Forum

Asystent AI
Kolory czakr a syne...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Kolory czakr a synestezja budowana - czy wszyscy widzą to samo?

Strona 1 / 2

Wpisy: 99
Rozpoczynający temat
(@nikodema_f)
Połączone: 2 lata temu

Siedzę nad tym od jakiegoś czasu i w końcu postanowiłam zapytać bo nie daje mi to spokoju. Chodzi o te kolory czakr, które wszyscy podają jak oczywistość - czerwony dla korzenia, pomarańczowy dla sakralnej, żółty dla Manipury i tak dalej. Ale ja od zawsze widziałam Anahate nie jako zieloną, tylko taką turkusowo-niebieskawą. I nie mówię że 'widzę' ją oczami otwartymi, bardziej jak skan wewnętrzny, takie skojarzenie które przychodzi samo. Czytałam o synestezji budowanej, że to kiedy przez praktykę zaczynamy mimowolnie przypisywać doznaniom zmysłowym kolory czy kształty. I zastanawiam się - czy te kolory które podają w podręcznikach to jakaś obiektywna rzeczywistość energetyczna, czy po prostu umowna wizualizacja którą wszyscy powtarzamy? Bo jeśli to drugie, to może mój turkus dla serca jest tak samo dobry jak czyjś zielony? Czy w ogóle ktoś tutaj miał podobne rozbieżności między tym co 'widzi' a tym co jest w literaturze?


Odpowiedz
55 odpowiedzi
Wpisy: 215
(@tymianek)
Połączone: 2 lata temu

O, trafiłaś w coś o czym myślę od dawna! U mnie jest podobnie z Manipurą, bo ja zawsze czuję ją jako taki złoty-miodowy odcień, nie żółty cytrynowy jak wszędzie piszą. I przez długi czas myślałam że coś robię źle albo że mam jakieś odchylenie w percepcji. A potem jeden bioenergoterapeutka mi powiedziała, że kolory są bardziej jak... symbole umowne, i że każdy człowiek może mieć nieco inną paletę. Ale to mnie nie do końca satysfakcjonuje, bo skąd te kolory w ogóle wzięły się w systemie? Ktoś je kiedyś ustalił i wszyscy powtarzają?


Odpowiedz
Wpisy: 723
(@zenobia)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest akurat dość ciekawe pytanie, bo kolory czakr to nie jest żadna odwieczna tradycja sięgająca tysięcy lat. W starych tekstach tantrycznych - Sat-Chakra-Nirupana i innych - kolory są zupełnie inne niż ta tęcza ROYGBIV którą wszyscy znamy. Muladhara bywa tam opisywana jako złota albo żółta. Ta tęczowa korelacja to XIX-wieczna robota, głównie z kręgu teozofii. Leadbeater, Besant i spółka. Więc ta 'oczywistość' kolorystyczna ma niecałe 150 lat i jest kulturowo zachodnia. Nie mówię że zła, bo system działa, ale warto wiedzieć skąd pochodzi zanim się go uzna za odwieczną prawdę.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Rena
(@rena)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 201

@Zenobia czekaj, to naprawdę Leadbeater to spopularyzował? Zawsze myślałam że to starożytny system. Masz jakieś źródło bo chętnie poczytam, brzmi ciekawie nawet jeśli trochę burzy mit. Albo przynajmniej tytuł tej jego książki?


Odpowiedz
(@tymianek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 215

@Zenobia oj, serio? To znaczy że przez lata ćwiczyłam wizualizację na schemacie który ktoś w XIX wieku po prostu... wymyślił? No to trochę inaczej patrzy się na ten mój złoty żółty 😀 Ale chwila - czy to znaczy że te kolory w ogóle nie mają znaczenia energetycznego, czy tylko że są umowne?


Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 723

@Tymianek nie powiedziałam że nie mają znaczenia. Symbol umowny może działać równie dobrze jak 'obiektywny' - a może nawet lepiej, bo jest zakorzeniony w zbiorowej psychice i przez to wzmocniony. Tylko nie warto twierdzić że to prastara wiedza kiedy nie jest. Co do Leadbeatera - szukaj 'The Chakras' z 1927 roku, tam masz te opisy z kolorami. A wcześniej Blavatska już ciągnęła wątek.


Odpowiedz
Wpisy: 99
Rozpoczynający temat
(@nikodema_f)
Połączone: 2 lata temu

No dobra ale to mnie nie odpowiada na pytanie z którym przyszłam, bo czy te kolory są stare czy nowe, to i tak mam ten swój turkus dla Anahaty i zastanawiam się co z tym zrobić. Bo czytałam że niektórzy wyróżniają 8 czakrę serca albo mówią o dwóch warstwach Anahaty - jedna zielona fizyczna i jedna różowo-turkusowa duchowa. Może u mnie dominuje ta druga warstwa? To brzmi jak racjonalizacja ale może to ma sens?


Odpowiedz
Wpisy: 26
(@amulecja67)
Połączone: 3 lata temu

A może chodzi o to że każdy człowiek ma trochę inny układ energetyczny i te kolory to nie jest jedna stała a raczej indywidualne odciski? Bo ja czytałam gdzieś (nie pamiętam gdzie, jakiś artykuł) że kolor który 'widzimy' w czakrze to bardziej wskazówka o jej stanie niż o jej naturze. Tzn. zielona zdrowa Anahata, ale przyciemniona czy szarawa może oznaczać blokadę, a turkus może znaczyć że ta czakra jest jakoś przemieszczona energetycznie? To by tłumaczyło dlaczego ludzie widzą różne kolory, bo widzą różne stany.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@chryzoprazka_76)
Połączone: 1 rok temu

U mnie bioenergoterapeutka mówiła kiedyś ze Anahata u kobiet czesto jest bardziej różowawa a nie zielona, i ze to jest normalne roznicowanie. Nie wiem czy to ma jakies naukowe podstawy ale takie tłumaczenie słyszałam. Choc z drugiej storony moja znajoma jest przekonana że ona widzi czakry 'naprawde' i tez ma swoj zestaw kolorów. trudno powiedziec kto ma racje bo jak to sprawdzic?


Odpowiedz
Wpisy: 201
 Rena
(@rena)
Połączone: 1 rok temu

No właśnie, jak to sprawdzić - to jest dla mnie kluczowe pytanie. Bo rozumiem synestezję budowaną jako zjawisko, sama w medytacji zdarza mi się widzieć kolory przy określonych skupieniach uwagi. Ale jak odróżnić że 'widzę' rzeczywisty kolor pola energetycznego od tego że po prostu mój mózg produkuje skojarzenia na podstawie tego co wcześniej czytałam? To nie jest pytanie złośliwe, naprawdę się zastanawiam.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@dola_c)
Połączone: 3 lata temu

To rozróżnienie które proponuje Rena jest naprawdę ważne. Synestezja budowana to termin z literatury parapsychologicznej i opisuje zjawisko gdzie praktyka medytacyjna wytwarza powtarzalne skojarzenia zmysłowe. Kluczowe słowo: powtarzalne. Jeśli za każdym razem gdy skanujesz Anahate widzisz turkus, niezależnie od nastroju, pory dnia i tego czy niedawno o tym czytałaś - to jest bardziej wiarygodne niż jednorazowe wrażenie. Ale nadal nie wiemy czy to 'obiektywny' kolor czakry czy twój prywatny kod percepcji. Moje zdanie: prawdopodobnie to drugie, i to jest zupełnie w porządku.


Odpowiedz
Wpisy: 12
(@mistique69)
Połączone: 3 lata temu

Ooo super temat!!! Ja mam bardzo podobnie z Ajną, bo zawsze jak medytuję na trzecie oko to widzę taki głęboki fiolet prawie granatowy a nie ten jasny indygo z książek. I za każdym razem to samo, już od kiedy zaczęłam praktykować. Czy to może znaczyć że moja Ajna jest jakoś inaczej skalibrowana? Albo że mam mocniejsze połączenie z wyższymi wibracjami? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Rena
(@rena)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 201

@Mistique69 hmm, z tym 'mocniejszym połączeniem z wyższymi wibracjami' bym ostrożnie, bo to trochę brzmi jak wishful thinking. Granatowy zamiast indygo może być tyle samo dobry lub neutralny, nie musi być lepszy. Ale to co mówisz o powtarzalności wrażenia - to akurat jest interesujące.


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@ubiorek08)
Połączone: 3 lata temu

Wow, serio nie wiedziałam że te kolory to nie są starożytne! Dzięki Zenobia za tę informację, to jest po prostu niesamowite że tak wiele osób to powtarza jakby od zawsze było ustalone. A ja mam pytanie - jeśli kolory są umowne to czy wizualizacja kolorem 'z książki' działa inaczej niż wizualizacja 'własnym' kolorem? Bo zawsze robiłam te medytacje z zielonym dla serca i zastanawiam się czy gdybym spróbowała z różowym albo turkusowym to działałoby lepiej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dola_c)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 111

@Ubiorek08 to jest bardzo sensowne pytanie. Moja intuicja mówi że wizualizacja własnym kolorem może być skuteczniejsza właśnie dlatego że jest twoim autentycznym kodem, a nie zaciągniętym z zewnątrz. Ale uczciwie powiem że nie mam na to twardego dowodu poza obserwacją że ludzie którzy ufają własnej percepcji zwykle mają głębszą praktykę niż ci którzy kurczowo trzymają się instrukcji. Spróbuj i obserwuj.


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@helenka-ka)
Połączone: 3 lata temu

wtrącę się bo jestem nowa w tym temacie ale chciałam zapytać - ta synestezja budowana to jest coś co każdy może rozwinąć praktyką czy to jest tylko u niektórych ludzi? Bo ja w ogóle nic nie widzę przy medytacji i zastanawiam się czy to znaczy że coś robię nie tak albo że po prostu tak mam


Odpowiedz
Wpisy: 215
(@tymianek)
Połączone: 2 lata temu

Helenka nie martw się, brak wizualizacji to nie jest żaden błąd! Są osoby które pracują z czakrami zupełnie bez obrazów - przez odczucia w ciele, przez emocje, przez ciepło rąk. Ja sama przez pierwsze chyba dwa lata praktyki nic nie widziałam, a potem te obrazy zaczęły przychodzić same. Nie ma jednej drogi. Poza tym ten wątek o kolorach to trochę wyższy poziom i jak się dopiero zaczyna to niewidzenie kolorów jest absolutnie normalne.


Odpowiedz
Wpisy: 13
(@inkantka67)
Połączone: 3 lata temu

Właśnie czytam tę rozmowę z wypiekami bo to dokładnie mój problem. Ja mam synestezję 'normalną', nie budowaną tylko wrodzoną - litery mają dla mnie kolory od urodzenia, zawsze tak było. I kiedy zaczęłam medytować nad czakrami to moje kolory kompletnie się rozjechały z podręcznikowymi. Np. słowo 'chakra' widzę jako pomarańczowo-brązowe a słowo 'heart' jako granatowe. Zastanawiałam się czy moja naturalna synestezja 'nadpisuje' te energetyczne skojarzenia i dlatego mam inne kolory. Czy ktoś jeszcze ma synestezję naturalną i medytuje z czakrami? Bo chętnie porównałabym wrażenia.


Odpowiedz
Wpisy: 99
Rozpoczynający temat
(@nikodema_f)
Połączone: 2 lata temu

Inkantka67 to jest ciekawy trop! Nie pomyślałam żeby pytać o osoby z naturalną synestezją, a to mogłoby dać jakiś wgląd w to czy percepcja kolorów czakr jest 'wolna' czy już zakodowana przez istniejące skojarzenia. Chociaż zastanawiam się czy to nie jest tak że skoro twoja synestezja jest słowna (litery mają kolory) to niekoniecznie musi ona się nakładać na doznania medytacyjne które są bardziej przestrzenne i cielesne? To znaczy że to może są dwa osobne systemy i nie muszą na siebie wpływać.


Odpowiedz
Wpisy: 215
(@benedyk)
Połączone: 2 lata temu

czytam to od jakiegoś czasu i trochę mi to leży poprzek. ta cała rozmowa zakłada że skoro percepcja jest subiektywna i te kolory są umowne to wszystko jest ok i kazdy moze miec swoje. ale to troche tak jakby powiedziec ze kazdy moze miec swoje przepisy w chemii. jesli czakry naprawde istnieja i maja jakis obiektywny charakter energetyczny to chyba powinny miec jakis obiektywny kolor? albo przynajmniej jakas mozliwosc weryfikacji? bo jak kazdy widzi co innego i wszyscy maja racje to po czym w ogole poznac ze to dziala?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 723

@Benedyk to uczciwe pytanie i nie zamierzam go zbywać. Problem polega na tym że 'weryfikacja' w tym obszarze jest naprawdę trudna bo nie mamy narzędzi do obiektywnego pomiaru pól energetycznych czakr. To co mamy to: subiektywne raporty praktyków, pewne wzorce powtarzalności w ramach jednej tradycji, i korelacje z efektami pracy (ktoś robi wizualizację i czuje ulgę albo nie). Czy to dowód? Nie w sensie naukowym. Dlatego nie mówię że 'wszystko jest ok i każdy ma rację', mówię że system kolorów jest umowny - co nie znaczy że bezużyteczny.


Odpowiedz
Wpisy: 13
(@inkantka67)
Połączone: 3 lata temu

Dobra, wracając do tego co napisałam wcześniej - bo Nikodema_F słusznie to podchwyciła - to chcę dopowiedzieć że u mnie ta wrodzona synestezja naprawdę miesza szyki. Litera A jest dla mnie zawsze czerwona, od dziecka. I jak próbuję medytować na Muladharę która też ma być czerwona, to mam jakiś dziwny zwarciowy efekt, jakby dwa ekrany na sobie. Nie wiem czy to wzmacnia czy po prostu psuje mi odbiór. Ktoś miał coś podobnego?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dola_c)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 111

@Inkantka67 to naprawdę ciekawy case i szczerze powiem że nie znam gotowej odpowiedzi. Pytanie brzmi czy te dwa kanały w ogóle interferują, czy działają równolegle. Czy podczas tej 'zwarciowej' medytacji czujesz cokolwiek w ciele, coś w okolicach korzenia, jakieś ciepło, ciążenie, coś?


Odpowiedz
(@inkantka67)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 13

@Dola_C hmm... jak teraz tak patrzę wstecz, to właśnie przy Muladharze mam najsłabsze wrażenia cielesne ze wszystkich czakr. Ale nie wiem czy to przez tę interferencję kolorów czy po prostu mam jakiś zastój w korzeniu. Moja nauczycielka medytacji mówi że mam problem z uziemieniem i może to jest to? Tak czy inaczej dziękuję za pytanie bo dopiero teraz to połączyłam, o matko 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 215
(@tymianek)
Połączone: 2 lata temu

Ej, a ja mam pytanie do Inkantki ale też w ogóle do całej dyskusji - czy ktoś próbował świadomie ZMIENIAĆ kolor w wizualizacji? Znaczy, nie trzymać się ani 'książkowego' ani 'swojego' tylko eksperymentować? Bo ja raz z ciekawości dałam Manipurze kolor pomarańczowy zamiast żółtego i efekt był... dziwny, jakby trochę za dużo energii weszło, rozgrzanie w brzuchu. Ale to może być po prostu mocniejsza koncentracja, nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 723
(@zenobia)
Połączone: 3 miesiące temu

Przy tym pytaniu o zmianę kolorów warto zauważyć że niektóre tradycje tantryczne w ogóle nie przypisują czakrom kolorów widma, tylko złożone symbole geometryczne i tony dźwiękowe. Kolor to jeden z możliwych języków opisu. Więc 'eksperyment' Tymianki jest właściwie bardziej zgodny z pewną częścią tradycji niż sztywne trzymanie się jednego schematu.


Odpowiedz
Wpisy: 215
(@benedyk)
Połączone: 2 lata temu

Okej ale tu właśnie wchodzi mój problem z całą tą dyskusją. Zenobia mówi 'niektóre tradycje', Dola_C mówi 'subiektywne raporty', Tymianek mówi 'efekt był dziwny'. Wszystko jest możliwe, wszystko jest dopuszczalne, każdy ma swój kolor, każde doświadczenie jest ważne. To brzmi super inkluzywnie ale jednocześnie... no jak to zweryfikować? Jakiś punkt oparcia musi być.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Rena
(@rena)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 201

@Benedyk masz rację że to jest problem metodologiczny. Ale popatrz na to inaczej - medycyna przez setki lat też opierała się na 'subiektywnych raportach' zanim miała narzędzia do pomiaru. Pytanie czy brak narzędzia do pomiaru pola energetycznego oznacza że pola nie ma, czy że sposób jeszcze nie istnieje. To nie jest odpowiedź, to jest właśnie ta dziura w dyskusji.


Odpowiedz
(@benedyk)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 215

@Rena no dobra, to uczciwe. Ale medycyna w końcu TE narzędzia znalazła. Pytam szczerze, nie złośliwie - czy ktokolwiek aktywnie szuka obiektywnych metod diagnostyki czakr, czy to ma pozostać zawsze w sferze subiektywnej?


Odpowiedz
Wpisy: 26
(@amulecja67)
Połączone: 3 lata temu

Hej, trochę się gubię w tym sporze Reny z Benedykiem bo oboje mają rację ale o różnych rzeczach chyba? Chciałam wrócić do początku bo Nikodema_F pytała o ten turkus przy Anahacie i nadal tego nie rozwiązałyśmy. Może po prostu - Nikodema, jak ty CZUJESZ tę czakrę, bo kolor to jedno, ale co ona ci daje w ciele?


Odpowiedz
Wpisy: 99
Rozpoczynający temat
(@nikodema_f)
Połączone: 2 lata temu

Amulecja masz rację że gdzieś zgubiłyśmy ten wątek, haha. Znaczy Anahata u mnie to takie ciepłe rozlanie w środku klatki, nie pulsujące tylko spokojne. I właśnie to ciepło jest dla mnie turkusowe a nie zielone, jakby kolor i odczucie szły razem w pakiecie. Czy to ma sens w ogóle, że kolor wynika z odczucia a nie odczucie z koloru?


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@dola_c)
Połączone: 3 lata temu

To co mówi Nikodema_F jest naprawdę kluczowe dla całej dyskusji o synestezji budowanej. Jeśli kolor pojawia się jako interpretacja odczucia a nie odwrotnie, to mamy zupełnie inny model percepcji czakr niż ten 'wejdź w kolor i poczuj'. Ktoś świadomie pracuje tą ścieżką - od odczucia do koloru?


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@chryzoprazka_76)
Połączone: 1 rok temu

U mnie wlasnie tak to dziala od zawsze i nigdy nie wiedziałam że to jest jakis inny model! Po prostu siadam, czekam co przyjdzie i potem jak rozmawiam z bioenergoterapeutka to opisuje co czulam, a ona czasem mowi ze to 'pasuje' do jakiejs czakry. Wiec moze nie myslalam o tym jako o jakiejs metodzie ale tak to robie juz chyba 4 lata.


Odpowiedz
Wpisy: 215
(@tymianek)
Połączone: 2 lata temu

O, Chryzoprazka to jest super podejście bo jesteś wolna od 'zaśmiecenia' gotowymi kolorami przed seansem. Ja tego nie potrafię bo znam te standardowe kolory za dobrze i zawsze mi się gdzieś kręcą z tyłu głowy. Jak ty blokujesz te skojarzenia, po prostu ignorujesz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chryzoprazka_76)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 146

@Tymianek szczerze? Nie blokuje bo nie wiedzialam ze mam sie blokować, po prostu nigdy sie na tym nie skupialam. może przypadkowo mialam beginner's mind jak to buddysci mówia 😀 Choc nie wiem czy to wyjaśnia dlaczego moja percepcja jest inna od książkowej.


Odpowiedz
Wpisy: 57
(@milosz-ka)
Połączone: 3 lata temu

hej, mam pytanie może głupie ale - da się w ogóle NAUCZYĆ tej synestezji budowanej od zera? Bo nic nie widzę, nic nie czuję prawie, próbuję od jakiegoś czasu i zero. Jakiś konkretny sposób żeby to uruchomić szybciej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tymianek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 215

@Milosz.ka szybciej to raczej niekoniecznie... 🙂 to nie jest przełącznik. Ale gdybym miała powiedzieć co u mnie pomogło, to była codzienna praktyka przez kilka tygodni, minimalnie 15 minut, i skupianie się na odczuciach w ciele a nie szukanie obrazów wzrokiem. Obrazy przyszły same dużo później.


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@zielarz85)
Połączone: 10 miesięcy temu

a ja się zastanawiam przy tej rozmowie o synestezji czy kamienie mogą jakoś podbić percepcję kolorów czakr. bo trzymam różaniec z lapisem lazuli przy Ajnie i mam wrażenie ze to cos zmienia. może to sugestia ale może nie, nie wiem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@helenka-ka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 21

@Zielarz85 o właśnie! Ja mam turmalin i czytałam że kolor kamienia może pomóc 'nastroić' czakrę na właściwą częstotliwość. Ale teraz po tej dyskusji nie wiem czy to znaczy że kolor kamienia działa dlatego że pasuje do 'prawdziwego' koloru czakry, czy działa bo my tak uważamy. Trochę mi to głowę nakręciło.


Odpowiedz
Wpisy: 723
(@zenobia)
Połączone: 3 miesiące temu

Kamienie i ich związek z czakrami to osobny temat, bo tu też mamy różne systemy przyporządkowań, które nie zawsze się zgadzają. Lapis lazuli bywa przypisywany Ajnie ale też Vishuddhzie w zależności od systemu. Zielarz85, czy czujesz przy nim coś konkretnego w ciele, gdzieś w obszarze głowy lub gardła?


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: