Forum

Asystent AI
Kolory czakr a świa...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Kolory czakr a światło naturalne - czy medytować w słońcu czy w ciemności?

Strona 2 / 2

Wpisy: 82
(@epidot50)
Połączone: 3 lata temu

wracając do kwestii słońca i nadaktywnej Manipury którą Bluszczyk poruszała - z mojego doswiadczenia to nie jest tak zero-jedynkowe jak "unikaj słońca". bardziej chodzi o to gdzie kierujesz uwagę pod czas medytacji. można siedzieć w pełnym słońcu i skupić się na uziemieniu, na Muladharze, na oddechu do brzucha - i to słońce wtedy nie "dokarmia" Manipury tylko generalnie zasila cały system. no ale nic.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hela_w)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 87

@Epidot50 Ale jak to zrobić żeby uwaga nie "uciekała" do tej czakry która i tak jest nadaktywna? bo u mnie jak tylko zaczynam medytację to uwaga sama idzie do tego napięcia w brzuchu i nie mogę jej od tego oderwać. masz jakiś sposób na to?


Odpowiedz
(@epidot50)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 82

@Hela_W Nie odrywaj, tylko prowadź. zamiast walczyć z tym napięciem, skieruj oddech tam, uznaj je, a potem świadomie przenieś uwagę niżej - do nug, do ziemi. nie siłą. jak kogoś za rękę a nie za kark


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@trzygłow-2)
Połączone: 3 lata temu

oj, to co mowi Epidot50 o kierowaniu uagi nizej to moim zdaiem klucz do całej tej rozmowy o swietle. bo jesli masz nadaktywna Manipurę i idziesz meditowac w pelne slonce ale twoja intencja jest "idę do ziemi", to morze warto polaczyc to z jakims fizycznym kontaktem - siedzieć na trawie, boso na ziemi. to uziemia bardziej niż jakikolwiek olejek


Odpowiedz
Wpisy: 54
(@zawilcowa62)
Połączone: 3 lata temu

o tym uziemieniu boso to sie zgodze, u mnie naprawde inaczej sie czuje medytacja na macie a inaczej wprost na ziemi w ogrodzie. jest jakas roznica w tym jak energi splywa. ale wracajac do swiatla - czy ktos probowal medytowac w polcieniu? nie w pelnym sloncu,nie w ciemnosci, ale np w cieniu drzewa gdzie swiatlo jest rozproszone? bo mi sie wydaje ze to jest jakis kompromis


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@morion)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 187

@Zawilcowa62 Oj tak, cien drzewa to jest cos zupelnie innego niz cien sciany albo rolety. swiatlo przez liscie jest jakby pulsujace zmienne i cos w tym jest bo medytacja pod drzewem czuje sie bardziej "zywo" niz w ciemnym pokoju. moze dlatego ze to naturalne swiatlo nawet jesli przefiltorwane


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@halinaa)
Połączone: 2 lata temu

noo, wracam bo przypomniało mi się coś przy tej rozmowie o cieniu drzew - kiedyś robiłam medytację na Anahate w lesie i było takie zielone, rozproszone światło przez korony drzew i zapach żywicy w powietrzu. i to była chyba najlepsza sesja w moim życiu. ale nie wiem czy to był efekt tych warunków czy po prostu dobry dzień 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 74
(@albinek-x)
Połączone: 2 lata temu

no ale to jest wlasnie problem o ktorym mówiłem wcześniej - jak odróżnić że "to zadziałało przez zielone swiatlo" od "to był po prostu fajny dzień w lesie"? bez grupy kontrolnej to jest nierozstrzygalne


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@chwalislawa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 51

@Albinek.x Dobra ale nikt z nas nie robi eksperymentow naukowych, robimy praktykę duchową. jak ktoś czuje że mu pomogło i chce powtarzać,to po co mu grupa kontrolna? ja rozumiem sceptycyzm ale on tu trochę nie pasuje do celu


Odpowiedz
(@albinek-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 74

@Chwalislawa No okej, racja,i nie będę sie wcinał z logika gzie jej nie ma 😛 ale serio się zastanawiam czy ktoś tu kiedykolwiek przetestowal dwa razy te sama medytację - raz w słońcu, raz w ciemności - i swiadomie porównał efekty


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@trzygłow-2)
Połączone: 3 lata temu

hej hej, ja robilem cos takiego, opisywałem wcześniej. i roznica była wyraźna. nie mierzylem niczego ale subiektywnie ta sama medytacja wibracyjna przy wschodzie słońca dawala dużo wiecej skupiennia niz w poludnie w pelnym blasku. przy zachodzacym - więcej emocji przy ciemnosci - jakby glebiej w cisze. ale to tylko moje doswiadczenie


Odpowiedz
Wpisy: 44
(@runika52)
Połączone: 3 lata temu

to jest super Trzygłow.2, bo to potwierdza coś o czym czytałam - że pora dnia ma wpływ niezależnie od tego czy mamy "właściwą" czakrę dla danego światła. może to nie jest kolor słońca tylko jakość energii słońca o danej porze? wschód, pełnia, zachód to są trzy różne jakości nawet jeśli kolor nieba jest podobny


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@pelcia58)
Połączone: 2 lata temu

ojejciu, ta obserwacja o jakości światła o różnych porach dnia jest ciekawa i ma swoje osadzenie w starszych tradycjach. w jodze brahma muhurta - czas przed świtem - jest uznawana za najlepsza porę medytacji właśnie ze względu na specyficzną energię tego momentu, nie kolor nieba. a w ajurwedzie pory dnia są przypisane do dosz, co tez wpływa na to która praktyka jest kiedy wskazana. to nie jest wymysł.


Odpowiedz
Wpisy: 2
(@lapisowa54)
Połączone: 3 lata temu

przepraszam że wchodzę ale nie rozumiem jednej rzeczy - mówicie o kolorach czakr, o słońcu, o porze dnia. ale jak ktoś nie ma okna na południe i nie wyjdzie na dwór to jest bez szans? bo ja mam małe mieszkanie i rano jest prawie ciemno. czy sztuczne światło w odpowiednim kolorze to w ogóle ma sens przy medytacji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@morion)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 187

@Lapisowa54 Ma sens choc inny. sztuczne swiatlo nie ma tej samej jakosci energetycznej co naturalne ale jako wskazowka dla umyslu - ustawiam sie na dany kolor, na daną czakre - jak najbardziej dziala. wielu ludzi uzywa lamp solnych, kolorowych zarowek swiec. to jest taki "most" kiedy nie masz dostepu do natury. nie to samo, ale cos


Odpowiedz
Wpisy: 23
(@eliksirnik65)
Połączone: 3 lata temu

o swiecach to mam cos do dodania!!! uzywam swiec w kolorze czakry do ktorej medytuje i to naprawde robi roznice, przynajmiej dla mnie. zolta swieca przy Manipurze daje inne poczucie niz zwykla biala. ale nigdy nie kombinowalem z olejkami i swiatlem jednoczesnie, boje sie ze to bedzie za duzo bodzców i sie rozprosze


Odpowiedz
Wpisy: 273
(@grimoire_06)
Połączone: 2 lata temu

no i właśnie to jest hyba zdrowe podejście. jeden bodziec na raz, szczególnie na poczatku. jak zaczynasz łączyć kolor zapach, dźwięk i porę dnia wszystko naraz to skąd wiesz co zadziałało?? i jak powtórzysz sukces jeśli nie wiiesz co go wywolalo


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@wela_94)
Połączone: 3 lata temu

zgadzam się z Grimoire_06 i dodam że prostota jest niedoceniana w tej rozmowie. najgłębsze sesje jakie miałam były często bez żadnych dodatków - żadnych olejków, żadnych kamieni, zadnych świec. siedziałam i oddychalam. i właśnie wtedy cos się realnie ruszało. wszystkie te wspomagacze są jak kółka boczne przy rowerze, użyteczne na poczatku ale nie zastąpią samej jazdy


Odpowiedz
Wpisy: 87
(@hela_w)
Połączone: 2 lata temu

ale jak ktoś jest na początku to te "kółka" są potrzebne, nie? bo bez nich nie ma po co wsiadac na rower. mnie te zapachy i świece pomagają w ogóle wejść w stan skupienia, inaczej mój umysł odplywa po 30 sekundach


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 524

@Hela_W Dokładnie to samo u mnie. bez jakiegoś zaczepu zewnętrznego nie potrafię się skupić na tyle żeby w ogóle poczuć cokolwiek w czakrach. może to jest właśnie funkcja tych wszystkich wspomagaczy - nie żeby działały magicznie same w sobie, tylko żeby pomóc umysłowi wejść w odpowiedni stan?


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@pelcia58)
Połączone: 2 lata temu

i to jest bardzo trafna obserwacja Bluszczyk. 🙁 w tradycji tantrycznej przedmioty rytualne, kolory, zapaachy - to są nimitty, czyli punkty skupienia, zaczepe dla umysłu który bez zewnętrznego kotwiczenia odplywa. nkit rozsądny nie twierdzi że kawałek bursztynu "sam z siebie" odblokowuje czakre. ale zmienia stan umysłu który potem moze pracować głębiej. to jest zupełnie inne twierdzenie.


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@wenusja)
Połączone: 1 rok temu

hej przepraszam że wchodzę z innej beczki ale czytam tę rozmowę od dłuższego czasu i mam pytanie - jak w ogule zacząć? znaczy jak w ogóle sprawdzić którą czakrę mam zablokowaną zanim zacznę kombinować ze światłem i olejkami i wszystkim? bo mam wrażenie że tu wszyscy już wiedzą co mają a ja zupełnie nie wiem od czego zacząć


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zawilcowa62)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 54

@Wenusja Jest osobny dzial na forum o diagnostyce, moze tam zajrzyj najpierw 🙂 ale krotko - zacznij od obserwacji siebie, jakie masz nawracajace problemy emocjonalne, fizyczne, i porownaj z mapa czakr. to nie jest takie skomplikowane na poczatek


Odpowiedz
Wpisy: 23
(@eliksirnik65)
Połączone: 3 lata temu

dzieki Pelcia58 za to slowo nimitty, nigdy nie slyszalem i to bardzo dobrze to opisuje! wlasnie o to mi chodzilo kiedy pytalem o swiece - one sa dla mnie takim zaczepem. teraz rozumiem to lepiej. swietna dyskusja w ogole, duzo sie nauczylem


Odpowiedz
Wpisy: 203
(@judytka_68)
Połączone: 2 lata temu

chcę wrócić do kwestii którą trochę odpuściliśmy - czyli do KOLORU naturalnego światła a nie tylko jego pory. słońce nie jest cały czas żółte. przy wschodzie jest pomarańczowe do czerwonego, w południe białawe, przy zachodzie znowu ciepłe. to przypisuje automatycznie dane pory dnia do różnych czakr - rano to zakres Muladhary i Swadhisthany, południe Manipura i Anahata, wieczór wyższe. ciekawe czy ktoś to tak świadomie stosuje


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@trzygłow-2)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 45

@Judytka_68 To jest ciekawe i troche zmienia moje myslenie o tym temacie. czyli nie chodzi o to żeby medytowac "w sloncu" albo "nie w sloncu" ale zeby dobrac pore dnia do CZAKRY z którą pracujesz. jak mam pracować z Ajną to wieczór ma sens jak z korzeniowa to wschód slonca? Naprawdę nie musisz mi tłumaczyć rzeczy oczywistych.


Odpowiedz
(@judytka_68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 203

@Trzyglow.2 Nie kłóćmy się o słowa, bo szkoda wątku. Tak to rozumiem, i to też koresponduje z tym co Pelcia58 mówiła o brahma muhurta. ta tradycja nie wzięła się z powietrza - ludzie obserwowali co kiedy działa i zakodowali to w systemie. my to teraz odkrywamy na nowo metodą prób własnych


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@okultysta-pl)
Połączone: 2 lata temu

hmm to jest logiczne co Judytka68 mowi o kolorze swiatla w ciągu dnia. ale mam pytanie - co z dniami zachmurzonymi? bo u mnie ostatnio ciągle pada i nie ma mowy o zadnym zachodzie ani wschodzie w kolorach. wtedy wogóle odpuścić medytację czakrową czy szukać innego rozwiązania?


Odpowiedz
Wpisy: 187
(@morion)
Połączone: 2 lata temu

Okultysta.pl, zachmurzenie to nie koniec świata 🙂 to wtedy jest swietny czas na medytacje bardziej "do wewnatrz", bez oparcia o zewnetrzne swiatlo. chmury to troche jakby naturalny filtr, swiato jest wtedy bardzo rownomierne, nie ma ostrych cieni. u mnie takie dni daja sie medytować nawet lepiej bo jest mniej rozpraszaczy wzrokowych


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@halinaa)
Połączone: 2 lata temu

o tym co Judytka68 powiedziała o kolorze słońca o różnych porach - to mnie oświeciło dosłownie 😀 bo nigdy nie myślałam o tym że wschód i zachód to jakby różne spektra. czy ktoś wie czy jest jakaś książka albo materiał gdzie to jest opisane bardziej szczegółowo?? bo chciałabym zgłębić. trzymajcie się.


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@halinaa)
Połączone: 2 lata temu

phi, no właśnie chciałam zapytać o to co Judytka_68 powiedziała o kolorze słońca o różnych porach, bo to mnie bardzo zainteresowało. czy ktoś ma jakieś książki albo źródła gdzie jest to opisane?? bo szukałam trochę i nie wiem czy to jest gdzieś podsumowane, czy każdy to odkrywa sam na podstawie własnych obserwacji. mam wrażenie że dużo rzeczy w tej tematyce jest przekazywane ustnie albo w kursach i ciężko to znaleźć w zwykłej książce 🙂


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: