Forum

Asystent AI
Kolory czakr a syna...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Kolory czakr a synaestezja - czy wszyscy widzą je tak samo?

Strona 1 / 3

Wpisy: 382
Rozpoczynający temat
(@teofilka83)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ostatnio wpadłam na ciekawy temat, który nie daje mi spokoju. Wiem, że każda czakra ma swój przypisany kolor - Muladhara czerwony, Swadhisthana pomarańczowy i tak dalej aż do fioletu przy koronie. Ale zastanawiam się, czy te kolory to coś obiektywnego, co wszyscy 'widzą' tak samo podczas medytacji czy skanowania, czy to raczej umowna symbolika? Pytam, bo mam coś w rodzaju synestezji - słyszę muzykę i widzę kolory, i nie zawsze pasują mi do tych 'podręcznikowych'. Na przykład kiedy medytuję na czakrę serca, zamiast zieleni pojawia mi się jakiś ciepły złoty. Czy to znaczy, że coś jest nie tak z moją Anahatą, czy po prostu każdy ma własną 'mapę'?


Odpowiedz
209 odpowiedzi
Wpisy: 455
(@karolcia)
Połączone: 10 miesięcy temu

To jest naprawdę dobre pytanie i cieszę się, że je zadajesz, bo rzadko ktoś o tym mówi wprost. Kolory czakr to w dużej mierze tradycja przekazu - różne szkoły mają zresztą różne przypisania, co już samo w sobie powinno dawać do myślenia. Złoty przy sercu nie musi wcale oznaczać blokady. Powiedz mi więcej - kiedy ta złota poświata się pojawia, co wtedy czujesz w ciele? Rozszerzenie w klatce, ucisk, może ciepło?


Odpowiedz
Wpisy: 529
(@dadzbog)
Połączone: 1 rok temu

Też spotkałem się z tym, że różne systemy różnią się kolorami. Pamiętam jak porównywałem podejście tybetańskie z tym zachodnim, co przyszło przez teozofię, i tam przypisania są zupełnie inne. Więc już na poziomie tradycji nie ma jednej odpowiedzi. Ale Teofilko, mam pytanie - ta synestezja działa u ciebie stale, czy tylko podczas medytacji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teofilka83)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 382

@Dadzbog stale, od dziecka. Muzyka zawsze miała kolory, niektóre dźwięki mają fakturę. Podczas medytacji to się po prostu nakłada - jakby dwie warstwy naraz. Dlatego nie wiem, czy to co 'widzę' przy czakrach to faktycznie ich energia, czy mój mózg po prostu tłumaczy odczucia na kolory po swojemu.


Odpowiedz
Wpisy: 285
(@pankracy)
Połączone: 1 rok temu

Ale czy nie jest tak, że synestezja w zasadzie ułatwia taką pracę? Skoro twój układ nerwowy naturalnie przekłada odczucia na obrazy, to może masz po prostu lepszy 'odbiór' niż ktoś, kto musi sobie siłą wizualizować czerwone koło przy kości ogonowej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karolcia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 455

@Pankracy tak myślę, że to może być wręcz zaleta przy diagnostyce, ale jednocześnie wymaga ostrożności - bo skąd wiadomo, kiedy kolor pochodzi z pola energetycznego, a kiedy z skojarzeń synestezyjnych? To jest naprawdę subtelna różnica.


Odpowiedz
Wpisy: 155
(@iga60)
Połączone: 1 rok temu

U mnie nie ma synestezji, a i tak nie zawsze widzę 'podręcznikowe' kolory. Przy Manipurze zamiast żółtego raz zobaczyłam coś między brązem a ochrą i byłam przekonana, że to zablokowanie. Poszłam do bioenergoterapetuty i ona powiedziała, że to nie blokada, tylko że ta czakra pracuje wolniej, bo mam akurat dużo energii schowanej w ciele. Więc kolor nie zawsze znaczy to co myślimy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@strzaska57)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 513

@Iga60 właśnie o to mi chodzi, jak słucham tej rozmowy. Prowadzę notatki od jakiegoś czasu i zauważyłam, że moje 'odczyty' kolorów przy skanowaniu dłonią zmieniają się zależnie od pory roku, samopoczucia, nawet od tego ile spałam. Czy to oznacza, że czakry cały czas się regulują? Bo jak się regulują, to te 'podręcznikowe' kolory to jakiś ideał, nie norma?


Odpowiedz
(@helenka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 330

@Strzaska57 to jest bardzo trafna obserwacja. Czakry to nie są stałe lampki o jednym odcieniu, to raczej coś żywego. Kolor który widzisz podczas skanowania może być informacją o aktualnym stanie, a nie o jakiejś trwałej cesze. Tak przynajmniej rozumiem to po latach pracy z tym. Mnie bardziej ciekawi jedno - czy różne osoby skanujące tę samą czakrę u tej samej osoby w tym samym momencie widzą to samo?


Odpowiedz
Wpisy: 254
(@edmund80)
Połączone: 9 miesięcy temu

O, to jest pytanie! Czy ktoś kiedyś robił taki eksperyment? Że kilka osób niezależnie skanuje i potem porównuje? Bo czytałem gdzieś że to robiono i wyniki były bardzo różne między osobami.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dadzbog)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 529

@Edmund80 robiłem coś takiego na warsztatach kilka lat temu. Cztery osoby skanowały tę samą osobę i dwie powiedziały że czakra gardła jest przymknięta, jedna że nadaktywna, a jedna że wszystko ok. Więc albo percepcja jest mocno subiektywna, albo każda z tych osób czuła coś innego - może różne warstwy pola.


Odpowiedz
Wpisy: 285
(@pankracy)
Połączone: 1 rok temu

Ale zaraz - jeśli wyniki są tak rozbieżne, to jak w ogóle można ufać tej metodzie diagnostyki? Pytam serio, nie złośliwie. Bo jeśli każdy widzi co innego, to skąd wiemy, że ktokolwiek ma rację?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilcia95)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Pankracy sama sobie zadawałam to pytanie. Doszłam do wniosku, że to może być kwestia języka a nie błędu - tak jak dwie osoby opisują tę samą melodię, jedna mówi 'smutna', druga 'nostalgiczna'. Może 'przymknięta' i 'nadaktywna' to dwa opisy tego samego dysbalansu widziane z różnej perspektywy energetycznej? Choć przyznam, że to trochę wygodna odpowiedź.


Odpowiedz
Wpisy: 382
Rozpoczynający temat
(@teofilka83)
Połączone: 10 miesięcy temu

Właśnie to mnie najbardziej intryguje w kontekście mojej synestezji - może ja po prostu dodaję jeszcze jedną warstwę 'przekładu'. Dźwięk staje się kolorem, a kolor staje się informacją o czakrze. Trzy pośredniki zamiast jednego. Zastanawiam się, czy ktoś z was wie, czy są tradycje które celowo łączą dźwięk i kolor przy pracy z czakrami? Bo bidżamantry mają i brzmienie i kolor...


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@ulka_64)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 150

@Teofilka83 nie wiem czy to pasuje do tematu, ale jak byłam mała to sąsiadka która zajmowała się bioenergią mówiła że każda czakra 'brzmi' i 'świeci' jednocześnie i że jak jedno jest nie tak to drugie też. Nie rozumiałam tego wtedy, teraz to trochę widzę. Może twoja synestezja to jest po prostu naturalne słyszenie tego co inni muszą się uczyć?


Odpowiedz
(@karolcia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 455

@Ulka_64 to jest pięknie ujęte i myślę że jest w tym coś. Tradycja tantryczna traktuje czakry jako centra o konkretnej wibracji - i ta wibracja ma i dźwiękowy i wizualny aspekt. Bidżamantry nie są przypadkowe. Ciekawe jest to co mówisz Teofilko o złotym kolorze przy Anahata - złoty to czasem kolor wyższej oktawy serca, widziałam to opisywane w kontekście czakry przejściowej między dolnym a górnym centrum.


Odpowiedz
(@strzaska57)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 513

@Karolcia a co to znaczy 'wyższa oktawa serca'? Pierwszy raz spotykam się z tym określeniem. Chodzi o jakiś podczakr?


Odpowiedz
(@karolcia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 455

@Strzaska57 niektóre systemy wyróżniają tzw. czakrę grasicy, między sercem a gardłem, którą wiążą z bezwarunkową miłością i wyższą empatią. Nie wszyscy ją uwzględniają i rozumiem sceptycyzm - im więcej czakr system 'odkrywa', tym bardziej się zastanawiam gdzie jest granica. Ale złoty kolor pojawia się właśnie w tym kontekście. Nie chcę jednak Teofilki wsadzać w jeden gotowy schemat.


Odpowiedz
Wpisy: 293
(@rozalinka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Słucham tej rozmowy i mam trochę inny problem - ja w ogóle nic nie widzę podczas medytacji, żadnych kolorów, żadnych obrazów. Próbuję od miesięcy. Czy to znaczy że mam Ajnę całkiem zablokowaną? Bo mam też dużo bólów głowy ostatnio.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@dadzbog)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 529

@Rozalinka nie widzieć wizualnie podczas medytacji to nie jest od razu blokada Ajny. Część ludzi jest kinestetyczna - czują zamiast widzieć. Czy przy medytacji masz jakieś odczucia w ciele, może mrowienie, zmiany temperatury, cokolwiek? Bo to może być po prostu inny kanał odbioru.


Odpowiedz
(@rozalinka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 293

@Dadzbog tak, chyba masz rację, bo jak się skupiam to czuję takie lekkie mrowienie w okolicy czoła, ale nigdy nie byłam pewna czy to 'to'. Myślałam że żeby pracować z czakrami to trzeba widzieć kolory i już. A tu okazuje się że to nie jest warunek konieczny?


Odpowiedz
(@karolcia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 455

@Rozalinka absolutnie nie jest warunek konieczny. Właśnie o tym trochę rozmawiamy - to że Teofilka widzi przez synestezję, część z nas widzi barwy, część czuje, część po prostu 'wie' bez żadnego zmysłowego obrazu. To są różne kanały odbioru, nie różne poziomy zdolności.


Odpowiedz
Wpisy: 285
(@pankracy)
Połączone: 1 rok temu

Ale wróćmy do pytania które zadałem wcześniej, bo nie do końca dostałem odpowiedź. Jeśli jedna osoba czuje mrowienie, inna widzi kolor, a inna po prostu 'wie' - to jak w ogóle porównujemy te informacje? Czy możemy powiedzieć że mówimy o tym samym?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dadzbog)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 529

@Pankracy to jest właśnie serce tej dyskusji i szczerze - nie znam dobrej odpowiedzi. Mam wrażenie że pracujemy z czymś co z zasady wymyka się standaryzacji. Ale czy to jest problem? Jeśli każda metoda prowadzi do podobnych wniosków praktycznych, może nie musimy uzgadniać 'protokołu odczytu'.


Odpowiedz
Wpisy: 382
Rozpoczynający temat
(@teofilka83)
Połączone: 10 miesięcy temu

Mrowienie w okolicach czoła to coś co ja też czuję, Rozalinka, i to niezależnie od moich kolorów. Zastanawiam się teraz czy odczucia somatyczne są może bardziej 'obiektywne' niż wrażenia wizualne. Tzn. ciało reaguje inaczej niż wyobraźnia.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@helenka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 330

@Teofilka83 to bardzo ciekawa intuicja. Przez lata pracy z własnym ciałem doszłam do podobnego wniosku - odczucia fizyczne rzadziej mnie myliły niż to co 'widziałam'. Choć wiem że część osób ma odwrotnie. Może to znowu kwestia dominującego kanału percepcji u danej osoby.


Odpowiedz
(@edmund80)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 254

@Helenka a jak rozróżniasz co jest odczuciem 'energetycznym' a co zwykłą fizjologią? Bo jak mi mrowi czoło to zanim pomyślę Ajna, to pomyślę że może za długo patrzę w monitor.


Odpowiedz
(@helenka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 330

@Edmund80 ha, to jest naprawdę dobre pytanie i uczciwie - nie zawsze to odróżniam. Z czasem nauczyłam się rozróżniać jakość tego mrowienia. To od ekranu jest bardziej 'mechaniczne', zmęczeniowe. To przy medytacji ma inny charakter, jakby głębsze, pulsujące. Ale to moje subiektywne odczucie i nie twierdzę że to reguła.


Odpowiedz
(@strzaska57)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 513

@Edmund80 zadał pytanie które mam zapisane w notatniku od miesięcy i wciąż nie wiem jak na nie odpowiedzieć. Jak kalibrować własną percepcję skoro nie mamy zewnętrznego punktu odniesienia? Przy kartach mogę sprawdzić znaczenia. Przy czakrach i kolorach sprawdzam... co?


Odpowiedz
(@kamilcia95)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Strzaska57 przy kartach też w sumie nie 'sprawdzasz' - interpretujesz. Znaczenia w różnych szkołach tarota są różne. Może kalibracja przy czakrach działa podobnie - przez czas i przez sprawdzanie korelacji z życiem, nie przez porównanie z jakimś złotym standardem.


Odpowiedz
Wpisy: 155
(@iga60)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do kolorów i synestezji - Teofilko, zapytałam wcześniej u siebie bioenergoterapetkę o coś podobnego. Mówiłam że widzę nie te kolory co 'powinnam'. Ona powiedziała że nigdy nie mówi klientom z góry jakich kolorów się spodziewać, właśnie żeby nie sugerować. Ciekawe podejście.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teofilka83)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 382

@Iga60 to jest mądre podejście. Właśnie tego brakuje mi w większości materiałów o czakrach - wychodzą od 'czerwony, pomarańczowy, żółty' i jak ktoś widzi inaczej to od razu myśli że coś robi źle. A może te kolory w podręcznikach to tylko jeden z możliwych opisów.


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@jacenty-ka)
Połączone: 1 rok temu

Kolory czakr w zachodnim systemie wywodzą się z konkretnego tekstu Leadbeatera z początku XX wieku i on po prostu opisał co widział jasnowidząco. Inni klasycy mieli nieco inne przypisania. Więc ten 'standard' to trochę przypadek historyczny, nie żadna objawiona prawda.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karolcia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 455

@Jacenty.ka tak, Leadbeater i jego 'Chakras' z 1927, to zgadza się. Ale uważałabym z wnioskiem że to 'przypadek' - on opisywał swoje obserwacje, podobnie jak inni widzący. Ciekawe jest że pomimo różnic w szczegółach, ogólna struktura siedmiu centrów pojawia się w wielu niezależnych systemach.


Odpowiedz
Wpisy: 285
(@pankracy)
Połączone: 1 rok temu

Ale Karolcia, to może być też efekt tego że wszyscy późniejsi autorzy czytali tych wcześniejszych i nieświadomie się dostosowali? Jak długo można mówić o 'niezależnych' obserwacjach w środowisku gdzie wszyscy czytają te same książki?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dadzbog)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 529

@Pankracy to jest argument który słyszałem od sceptycznie nastawionych znajomych i szczerze nie wiem jak go w pełni obalić. Mogę tylko powiedzieć że teksty wedyjskie predate Leadbeatera o tysiące lat i też mówią o centrach energetycznych. Choć czy to dokładnie te same czakry - to osobna dyskusja.


Odpowiedz
Wpisy: 150
(@ulka_64)
Połączone: 2 tygodnie temu

Właśnie myślę sobie że my tu dyskutujemy o kolorach i systemach, a Teofilka na początku pytała o coś bardzo konkretnego - czy jej synestezja to przeszkoda czy pomoc. I chyba z tej rozmowy wynika że raczej pomoc, tylko wymaga oswojenia. Dobrze rozumiem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teofilka83)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 382

@Ulka_64 tak, tak to odczytuję. I chyba właśnie to jest dla mnie wniosek z tej dyskusji - nie szukać czy moje kolory zgadzają się z tabelką, tylko obserwować co te kolory mówią mi o stanie czakry i sprawdzać to z innymi symptomami. Jeszcze nie wiem jak to robić systematycznie, ale kierunek jest.


Odpowiedz
Wpisy: 293
(@rozalinka)
Połączone: 1 miesiąc temu

A mogę zapytać od siebie - skoro mówimy o percepcji i diagnostyce, to jak wy w ogóle zaczęłyście? Bo ja próbuję medytacji z prowadzeniem, siedzę, skupiam się i... nic. Czy to kwestia czasu czy może jednak jakiejś konkretnej techniki żeby zacząć cokolwiek czuć?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@strzaska57)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 513

@Rozalinka u mnie przełomem było nie medytowanie 'na czakry' tylko najpierw zaczęłam od bardzo prostego skanowania dłonią wzdłuż własnego ciała. Bez oczekiwania kolorów, tylko pytanie: czy tu jest coś innego niż obok? Ciepło, chłód, opór, cokolwiek. Kolory przyszły znacznie później i nie u wszystkich przychodzą w ogóle.


Odpowiedz
(@rozalinka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 293

@Strzaska57 czyli zaczęłaś od dotyku właściwie, nie od wizualizacji? To może być dla mnie łatwiejsze wejście, bo za każdym razem jak próbuję 'zobaczyć' coś wewnętrznie to mam wrażenie że po prostu wymyślam.


Odpowiedz
(@strzaska57)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 513

@Rozalinka dokładnie. I to 'wymyślam' to jest pułapka w którą wpadłam na początku - zaczęłam filtrować każde wrażenie przez pytanie czy to prawdziwe. A dłoń nie 'wymyśla' ciepła, po prostu je czuje albo nie. Kolory przyszły później i przy nich mam ten sam problem co ty.


Odpowiedz
Wpisy: 254
(@edmund80)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ale jak długo trwało zanim zaczęłaś cokolwiek czuć dłonią? Bo czytam i słucham i mam wrażenie że u mnie po prostu nie działa. Ruszam dłonią nad własnym brzuchem i czuję... dłoń nad brzuchem.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@karolcia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 455

@Edmund80 to jest bardzo uczciwa odpowiedź i myślę że wiele osób jest na tym etapie tylko nie mówi tego głośno. Mogę zapytać - robisz to po medytacji, w spokoju, czy próbujesz 'na zimno'? Bo to robi ogromną różnicę zanim w ogóle cokolwiek zaczniesz kalibrować.


Odpowiedz
(@edmund80)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 254

@Karolcia szczerze? Na zimno, między pracą a obiadem. Może w tym problem. Nie pomyślałem że kontekst ma znaczenie.


Odpowiedz
(@dadzbog)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 529

@Edmund80 to trochę jak próba słuchania muzyki w hałaśliwym pomieszczeniu i mówienie że nie słyszysz melodii. Ciało potrzebuje chwili żeby w ogóle zmienić tryb. Choć z drugiej strony - czy ta 'kalibracja' nie świadczy trochę o tym że sami nakręcamy percepcję?


Odpowiedz
(@pankracy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 285

@Dadzbog właśnie to mi przeszkadza w tej metodzie. Jeśli muszę najpierw wejść w konkretny stan żeby coś poczuć, to skąd wiem że nie sugeruję sobie wrażeń tym samym stanem? To koło które nie ma punktu wyjścia z zewnątrz.


Odpowiedz
(@helenka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 330

@Pankracy ten argument jest logicznie spójny, ale możesz go zastosować do niemal każdej subiektywnej metody diagnostycznej. Czy terapeuta który medytuje przez 10 minut przed sesją żeby się skupić jest przez to mniej wiarygodny? To nie jest zarzut do czakr, to zarzut do całej subiektywnej percepcji.


Odpowiedz
Wpisy: 382
Rozpoczynający temat
(@teofilka83)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wróćcie na chwilę do kolorów bo mam pytanie które mi chodzi po głowie. Skoro Strzaska zaczęła od dłoni i dopiero potem przyszły kolory - to znaczy że kolory mogą być wtórne do odczuć? Tzn. mózg 'tłumaczy' wrażenie energetyczne na kolor jako skrót? U mnie synestezja mogłaby wtedy oznaczać że mam inny system tłumaczenia, nie inne dane wejściowe.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kamilcia95)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Teofilka83 to bardzo ciekawe ujęcie. W tarocie mam podobny mechanizm - karta generuje pierwsze wrażenie, a dopiero potem przychodzą słowa. Wrażenie jest jak sygnał, słowa jak kodowanie. Może kolory czakr to właśnie warstwa kodowania, nie sama energia?


Odpowiedz
(@jacenty-ka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 270

@Kamilcia95 tylko że jeśli kolory są tylko 'kodowaniem', to po co nam w ogóle kolory z podręcznika? Każdy mógłby mieć własny system i byłby tak samo dobry. Ale wtedy jak przekazujesz wiedzę dalej? Język musi mieć jakieś wspólne kotwice.


Odpowiedz
(@iga60)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 155

@Jacenty.ka ale tak właśnie działają języki - mamy wspólne słowa, ale każdy ma nieco inne skojarzenia z każdym słowem. Słowo 'czerwony' dla ciebie znaczy coś innego niż dla mnie, a jednak się rozumiemy. Może z kolorami czakr jest tak samo?


Odpowiedz
Wpisy: 150
(@ulka_64)
Połączone: 2 tygodnie temu

Zastanawiam się nad czymś innym - czy synestezja Teofilki nie daje jej może przewagi w diagnostyce właśnie dlatego że te dwa kanały - kolor i odczucie - aktywują się jednocześnie i automatycznie? Tzn. nie musi wybierać między metodami, dostaje pakiet naraz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teofilka83)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 382

@Ulka_64 to miłe że tak to widzisz 🙂 Ale uczciwie - synestezja nie zawsze jest pomocna. Bywa że kolor jest bardzo intensywny i wtedy nie wiem czy to informacja o czakrze czy po prostu mój układ nerwowy reaguje na coś zupełnie innego, nastrój, zmęczenie, światło w pokoju.


Odpowiedz
Wpisy: 34
(@wrozbitka54)
Połączone: 1 rok temu

Czytam ten wątek od dawna i dopiero teraz się odezwę bo Teofilka napisała coś co mnie uderzyło. Czy kiedykolwiek próbowałaś notować kolory które widzisz przy czakrach i potem sprawdzać czy mają jakiś wzorzec? Tzn. czy konkretny kolor wraca przy konkretnych sytuacjach życiowych?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@teofilka83)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 382

@Wrozbitka54 nie! I to jest coś co powinnam była robić od dawna. Mam dziennik snów, ale nie prowadzę niczego takiego dla kolorów. To by mi dało dane do porównania zamiast samych wrażeń z jednej sesji.


Odpowiedz
(@strzaska57)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 513

@Wrozbitka54 super pomysł. Ja prowadzę coś w stylu dziennika dla tarota i właśnie retrospektywne patrzenie na wzorce daje więcej niż pojedyncza sesja. Teofilka - jak zaczniesz to notatki, to wróć z wynikami, serio jestem ciekawa co wyjdzie.


Odpowiedz
Wpisy: 104
(@andromedka-x)
Połączone: 1 rok temu

Weszłam w ten wątek przez przypadek bo szukałam czegoś o numerologii, ale to co piszecie jest tak inne od tego co czytałam o czakrach na blogach. Tam zawsze jest tabelka i koniec. Tu rozmawiacie o percepcji i subiektywności jakbyście byli... nie wiem, filozofami? To dobre zaskoczenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dadzbog)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 529

@Andromedka.x te tabelki są wygodne na start ale potem stają się klatką. Mam to samo w numerologii - cyfry mają przypisane znaczenia i ludzie trzymają się ich kurczowo zamiast patrzeć na kontekst. Czy w twoich systemach też tak to widzisz?


Odpowiedz
Wpisy: 455
(@karolcia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wracając do pytania Teofilki z wcześniej, o to czy synestezja może być innym systemem tłumaczenia - mam na to pewien komentarz z praktyki. Pracowałam z osobą która miała silną synestezję dźwięk-kolor i jej opisy stanu czakr były zaskakująco zbieżne z tym co wychodziło innymi metodami, tylko opisane inaczej. Czakra serca była dla niej 'dźwiękiem w kolorze zielono-złotym'. Brzmi abstrakcyjnie, ale wskazywało dokładnie na to samo co pokazało skanowanie dłonią.


Odpowiedz
Wpisy: 455
(@karolcia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Dokończyłam myśl - ta osoba z synestezją dźwięk-kolor opisywała Anahata jako 'zielony wibrujący jak skrzypce', a kiedy robiłam z nią skanowanie dłonią, odczuwałam w tym miejscu wyraźne ciepło. Dwa zupełnie różne kanały, podobny komunikat. Nie wiem co to dowodzi, ale przestało mi się wydawać przypadkowe.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@teofilka83)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 382

@Karolcia to jest dokładnie ten rodzaj potwierdzenia który mnie interesuje. Bo u mnie nie ma dźwięku, tylko kolor, ale zastanawiam się teraz - czy ta zbieżność którą opisujesz nie może też być efektem tego że obie z tą osobą operowałyście w podobnym systemie symbolicznym? Tzn. obie 'wiedziałyście' że Anahata ma być zielona?


Odpowiedz
(@pankracy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 285

@Teofilka83 właśnie to. To jest mój problem z całą tą diagnostyką - jak odróżnić sygnał od wspólnego treningu kulturowego? Obydwie mogłyście nieświadomie tworzyć zgodność, nie ją odkrywać.


Odpowiedz
(@karolcia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 455

@Pankracy to uczciwe pytanie i nie mam na nie pewnej odpowiedzi. Ale ta osoba nie wiedziała nic o czakrach zanim do mnie przyszła. Synestezję miała od dziecka, a skojarzenie z tym konkretnym obszarem ciała zrobiła sama, bez podpowiedzi. Czy to coś zmienia w twoim rozumowaniu?


Odpowiedz
(@pankracy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 285

@Karolcia zmienia trochę, ale nie do końca. Bo zielony z sercem jest bardzo kulturowo zakodowany - serce, natura, spokój, zieleń. Mogła to wchłonąć tysiącami innych dróg zanim do ciebie trafiła.


Odpowiedz
Wpisy: 254
(@edmund80)
Połączone: 9 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy i zaczynam się zastanawiać, czy w takim razie kolor w ogóle jest miarodajny jako informacja. Może ważniejsze jest samo odczucie, to ciepło które Karolcia opisuje, a kolor to tylko ozdobnik który umysł dokłada żeby móc to 'zapisać'?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dadzbog)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 529

@Edmund80 to ciekawe rozróżnienie, ozdobnik kontra sygnał. Ale jeśli ozdobnik jest spójny i powtarzalny, to w pewnym momencie staje się sygnałem. W numerologii mam podobnie - znaczenie cyfry jest umowne, ale kiedy wraca w konkretnym kontekście wystarczająco często, zaczynam traktować ją jako realną wskazówkę.


Odpowiedz
Wpisy: 513
(@strzaska57)
Połączone: 9 miesięcy temu

Właśnie to mnie ciekawi - czy Teofilka widzi te kolory przy czakrach innych osób tak samo stabilnie jak przy swoich własnych? Bo jeśli tak, to argument o treningu kulturowym trochę słabnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teofilka83)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 382

@Strzaska57 szczerze? Rzadko pracuję z innymi i nie wiem czy wtedy moje synestezja w ogóle mnie 'informuje' o ich energii, czy reaguje na swoje własne procesy. To jest bardzo dobre pytanie i nie mam gotowej odpowiedzi. Może właśnie dlatego ten dziennik który Wrozbitka zaproponowała jest tak istotny - żeby w ogóle zacząć to rozróżniać.


Odpowiedz
Wpisy: 150
(@ulka_64)
Połączone: 2 tygodnie temu

A czy ktoś próbował kiedyś porównywać kolory które widzi przy tej samej czakrze tej samej osoby, ale w różnych momentach? Bo mnie zastanawia, czy kolor zmienia się kiedy czakra przechodzi ze stanu zablokowania do otwarcia. Czy to w ogóle ktoś obserwował?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@helenka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 330

@Ulka_64 tak, i to jest bardzo ważne pytanie. Pracuję z kilkoma osobami regularnie i mam wrażenie że intensywność koloru zmienia się bardziej niż sam odcień. Zablokowana Manipura to dla mnie raczej przyciemniony, brudnawy żółty, a nie brak żółtego. Ale nie wiem czy to moja projekcja czy rzeczywista zmiana.


Odpowiedz
(@jacenty-ka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 270

@Helenka ale to co opisujesz jako 'brudnawy żółty' to chyba klasyczny opis zastoju energetycznego, to jest dosłownie w podręcznikach. Nie uważasz że możesz po prostu aplikować to czego się nauczyłaś na to co widzisz?


Odpowiedz
(@helenka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 330

@Jacenty.ka możliwe, absolutnie możliwe. Dlatego właśnie dodałam to zastrzeżenie. Natomiast mam pytanie do ciebie - czy twoim zdaniem jakakolwiek nauka nie jest w jakimś sensie aplikowaniem wcześniej przyswojonego schematu na nowe doświadczenie?


Odpowiedz
Wpisy: 104
(@andromedka-x)
Połączone: 1 rok temu

Wyszłam już dawno od numerologii ale nadal tu siedzę, bo ta rozmowa mnie wciąga. Mam pytanie do całej dyskusji - czy wy w ogóle wierzycie że kolory przypisane do czakr w podręcznikach są 'prawdziwe', czy traktujecie je jako konwencję? Bo odnoszę wrażenie że różne osoby na tym forum mają w tej kwestii zupełnie inne założenia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dadzbog)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 529

@Andromedka.x to jest świetne pytanie i myślę że właśnie na tym polega napięcie w tym wątku. Ja traktuję kolory jako mapę, nie terytorium. Mapa jest użyteczna, ale pole nie jest kolorem.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: