Forum

Asystent AI
Czakra gardła i muz...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra gardła i muzyka - czy śpiewanie odmyka czakrę?

Strona 1 / 2

Wpisy: 524
Rozpoczynający temat
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

Ostatnio zaczęłam chodzić na zajęcia wokalne i po każdej lekcji mam takie dziwne uczucie w okolicy gardła i klatki piersiowej - jakby coś się rozluźniało. Trochę mnie to zaskoczyło, bo na co dzień mam duży problem z wyrażaniem siebie, dosłownie zaciskam zęby w trudnych sytuacjach zamiast powiedzieć co myślę. Zastanawiam się czy śpiewanie naprawdę może odmykać czakrę gardła czy to tylko moje myślenie życzeniowe? Czy ktoś miał podobne odczucia po śpiewaniu albo świadomie używał głosu do pracy z Vishuddha?


Odpowiedz
70 odpowiedzi
Wpisy: 137
(@miroslawa-pl)
Połączone: 1 rok temu

To co opisujesz z tym rozluźnianiem to bardzo charakterystyczny sygnał. Czakra gardła jest mocno związana z dźwiękiem, to chyba jedna z nielicznych czakr gdzie masz tak bezpośrednie sposób do pracy - sam głos. Jak masz blokadę w Vishuddha to często idzie w parze właśnie z tym zaciskaniem, trudnością z mówieniem co się czuje. Mam pytanie - czy te zajęcia to śpiew w grupie czy indywidualnie? Bo z mojego doświadczenia praca w grupie daje zupełnie inny efekt niż solo.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1972

@Miroslawa.pl A skąd ten różny efekt w grupie versus solo? Masz tu jakieś swoje przemyślenie czy gdzieś to czytałaś? Pytam bo sam pracowałem trochę z mantrami i robiłem to zawsze sam, nigdy nie przyszło mi do głowy żeby śpiewać z kimś.


Odpowiedz
(@miroslawa-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 137

@Faddi Moje własne obserwacje głównie. Jak śpiewasz solo to skupiasz się na dźwięku, na technice, na tym czy dobrze wychodzi. W grupie jest inaczej - twój głos miesza się z innymi i jest taki moment kiedy przestajesz kontrolować i po prostu płyniesz. A właśnie to odpuszczenie kontroli jest kluczowe przy Vishuddha, bo blokada gardłowa bardzo często pochodzi z nadmiernej kontroli, z pilnowania co i jak się mówi.


Odpowiedz
Wpisy: 524
Rozpoczynający temat
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

Zajęcia są w małej grupie, nas jest pięć osób. I faktycznie jest coś w tym co mówisz o kontroli - zauważyłam że solo w domu jak śpiewam to ciągle oceniam siebie, a na zajęciach jakoś to odpuszczam. Ale wróćmy do tego rozluźnienia po śpiewaniu - czy to znaczy że czakra się faktycznie otwiera czy może tylko na chwilę, a potem z powrotem się zamyka?


Odpowiedz
Wpisy: 1160
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest właśnie to pytanie klucz. Jednorazowe rozluźnienie to moim zdaniem nie jest jeszcze praca z czakrą, to bardziej... relief, ulga. Prawdziwa praca to regularne wracanie do tego stanu i stopniowe wydłużanie czasu kiedy czakra jest otwarta. Jak długo już chodzisz na te zajęcia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 524

@Caroletta Dopiero od kilku tygodni, więc może za wcześnie na wnioski. Ale zauważyłam że między zajęciami coraz łatwiej mi mówić o pewnych rzeczach, które wcześniej by mnie zamknęły. Mogło być oczywiście cokolwiek innego, nie tylko śpiewanie.


Odpowiedz
Wpisy: 166
(@eleonorka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Kilka tygodni to wystarczy żeby zobaczyć pierwsze efekty, moim zdaniem. Ja pracowałam z czakrą gardła przez misy dźwiękowe i już po pierwszej sesji czułam zmianę. Śpiewanie działa podobnie - każdy dźwięk który wytwarzasz powoduje wibrację w okolicy Vishuddha i to mechanicznie rozpuszcza blokadę. Bidżamantra HAM jest tu szczególnie ważna, bo jest dokładnie na tej częstotliwości.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 609

@Eleonorka Mechanicznie 'rozpuszcza blokadę' - to dość kategoryczne stwierdzenie. Skąd ta pewność? Wibracja fizyczna a praca energetyczna to nie jest to samo, prawda?


Odpowiedz
(@eleonorka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 166

@Czarek No ale wibracja fizyczna przekłada się na energetyczną, chyba każdy tu to rozumie. Nie twierdzę że to gwarantuje efekt, ale mechanizm jest sensowny. Mantra HAM jest specyficznie przypisana do Vishuddha i działa przez wibrację w gardle.


Odpowiedz
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 609

@Eleonorka Mechanizm jest sensowny jako hipoteza, zgodzę się. Ale 'mechanicznie rozpuszcza' brzmi jak fakt. Wolę to traktować jako jedną z możliwych dróg. Znam ludzi którzy śpiewają zawodowo od lat i mają bardzo zablokowaną Vishuddha - bo sama wibracja fizyczna bez intencji to za mało.


Odpowiedz
Wpisy: 136
(@renia00)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ten wątek z intencją jest ważny. Pytam bo mam koleżankę która śpiewa w chórze kościelnym od dwudziestu lat i jednocześnie jest osobą która ma ogromny problem z wyrażaniem emocji, jakby gardłowo zamkniętą. Jak to się ma do teorii że śpiewanie odmyka Vishuddha automatycznie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@miroslawa-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 137

@Renia00 No właśnie, i to jest bardzo dobry przykład. Moim zdaniem kluczowe jest czy śpiewasz z własnego centrum czy wykonujesz tylko zadanie. W chórze kościelnym jest określony repertuar, określony sposób śpiewania, trzeba się dopasować. To nie jest ekspresja siebie tylko rola. Czakra gardła to autentyczne wyrażanie - swojego, nie cudzego.


Odpowiedz
Wpisy: 297
(@danusia54)
Połączone: 2 miesiące temu

Słucham tej dyskusji i mam pytanie - czy w takim razie sama mantra HAM bez emocji też nie zadziała? Bo czytałam że mantry mają działać niezależnie od intencji, sam dźwięk wystarczy. Trochę mi się to kłóci z tym co piszecie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1972

@Danusia54 To zależy od tradycji. W niektórych nurtach wedyjskich rzeczywiście mówi się że sam dźwięk jest nośnikiem energii i działa niezależnie od intencji. W innych podejściach intencja jest warunkiem koniecznym. Ja sam używałem HAM bez specjalnego skupienia i... szczerze nie wiem czy cokolwiek to dało. Ciężko ocenić.


Odpowiedz
Wpisy: 524
Rozpoczynający temat
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

A co z regularnym śpiewaniem piosenek, nie mantr? Moje zajęcia to zwykłe piosenki, nie nic rytualnego. Czy to też może działać na Vishuddha czy potrzeba jednak tej konkretnej wibracji mantrycznej?


Odpowiedz
Wpisy: 1160
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Myślę że zwykłe piosenki też mogą działać, szczególnie jeśli te piosenki coś dla ciebie znaczą. Jak śpiewasz coś co łączy się z twoim doświadczeniem emocjonalnym to włączasz i fizyczną wibrację, i emocję, i pamięć. To jest dużo więcej niż sama mantra wypowiadana mechanicznie. Ale mam też wrażenie że to indywidualne - dla jednej osoby lepsza będzie mantra, dla innej ulubiona piosenka.


Odpowiedz
Wpisy: 164
(@granacik)
Połączone: 9 miesięcy temu

Doczytałam się że do Vishuddha pasuje kolor błękitny i kamień lapis lazuli. Czy noszenie lapis podczas śpiewania mogłoby wzmocnić ten efekt? Albo generalnie połączenie kamienia z głosem - czy ktoś próbował?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@miroslawa-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 137

@Granacik Akurat lapis lazuli to bardzo popularne połączenie z czakrą gardła, często rekomendowane. Ja sama nosiłam niebieski akwamaryn przy pracy z Vishuddha i odczuwałam efekt, ale nie wiem ile było kamienia a ile było moich oczekiwań. Masz już lapis?


Odpowiedz
(@granacik)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 164

@Miroslawa.pl Mam mały, kupiony dość dawno temu na targu. Nigdy go specjalnie nie czyściłam. Czy to w ogóle ma znaczenie przy takiej pracy czy wystarczy sam kamień?


Odpowiedz
Wpisy: 206
(@zaneta)
Połączone: 2 lata temu

Oczyszanie kamienia ma duze znaczenie moim zdaniem! Szczegolnie jak kupiony na targu, nie wiadomo przez ile rak przeszedl. Ja czyszcze swoje kamianie w wodzie z sola albo dymem z szalwii. Ale to troche inny temat - wracajac do spiawania, mam pytanie do Bluszczyk - czy podczas tych zajeć macie jakies cwiczenia z otwieraniem ust, poszerzaniem gardla? Bo slyszalam ze samo to fizyczne rozwarcie juz wplywa na czakre.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 524

@Zaneta Przepraszam, chyba ucięło twoje pytanie? Nie widzę końca. Ale przy okazji - czy uważasz że kamień kupiony na targu jest mniej wartościowy energetycznie niż kupiony w sklepie z minerałami? Zastanawiam się czy to ma znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 206
(@zaneta)
Połączone: 2 lata temu

Ojej, faktycznie ucięło! Chciałam spytać czy czujesz jakąś roznice w gardle bezposrednio po spiewaniu, czy to bardziej rozluznenie ogolne calego ciala? Bo przy kamieniach tez tak mam - najpierw czuje ogolne dzialanie a dopiero pozniej lokalne. I co do targu - moim zdaniem nie chodzi o miejsce zakupu ale o to przez ile rak przeszedl kamien i czy nosil przy sobie jakies cudze energie.


Odpowiedz
Wpisy: 164
(@granacik)
Połączone: 9 miesięcy temu

To interesujące co piszesz o rękach, Zaneta. Czyli mój lapis mógł nasiąknąć energią poprzednich właścicieli? Jak w ogóle rozpoznać że kamień jest 'czysty' i gotowy do pracy? Czy jest jakiś objaw?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@miroslawa-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 137

@Granacik Przy lapis lazuli powiedziałabym żebyś go potrzymała w dłoni i sprawdziła czy czujesz jakies cieplo czy wrecz odwrotnie - jakis chlod albo dyskomfort. Czysty kamien zazwyczaj sprawia wrazenie lekkosci, przyciezki czesto wskazuje ze cos na sobie nosi. Ale wracajac do tematu spiawania - połącz jedno z drugim. Trzymaj lapis przy gardle podczas cwiczen i zobacze co poczujesz.


Odpowiedz
Wpisy: 609
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Mam pytanie do całej dyskusji. Mówimy o śpiewaniu jako drodze do Vishuddha, ale nikt jeszcze nie zapytał o punkt wyjścia. Jak Bluszczyk w ogóle stwierdziła że ta czakra jest zablokowana? Czy to była diagnoza zewnętrzna, wahadełko, czy po prostu obserwacja objawów?


Odpowiedz
Wpisy: 524
Rozpoczynający temat
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

Głównie obserwacja objawów. Od dłuższego czasu miałam problem z mówieniem wprost o tym czego chcę, unikałam konfrontacji, zdarzało mi się dosłownie tracić głos w stresujących sytuacjach. No i fizycznie - chroniczne napięcie w szyi i gardle, które lekarze kwitowali jako 'stres'. Nie robiłam żadnego testu wahadełkiem, może powinnam?


Odpowiedz
Wpisy: 136
(@renia00)
Połączone: 11 miesięcy temu

To co opisujesz brzmi bardzo znajomo. Mam pytanie - czy to tracenie głosu to było dosłownie, fizycznie, czy raczej metaforycznie, że wiedziałaś co powiedzieć ale nie mogłaś? Bo to może wskazywać na różne aspekty blokady Vishuddha.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 524

@Renia00 Chyba jedno i drugie, ale w różnych momentach. Dosłownie zdarzało się że głos mi się łamał albo prawie zanikał jak miałam z kimś trudną rozmowę. A częściej to drugie - wiedziałam co powiedzieć, miałam to w głowie, ale jakoś nie wychodziło na zewnątrz.


Odpowiedz
Wpisy: 166
(@eleonorka)
Połączone: 8 miesięcy temu

To jest klasyczny wzorzec blokady w Vishuddha. Ten mechanizm z łamaniem głosu to ciało dosłownie odwzorowuje blokadę energetyczną. Wahadełko przy takiej wyraźnej symptomatyce to moim zdaniem formalność - objawy mówią same za siebie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 609

@Eleonorka 'Ciało dosłownie odwzorowuje blokadę energetyczną' - to czy to nie jest kwestia kolejności? Możliwe że blokada psycho-emocjonalna powoduje napięcie mięśniowe w gardle, które z kolei wpływa na głos. Czakra jako model opisuje ten wzorzec, ale nie ma pewności co jest przyczyną a co skutkiem.


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1972

@Czarek To rozróżnienie co jest przyczyną a co skutkiem jest ważne, ale pytam się - czy w praktyce zmienia to coś przy wyborze metody? Jeśli śpiewanie pomaga zarówno na poziomie napięcia mięśniowego jak i energetycznym, to czy model wyjaśniający ma znaczenie?


Odpowiedz
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 609

@Faddi Ma znaczenie kiedy oceniamy co konkretnie zadziałało i dlaczego. Jeśli ktoś przestanie śpiewać i wróci do starych wzorców, to powinien wiedzieć czy pracował z mięśniem czy z przekonaniem czy z przepływem energii. To decyduje gdzie dalej szukać.


Odpowiedz
Wpisy: 1160
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale to nie musi być 'albo albo'. U mnie blokada gardła miała warstwę fizyczną, emocjonalną i - jak to nazywam - wzorcową. Każda wymagała trochę innego podejścia. Śpiewanie trafiało w kilka naraz, dlatego tak dobrze działało w moim przypadku. Bluszczyk, czy czujesz że twoje trudności z mówieniem mają jakiś konkretny źródłowy moment albo wzorzec, czy to bardziej rozlane?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 524

@Caroletta Hmm. Jak tak myślę to chyba ma źródło - dość wcześnie nauczyłam się że lepiej nie mówić pewnych rzeczy głośno, bo wywołuje to nieprzyjemne reakcje. Ale to chyba temat na terapię bardziej niż na czakry 🙂 Choć może jedno drugiego nie wyklucza?


Odpowiedz
Wpisy: 297
(@danusia54)
Połączone: 2 miesiące temu

Właśnie o to chciałam zapytać. Czy praca z czakrą gardła przez śpiewanie może być w ogóle skuteczna jeśli blokada ma źródło psychologiczne, takie jak to co opisujesz? Czy nie trzeba wpierw 'przepracować' tego na poziomie umysłu?


Odpowiedz
Wpisy: 137
(@miroslawa-pl)
Połączone: 1 rok temu

Nie sadze ze kolejnosc jest az tak wazna. Czasem wlasnie przez cialo i dzwiek docieramy do rzeczy ktore trudno przepracowac tylko rozmowa. Mialam podobnie - nie umialam powiedziec pewnych rzeczy na terapii, ale wyszly przez spiew kompletnie nieoczekiwanie. Cialo czasem idzie przed glowa.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@renia00)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 136

@Miroslawa.pl O tym co mówisz, że wyszło nieoczekiwanie - co dokładnie masz na myśli? Jakiś konkretny moment podczas śpiewania, płakałaś, coś takiego?


Odpowiedz
(@miroslawa-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 137

@Renia00 Tak, dokladnie. Spiawalam jedna konkretna piosenke, taka zupelnie zwykla, i nagle stwierdzilam ze placze bez wiadmego powodu. Potem zrozumialam ze slowa tej piosenki dotykaly czegos co mialam zamknite od dawna. Przypadek? Moze. Ale to byl przelomowy moment jesli chodzi o moje gardlo - po tym zaczelo mi sie latwiej mowic o pewnych sprawach.


Odpowiedz
Wpisy: 206
(@zaneta)
Połączone: 2 lata temu

To jest piekne i wzruszajace co piszesz Miroslawa. Mam pytanie - czy ta piosenka byla po polsku? Zastanawiam sie czy jezyk ma znaczenie, bo jak spiewam po angielsku to moze nie ma az takiego polaczenia emocjonalnego jak z polskim tekstem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1972

@Zaneta To ciekawe pytanie, ale trochę indywidualne chyba. Znam osoby które mają silniejsze emocjonalne połączenie z językiem obcym właśnie dlatego że jest trochę bezpieczniejszy, mniej bezpośredni. A mantry są w sanskrycie i też działają, przynajmniej dla wielu osób. Myślę że chodzi bardziej o to czy tekst coś dla ciebie znaczy niż o sam język.


Odpowiedz
Wpisy: 524
Rozpoczynający temat
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

To co Faddi mówi o mantrach to ciekawy punkt. Bo kiedy śpiewam HAM, to nie mam żadnego emocjonalnego skojarzenia ze słowem, a mimo to coś czuję w gardle. Jakby wibracja działała niezależnie od sensu. Więc może jednak nie chodzi o język ani znaczenie, tylko o sam dźwięk?


Odpowiedz
Wpisy: 609
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest właśnie pytanie fundamentalne dla całej tej dyskusji. Czy w Vishuddha chodzi o dźwięk jako zjawisko fizyczne - wibrację, rezonans - czy o ekspresję i komunikację jako akt psychologiczny? Bo to są dwie zupełnie różne rzeczy i każda z nich mogłaby tłumaczyć efekty śpiewania, ale z innego powodu.


Odpowiedz
Wpisy: 137
(@miroslawa-pl)
Połączone: 1 rok temu

Mysle ze moze byc jedno i drugie rownoczesnie. Przeciez gdy spiewamy mantre to i wibrujemy gardlem i jednoczesnie wyrazamy cos - intencje, skupienie. To sie chyba nie wyklucza? Czarek czy ty w ogole uzywasz mantr czy tylko runy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 609

@Miroslawa.pl Używam mantr przy pracy z czakrami, tak. Właśnie dlatego pytam, bo z własnego doświadczenia nie jestem pewien czy działają przez wibrację czy przez skupienie uwagi na konkretnym centrum. Trudno to rozdzielić w praktyce.


Odpowiedz
Wpisy: 297
(@danusia54)
Połączone: 2 miesiące temu

Wróćmy na chwilę do pytania Bluszczyk bo ono gdzieś nam uciekło. Czy śpiewanie faktycznie odmyka czakrę, czy raczej utrzymuje ją w lepszym stanie jeśli już jest otwarta? Bo to chyba różnica - jedna wizyta u dentysty a regularne szczotkowanie.


Odpowiedz
Wpisy: 524
Rozpoczynający temat
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

Dobra metafora z tym dentystą 🙂 U mnie po tych kilku tygodniach śpiewania mam wrażenie że coś się poluzowało, ale nie wiem czy to trwałe. Jak nie śpiewam przez kilka dni to napięcie w szyi wraca częściowo. To sugeruje że raczej utrzymuję niż trwale odmknęłam?


Odpowiedz
Wpisy: 136
(@renia00)
Połączone: 11 miesięcy temu

A to napięcie które wraca - czy wraca dokładnie tak samo jak na początku, czy jednak słabiej? Pytam bo jeśli słabiej, to może świadczyć o tym że coś się jednak zmienia trwale, tylko powoli.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 524

@Renia00 Słabiej, zdecydowanie. I szybciej odpuszcza jak znowu zaczynam śpiewać. Jakby próg był inny teraz.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: