no i właśnie, to co napisała Salomea na końcu ma dla mnie sens, bo jak byłam mała to te kolory naprawdę sie zmieniały co jakiś czas. przez rok zielony, potem nagle fioletowy, potem długo różowy. moze to po prostu dziecko "przeskanowuje" różne czakry w różnym etapie rozwoju? i nie koniecznie blokada, ale po prostu inny priorytet energetyczny w danym momencie
dobra ale mam pytanie do tego co Strzaska napisała i co Salomea sugerowała, tzn że blokada się "rozluźnia przez lata" sama z siebie. czy to jest mozliwe bez zadnej pracy? bo z tego co czytałem blokady nie znikaja bez interwencji tylko się przemieszczaja albo kompensują przez inne czakry
no dobra to ja sie pytam serio - skad wiecie ze wahadełko nad czakra kręci sie "porządnie"? co to znaczy porządnie? jakis standard rotacji na minutę, apmlituda w centymetrach? bo to brzmi jak ze każdy ma swoja własna skalę i potem te wyniki są nieporównywalne
myślę że warto tu rozróżnić dwa różne użycia diagnostyki. jedno to zewnętrzna weryfikacja gdzie chcesz coś udowodnić innym albo porównać z czyimś wynikiem. drugie to wewnętrzne sposób nawigacji, gdzie szukasz punktu odniesienia dla własnego procesu. wahadełko i odczuwanie dłonią działa raczej w tej drugiej funkcji. twierdzenie "mam zablokowaną Manipurę" jako fakt dla innych to rzeczywiście nadużycie. jako skrót myślowy dla siebie - może mieć sens. ale to już trochę odbiegamy od tematu koloru i dzieciństwa
