny robi coś bardzo podobnego. Różnica jest w mapie - w ezoterynym podejściu używamy mapy czakr jako siatki do rozumienia gdie co siedzi, terapeuta używa innej siatki. pytanie które ja zadaję to czy mapa pomaga, czy przeszkadza. dla mnie pomaga. Dla kogoś innego może nie pomagać albo przeszkadzać. To nie znaczy ze jedna mapa jest prawdziwa a druga fałszywa.


Odpowiedz
Wpisy: 301
(@geomantka_e)
Połączone: 1 rok temu

wracam do wątku Opaline o Manipurze bo mnie to wciągnęło - czy to znaczy że przy pracy nad Anahata zawsze najpierw trzeba sprawdzić kondycję Manipury? Jakby hierarchicznie od dołu? Bo ja dotąd myślałam ze czakry można pracować niezależnie, ale może to uproszczenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@opaline)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 179

@Geomantka_E Nie zawsze hierarchicznie, ale warto sprawdzić. Czakry nie są oddzielnymi szufladami - one się przenikają i wspierają. Manipura daje siłę do uznania własnej rany, Vishuddha daje głos rzeby ją wyrazić, Anahata daje przestrzeń do przemiany. Jak jedno z tych ogniw jest słabe, praca na innym poziomie morze być trudniejsza. Ale to nie jest twarda reguła, każdy system jest inny


Odpowiedz
Wpisy: 390
Rozpoczynający temat
(@anusia_h)
Połączone: 4 miesiące temu

Śledzę tę rozmowę i coraz bardziej mi się układa pewna rzecz. Bo ja od początku myślałam ze mój problem to blokada serca, ale jak czytam o tej Manipurze to zaczynam się zastanawiać. Mam bardzo dużo tego "nie mam prawa czuć tego co czuję", "sama jestem sobie winna", "inni mają gorzej". To brzmi jak Manipura a nie tylko Anahata, tak?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 630

@Anusia_H To co opisujesz - to bagatelizowanie własnej rany, to poczucie nieuprawomocnienia własnego bólu - to jest klasyczny wzorzec stłumionej Manipury. I to jest też coś co mocno wiąże Anahate, bo serce nie może się otwierać na wybaczenie dopóki nie uzna że ból był prawdziwy i słuszny. Nie sugeruję oczywiście żadnej diagnozy, ale warto to poczuć i poskanować.


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@ksiezycna)
Połączone: 1 rok temu

okej a ja mam pytanie praktyczne, trochę sie boję że za głęboko wejdę w to sama bez pomocy. Czy praca z Manipurą i Anahata jednocześnie to nie jest za dużo? Gdzieś czytałam że można otworzyć za dużo naraz i się rozregulować. Czy to prawda czy mit?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Ksiezycna Ojej, ja tez sie kiedys tego bałam! moja terapeutka mówiła ze to trochę miejska legenda w środowisku, ze "za dużo otwarcia" brzmi strasznie ale w praktyce jeśli siedzisz do medytacji z intencją a nie robisz czegoś ekstremalnego, to ciało i tak bierze tyle ile jest gotowe. Przynajmniej tak to tłumaczyła. Choc rozumiem niepewność.


Odpowiedz
Wpisy: 223
(@mistique94)
Połączone: 2 lata temu

no ale z drugiej strony nie każda medytacja jeste lekka i bezpieczna, i upraszczanie tego do "ciało weźmie tyle ile chce" jest trochę naiwne. Znam osoby ktore robiły intensywną pracę z czakrami w trudnym życiowo momencie i to sie skończyło dużym rozchwianiem emocjonalnym przez kilka tygodni. nie powiem że to złe zawsze, ale warto mieć kogoś kto to trzyma, szczególnie jeśli praca dotyczy głębokiego zanienia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ksiezycna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 100

@Mistique94 No właśnie, i nie wiem czy mam kogoś takiego. Chodzę do zwykłego psychologa ale to inna bajka. Czy bioenergoterapeuta może tu pomagać przy tej pracy? Znaczy nie tylko mierzyć czakry ale też trzymać przez proces?


Odpowiedz
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 630

@Ksiezycna To zależy bardzo od konkretnej osoby. Są bioenergoterapeuci którzy pracują bardzo powierzchniowo, przeskanują, powiedzą "blokada w sercu" i tyle. Są też tacy którzy prowadzą prawdziwy proces i potrafią utrzymać kogoś emocjonalnie przez trudniejsze momenty. Trzeba szukać i pytać jak pracują, co oferują, jakie mają doświadczenie z trudnymi materiałami. Nie ma jednej odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 68
(@grimoire_98)
Połączone: 2 lata temu

czytam ten watek od początku i mam mieszane uczucia. nie jestem przeciwna czakrom jako idei ale ta rozmowa o "wybaczeniu jako pracy energetycznej" trosze mnie niepokoi. czy niema ryzyka ze ktoś poczuje sie winny że nie wybacza bo to blokuje Anahate? jakby to jeszcze jeden powod zeby sie czuc niewystarczającą.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anusia_h)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 390

@Grimoire_98 To bardzo ważna uwaga i dziękuję że ją napisałaś. Sama się z tym zmagam. Zaczęłam sie zastanawiać nad czakrami właśnie dlatego ze czułam sie WINNA za to ze nie umiem wybaczyć. Jakby trzeba było, a ja nie potrafię. I teraz boję sie że praca z Anahata to będzie kolejny system który powie mi ze jestem niewystarczająca. Dlatego to co pisała Nyja o tym ze wybaczenie nie jest warunkiem koniecznym było dla mnie ważne.


Odpowiedz
Udostępnij: