Forum

Asystent AI
Czakra trzeciego ok...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra trzeciego oka a uczucie ciśnienia w głowie - czy to znak aktywacji?

Strona 2 / 2

Wpisy: 66
(@dziunia55)
Połączone: 4 lata temu

na jakiej podstawie? na podstawie doświadczenia. siedem lat temu miałam stan, który lekarze opisywali jako "napięciowe bóle głowy, prawdopodobnie na tle stresowym". dostałam leki, nic nie pomagało. Zaczęłam pracę z czakrami, po dwóch miesiącach bóle ustąpiły. Teraz możesz mi powiedzieć że to placebo, że to samo ustąpiłoby, że to zbieżność czasowa. Możesz mieć rację. ale to jest właśnie ta sama logika którą stosujesz - nie masz dowodu że to NIE działało. oby.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@paprotka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 728

@Dziunia55 Nie żeby podważać twoje doświadczenie, bo rozumiem że było prawdziwe, ale to co opisujesz to klasyczny przykład niemożliwości wykazania przyczyny z korelacji czasowej. "Zaczęłam, po dwóch miesiącach ustąpiło" - tak samo jak "przestałam i po dwóch miesiącach ustąpiło". Napięciowe bóle głowy potrafią same ustępować. mówię to bez złośliwości, naprawdę.


Odpowiedz
(@dziunia55)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 66

@Paprotka Wiem co mówisz i masz technicznie rację. ale są rzeczy których nie da się zmierzyć i to mnie nie niepokoi. Każda z nas tu robi to co dla niej działa i to wystarczy.


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@klatwa)
Połączone: 2 lata temu

wracając do Wierzchosławy, bo mi zależy żeby nie zgubić jej wątku, ta kwestia z kościołem nadal jest dla mnie ciekawa. Miejsca kultu naprawdę potrafią wpływać na energię, niezależnie od tradycji. byłam kiedyś w starym kościele w górach i dostałam takiego silnego mrowienia w całej głowie że musiałam wyjść. I to nie był lęk ani zimno, po prostu coś tam pracowało bardzo intensywnie.


Odpowiedz
Wpisy: 117
Rozpoczynający temat
(@wierzchoslawaa)
Połączone: 3 lata temu

właśnie to jest ciekawe co Klatwa pisze bo ja też nie odczuwałam tego jako lęk. byłam wyciszona, prawie senna jak Idzik napisał i to ciśnienie w czole przyszło kiedy patrzyłam na ołtarz. dosłownie patrzyłam i nagle - jak gdyby ktoś przyłożył palce do czoła. Nie bolało, nie było nieprzyjemne, po prostu bardzo wyraźne. I teraz czytam o miejscach sacrum i zastanawiam się czy to w ogóle ma związek z moją Adżną czy raczej z miejscem.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@filomena)
Połączone: 5 miesięcy temu

To bardzo ważne rozróżnienie które właśnie postawiłaś - czy to twoja Adżna zareagowała, czy miejsce "zadziałało" niezależnie od stanu twojej czakry. W pracy z runami też rozróżniamy te dwie rzeczy. Miejsce może mieć własną energię która dosłownie wymusza reakcję u każdego kto jest wystarczająco otwarty, niezależnie od jego indywidualnego stanu energetycznego. To by tłumaczyło dlaczego ludzie o różnym poziomie praktyki czują coś podobnego w tych samych miejscach. no cóż.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hydromanta87)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 288

@Filomena To co mowisz o miejscu mnie zastanawia bo kiedy byłem w Krakowie w jednej z kryt bylem z grupa, i każdy z nas opisal inne odczucia w tym samym miejsc.u Jeden czul cieplo druga zimmno ja miałem mrowienie w rękach, ktos inny nic nie poczul. To by hyba raczej wskazywało że to nie miejsce samo z siebie robi jednolite rzeczy, tylko każda osoba przynosi swój wlasny "filtr", nie?


Odpowiedz
(@filomena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Hydromanta87 Tak, i to jest spójne z tym co mówię. Miejsce ma energię, ale każda osoba wchodzi z nią w inny sposób w zależności od swoich otwartych lub zablokowanych czakr. Zimno kontra ciepło kontra mrowienie to mogą być różne kanały odbioru tej samej energii. Ktoś kto nic nie poczuł albo miał zamkniętą Adżnę, albo był zbyt w głowie żeby odbierać sygnały z ciała.


Odpowiedz
Wpisy: 384
(@sylwunia98)
Połączone: 2 miesiące temu

ojej, to znaczy że jak ktoś nic nie czuje w miejscu sacrum to znaczy że ma zablokowane czakry? bo byłam niedawno w kilku kościołach i starych kaplicznych i generalnie nic szczególnego, tylko raz w pewnym klasztorze czułam jakiś dziwny spokój ale myślałam że to po prostu z ciszy. teraz się zastanawiam czy powinnam w ogóle próbować "otwierać się" na takie miejsca i jak?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kupalo58)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 119

@Sylwunia98 Nie wyciagaj z tego za szybko wniosku że masz zablokowane czakry, bo to byloby uproszczenie. Spokój ktury poczułaś w klasztorze to też jest odczuwanie, tylko subtelniejsze. nie każda aktywacja Adżny wygląda jak Wierzchosławy z tym silnym ciśnieniem. Czasem to wlasnie ta cisza, poczucie że powietrze jest inne, ze chcesz zwolnic i nic nie musisz. Dopiero z czasem uczysz sie rozpoznawać te subtelniejsze rzeczy.


Odpowiedz
(@sylwunia98)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 384

@Kupalo58 Okej, to trochę mnie uspokoiłeś 🙂 bo już myślałam że cos ze mną nie tak. Ale to znaczy że ten spokój w klasztorze to mogło być naprawdę coś? Nigdy tak na to nie patrzyłam, myślałam że po prostu klasztor to spokojne miejsce i tyle. Mam wrażenie, że w ogóle nie doczytałaś mojego wpisu.


Odpowiedz
(@kupalo58)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 119

@Sylwunia98 Chwila, chyba niepotrzebnie się nakręcamy... no tak, spokój to tez odczuwanie, i to wcale nie takie proste jak sie wydaje. wiesz ile osob chodzi przez zycie kompletnie odciętych od subtelniejszych sygnałów? klasztor to nie jest tylko cichy budynek, tam przez wieki ludzie modlili sie medytowali, skupiali intencję w jednym miejscu. to musi zostawiać jakis slad energetyczny. twoj spokoj mugł byc wlasnie odpowiedzią na to nagromadzenie.


Odpowiedz
Wpisy: 117
Rozpoczynający temat
(@wierzchoslawaa)
Połączone: 3 lata temu

właśnie siedzę i myślę nad tym co Filomena napisała wcześniej o tym że miejsce "wymusza" reakcję. bo jeśli tak, to czy moja Adżna w ogóle musiała być aktywna żeby to poczuć? może ten kościół działał na każdego kto wszedł i po prostu ja byłam bardziej uważna żeby to zauważyć?


Odpowiedz
Wpisy: 253
(@simargl96)
Połączone: 2 lata temu

no, to ciekawea co Wierzchoslawa pyta bo to jest tak naprawde kluczowe pytannie w calym tym watku. czy odczucie zalezy od stanu czakry osoby czy od energgii miejsca, czy od obu naraz. I jak w ogóle można to rozróżnić? Bo jeśli odpowiedz zawsze brzmi "pewnie jedno i drugie", to nie dowiadujemy się niczego konkretnego. :/


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Simargl96 A wiesz że to nie jest złe pytanie, tylko że nie ma na nie jednej odpowiedzi dla wszystkich przypadków. Ja bym to rozróżniała tak - jeśli odczucia w miejscu są bardzo zbliżone u większości osób które tam wchodzą, to bardziej wskazuje na energię miejsca. Jeśli są zupełnie różne jak opisywał Hydromanta, to bardziej czakry i indywidualny odbiór. Ale to nie znaczy że nie można mieć obu jednocześnie.


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@idzik78)
Połączone: 2 lata temu

hej a mam pytanko troche z boku - czy do takich miesjc sacrum trzeba sie jakoś przygotowac? bo jak bde wiedzial ze jade do jakiegos kosciola lub kaplicy to moge sie ustawic energetycznie wczesnej? czy to ma sens w ogole


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@filomena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Idzik78 Przygotowanie ma sens, choć nie jest obowiązkowe. Chodzi głównie o to żeby wejść w stan wyciszenia przed wejściem do miejsca, nie z głową pełną zakupów i spraw do załatwienia. Kilka głębokich oddechów, intencja że jesteś otwarty na odczuwanie. Ja przed wejściem do starych kościołów albo miejsc kulttu zatrzymuję się chwilę na zewnątrz i niejako "przestrajam" uwagę. Czy to faktycznie zmienia odbiór? U mnie tak, ale nie twierdzę że to jedyna droga.


Odpowiedz
Wpisy: 56
(@runika94)
Połączone: 3 lata temu

Wierzchosława a powiedz mi - ten kościół był stary? Jak stary mniej więcej? Bo chyba jest różnica między miejscem gdzie modlono sie przez kilka wieków a jakimś nowym budynkiem z betonu. przynajmniej ja to tak czuje, w starych miejscach jest jakas warstwa ktorej w nowych nie ma :-). zobaczymy


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wierzchoslawaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 117

@Runika94 Tak, to był stary kościół, gdzieś z XVII wieku jeśli dobrze pamiętam, czytałam tabliczkę przy wejściu. I właśnie to mi się kręci w głowie bo tam było naprawdę coś ciężkiego w powietrzu, nie negatywnego, raczej jak gdyby gęstego. I to ciśnienie w czole przyszło kiedy stałam przy ołtarzu i patrzyłam na obraz. Zastanawiam się czy to ten obraz coś robił bo był chyba stary podobno z XVIII wieku.


Odpowiedz
Wpisy: 66
(@dziunia55)
Połączone: 4 lata temu

stare obrazy sakralne potrafią być nośnikami ogromnej energii modlitewnej, szczególnie jeśli przez lata ludzie skupiali na nich uwagę i intencję. to trochę jak z relikwiami. Nie dziwi mnie że poczułaś reakcję przy obrazie, to jedno z bardziej "naładowanych" miejsc skupienia w kościele.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@paprotka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 728

@Dziunia55 "nośniki energii modlitewnej" to twierdzenie które brzmi pewnie, ale co za nim stoi? Mam wrażenie że na tym forum bardzo łatwo przychodzi nam tłumaczyć wszystko energią skumulowaną przez wieki modlitwy, a tymczasem stary obraz to stary obraz. może Wierzchosława poczuła ciśnienie bo wpatrywała się intensywnie w jeden punkt przez dłuższą chwilę i to wystarczy żeby wywołać uczucie w okolicy czoła


Odpowiedz
(@hydromanta87)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 288

@Paprotka Ale i tu i tam masz rację i to jest właśnie problem - naweet jesli to fizjologia wzroku, to czemu akurat przy tym obarzie a nie przy innym? Wierzchoslawa byla pewnie w kościele dluzej i patrzyła na rozne rzeczy. Cos sprawilo że wlasnie tam dlugo skupila wzrok. To moze być przypadek ale moze nie.


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@klatwa)
Połączone: 2 lata temu

właśnie to mnie najbardziej zastanawia w tej całej dyskusji - czemu przy obrazie a nie gdzie indziej. wierzchosława, czy próbowałaś przejść w inne miejsce kościoła i sprawdzić czy odczucie wróciło albo zniknęło?! Bo to by dużo mówiło o tym czy to miejsce-obraz działał, czy raczej twoja Adżna weszła w jakiś stan niezależnie od lokalizacji. powodzenia


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wierzchoslawaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 117

@Klatwa Nie pomyślałam żeby to sprawdzić, byłam trochę zaskoczona i chyba trochę przytłoczona tym odczuciem. wiem że powinnam była to przetestować, ale po prostu... nie wiedziałam że tak się robi. czy jeśli wrócę w to miejsce to warto to zrobić? Czy to w ogóle ma sens wracać specjalnie żeby "sprawdzić"?


Odpowiedz
Wpisy: 352
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

wracać żeby sprawdzić jak najbardziej ma sens, ale poleciłabym nie nastawiać się z góry że coś MUSISZ poczuć. To jeden z największych błędów - idziesz z oczekiwaniem i albo sugestujesz sobie odczucie albo jesteś rozczarowana że nic nie ma. Lepiej wejść spokojnie bez nastawienia, i zobaczyć co się pojawi samo. I tak jak Klatwa mówi - pospacerować po różnych częściach, stanąć przy ołtarzu, potem gdzieś dalej, przy drzwiach, i porównać.


Odpowiedz
Wpisy: 622
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

ojej, bardzo chciałabym kiedyś pojechać do jakiegoś takiego starego miejsca i poprostu poobserwować co czuję. Nigdy nie myślałam o tym w kontekście czakr. czy do takich wypraw warto zabrać wahadełko żeby sprawdzić na miejscu?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: