Forum

Asystent AI
Kolory czakr a foto...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Kolory czakr a fotowrażliwość - czy określone kolory mogą być szkodliwe?

Strona 2 / 2

Wpisy: 539
(@gwiazdarka97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Anusia - to drugie, zdecydowanie. Wrażliwość bez narzędzi do pracy z nią to trochę jak mieć bardzo dobry słuch i mieszkać przy ruchliwej ulicy. Przyjemne tylko w teorii. Dobrze że obserwujesz i pytasz, to jest właściwy kierunek. A co do całej tej dyskusji o kolorach i śmiertelności - Frezja dała najlepszy kontekst, te tradycje naprawdę pracowały z tym świadomie i nie od dziś.


Odpowiedz
Wpisy: 562
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

właśnie sobie myślę czytając to wszystko - my tu mówimy o fotowrażliwości jako o czymś co jest problemem do rozwiązania albo objawem do zdiagnozowania, a może po prostu niektóre osoby mają inaczej skonfigurowane pole i tyle. nie wszystko musi być blokadą albo nadczynnością. czasem to jest po prostu cecha, jak ktoś ma bardzo wrażliwą skórę.


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@frezja86)
Połączone: 3 lata temu

Martynka78 zgadzam się do pewnego stopnia, ale warto dodać że w tych tradycjach o których mówiłam to nie była 'cecha charakteru' tylko coś nad czym się pracowało. Mnisi tybetańscy medytowali z kolorami celowo, żeby nauczyć się nie reagować odruchowo tylko świadomie. Więc może pytanie nie brzmi 'mam wrażliwość czy blokadę' tylko 'co z tą wrażliwością robię'.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@klarysa81)
Połączone: 2 lata temu

Frezja86 - ok ale to co piszesz o mnichach tybetańskich i kolorach to chyba nie jest to samo co fotowrażliwość w codziennym życiu, nie? Bo oni celowo medytowali z kolorami żeby coś osiągnąć, a Anusia mówi o mimowolnej reakcji na kolory. to jest chyba odwrotna sytuacja?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@frezja86)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 90

@Klarysa81 masz rację że to nie to samo, ale myślę że jest między tym związek. Mnisi ćwiczyli właśnie dlatego że wiedza o kolorach i ich działaniu na pole energetyczne istniała, trzeba ją było tylko opanować. Fotowrażliwość o której mówi Anusia może być dokładnie tym - nieokiełznaną wrażliwością, której nie ma komu pokazać jak nią kierować. problem nie w samej wrażliwości tylko w braku metody pracy z nią.


Odpowiedz
Wpisy: 40
(@glifomistrz85)
Połączone: 4 lata temu

hej, wróciłem bo muszę dopytać - bo zacząłem ten wątek o śmiertelności i teraz czytam że to powinno być w osobnym temacie, rozumiem to, ale chcę jeszcze zapytać o jedno. bo jeśli ta świadomość śmierci otwiera wszystkie czakry naraz jak pisała Ludka - to co to oznacza dla osoby która jest np już i tak wrażliwa jak Anusia? to jest niebezpieczne? może być np jakaś 'przeciążenie' pola?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ludka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 216

@Glifomistrz85 'przeciążenie' to nie jest złe słowo. Nie tyle niebezpieczne co... wymagające. Pole poszerza się szybciej niż zdążają okrzepnąć jego granice. Wyobraź sobie że ktoś ma bardzo czułe uszy i nagle trafia do sali koncertowej bez stopniowego przyzwyczajania. Nie głuchnie, ale potrzebuje czasu żeby to zintegrować. u osoby wrażliwej świadomość własnej skończoności może być bardzo intensywnym doznaniem energetycznym, właśnie dlatego że nie ma twardszej warstwy ochronnej.


Odpowiedz
Wpisy: 144
(@salomejka)
Połączone: 9 miesięcy temu

a czy ta 'twarda warstwa ochronna' o której Ludka pisze to to samo co uziemienie? bo zawsze słyszę że uziemienie jest ważne ale nikt mi jeszcze nie wytłumaczył po co, teraz chyba rozumiem że chodzi właśnie o to żeby móc przyjmować intensywne rzeczy bez 'rozlewania się'?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Salomejka dokładnie o to chodzi. Muladhara jako podstawa nie jest po to żeby blokować odczuwanie, tylko po to żeby było od czego 'odbić się' jak już odczujesz. bez zakorzenionej podstawy energie wyższe czakr nie mają gdzie opaść. to jest właśnie ten paradoks - im bardziej ktoś chce pracować z wyższymi czakrami, trzecim okiem, koroną, tym bardziej zaniedbana Muladhara go ogranicza.


Odpowiedz
Wpisy: 259
(@drozdzia)
Połączone: 11 miesięcy temu

przepraszam że wchodzę bo czytam to od dłuższego czasu i mam pytanie może trochę z boku ale jednak na temat. ta fotowrażliwość, żeby upewnić się że dobrze rozumiem, to znaczy że konkretne KOLORY wywołują konkretną reakcję, nie tylko że 'jasne światło boli oczy'? bo to drugie to brzmi po prostu jak problem z oczami i to chyba do okulisty a nie na forum czakrowe? nie chcę być złośliwa po prostu chcę się upewnić że mówimy o tej samej rzeczy


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anusia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 360

@Drozdzia słuszne pytanie i dobrze że pytasz, bo sama się zastanawiałam czy to wgl właściwe forum. Nie, to nie jest ból oczu ani problem z jaskrawością. Chodzi o to że np mocny czerwony czy pomarańczowy wywołuje u mnie reakcję fizyczną, coś w klatce piersiowej albo w brzuchu, jakby niepokój. nie boli to, ale jest bardzo wyraźne. z innymi kolorami np z niebieskim albo zielonym jest kompletnie inaczej, spokojnie. to raczej reakcja całego ciała niż oczu.


Odpowiedz
Wpisy: 259
(@drozdzia)
Połączone: 11 miesięcy temu

ok dzięki, teraz rozumiem. to faktycznie brzmi inaczej niż zwykłe kłopoty z oczami. i właściwie skoro tak to ta korelacja z czakrami ma sens bo czerwony to korzenia a Ty reagujesz w brzuchu czyli okolice sakralnej albo splotu słonecznego, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 118
(@bogumil76)
Połączone: 3 lata temu

Drozdzia, to ciekawe spostrzeżenie, ale uwaga bo kolory i czakry nie są tak jeden do jednego że 'czerwony = Muladhara, i tyle'. czerwony może pobudzać Muladharę, ale reakcja na ten kolor może 'echo' w całym słupie energetycznym. jakby kamień wrzucony do wody, fale idą w różne strony. Anusia czuje to w brzuchu bo to jej najczulsza strefa w danym momencie, nie dlatego że tam jest 'problem z czerwonym'.


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@karneolkaa)
Połączone: 3 lata temu

Bogumil76, rozumiem tę metaforę z kamieniem ale jednak to jest spekulacja, nie? nie mamy jak sprawdzić czy tak to działa. Anusia opisała własne odczucia i to jest wartościowe samo w sobie, nie musimy od razu budować teorii o przepływie fal po polu. czasem 'reaguję tak na czerwony' może po prostu znaczyć 'reaguję tak na czerwony' i to jest wystarczające.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@awenturynka00)
Połączone: 11 miesięcy temu

Karneolkaa podnosi sensowny punkt ale według mnie i jedno i drugie można robić równolegle. obserwować i opisywać bez interpretacji, I jednocześnie szukać ram które pomagają z tym pracować. framework czakrowy nie musi być prawdą o tym jak działa pole, wystarczy że jest użyteczny. to jest różnica.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@ildefons)
Połączone: 11 miesięcy temu

wchodzę tu z zewnątrz bo kolega mi wysłał link do tego wątku i mam pytanie, może naiwne ale szczere: czy ta wrażliwość na kolory o której piszecie to naprawdę jest aż tak powszechna? tzn czy to jest cos o czym każdy wie tylko ja nie, czy to jednak jest rzadkość?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 562

@Ildefons z tego co obserwuję na różnych grupach i w życiu - jest dość duże spektrum. są ludzie którym kolory absolutnie nic nie robią poza zwykłym 'ładne/nieładne', i są tacy którzy reagują bardzo intensywnie na konkretne barwy. większość jest gdzieś po środku i po prostu nigdy nie zatrzymała się żeby to zauważyć. więc powiedziałabym że zdolność do reagowania jest może powszechna, ale świadomość tej reakcji jest już rzadsza.


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@wahadelka60)
Połączone: 11 miesięcy temu

właśnie, ja do niedawna w ogóle nie wiedziałam że coś takiego może istnieć a teraz kiedy zwracam uwagę to zauważam że np żółty mnie drażni od zawsze i wybierałam niebieskie ubrania zawsze intuicyjnie. moze to cos mówi o mojej Manipurze? bo żółty to jej kolor a drażni mnie...


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarzebina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 578

@Wahadelka60 drażnienie danym kolorem może wskazywać na nadczynność albo na blokadę - to trochę paradoks pracy z czakrami, bo i jedno i drugie potrafi dawać podobne objawy na zewnątrz. nadaktywna Manipura może 'nie chcieć' więcej żółtego, tak jak przejedzony człowiek odpycha talerz. ale może też znaczyć że czakra jest zamknięta i żółty ją 'drażni' bo próbuje ją otworzyć. to się najlepiej sprawdza wahadełkiem albo u kogoś kto skanuje.


Odpowiedz
Wpisy: 137
(@eliksiryna)
Połączone: 2 lata temu

hej, a da się szybko sprawdzić samemu bez wahadełka? bo nie mam i nie wiem czy potrafiłabym używać. czy z kolorami da się jakoś przetestować się samemu, np patrząc na kartki w różnych kolorach i obserwując reakcję? czy to za proste żeby działało?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ludwinia-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 225

@Eliksiryna można, ale to wymaga spokoju i czasu, nie da się tego zrobić w pośpiechu. Siadasz, oddycha się kilka razy głęboko, a potem powoli przenosisz wzrok na różne kolory i zamiast myśleć, czujesz co dzieje się w ciele. gdzie pojawia się napięcie, gdzie luźnieje, gdzie coś jakby 'nie gra'. to prosta obserwacja, bez oczekiwania że coś musi się stać.


Odpowiedz
Wpisy: 23
(@gaudenty05)
Połączone: 3 lata temu

a propos tej obserwacji - to ciekawe że tutaj w ogóle nie padło pytanie o to który kolor u Anusi jest ten 'neutralny', czyli przy którym nie ma żadnej reakcji. bo to chyba mówi więcej niż to przy którym jest silna reakcja? jak ktoś w ogóle nie reaguje na dany kolor to może właśnie TA czakra jest jak gdyby 'wygaszona'?


Odpowiedz
Wpisy: 360
Rozpoczynający temat
(@anusia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Gaudenty05, o, to jest pytanie którego nikt mi wcześniej nie zadał i jest dobre. zastanawiam się... chyba szary i brązowy. na te dwa kolory chyba nic nie czuję. co to może znaczyć? nie kojarzę tych kolorów z żadną konkretną czakrą.


Odpowiedz
Wpisy: 1230
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Anusia, szary i brązowy to kolory które często pojawiają się w kontekście uziemienia i ochrony, ale nie są przypisane do konkretnej czakry w klasycznym systemie. brak reakcji na nie może oznaczać że jesteś neutralna wobec energii ziemi, ani za dużo ani za mało, albo po prostu że to nie są 'kanały' które u Ciebie działają wyraźnie. ale to jest hipoteza, nie diagnoza.


Odpowiedz
Wpisy: 539
(@gwiazdarka97)
Połączone: 11 miesięcy temu

to co Klimcia napisała o szarym i brązowym jest ciekawe, ale chcę tu coś doprecyzować - brak reakcji na kolor nie musi wcale znaczyć neutralności. może znaczyć że dana częstotliwość jest po prostu poza zasięgiem tego co aktualnie w Tobie 'żyje'. jakby kanał był za bardzo przymknięty żeby w ogóle cokolwiek poczuć. i to może dotyczyć zarówno uziemienia jak i czegoś zupełnie innego. Anusia, czy przy tych neutralnych kolorach masz też brak reakcji w ciele, czy raczej jakieś subtelne odprężenie?


Odpowiedz
Wpisy: 360
Rozpoczynający temat
(@anusia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Gwiazdarka97, hmm, teraz jak się zastanawiam to chyba jednak lekkie odprężenie. nie 'nic', ale takie... spokojne. jakby organizm nie musiał nic z tym robić. czy to zmienia interpretację?


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@runolog87)
Połączone: 3 lata temu

a ja mam kompletnie inne pytanie do tego wątku - wszyscy tu gadacie o reakcjach na konkretne kolory ale nikt jeszcze nie powiedział nic o tym co sie dzieje z czakrami kiedy człowiek NAPRAWDĘ zda sobie sprawę że umrze. nie teoretycznie, tylko tak naprawdę. bo miałem sytuację, znajomy zachorował poważnie i po tym jak do mnie dotarło że ja też kiedyś... no. i coś we mnie się kompletnie przestawiło. wszystkie kolory jakoś inaczej zadziałały nagle. nie wiem jak to wytłumaczyć


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ludwinia-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 225

@Runolog87 to jest bardzo ważne to co piszesz i myślę że zasługuje na odpowiedź której tutaj jeszcze nie padło. konfrontacja z własną śmiertelnością - naprawdę poczuta, nie pomyślana - to jeden z niewielu momentów kiedy wszystkie czakry reagują jednocześnie i to gwałtownie. Muladhara dosłownie drży, bo jej zadaniem jest przetrwanie. Anahata może się albo szeroko otworzyć albo zamknąć z bólu. Ajna nagle widzi wyraźniej, bo iluzje opadają. czy możesz opisać co konkretnie poczułeś w ciele?


Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Runolog87 kurcze, to jest właśnie ten temat który rzadko ktoś podnosi a jest centralny dla całej pracy z czakrami. świadomość śmierci jest jednym z najsilniejszych 'resetów' systemu energetycznego. jogini o tym wiedzieli od zawsze - dlatego medytacje na temat nietrwałości są w wielu tradycjach podstawą, nie zaawansowaną praktyką. pytanie czy to co poczułeś było chaotyczne, czy może miało jakiś kierunek?


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@ildefons)
Połączone: 11 miesięcy temu

hej, może naiwnie pytam ale - co to znaczy że wszystkie czakry reagują jednocześnie? to musi być jakieś ekstremalne odczucie. czy ludzie którzy np miewają wypadki i widzą 'tunel' albo czują spokój to jest właśnie to? bo słyszałem o tym nie raz


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@karneolkaa)
Połączone: 3 lata temu

zanim pójdziemy za daleko w tę śmiertelność - wróćmy na chwilę do Anusi i jej pytania bo chyba się zgubiłam. czy ta fotowrażliwość o której pisze ma jakiś związek z tym nagłym przestawieniem o którym pisze Runolog87, czy to są dwie osobne rozmowy teraz? bo trochę zaczyna się robić z tego wszystkiego jeden wielki kocioł


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@awenturynka00)
Połączone: 11 miesięcy temu

Karneolkaa, akurat myślę że to jest ten sam temat, tylko widziany z innej strony. Runolog opisał intensywny bodziec który przestroił całe pole naraz. Anusia opisuje przewlekłą wrażliwość na konkretne kolory. jedno może być odpowiedzią na drugie - bardzo intensywne przeżycie może permanentnie zmienić progi czułości na bodźce energetyczne. nie twierdzę że tak jest, ale to logiczne połączenie


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@runolog87)
Połączone: 3 lata temu

Klimcia, Ludwinia.1, no to jak opisać... przede wszystkim nogi. kompletnie. jakby ziemia pode mną była inna. i jednocześnie coś w środku klatki piersiowej, ale nie ból, bardziej jakby ktoś tam rozpiął coś co było zasznurowane od lat. i paradoksalnie przez kilka dni potem kolory były jakby jaskrawsze. właśnie dlatego kiedy zobaczyłem ten wątek to mi się skojarzyło


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bogumil76)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 118

@Runolog87 to, co opisujesz - nogi, grunt, rozluźnienie w klatce - to klasyczna sekwencja kiedy Muladhara dostaje bardzo silny sygnał zagrożenia i jednocześnie Anahata reaguje na emocję utraty. ciekawe że potem kolory były intensywniejsze - to może wskazywać że Ajna dostała chwilowe przebudzenie kiedy filtry ego na chwilę opadły. ale mam pytanie - czy to wróciło do poprzedniego stanu, czy coś jednak zostało?


Odpowiedz
(@runolog87)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 27

@Bogumil76 coś zostało na pewno. trudno powiedzieć co dokladnie. jakby progi były inne. rzeczy które wcześniej mnie nie ruszały teraz czasem robią dziwne wrażenie. niekoniecznie złe, ale... wyraźniejsze


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@frezja86)
Połączone: 3 lata temu

muszę tu powiedzieć coś co może nie wszystkim się spodoba. ta idea że 'uświadomienie sobie śmierci otwiera czakry' jest prawdziwa w pewnym sensie, ale jest w niej pułapka której tu nikt nie wymienia. wiele tradycji które pracują z nietrwałością robi to W RAMACH konkretnej praktyki i z zabezpieczeniami - nauczycielem, wspólnotą, rytuałem. sama w sobie konfrontacja ze śmiertelnością bez żadnego oparcia może bardziej rozbić pole niż je otworzyć. pytanie do Runologa - miałeś wtedy kogoś blisko czy byłeś z tym sam?


Odpowiedz
Wpisy: 578
(@jarzebina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Frezja86 podnosi ważny punkt. i to wraca do samego początku tego wątku, do pytania Anusi o to czy kolory mogą być szkodliwe. może nie tyle szkodliwe co... nieodpowiednio dobrane do stanu w którym akurat jesteś. intensywny czerwień przy roztrzęsionej Muladharze to co innego niż intensywny czerwień przy stabilnym uziemieniu. kontekst i moment ma znaczenie


Odpowiedz
Wpisy: 144
(@salomejka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Jarzebina, czyli wychodzi na to że fotowrażliwość Anusi może się zmieniać w zależności od tego w jakim jest stanie ogólnie? tzn że ten sam kolor może ją pobudzać normalnie a w chwili stresu już za mocno? to by miało sens ale jak się wtedy zorientować kiedy można a kiedy lepiej unikać


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: