Forum

Asystent AI
Medytacja na czakry...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Medytacja na czakry w zmieniającej się pogodzie - czy burza wpływa na energię?

Strona 1 / 2

Wpisy: 256
Rozpoczynający temat
(@salomea93)
Połączone: 3 miesiące temu

Hej, mam pytanie bo ostatnio zaczełam regularnie medytować na czakry i zauważyłam coś dziwnego... Kiedy zbliża się burza albo w ogóle zmienia się pogoda, moje sesje idą kompletnie inaczej niż zwykle. Czasem czuję jakieś mocne pulsowanie w okolicach splotu słonecznego, a czasem jest totalny brak czegokolwiek, jakby energia przepadła. 🙂 Przed burzą szczególnie - strasznie trudno mi się skupić, czakra korony jakby wibruje sama z siebie ale reszta jest jak zamrożona. Ktoś jeszcze to czuje czy tylko ja mam takie cuda? I czy to normalne że pogoda tak wpływa na przepływ?


Odpowiedz
84 odpowiedzi
Wpisy: 100
(@errata_03)
Połączone: 3 lata temu

o, ten temat mnie bardzo interesuje bo sama prowadzę zapiski od jakiegoś czasu i widzę dokładnie taki wzorzec. Przed burzą to u mnie Manipura robi się bardzo niespokojn, takie wewnętrzne wrzenie, a Anahata jakby się kurczy. nie wiem czy to jest kwestia ciśnienia atmosferycznego czy może czegoś głębszego, ale trudno to uznać za zbieg okoliczności skoro powtarza się regularnie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@salomea93)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 256

@Errata_03 O właśnie!! to wrzenie w Manipurze to bardzo dobre okreslenie, dokładnie to samo u mnie. i piszesz ze Anahata się kurczy - to interesujące bo ja z kolei czuję coś odwrotnego w czakrze serca, jakby nadaktywność, ale może mam inny wzorzec. prowadzisz te zapiski od kiedy? ^^ i czy widzisz jakiś stały schemat czy za każdym razem jest inaczej?


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@zaklinacz-ka)
Połączone: 2 lata temu

Zjawiska atmosferyczne od zawsze były traktowane jako momenty szczegolnego napiecia między ziemią a niebem. Burza to nie przypadkowy halas, to przesilenie ladunkow, kture dotyka nie tylko materii ale i pola subtelnego. Pytanie nie brzmi "czy" wplywa ale "jak gleboko" i "na ktore warstwy". Ciało energetyczne reaguje na zmiany cisnienia, jonizację powietrza pola elektromagnetyczne. Ktoś wrazliwy to wyczuje zanim barometr cokolwiek pokaze.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cesia59)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 49

@Zaklinacz.ka No dobrze,ale jonizacja powietrza to fizyka,nie ezoterika. To że ciało fizyczne reaguje na zmianę ciśnienia to żadne odkrycie. Tylko pytanie ile z tego co czujemy to realna zmiana w czakrach, a ile to zwykłe rozdrażnienie nerwowe przed burzą i piszemy to na konto energii. nie mówię że temat jest bez sensu, ale wolę ostrożność w wyciąganiu wniosków.


Odpowiedz
Wpisy: 87
(@wieszczbitaa)
Połączone: 2 lata temu

zarazi zaraz, a czy kamienie pomagają w tych burzowychi sesjach? bo czytalem ze turmalin czarny stabilizuje pola energetyczne i może byc dobrym "gruntem" jak sie rozkręca jakas elektryczna pogoda. alob to bzdura i nic nie zmieni? xD


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@elzuchna)
Połączone: 2 lata temu

Patrzcie, rozumiem że to ciekawe doświadczenia, ale zanim zaczniemy budować teorie o burzach i czakrach to zapytam wprost: czy ktoś z was testował to np. wahadełkiem przed burzą i po? albo robiył skanowanie dłonią systematycznie i porównywał? bo samo "czuję coś innego" to za mało żeby mówić o wpływie pogody. może po prostu jesteście wtedy bardziej napięci i to napięcie bierzecie za aktywność czakry.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@runecraft97)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 69

@Elzuchna No wlasnie i tu jest problem. ludzie opisuja doznania, ale niema zadnego punktu odniesienia. ja przed burza testuję wahadełkiem i owszem,zdarzają się dziwne obroty - raz wszystko kreci chaotycznie, raz amplituda jest mocniejsza niż zwykle. ale niewiem czy to "burza wpływa na czakry" czy poprostu moja ręka drży bo jestem podenerwowana przed burza. te dwie rzeczy ciezko oddzielić. 😉


Odpowiedz
(@cesia59)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 49

@Runecraft97 Aj, dokładnie to miałam na myśli. i jeszcze jedno, bo nikt o tym nie mówi: co jeśli ktoś ma jakieś trudne doświadczenia z przeszłości i burze po prostu go stresują na poziomie psychologicznym, nie energetycznym?? to by tłumaczyło i roztrzęsienie i trudności z medytacją i "puste" czakry. organizm zamiast odpoczywać jest w trybie gotowości.


Odpowiedz
Wpisy: 232
(@ametystka-2)
Połączone: 10 miesięcy temu

Mam wrażenie że burza to moment kiedy zasłona między wibracjami jest cienka... pamiętam sesję podczas sierpnoiwej burzy, siedziałam przy otwartym oknie, pioruny gdzieś daleko, i czakra korony była tak otwarta że miałam wrażenie jakby głowa nie miała końca. Ale po burzy byłam wyczerpana przez kila godzin. Nie wiem czy to "dobrze" czy "źle", ale na pewno cos się dzieje.


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@errata_03)
Połączone: 3 lata temu

prowadzę od jakichś dwóch lat, mam osobny zeszyt tylko na to. schemat nie jest zawsze taki sam, to prawda, ale mam kilka obserwacji które powtarzają się zbyt często żeby je zignorować. nadchodząca burza to najczęściej: Manipura rozchwiana, Vishuddha albo zablokowana albo wręcz nadaktywna (mówię dużo bez sensu przed burzą, serio), a Muladhara jakby nie istniała. uziemienie się wtedy bardzo trudne


Odpowiedz
Wpisy: 267
(@lobelka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Kwestia wrażliwości na zmiany pogody to jedno, ale widzę że wątek idzie w kierunku interpretowania wszystkiego jako "nadaktywność" albo "blokada". warto się zatrzymać i zapytać: kiedy coś czujemy inaczej niż zwykle, to niekoniecznie jest zaburzenie. może po prostu system energetyczny reaguje elastycznie na środowisko i to jest zdrowa odpowiedź, a nie patologia. Nie każdą zmianę trzeba od razu naprawiać.


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@stokrotunia67)
Połączone: 1 rok temu

Ja też prowadzę notatki i mogę powiedzieć że widzę wyraźną korelację między frontami atmosferycznymi a tym co czuję podczas medytacji. ale bardziej mnie ciekawi inny aspekt: czy ktoś próbował pracować z tymi zmianami zamiast je "stabilizować"? tzn. jeśli burza faktycznie otwiera jakieś czakry bardziej, to może to dobry moment na konkretną pracę, a nie na sięganie po kamień żeby to ugasić?


Odpowiedz
Wpisy: 256
Rozpoczynający temat
(@salomea93)
Połączone: 3 miesiące temu

ojej, nie pomyślałam o tym w ten sposob. to ciekawe co piszesz Cesia bo faktycznie burze od zawsze mnie trochę niepokoją, jeszcze z dzieciństwa. i teraz sie zastanawiam czy to co czuję podczas burzy to naprawde zmiana energii czy po prostu moje ciało wchodzi w jakis stary lekowy wzorzec. ale to nie znaczy że to wyklucza jedno drugiego, prawda?


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@zaklinacz-ka)
Połączone: 2 lata temu

To co Cesia opisuje jest wazne i nie stoi w sprzeczności z podejsciem energetycznym. Traumatyczne wzorce maja swoje odzwierciedlenie w ciele subtelnym. Jesli ktoś w dziecinstwie przezyl cos trudnego w czasie burzy to ten ślad moze żyć zarowno w psychice jak i w polu czakrowym szczególnie w Muladharze i Manipurze. Jedno napędza drugie. I wlasnie dlatego sama medytacja podczas burzy może nie wystarczyć, jeśli jest glebsza przyczyna. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 20
(@drakona77)
Połączone: 3 lata temu

okej ale jak to sprawdzić? bo rozumiem że można mieć blokadę z dzieciństwa albo reagować na pogodę i to i to jest możliwe, ale jak w ogóle odróżnić co jest czym? bo inaczej można sobie przypisywać dowolne wyjaśnienie do każdego objawu


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wahadlarka_z)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 348

@Drakona77 Dobre pytanie. ja bym powiedziała że jeśli ta sama zmiana energii dzieje się zawsze przy burzach ale TYLKO przy burzach i nie dzieje sie np. przy innych stresujących sytuacjach, to może to wskazywać na pogodowy punkt zapalny. ale jeśli masz podobny "rozpad" czakry korzenia przy każdym stresie niezależnie od pogody, to raczej wzorzec psycho-energetyczny a nie meteorologiczny. chociaż to nadal uproszczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 54
(@modrzewka89)
Połączone: 3 lata temu

Śledzę tę rozmowę i coraz bardziej myślę że nie da się tego rozdzielić na czyste kategorie. u mnie jest tak że burza i stres mają podobny efekt w polu, ale burza go amplifikuje. jakby istniejący stan był przez nią wyostrzany. więc jeśli mam zastój w Swadhisthanie, przed burzą ten zastój staje się wyraźniejszy, bardziej odczuwalny. może właśnie po to jest ta meteorologiczna wrażliwość, żeby nam coś pokazać?


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@bereginia)
Połączone: 3 lata temu

boże, zanim za daleko pójdziemy z interpretacjami, chcę wrócić do konkretów. Fizyczne odczucia podczas burzy to po części efekt jonizacji powietrza i zmian ciśnienia, to naprawdę wpływa na samopoczucie i koncentrację i nie trzeba czakr żeby to wyjaśnić. To nie znaczy że wymiar energetyczny nie istnieje, ale mieszanie przyczyn bez ich rozróżnienia prowadzi do błędnych diagnoz. Jeśli ktoś regularnie czuje się źle przed burzą i to się nakłada na trudności w medytacji, warto najpierw sprawdzić banalne rzeczy


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@halo96)
Połączone: 2 lata temu

a ja mam innea pytanie, może głupie: czy w ogóle pownino się medytować na czakry pod czas burzy? bo moeż to poprostu nie jest dobry czas i lepiej poczekać az przejdzie? nikt jeszcze tego nie powiedział wprost


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stokrotunia67)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 120

@Halo96 To nie jest głupie pytanie, sama się nad tym zastanawiałam. moje zdanie jest takie że zależy czego szukasz w tej medytacji. jeśli chcesz spokojnej pracy nad wyrównaniem przepływu to burza raczej nie sprzyja. ale jeśli chcesz zobaczyć co naprawde siedzi w twoich czakrach, to właśnie turbulentne warunki mogą to ujawnić. takie naturalne "testy obciążeniowe".


Odpowiedz
Wpisy: 87
(@wieszczbitaa)
Połączone: 2 lata temu

dobra wracam do pytania bo nikt mi nie odpowiedzial - turmalin czarny przy burzowych sesjach, pomaga czy nie? bo rozumiem ze to dyskusja o traumach i wyzwalaczach ale mnie interesuje konkretnie ta kwestiia z kamieniami. kupilem ostatnio spory kawałek i ciekawi mnie czy ma sens trzymac go przy se pod czas medytacji kieyd zaczyna sie zbierac na burze xD


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zerawina-2)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 38

@Wieszczbitaa Turmalin czarny ma działanie uziemiające, to nie jest przypadkowe skojarzenie. pracuje z nim od dłuższego czasu i podczas elektrycznej pogody faktycznie czuję że coś stabilizuje, jakby trzymał korzeń przy ziemi gdy wszystko wokół się rozkręca. ale to nie jest tarcza - nie zablokuje ci odczuwania, tylko da jakiś punkt oparcia. czy to kamień "robi robotę" czy twoja intencja z nim, tego nie oddzielę


Odpowiedz
(@runecraft97)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 69

@Zerawina.2 O, to jest ten problem z kamieniami ogolnie. jak masz intencję i skupienie to i bez kamienia bedziesz miala efekt, a jak nie masz to zaden turmalin nie pomoże. pytanie czy kamien cokolwiek dodaje od siebie czy jest tylko fizycznym kotwiczeniem uwagi


Odpowiedz
(@zerawina-2)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 38

@Runecraft97 A nie możę być jedno i drugie? fizyczne kotwiczenie uwagi to też coś, nie ma co tego deprecjonować


Odpowiedz
Wpisy: 256
Rozpoczynający temat
(@salomea93)
Połączone: 3 miesiące temu

wracając do tego co pisała Cesia i co mnie trochę zaskoczyło, bo naprawdę nie łączyłam tych dwóch rzeczy, zastanawiam sie jak w ogóle mozna pracowac z takim wzorcem jeśli burza uruchamia cos starego a nie tylko energię z atmosfery. bo ok, rozumiem ze to moze byc jedno i drugie naraz jak pisała Modrzewka, ale co z tym robic? medytowac w środku burzy na czakrę korzenia czy to zły pomysł?


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@zaklinacz-ka)
Połączone: 2 lata temu

to zalezy od tego co konkretnie się uruchamia. praca z Muladhara pod czas burzy przy starym leku to nie jest automatycznie zły pomysł, ale wymaga pewnej stabilności wyjściowej. jeśli cialo wchodzi w stary wzorzec paniki to nie jest moment na gleboka pracę z czakrami bo nie masz wtedy dostepu do obserwatora. to jakbyś probowala czytać mape w środku rzeki. jeśli jednag lek jest lagodny a ty masz jakis poziom uziemienia, to wtedy owszem można z tym pracowac swiadomie


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@drakona77)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 20

@Zaklinacz.ka Ale jak rozpoznać ten poziom uziemienia o którym piszesz? bo jak jestem w środku czegoś trudnego to mi się wydaje że daję radę a potem wychodzi że wcale nie


Odpowiedz
(@zaklinacz-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 134

@Drakona77 Dobre pytanie i uczciwe. prosta metoda: zanim wejdziesz w medytacje poczuj stopy. doslownie. podloga,jej temperatura, twardosc. jeśli możesz spokojnie poczuc stopy i zostać w tym odczuciu przez minute bez uciekania myślami, masz wystarczajacy kontakt z cialem rzeby pracowac. jesli umysł od razu ucieka albo cialo się jeży, daj se spokoj na tamten dzień


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@halo96)
Połączone: 2 lata temu

o, to jest konkretne i rozumiem to. dzięki. a co z oddechem? bo zawsze słyszę rzeby "obserwować oddech" ale przy burzye mój oddech jest płytki i szybki i obserwowanie tego tylko mnie bardziej nakręca. ale to tylko moje odczucie


Odpowiedz
Wpisy: 267
(@lobelka)
Połączone: 10 miesięcy temu

to co opisujesz z oddechem to klasyczna reakcja układu nerwowego, nie czakrowa. płytki szybki oddech to sygnał że jesteś w trybie czuwania i obserwowanie go bez zmieniania go faktycznie może nakręcić pętlę. tu nie trzeba mistyki, wystarczy wydłużyć wydech. dwa razy dłuższy wydech niż wdech i układ nerwowy zaczyna schodzić. to fizjologia, działa niezależnie od wszystkiego innego


Odpowiedz
Wpisy: 232
(@ametystka-2)
Połączone: 10 miesięcy temu

ale właśnie przy tej sierpniowej sesji o której pisałam, ten płytki oddech był na początku i potem sam się uspokoił w miarę jak wchodziłam głębiej. nie zmieniałam go świadomie, ciało samo to zrobiło. może to kwestia zaufania procesowi, nie zawsze trzeba ingerować?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lobelka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 267

@Ametystka.2 Tak, ciało często samo się reguluje jeśli dasz mu czas i nie przeszkadzasz. mówię o sytuacji gdy ktoś jest w silnym pobudzeniu, bo wtedy czekanie aż "samo przejdzie" może nie wystarczyć. przy łagodnym wzbudzeniu zgadzam się, interwencja nie zawsze potrzebna


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@errata_03)
Połączone: 3 lata temu

wracam do kwestii burzy jako wyzwalacza wzorców z przeszłości bo to mnie bardzo uderzyło w tej dyskusji. w moich notatkach mam kilka sesji gdzie reakcja była zdecydowanie nieproporcjonalna do tego co czułam w innych trudnych warunkach pogodowych. mróz, upał, nawet silny wiatr, to wszystko mi trochę przestawia pole ale inaczej. burza robi coś o innej jakości. i teraz się zastanawiam czy to rzeczywiście ten mechanizm który Cesia opisała, jakieś stare skojarzenie ciała z burzą


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cesia59)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 49

@Errata_03 Właśnie, "nieproporcjonalna reakcja" to dobre kryterium. jeśli mróz przestawia pole o 20% a burza o 80% to warto zapytać skąd ta różnica. i nie,niekoniecznie każda silna reakcja na burzę to trauma,może ktoś jest poprostu bardzo wrażliwy elektromagnetycznie. ale jeśli tej reakcji towarzyszą specyficzne emocje, nie tylko fizyczne doznania, to już inny sygnał


Odpowiedz
Wpisy: 54
(@modrzewka89)
Połączone: 3 lata temu

to rozróżnienie emocje kontra odczucia fizyczne jest trudne bo u mnie są zawsze razem splecione. napięcie w Swadhisthanie które opisywałam to i fizyczne uciskanie i coś w rodzaju starego smutku naraz. nie umiem powiedzieć co jest pierwsze


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@stokrotunia67)
Połączone: 1 rok temu

może nie musi być pierwsze? może to jest po prostu jeden wzorzec który ma i ciałową i emocjonalną twarz jednocześnie, i szukanie co wywołało co jest trochę bez sensu


Odpowiedz
Wpisy: 35
(@frania95)
Połączone: 3 lata temu

hej, śledzę wątek od dłuższego czasu i mam pytanie trochę z innej strony. dużo mówicie o tym co dzieje się podczas burzy, ale czy ktoś próbował zrobić sesję zaraz PO burzy? bo mi się wydaje że to zupełnie inne warunki, powietrze inne, pole inne. albo to też już ktoś testował? :/


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stokrotunia67)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 120

@Frania95 O, to ciekawe! ja robiłam raz po dużej letniej burzy i była wyraźna różnica, poczucie oczyszczenia nie tylko powietrza ale w ogóle w polu. Manipura spokojniejsza, Anahata jakby bardziej dostępna. ale jeden przypadek to nie dowód, przyznam szczerze


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@elzuchna)
Połączone: 2 lata temu

no właśnie, jeden przypadek to nie dowód. i tu tkwi cały problem tej rozmowy, każde doświadczenie jest jednorazowe, kontekst jest inny, nastój jest inny, to co jadłaś jest inne. bez systematycznego porównania to są tylko ciekawe anegdoty. co nie znaczy że bez wartości, ale nie można z tego wyciągać wniosków o tym jak burza "działa na czakry" generalnie


Odpowiedz
Wpisy: 66
(@wanessa85)
Połączone: 2 lata temu

ojejku, ale kurczę, czy zawsze musi być jakiś system i dowód? ja czuję co czuję i to jest moje doświadczenie, i mi wystarcza do praktyki. nie piszę doktoratu tylko medytuję 🙂 rozumiem skąd ta ostrożność ale czasem to trochę przytłacza tę rozmowę


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@elzuchna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 233

@Wanessa85 Twoje doświadczenie jak najbardziej jest wartościowe. ale jeśli ktoś pyta "czy burza wpływa na energię" to to jest pytanie ogólne i wtedy jednak potrzeba jakiegoś oparcia żeby odpowiedzieć, nie tylko "u mnie tak". to różne poziomy rozmowy i oba są ok, tylko nie można ich mieszać


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: