Forum

Asystent AI
Czakry u dzieci - c...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry u dzieci - czy można diagnozować i pracować nad blokadami przed dorosłością?

Strona 2 / 2

Wpisy: 432
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

Praca nad sobą nie jest 'za długą drogą' - to jest praca równoległa, nie zamiast czegoś. I nie chodzi tylko o energetykę. Dziecko widzi czy jesteś zakorzeniona, czy nie. Twój spokój to jej spokój, twój lęk to jej lęk. To działa na zupełnie przyziemnym poziomie zachowania, nie tylko energetycznym.


Odpowiedz
Wpisy: 380
(@szymek84)
Połączone: 4 tygodnie temu

Okej ale to co mówi Pogodnica brzmi jak zwykła psychologia rodzinna a nie praca z czakrami. Gdzie tu jest ta energetyczna część? Pytam szczerze, nie złośliwie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@witchling77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 99

@Szymek84 myślę, że tu właśnie te dwa poziomy się nakładają i nie ma sensu ich rozdzielać. Psychologia mówi: spokojny rodzic = spokojne dziecko. Energetyka mówi: zrównoważone pole matki stabilizuje pole dziecka. Opisują to samo z różnych stron.


Odpowiedz
(@olaf86)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 351

@Witchling77 ale właśnie - jeśli oba opisy prowadzą do tego samego zalecenia, to jak w ogóle sprawdzić które wyjaśnienie jest trafne? Bo może wystarczy samo psychologiczne i nie potrzeba energetycznego nakładki.


Odpowiedz
(@malachitka98)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Olaf86 może wystarczy. Ale dla kogoś, kto pracuje z ciałem i energią od lat, dodanie warstwy energetycznej nie jest 'nakładką' - to jest po prostu część języka którym opisuje rzeczywistość. Nie twierdzę że to jedyna prawda, ale nie widzę powodu żeby wykluczać.


Odpowiedz
Wpisy: 479
(@anastazy56)
Połączone: 11 miesięcy temu

To że dwa opisy prowadzą do tego samego wniosku praktycznego nie znaczy, że oba są równie trafne. Ale w kontekście dzieci kluczowe pytanie jest inne - czy praca bezpośrednio z czakrami dziecka ma w ogóle sens, skoro jego system jest tak plastyczny? Znam terapeutów, którzy kategorycznie odmawiają pracy z dziećmi poniżej siedmiu lat. Nie dlatego że to szkodliwe, ale dlatego że uznają to za zbędne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tosieczkaa)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 117

@Anastazy56 dlaczego akurat siedem lat? To jakaś umowna granica czy jest jakieś uzasadnienie?


Odpowiedz
(@anastazy56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 479

@Tosieczkaa w wielu tradycjach ezoterycznych siedem lat wiąże się z pierwszym pełnym cyklem - dziecko zaczyna budować własne ego, własną granicę energetyczną. Przed tym jest, w uproszczeniu, energetycznie częścią matki. Ale zaznaczam - to podejście jednej szkoły, nie powszechna zasada.


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@irenka08)
Połączone: 8 miesięcy temu

A co z dziećmi starszymi - między siedem a dwunastym rokiem życia? Bo pytanie w tytule wątku mówi ogólnie o dzieciach przed dorosłością, a tu rozmawiamy głównie o małych. Moja córka ma dziewięć lat i też zastanawiam się czy mogę z nią jakoś pracować, oczywiście delikatnie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 989

@Irenka08 dziewięciolatka to zupełnie inny przypadek. Tu już można rozmawiać wprost, można robić proste wizualizacje razem, nawet zapalić świeczkę odpowiedniego koloru i porozmawiać co czuje. To nie jest terapia, to bardziej oswajanie z własnym ciałem i emocjami. Czy coś konkretnego obserwujesz u niej?


Odpowiedz
(@irenka08)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 298

@Kornelia.x jest strasznie zamknięta, nie mówi co czuje, w szkole podobno siedzi cicho na lekcjach chociaż w domu jest gadatliwa. Myślę o Vishuddhzie ale nie wiem czy to sensowna obserwacja przy tak małym dziecku.


Odpowiedz
(@malachitka98)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Irenka08 Vishuddha u dziecka to może być coś innego niż u dorosłego. U dorosłego blokada gardła często wiąże się z długoletnim tłumieniem. U dziecka to może być po prostu to, że środowisko szkoły jest dla niej inne niż dom - inne zasady, inna hierarchia, inny poziom bezpieczeństwa. To nie musi być blokada czakry, to może być normalna adaptacja. Choć oczywiście granica jest płynna.


Odpowiedz
Wpisy: 182
Rozpoczynający temat
(@ravenna)
Połączone: 1 rok temu

Ale jak to rozróżnić? Kiedy powiedzieć 'to normalne zachowanie dziecka' a kiedy 'tu jest coś do przepracowania energetycznie'? Bo jak słucham tej rozmowy to mam wrażenie, że prawie każde zachowanie dziecka można jakoś dopasować do jakiejś czakry.


Odpowiedz
Wpisy: 432
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

I właśnie to jest ważne zastrzeżenie. Czakry to mapa, nie terytorium. Jeśli każdy objaw staje się automatycznie 'blokadą', to przestajemy widzieć dziecko, a zaczynamy widzieć tylko schemat. Dlatego zawsze pytam: czy to utrudnia codzienne funkcjonowanie? Czy dziecko cierpi? Czy pediatra wykluczył przyczyny fizyczne? Jeśli tak na wszystko, to wtedy można myśleć o warstwie energetycznej jako uzupełnieniu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aldona03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 453

@Pogodnica to brzmi rozsądnie i zgadzam się w zasadzie, ale mam jedno 'ale' - dzieci często nie mówią wprost że cierpią, bo nie mają słów. I właśnie dlatego mapa czakr może być użyteczna dla rodzica - jako klucz do obserwacji, a nie diagnoza. Czy to uczciwe podejście, jak myślisz?


Odpowiedz
Wpisy: 453
(@aldona03)
Połączone: 2 miesiące temu

To co powiedziała Ravenna jest ważne i chyba trochę niedoceniane w tej rozmowie. Bo rzeczywiście - jeśli każde zamknięte dziecko to Vishuddha, każde niespokojne to Muladhara, każde rozmeczone to Swadhisthana... to ta mapa zaczyna tłumaczyć wszystko i przez to nic. Gdzie jest granica między 'dziecko ma blokadę' a 'dziecko jest po prostu dzieckiem'?


Odpowiedz
Wpisy: 479
(@anastazy56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Właśnie o to chodzi. I dlatego zawsze zaczynam od pytania nie 'która czakra' tylko 'od kiedy i po czym'. Jeśli dziewięciolatka zawsze była spokojniejsza w szkole niż w domu - to może być temperament. Jeśli do niedawna była otwarta a nagle się zamknęła - to jest sygnał. Kontekst jest wszystkim.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@irenka08)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 298

@Anastazy56 właśnie - ona zmieniła klasę jakieś dwa lata temu, po tym jak przenieśliśmy ją do innej szkoły. I od tego czasu to widać. Wcześniej była inna. Więc nie jest to jej 'naturalne' zachowanie, tylko coś co się zmieniło.


Odpowiedz
(@ravenna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 182

@Irenka08 to brzmi bardziej jak konkretny moment, który można identyfikować. Ale pytanie czy to znaczy, że masz pracować z jej Vishuddhą, czy raczej najpierw porozmawiać z psychologiem dziecięcym? Bo zmiana szkoły to duże przeżycie.


Odpowiedz
Wpisy: 989
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Nie musi to być albo-albo. Naprawdę. Psycholog i praca energetyczna mogą iść razem, nie ma tu żadnej sprzeczności. Ale zgadzam się z Raveną że jeśli jest konkretne zdarzenie i konkretna zmiana w dziecku, to warto żeby ktoś z zewnątrz to ocenił - nie tylko mama przez pryzmat czakr.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szymek84)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 380

@Kornelia.x a jak psycholog powie że wszystko gra, że dziecko się adaptuje, że to normalne - to co wtedy? Wracasz do Vishudhy i mówisz 'jednak blokada'? Nie złośliwie pytam, serio zastanawia mnie jak to się łączy w praktyce.


Odpowiedz
Wpisy: 451
(@malachitka98)
Połączone: 11 miesięcy temu

To jest dobre pytanie i nie ma na nie jednej odpowiedzi. Pracuję z czakrami od lat i nigdy nie traktuję diagnozy energetycznej jako zamiennika oceny psychologicznej. Natomiast zdarza się, że psycholog powie 'dziecko jest zdrowe, nieco introwertyczne' i rodzic czuje że coś jeszcze jest. Wtedy praca energetyczna może być jedną z dróg - nie zamiast, tylko obok.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@promyczkaa)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tej rozmowy i mam jedno pytanie bo nie rozumiem - czy praca z czakrą dziecka różni się technikami od pracy z dorosłym? Czy to te same metody tylko ostrożniej stosowane, czy zupełnie inny zestaw?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@malachitka98)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Promyczkaa to dobre pytanie i rzadko ktoś je wprost zadaje. Różni się dość mocno. Z dorosłymi można pracować intensywniej - dłuższe medytacje, silniejsze mantry, bezpośrednia praca z czakrami. Z dziećmi to bardziej: zabawa z kolorami, opowiadanie historii, wspólny taniec, śpiew. Dziecko nie siedzi przez pół godziny i nie wizualizuje pulsującego koła. Ale efekt energetyczny może być podobny.


Odpowiedz
(@tosieczkaa)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 117

@Malachitka98 a te opowiadania historii - masz na myśli dosłownie bajki? Bo to ciekawe, nie myślałam o tym w kontekście pracy z czakrami.


Odpowiedz
(@malachitka98)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Tosieczkaa tak, dosłownie bajki. Istnieją całe zestawy medytacyjnych opowiadań dla dzieci w których bohater przechodzi przez różne 'krainy' odpowiadające czakrom. Czerwona kraina korzeni, pomarańczowa rzeka, żółte słońce... Dziecko to przeżywa jako przygodę, ale ciało i wyobraźnia reagują. Przynajmniej takie jest założenie.


Odpowiedz
Wpisy: 351
(@olaf86)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ale zaraz - skoro dziecko nie wie że to 'praca z czakrą', to jak mierzysz czy cokolwiek się zmieniło? Bo u dorosłego możesz zapytać co czuje przed i po. Dziecko nie powie ci 'Vishuddha mi się otworzyła'.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 432

@Olaf86 i właśnie to jest według mnie największa pułapka w tej całej rozmowie o dzieciach. Dorosły może coś zweryfikować, opisać, powiedzieć 'czuję się lepiej' albo 'nic się nie zmieniło'. Dziecko powie 'fajnie, opowiedz jeszcze raz' albo po prostu zaśnie. Jak odróżnić efekt pracy energetycznej od efektu tego, że mama poświęciła mu uwagę i czas?


Odpowiedz
Wpisy: 453
(@aldona03)
Połączone: 2 miesiące temu

No ale Pogodnica - to samo pytanie można zadać przy pracy z dorosłymi. 'Jak odróżnić efekt medytacji od efektu tego, że po prostu usiadłaś spokojnie przez dwadzieścia minut i przestałaś gonić?' Nie znaczy to że medytacja nie działa, tylko że efekty się nakładają.


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@irenka08)
Połączone: 8 miesięcy temu

Mogę powiedzieć co robiłam ostatnio bez żadnej teorii - po prostu siadałam z córką wieczorem, zapalałam świeczkę w kolorze niebieskim, pytałam ją co było w szkole i słuchałam bez komentowania. Po kilku tygodniach sama zaczęła mówić więcej. Nie wiem czy to Vishuddha, nie wiem czy to uwaga z mojej strony - ale coś się zmieniło.


Odpowiedz
Wpisy: 182
Rozpoczynający temat
(@ravenna)
Połączone: 1 rok temu

To co opisujesz Irenka brzmi pięknie i chyba właśnie o to chodzi - niezależnie od tego jak to nazwiemy. Wróciłam myślami do siebie i mojej córki. Mówiłyście wcześniej żeby zacząć od własnej Muladhary. Czy jest coś co można robić razem z dzieckiem jednocześnie pracując nad sobą? Jakiś wspólny rytuał czy ćwiczenie?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: