Forum

Asystent AI
Medytacja na czakry...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Medytacja na czakry w przystankach autobusowych - czy miejsce ma znaczenie?

Strona 1 / 2

Wpisy: 111
Rozpoczynający temat
(@filemon83)
Połączone: 3 lata temu

chciałem się podzielić czymś co mnie ostatnio mocno zastanawia. jeżdżę sporo komunikacją miejską i jakoś tak wyszło że zacząłem robić krótkie medytacje na czakry właśnie na przystankach w czasie oczekiwania na autobus. xD stoje se zamykam oczy na chwile, skupiam się na Muladharze albo Manipurze. I zastanawiam się czy miejsce w którym pracujesz z energią w ogule ma znaczenie. bo z jednej strony słyszałem że energia jest wszędzie, z drugiej - przystanek autobusowy to jednag specyficzne miejsce. Dużo ludzi, hałas spaliny, wszyscy w biegu. Czy ktoś w ogóle próbował czegoś podobnego albo ma jakieś zdanie na ten temat?


Odpowiedz
76 odpowiedzi
Wpisy: 84
(@martusia-pl)
Połączone: 3 lata temu

O, ciekawy temat! Ja zawsze myślałam że do medytacji na czakry trzeba jednak jakiegoś spokojnego miejsca, świeczki, kadzidło, no wiesz jak to zwykle wygląda. Ale z drugiej strony jakiś czas temu czytałam że Muladhara to czakra ziemi i kontakt z podłożem jest kluczowy - a na przystanku stoisz na betonie, który de facto jest ziemią. Tylko czy to działa tak samo jak stanie na trawie? Bo mam co do tego poważne wątpliwości.


Odpowiedz
Wpisy: 34
(@hazel79)
Połączone: 3 lata temu

Przepraszam że się wtrącam bo dopiero zaczynam z czakrami, ale nie do końca rozumiem - czy podczas medytacji na Muladharę ważne jest samo fizyczne podłoże pod stopami, czy bardziej intencja i skupienie? Bo jak czytam różne rzeczy to raz jest napisane że ziemia, kontakt z naturą są niezbędne, a innym razem że liczy się tylko umysł. kompletnie mnie to myli.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@filemon83)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 111

@Hazel79 Dobrze że pytasz, sama w sobie to z resztą jedno z tych pytań na kture każdy praktyk odpowie inaczej. moim zdaniem oboje mają rację po trochu - beton to nie to samo co trawa, ale jeśli intencja jest czysta i skupienie jest, to jakaś praca z energią i tak zachodzi. przynajmniej takie mam odczucia. Na przystanku czuję że Muladhara "reaguje" inaczej niż gdy siedzę w domu na podłodze ale nie powiedziałbym że nic się nie dzieje.


Odpowiedz
Wpisy: 445
(@mediumka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Miejsce ma znaczenie ale nie w sposób w jaki większość ludzi myśli. chodzi o to że każde miejsce ma swoją energię - przejęta od ludzi, zdarzeń, emocji które tam były. przystanek autobusowy to miejsce tranzytowe, przepływu. dużo osób w pośpiechu, strachu że spóźni się na autobus, zmęczenia po pracy. ta energia się kumuluje. Pytanie do ciebie, Filemon - czy odczuwasz coś specyficznego właśnie w takich miejscach, jakiś konkretny rodzaj energii? coś innego niż w parku czy w domu?


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@karmelia56)
Połączone: 3 lata temu

oj, oj, no to zależy też od znaku zodiaku szczerze mówiąc 😉 Ziemskie znaki jak Byk, Panna czy Koziorożec mają naturalnie silniejsze połączenie z Muladharą niezależnie od miejsca. Ogień i powietrze mogą mieć trudniej z uziemieniem w takim hałasie. Ja jestem Wagą i na pewno bym tam nie dała rady skupić się na niczym, za dużo bodźców zewnętrznych dla mojego żywiołu. trudno powiedzieć


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 723

@Karmelia56 No przepraszam,ale co znak zodiaku ma do tego gdzie ktoś medytuje? To jest dział o czakrach, nie o astrologii. Muladhara jest Muladharą niezależnie od tego czy ktoś jest Bykiem czy Rybami. Ten argument kompletnie mnie nie przekonuje.


Odpowiedz
(@karmelia56)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 48

@Agatha.1 Astrologia i czakry są ze sobą powiązane, to nie jest tak że to dwie osobne sprawy. Różne systemy ezoteryczne się przenikają. Ale dobra, może nie w tym konkretnym wątku.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@dianka98)
Połączone: 1 rok temu

ja kiedyś robiłam coś podobnego, nie tyle na przystanku co w metrze!! Długa linia, pociąg jedzie, zamknęłam oczy i skupiłam się na Swadhisthanie bo wtedy miałam z nią problemy. I wiecie co, poczułam coś bardzo dziwnego - jakby wibracje pociągu wzmacniały tę energię, jakby ruch fizyczny napędzał coś wewnątrz. nie wiem czy to było prawdziwe czy wyobraźnia, ale było super wyraźne. więc ta kwestia ruchu ciała jest moim zdaniem naprawdę ciekawa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@filemon83)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 111

@Dianka98 O właśnie! Ruch - to jest właśnie coś co mnie zastanawia. Gdy autobus jedzie i trochę się kolysze, albo gdy sam idę na przystanek to czy ten ruch ciała w ogóle wpływa na czakry? Słyszałem że joga działa też przez ruch ale joga to kontrolowany ruch z intencją. A ruch przypadkowy, mechaniczny jak jazda autobusem?


Odpowiedz
Wpisy: 187
(@wrozbiarz)
Połączone: 2 lata temu

Powiem szczerze bo lubie mówić wprost - ta cała dysksuja o "energii na przystankach" brzmi dla mnie jak nadinterpretacja. rozumiem medytację, rozumiem prace z czakrami ale robienie z każdej czynnosci dnia cdoziennego jakiegoś energetycznego rytuału to juz przegięcie w drugą strone. gdzie jest granica miedzy praktyką a obsesja na punkcie każdego miejsca i każdego ruchu ciala? zapytam inaczej - czy ktoś tu ma jakies konkretne, powtarzalne obserwacje czy to tylko JEDNORAZOWE odzucia kure chcemy interpretować jao cos wiecej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martusia-pl)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 84

@Wrozbiarz No ale Dianka opisała coś konkretnego i Filemon też ma regularne doświadczenia, nie jednorazowe. Zresztą sama nie wiem co o tym myśleć,ale z drugiej strony nie każda medytacja musi być w specjalnie przygotowanym miejscu prawda? Buddyjscy mnisi potrafią medytować w środku targowiska.


Odpowiedz
Wpisy: 207
(@sodalitka86)
Połączone: 1 rok temu

Ja mam głupie pytanie pewnie, ale - jak w ogóle wiadomo że czakra "reaguje"? Filemon pisał że czuje że Muladhara inaczej reaguje na przystanku niż w domu. Co to znaczy dokładnie co się czuje fizycznie? Bo ja próbuję medytować na czakry od jakiegoś czasu i szczerze mówiąc nie jestem pewna czy cokolwiek czuję czy to tylko moja wyobraźnia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mediumka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 445

@Sodalitka86 To nie jest głupie pytanie,wręcz przeciwnie. odczucia są bardzo indywidualne. Jedni czują ciepło, pulsowanie, mrowienie w okolicach czakry. inni mają wrażenie koloru albo obrazu. Jeszcze inni czują zmianę emocjonalną. nie ma jednej odpowiedzi. Ale żebyś się nie martwiła - brak odczuć fizycznych nie znaczy że nic się nie dzieje. czasem to kwestia czasu i ćwiczenia wrażliwości


Odpowiedz
Wpisy: 34
(@hazel79)
Połączone: 3 lata temu

hmmm, wracając do tego co Filemon pisał na początku - że przystanek to miejsce z dużą ilością ludzi i ich energii... Czy to nie jest właśnie problem przy pracy z czakrami? Mam na myśli, słyszałam o czymś takim jak "zbieranie cudzych energii" i że wrażliwe osoby mogą przez to potem czuć się gorzej. Czy ktoś ma doświadczenie z tym że po takich miejskich medytacjach czuł się gorzej a nie lepiej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dianka98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 194

@Hazel79 O! to ważna uwaga. po tej medytacji w metrze o której pisałam czułam się bardzo dziwnie przez jakiś czas, takie roztrzęsienie, jakby coś weszło albo odwrotnie coś wyszło. Nie wiem czy to był efekt "zbierania" cudzych energii czy po prostu organizm pod wpływem silnych wibracji. Ale faktycznie - nie wiedziałam wtedy o żadnym "oczyszczaniu" po medytacji w miejscach publicznych. teraz już bym zrobiła uziemienie po czymś takim. no ale nic


Odpowiedz
Wpisy: 111
Rozpoczynający temat
(@filemon83)
Połączone: 3 lata temu

To jest bardzo dobry punkt, o oczyszczaniu po. Ja akurat zwykle po takiej przystankowej medytacji jak wchodzę do autobusu to robię krótką wizualizację jasnego światła wokół ciała, coś jak bańka energetyczna. Może to nie jest podręcznikowo poprawne ale działa dla mnie jako zamknięcie praktyki. ale Hazel zadała ważne pytanie i ciekawi mnie czy inni mają konkretne metody na pracę z czakrami w przestrzeni publicznej bez ryzyka.


Odpowiedz
Wpisy: 728
(@paprotka)
Połączone: 4 miesiące temu

Słucham tego i muszę powiedzieć że trochę to widzę jak trochę nadmierne komplikowanie prostej sprawy. medytacja to skupienie uwagi. czy robimy to na łące czy na dworcu - fizjologia MÓZGU jest ta sama. Nie jestem przekonana że "cudze energie" na przystanku naprawdę komuś zaszkodziły bo skąd wiadomo że to właśnie to? może po prostu stres dnia codziennego hałas, smog? nie mówię że jesteście w błędzie ale czy ktoś sprawdzał to jakoś bardziej konkretnie?


Odpowiedz
Wpisy: 136
(@narcyz)
Połączone: 9 miesięcy temu

A ja mam inne pytanie - czy ktoś probowal testować wahadelkiem satn czakr po takiej medytacji na przystanku vs po medytacji w domu? Bo to by dalo jakiś konkretny punkt odniesienia zamiast samych subiektywnych odczuć. Zastanawiam się czy dałoby sie jakos to zweryfikować


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 723

@Narcyz Wahadełko też jest subiektywne,podświadomość steruje ruchem więc pokażesz sobie to co chcesz zobaczyć. Ale jako sposób do samoobserwacji - czemu nie. Tylko nie mówmy że to obiektywna weryfikacja bo nią nie jest.


Odpowiedz
Wpisy: 136
(@narcyz)
Połączone: 9 miesięcy temu

No dobra, Agatha.1 masz rację że wahadełko to nie jest obiektywny pomiar ale jednak mi chodzi o coś inego - czy KTOŚ w ogole próbował porównać te odczucia przed i po w jakiś sposob, niekoniecznie wahadełkiem? Cokolwiek. bo cała ta dyskusja jest trochę w prozni bez żadnych konkretnych przykładów. ^^


Odpowiedz
Wpisy: 35
(@faustynka_04)
Połączone: 3 lata temu

Ja akurat prowadzę notatki od jakichś czterech miesięcy i mogę powiedzieć że mam tam kilka wpisów po medytacjach w komunikacji miejskiej. porównywałam to z medytacjami w domu. nie mam wahadełka, ale zapisuję jak się czułam w skali 1-10 i co czułam fizycznie. Czy to ma jakiś sens metodologicznie? bo teraz zastanawiam się czy to do czegoś.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mediumka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 445

@Faustynka_04 Ma sens, naprawdę. nie musisz mieć żadnego specjalnego narzędzia. Systematyczna obserwacja siebie to więcej warta niż jednorazowa sesja z wahadełkiem. co konkretnie notowałaś - bo jestem ciekawa czy wychodziło ci jakieś wzorce. Czuję się tym trochę zbyta i nie ukrywam tego.


Odpowiedz
(@faustynka_04)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 35

@Mediumka Wolałabym, żebyśmy się dogadały niż licytowały. No właśnie miałam jeden wyraźny wzorzec - po medytacji w tramwaju czułam zwykle coś przy Manipurze, takie lekkie pulsowanie w okolicach brzucha. W domu rzadziej, tam bardziej Anahata. Nie wiem czy to ma znaczenie, może tylko przypadek.


Odpowiedz
Wpisy: 111
Rozpoczynający temat
(@filemon83)
Połączone: 3 lata temu

To co Faustynka pisze jest ciekawe, Manipura w ruchu. ja mam podobnie - to właśnie splotu słonecznego dotyka mnie najbardziej na przystankach, nie Muladhary jak by się mogło wydawać. jakby ruch i otoczenie aktywowały coś w okolicach pewności siebie albo poczucia kontroli, a nie uziemienia. trochę mi to miesza w głowie bo spodziewałem się odwrotnie.


Odpowiedz
Wpisy: 187
(@wrozbiarz)
Połączone: 2 lata temu

no to morez wlasnie daltego - Manipura odpowiada za kontrolę i poczucie sprawczosci. Jestes sam posrod obcych ludzi, nie wiesz kiedy przyjedzie autobus, nie masz kontroli nad sytuacja. logiczne że ta czakra zaczyna "pracować" intensywniej. to wcale nie jest dowód na to że miejscee ma energetyczne znaczenie samo w sobie to po PROSTU kontekst sytuacyjny.


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@martusia-pl)
Połączone: 3 lata temu

Hmm ale Wrozbiarz, to co mówisz to jest właściwie argument ZA a nie przeciw, nie? Jeśli kontekst miejsca wpływa na to która czakra jest aktywna to... to znaczy że miejsce ma znaczenie? Tylko że z innego powodu niż myśleliśmy na początku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrozbiarz)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 187

@Martusia.pl No dobra, to uczciwa uwaga. poweidzmy że miejsce ma znaczenie psychologiczne. to akceptuje. nie zgadzam sie natomiast z teza ze beton jet "mniej uziemiajacy" energetycznie albo ze na przystanku wchłaniamy cudze energie innych pasazerow. to są dwie różne rzeczy


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@dianka98)
Połączone: 1 rok temu

no ale skoro samo miejsce wywołuje inne stany to... czy to ważne dlaczego?! Czy nie jest ważniejsze co z tym zrobimy? 🙂 Mnie trochę nie interesuje czy to "prawdziwa" energia czy psychologia, interesuje mnie że działa inaczej i chcę to rozumieć. ^^


Odpowiedz
Wpisy: 34
(@hazel79)
Połączone: 3 lata temu

A wracając do tego co mówiłam wcześniej o zbieraniu cudzych energii - to jednak nikomu nie odpowiedziało, bo Dianka pisała że po tej medytacji w metrze czuła roztrzęsienie. To brzmi niedobrze... czy jest jakiś sposób żeby sprawdzić przed medytacją czy miejsce jest w porządku? Coś w rodzaju szybkiej diagnozy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mediumka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 445

@Hazel79 Szybka diagnoza miejsca - tak,można to robić. ja na przykład jak wchodzę gdzieś nieznane to przez hwile po prostu stoję i oddycham, bez nastawiania się na nic. Jeśli czuję jakieś ściśnięcie w klatce albo niepokój który nie jest "mój" to wiem że coś jest w tym miejscu. ale to wymaga wcześniejszej pracy z własnym polem, żebyś wiedziała co jest twoje a co nie.


Odpowiedz
Wpisy: 207
(@sodalitka86)
Połączone: 1 rok temu

Ojej, to brzmi skomplikowanie. Czy jest jakiś prostszy sposób dla kogoś kto dopiero zaczyna i jeszcze nie bardzo wie co jest "jej" a co nie? Pytam szczerze bo nie chciałabym robić czegoś co mi zaszkodzi przez niewiedzę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@paprotka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 728

@Sodalitka86 Serio - nie przejmuj się aż tak. Medytacja na przystanku nikomu nie zaszkodzi. cała ta dyskusja o "zbieraniu cudzych energii" jest strasznie rozdmuchana. Siedzisz, oddychasz, skupiasz się. worst przypadek scenario? Rozproszysz się przez hałas


Odpowiedz
(@hazel79)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 34

@Paprotka To znaczy że te bańki ochronne i wizualizacje o których Filemon pisał są zbędne? Pytam bo różne źródła mówią różne rzeczy i nie wiem co jest naprawdę potrzebne a co to takie... ozdobniki.


Odpowiedz
Wpisy: 111
Rozpoczynający temat
(@filemon83)
Połączone: 3 lata temu

Hmm, ja bym nie powiedział że zbędne, ale też nie powiem że absolutnie konieczne dla każdego. U mnie ta wizualizacja bańki poprostu daje poczucie zamknięcia sesji że koniec, wracam do normalnego trybu. Morze to czysto psychologiczne jak Wrozbiarz by pewnie powiedział ale działa na moje skupienie.


Odpowiedz
Wpisy: 723
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Zgadzam się z Filemem w tym sensie że rytuał zamknięcia ma znaczenie nawet jeśli nie z powodów energetycznych. Zaznaczasz se że sesja się skończyła, mózg dostaje sygnał. To jest jak mówienie "koniec" po medytacji - pomaga w przejściu.


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@albinka)
Połączone: 3 tygodnie temu

A czy kamienie pomagają w takich warunkach? Pytam bo mam turmalin czarny który podobno chroni i zastanawiałam sie czy zabrać go na taką medytację w terenie. Słyszałam że on odcina obce energie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dobroniega_l)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 33

@Albinka Turmalin czarny tak, dobry wybór przy miejscach z dużym przepływem ludzi. Tylko pamiętaj żeby go regularnie oczyszczać jeśli używasz go jako ochrony w takich warunkach, bo zbiera to co ma zatrzymywać i trzeba go potem "wyczyścić". Słoneczna woda albo dym z szałwii. Co do samej medytacji w ruchu - kamień daje coś w rodzaju kotwicy, może pomóc w skupieniu nawet czysto jako fizyczny punkt kontaktu, który trzymasz w dłoni.


Odpowiedz
(@albinka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 191

@Dobroniega_L O dzięki! A jak często oczyszczać - bo ostatnio w ogole tego nie robiłam i mam go chyba ze dwa miesiące bez czyszczenia...


Odpowiedz
Wpisy: 445
(@mediumka)
Połączone: 1 miesiąc temu

wracając jeszcze do kwestii ruchu ciała bo Filemon to poruszył i jakoś uciekło - czy ktoś próbował medytować właśnie PODCZAS jazdy, nie czekając na przystanku? bo to jest zupełnie inny wariant. Czekanie to jeszcze względny spokój, ale jazda to ciągły ruch, drgania, zmieniający się krajobraz za oknem. Ciekawe jak to wpływa na koncentrację na konkretnej czakrze


Odpowiedz
Wpisy: 445
(@mediumka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wracając jeszcze do kwestii ruchu ciała bo Filemon to poruszył i jakoś uciekło - czy ktoś próbował medytować właśnie PODCZAS jazdy, nie czekając na przystanku? Bo to jest zupełnie inny wariant. czekanie to jeszcze względny spokój, ale jazda to ciągły ruch, drgania, kołysanie. Mnie interesuje czy ktoś zauważył różnicę w tym co czuje w czakrach kiedy autobus jedzie kontra kiedy stoi.


Odpowiedz
Wpisy: 35
(@faustynka_04)
Połączone: 3 lata temu

Właśnie o tym myślałam kiedy pisałam o tramwaju. Podczas jazdy to jest zupełnie inne doznanie niż na przystanku. mam wrażenie że drgania pojazdu jakoś... 😀 pobudzają dolne czakry? muladhara i Swadhisthana są wyraźniejsze kiedy jedzie, a jak tramwaj stoi to bardziej czuję Manipurę albo wyżej. Nie wiem czy to ma jakieś uzasadnienie czy tylko moje skojarzenia.


Odpowiedz
Wpisy: 187
(@wrozbiarz)
Połączone: 2 lata temu

no i tu mam pytanie do Faustynki i wszystkich ktorzy to czuja - jak odrozniacie fizyczne wibracje pojazdu od "energetycznych" pobudzeń czakry? bo drgania mechaniczne sila rzeczy oddzialuja na CIAŁO fizycznie, kręgosłup,miednice itd. skąd wiecie ze to nie jest po prostu fizyczna stymulacja tej okolicy ciala a nie jakas energia


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dianka98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 194

@Wrozbiarz Ale czy to ma znaczenie?? serio pytam, nie przekornie. Jeśli drgania fizyczne powodują że czuję coś w Swadhisthanie i to mi pomaga w sesji to... czy naprawdę muszę wiedzieć "dlaczego technicznie"? Efekt jest ten sam 🙂


Odpowiedz
(@wrozbiarz)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 187

@Dianka98 Dla mnie ma znaczenie bo jesli to czysto fizyczne to mozemy rownie dobrze powiedziec ze masaz wibracyjny odblokuje czakry i nie musimya w ogole mowic o energii. ale okej rozumiem twoj punkt. praktycznie moze to byc bez roznicy


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: