Hej, mam pytanie które chodzi mi po głowie od jakiegoś czasu... Medytuję przy czakrach od może pół roku i zawsze robiłam to wieczorem przy świecach, bo tak gdzieś wyczytałam że spokój sprzyja skupieniu... Ale ostatnio znajoma powiedziała mi że słońce wzmacnia energię czakr bo kolory czakr to tak naprawdę kolory spektrum świetlnego i że medytacja w pełnym słońcu ma zupełnie inną moc. Z drugiej strony czytałam gdzieś że ciemność pozwala na głębszy kontakt z polem energetycznym. No i teraz nie wiem która wersja jest prawdziwa. Czy ktoś ma doświadczenia z medytacją przy czakrach w różnych warunkach oświetleniowych? Czy to w ogóle robi różnicę czy medytujemy w słońcu, przy świecach czy w ciemności?
To jest naprawde ciekawy temat bo ja sie nad tym tez zastanawialam. Wedlug mnie slonce robi ogromna roznice ale nie dla wszystkich czakr tak samo. Czakra korony i trzeciego oka reaguja inaczej na swiatlo niz te nizsze. Muladhara na przyklad jest czakra ziemi wiec jakos naturalnie czuje sie lepiej przy uziemieniu w ciemnosci albo przy ogniu niz przy mocnym jasnym sloncu. A Sahasrara to inna sprawa, ona sie otwiera pieknie w pelnym jasnym swietle bo biel zawiera wszystkie kolory spektrum. Probowalam medytowac na czakre korony na dworze w poludniowym sloncu i to bylo zupelnie co innego niz wieczorem w domu. Nie mowie ze lepiej, ale inaczej. Ale co do konkretnych kolorow to juz nie jestem pewna czy samo otoczenie wizualne ma wplyw czy wazniejsze jest wewnetrzne skupienie na kolorze danej czakry.
No wlasnie, ja sie nie zgodze ze dolne czakry lubią ciemnosc. U mnie bylo inaczej - jak medutyje przy Muladharze na trawie boso w sloneczny dzien to jest o niebo lepiej niz w pokoju. Ale to moze byc kwestia uziemienia a nie samego swiatla? Hm. Ciazko oddzilic jeden wplyw od drugiego jesli sie robi kilka rzeczy JEDNOCZESNIE 🙂 A z tym spektrum swietlnym to twoja znajoma ma troche racji bo to ze czerowny jest kolorem korzenia a fioletowy korony to nie jest przypadek, to sie laczy z czestotliwosciami swiatla. Ale nie wiem czy trzeba siedziec fizycznie na sloncu zeby to dzialalo.
ja tez medytuje wieczoerm przewaznie i teraz sie zastanawiam czy to wlasnie dlatego mam takie slabe wyniki z czakra serca. moze swiatlo dzienne by pomoglo? Ale mam pytanie do was - czy mowice o sloncu to chodzi o bezpordenie promieniowanie czy wystarczy ze jest jasno, tzn. czy obloczna pogoda tez sie liczy?
Przepraszam ale troche mnie to bawi. skad w ogole ten pomysl ze kolory czakr "laczy sie" z fizycznym swiatlem slonecznym w ten sposob? Czakry nie sa fizycznym organem swietlnym tylko konceptem energetycznym. to troche tak jakby powiedziec ze skoro krew jest czerwona to trzeba medytowwac przy czerwonym swietle zeeby uzdrowic serce. nie mowie ze swiatlo nie ma wplywu na nastroj i medytacje - ma, to jest fakt psychologiczny - ale te wielkie teorie o spektrum to juz troche przesada imo.
Ja bym tu troche przestrzegla przed szukaniem jednej prostej odpowiedzi. Pracuje z czakrami od ponad dziesieciu lat i moge powiedziec ze warunki zewnetrzne sa znacznie mniej wazne niz ludzie sadza. Widzialam osoby ktore robia piekne postepy przy swiecach w ciasnym pokoiku i takich co medituja na poludniowym sloncu i nic z tego nie wynika. Swiatlo moze pomagac albo przeszkadzac, zalezy od osoby i od tego co akurat pracuje. Na przyklad jesli masz nadczynnosc Manipury to siedzenie w mocnym sloncu w poludnie moze te nadczynnosc jeszcze podkrecac a nie leczyc. Wiecie co mam na mysli?
Dla Anahata jasne, lagodne swiatlo poranne albo wieczorne byloby lepsze niz poludniowe. Ranne slonce ma miekkosci i ciepla bez agresji. Ale powiedz mi wiecej o tych objawach bo "zamlkniete serce" to dosc szerokie pojecie. Co konkretnie obserwujesz?
hej wchodze w dyskusje bo jestem ciekaw - czy ktos mierzyl wahadlem czakry przed medytacja w sloncu i po i porownyl wyniki? bo o ile rozumiem ze "czuje sie inaczej" to subiektywne,o tyle wahadlo daje jakis mierzalny wynik. Albo nie mierzalny bo to tez subiektywne hyba 🙂 ale przynajmiej jakis punkkt odniesienia
dobry pomysl z wahadlem, sam tego nie robilem ale teraz mam ochote sprawdzic. choc zastanawiam sie czy sam fakt sieedzenia na dworze w sloncu kontra w pokoju nie zmienia wynikow wahadla przez sam relaks albo jego brak. ja na przyklad na dwoorze sie rozprasam bo slysze ptaki, samochody, sasiad cos tam robi - i to mi utrudnia skupienie bardziej niz jakikolwiek kolor swiatla. moze to bardziej kwestia indywidualnego rytmu niz zasady universalnej.
ojejciu, ja ostatnio robilam meduytacje na czakre gardla i dla mnie ogromna roznica robil zapach - wlasnie sie zastanawialam czy to pasuje do tematu. Meditowalam przy otwartym oknie i byl czuc swiezy powietrze i gdzies z ogrodu kwiatowy zapach, i cos sie otworzylyo w Vishuddha jakby tak bardziej niz zwykle. Potem probowalam z kadzidlem - hm, inne doswiadczenie, bardziej "geste". Moze to sie laczy z pytaniem o swiatlo, ze te zmysly razem tworza odpowiednie pole?
ha, zapach to swietny wateck! ja w ogole zauwazylam ze moj nos jest jakos wrazliwszy podczas medytacji... Raz meduytowalam przy Swadhisthanie i nagle poczulam wyrazny zapach wody,rzeki, i nie bylo zadnego zrodla tego zapachu w pokoju. Niewiem co to znaczy ale bylo to intensywne. Czy to mozliwe ze czakry generuja wlasne zapachy albo "przyciagaja" ODPOWIEDNIE aromatyczne wrazenia?
Ej, nie chce byc nieprzyjemna ale troche nam sie temat rozsypuje. Zaczelo sie od swiatla slonecznego a juz gawednimy o duchowych zapachach. co do oryginalnego pytania - moim zdaniem nie ma jednej odpowiedzi i kazdy system jogi czy tantryczny ma troche inne wytyczne. W klasycznej jodze z reguly medytacje ranna o swicie sa najlepsze dla wszystkich czakr, niezaleznie od tego co aktualnie "pracujesz". Swit to czas sattwiczny, zrownowazone swiatlo. ani pobudzajace poludniowe ani senne wieczorne. Czy ktos z was probowalo o swicie?
o swicie?! to znaczy ktora godzina wlasnie, bo ja i tak nie spie przed 22 wiec wstawanie o 5 to nie wchodzi w rachube 😀 czy te efekty da sie w jakis sposob odtworzyc inaczej niz budzac sie w srodku nocy
Wracajac do kwestii kolorow i swiatla bo to jest sedno pytania - warto wiedziec ze powiazanie kolorow z czakrami ktore znamy dzisiaj jest relatywnie nowe. Klasyczne teksty tantryczne jak Sat-Cakra-Nirupana nie opisuja czakr w tych samych kolorach co wspolczesne ksiazki new age. Tam sa inne odcienie i symbole. Wspólczesne przypisanie czerwony-Muladhara, pomaranczowy-Swadhisthana itd. pochodzi glownie z syntezy jaka zrobila teozofia w XIX i XX wieku. Nie mowie ze to bledne, ale warto wiedziec skad to pochodzi zanim bedziemy bduowac cale teorie o spektrum slonecznym. To nie jest "odwieczna zasada", to dosyc mloda konwencja. xD
ej ale poczekajcie, bo mi sie wydaje ze to trochu false dilemma. Albo "obiektywna fizyka energetyczna" albo "tylko placebo". A moze jest cos posredniego? Ze to jest realne na POZIOMIE energetycznym ale nie da sie tego opisac jezykiem fizyki materialnej? Bo kazda proba zmierzenia tego fizycznie skonczy sie niczym, to nie ten poziom rzeczywistosci.
wraajac do tematu swiatla bo hyba trohce za bardzo weszlismy w filozofie - mam takie praktycczne spostrzezenie. ltaem meditowalem raz na balkoniea w pelnym sloncu i raz wczesnyme rankiem kiedy slonce tylko wschodziło. I ta roznica w jakosci skupienia byla ogromna, to poludniowe slonce bylo az za intensywne, ciezko bylo sie wyciszyc. wiec czysto praktycznie, niezaleznie od teorii, poludnie odpada dla mnie.
hej, mam pytanie bo jestem ciekawa jak to u innych wyglada - kiedy medytujecie z zapachami i do tego jeszcze z jakims naturalnym swiatlem to jak to laczycie? Tzn najpierw aromat potem medytacja, czy caly czas jest olejek/kadzidlo w tle? Bo jak byc z dymem kadzidla na dworze to go od razu wieje wiatrem 😀
hej, troche pozno wchodze do dyskusji ale mam cos do dodania przy tym temacie zapachow i swiatla. Czy ktos probowal laczyc aromaterapie z konkretna pora dnia pod konkretna czakre? Bo gdzies czytalam ze olejki cytrusowe sa lepsze rano bo pobudzaja a korzeniowe wieczorem bo uspokajaja, i zastanawiam sie czy to sie przekada tez na czakry. Tzn mandarynka rano do Manipury ma wiecej sensu niz wieczorem?
no właśnie to wzmacnianie nadaktywnej czakry to mnie niepokoi. Wela_94 wspomniała wcześniej ze słońce może podkręcać nadczynność. Czyli jeśli mam Manipurę nadaktywną to powinnam w ogóle unikać medytacji w słońcu? A co z wizualizacją żółtego koloru podczas medytacji w ciemności, to też może za bardzo stymulować?
to zalezy od intencji medytacji. Jezeli siedzisz i skupiasz sie na "wzmocnij moją Manipure" to tak, slonce i zolty kolor moga to nasilac. Ale jesli medytujesz z intencja "zrownoważ, uspokój, wycisz" i uzywasz swiadomie lekkich, chlodnych odcieni zamiast intensywnego zoltego, to swiatlo sloneczne jest neutralne. Intencja prowadzi energię, nie warunki zewnetrzne
ale jak w ogóle rozpoznac ze czakra jest nadaktywna a nie zablokowana? Bo objawy moze byc podobne? Pytam bo mam napięcia w brzuchu od zawsze i nie wiem czy to blokada czy nadczynnosc i nie chce zrobic czegos odwrotnego niz powinnam
jestem ciekawa czy mozna sprawdzic wahadlem roznice miedzy nadaktywna a zablokowana czy wahadlo tylko pokazuje "cos jest nie tak"? bo ja jak testuje swoje czakry to wahadlo albo sie kreci malym kółkiem albo sie chwieje chaotycznie i nie wiem co to oznacza dokladnie
dobra ale to znaczy ze wyniki z wahadlem sa nieporownywalne miedzy ludzmi? kazdy ma swoj wlasny jezyk? to jak mozna opierac sie na poradach innych jesli "moje male kolko" moze znaczyc cos innego niz twoje male kolko? troche to dezorientujace jestem szczera. w każdym razie tyle ode mnie.
hmm ale czy ktos tu probowal kiedys polczyc aromaterapie z kolorami i konkretną porą? jak np. olejek lawendowy, fioletowe swiatlo i medytacja wieczorna pod Ajna? bo z tego co rozumiem to wszystkie trzy by wspomagaly te sama cakre i moze efekt byłby silniejszy? albo za duzo bodzcow naraz?
a moze tak poczac bardziej od poczatku bo mi sie wydaje ze ta rozmowa troche sie rozminela z tym co Bluszczyk pierwotnie pytala. Ona PYTAŁA o SWIATLO - slonce versus ciemnosc - a my teraz gadamy o ladowniu czakr olejkami. wracacmy do meritum? 😉
haha Chwalislawa ma racje, trochę nas poniosło 😀 ale to wszystko się łączy, bo właśnie zaczęłam się zastanawiać - jeśli olejek do Manipury pobudza, i słońce też pobudza, to co daje medytacja w słońcu z olejkiem np. z kminku albo imbiru? to jest to samo co wspomniana przeładowana rura czy jednak te rzeczy działają na inne "kanały"?
to jest sensowne pytanie i myślę że tu jest różnica między stymulatorem zewnętrznym a intencja wewnętrzną. zapach działa przez ciało fizyczne,przez nos, układ limbiczny, emocje - to jest droga "oddolna". swiatlo działa przez wzrok i skore ale tez przez pole energetyczne calego ciała. intencja działa bezpośrednio na poziomie mentalnym. to sa trzy różne wejścia. można ich używać razem, ale trzeba wiedzieć co się robi
