Hej, chciałam zapytać bo ostatnio mam dziwne uczucie jakby ktoś mi palcem naciskał między brwiami. Nie boli, to bardziej takie ciśnienie, pulsowanie czasem mrowienie. trwa to już jakiś czas i zastanawiam się czy to może być aktywacja Adżny? czytałam różne rzeczy i jedni mówią że tak, drudzy że to może być blokada, a nie otwarcie. Jak to rozróżnić? Byłam ostatnio na wycieczce do jednego starego kościoła, takiego romańskiego, i tam to uczucie się bardzo nasiliło. może to ma znaczenie? Dodam że nie mam buluw głowy przy tym, tylko to ciśnienie i czasem jakby fale ciepła w tym miejscu.
To co opisujesz z tym kościołem to jest bardzo ciekawy trop bo miejsca sacrum - kościoły, kaplice stare kamienne budowle - często mają nagromadzona energie przez stulecia modlitwy i intencji ludzi. ajna jest na to szczegolnie wrażliwa bo to centrum percepcji subtelnej. Ja sam pamiętam jak bylem kiedys na Lysej Gurze i miałem cos podobnego, to ciśnienie miedzy brwiami zrobilo się tak intensywne ze musiałem usiąść. Natomiast co do pytania czy to aktywacja czy blokada - to nie jest takie proste. aktywacja często idzie właśnie przez to uczucie ciśnienia i ciepla ale blokada ktura zaczyna sie ruszać tez tak wyglada na początku. Kluczowe jest to co czujesz WEWNETRZNIE w tym czasie - czy masz jakieś obrazy, przebłyski intuicji czy raczej coś jak uczucie zatkania, niedrożności?
ojej, ja mam to samo od kilku tygodni! dokładnie to samo uczucie, to pulsowanie między brwiami. myślałam że to jakieś naczyniowe albo z oczu, ale lekarz nic nie znalazł. a co to znaczy że czakra się aktywuje? przepraszam za głupie pytanie ale jestem nowa w temacie czakr, bardziej zajmuję się duchami i snami 🙂
Zanim pójdziemy dalej to chce powiedziec jedna rzecz - cisnienie w głowie, pulsowanie miedzy brwiami to sa obajwy kture powinny najpierw zostac sprawdzone medycznei. :/ Zatok, naczyn oczu. I Sylwunia dobrze zrobiła że byla u lekarza. Mowie to bez zlosliwosci ale widzę tutaj za często tłumaczenie objawów fizyznych jako "aktywacja czakry" i potem ktoś chodzi z nieleczona zatokowa przez pol rokui bo myśli ze to duchowe przebudzenie.
miejsca sakralne mają swoje węzły energetyczne, to jest dobrze znana rzecz w geomancji. stare kościoły często stawiano właśnie na takich węzłach, przejmując wcześniejsze miejsca kultu. Twoja Adżna po prostu złapała rezonans z tym miejscem. Według mnie to jednoznaczny znak aktywacji, nie blokady. Blokada wyglądałaby inaczej, byłoby raczej odrętwienie, brak czucia, może ból. To co opisujesz to klasyczne pierwsze sygnały budzenia się trzeciego oka.
Ciekawi mnie wątek z tym kosciolem. Rozumiem ze to byl kościół romański - czyli stara budowla, morze XII-XIII wiek? Bo te miejsca żeczywiście maja inne "gęstość" pola niz np. nowoczesne budynki. Sam miałem podobne doświadczenia w starych kosciolach i kpalicy cmentarnej w mojej okolicy. Ale mam pytanie do Wierzchosławy - czy to uczucie ZOSTALO z tobą po wyjściu z kościoła czy minelo kiedy wyszlas?
hmmm, ja mialam podobne przygody z miejscami i czakrami. byłam w Krakowie na Wawelu, kaplica Zygmuntowska, i tam miałam dokłanie to o czym piszesz - to ciśnienie między brwiami i do tego takie jakby drgania w calym ciele. potem przez kilka dni widzialam jakby rozbłyski swiatła na obrzeżach pola widzenia, jakby iskierki. czy ty tez cos takiego masz? bo to moze byc wlasnie znak ze Adżna zaczyna pracowac mocniej.
te rozbłyski świetlne to mnie trochę niepokoi jako objaw. czy to nie powinno być jednak skonsultowane z okulistą? szczerze pytam bo też ostatnio mam takie coś i nie wiem co o tym myśleć.
obserwuję tę rozmowę i mam mieszane uczucia. Z jednej strony rozumiem że to forum ezoteryczne i tu się mówi o czakrach. Z drugiej strony widzę że zbieramy objaw po objawie i interpretujemy je jako "aktywacja Adżny" zamiast najpierw zobaczyć co to jest. To ciśnienie między brwiami, pulsowanie, teraz rozbłyski - każde z osobna może być zupełnie niewinne lub nie ale łączenie tego w jedną narrację o "budzeniu się trzeciego oka" może kogoś uśpić czujność. Nie chcę psuć klimatu ale powiem to wprost.
a jak sie sprawdza czy czakar trzecieo oka jest aktywnai czy zablokwana? wiema ze jest wahadelko ale czy mozna to zrobic sammu w dmu czy trzeba do kogos isc? pytam bo sam mam cazsem ucisk w glowie i ciekawy jestem
Wracając do tego kościoła - mam pytanie bo mnie to ciekawi. :/ Wierzchosławo, czy to uczucie w głowie było symetryczne, takie w środku między brwiami, czy bardziej z jednej strony? Bo czytałam gdzieś że asymetryczne mogą wskazywać na coś innego niż Adżna, może na rozregulowanie lewej/prawej półkuli energetycznej. sam nie wiem
to co opisujesz, to uczucie że idzie do środka to ważna roznica. Jak to jest powierzchowne, skorne, to często napiecie mięśniowe albo zatoki. Jak jest głębsze, takie że jakby w mózgu coś pulsuje - to juz inna sprawa. U mnie pierwsze sygnały Adżny były właśnie takie, jakby za czolem, nie na czole. Minęło kilka tygodni zanim do końca wiedziałem co to jest.
przepraszam ze wchodze ale jak mowilem ze mam tez ucisk w glowie to probowalem ta metode z dłonią co Kupalo pisal. 😛 i co, trzymalem reke nad czolem z 3 minuty i nic nie czulem. to znaczy ze nie mam aktywnej czakry? czy zle robiłem?
powiem szczerze bo widze że ten watek trosze się rozrasta - mam pewne zastrzezenia do tego jak tu diagnozujemy. Każde uczucie "głębokości" ciśnienia, kazda symetria czy asymetria jest interpretowana jako "to wskazuje na to, tamto znaczy co inneo". Na jakiej podstawie? skad ta precyzja? bo czytam ten watek i coraz bardziej wygląda to jak dopasowywanie objawow do z góry przyjętej teorii.
hmmm, dodam cos do tej dyskusji o metodach. Bylem kiedys u bioenergoterapeuta ktory miał swoj własny system skanowaia czakr, dlonia i wahadelkiem. I co ciekawe - jego wyniki pokrywaly się z tym co sam czulem fizycznie w tamtym czasie. Nie twierdze że to dowod na cokolwiek ale dla mnie był to sygnał że te metdy lapia przynajmniej coś. Czy to energie czakrowa czy projekcje ciala na pole elektromagnetyczne - niewiem, ale cos.
ok ale to co Paprotka pisze ma sens w teorii, tylko w praktyce dla mnie ważne jest czy metoda działa, a nie czy ją mogę udowodnić naukowo. pracowałam z czakrami od paru lat i kiedy robie to regularnie naprawde czuje sie lepiej. może to placebo, może nie, ale efekt jest. jak dla mnie to wystarczy.
ja tu cały czas siedzę i czytam i mam pytanie do Wierzchosławy - próbowałaś już coś robić z tym ciśnieniem? jakieś techniki, czy na razie tylko obserwujesz? bo jestem ciekawa czy próba pracy z Adżną cokolwiek zmieniła w tych objawach.
ojej, też chciałam spróbować tej mantry OM ale nie wiedziałam jak długo ją robić. ile razy powtarzasz? i czy śpiewasz na głos czy w myślach? przepraszam za podstawowe pytanie ale nie chcę zrobić czegoś nie tak
Widzę że rozmawiacie o dźwięku i wibracjach w kontekście Adżny. Mogę dorzucić perspektywę z innej strony - w pracy z runami też operujemy dźwiękiem, galdrami, i efekty pracy głosowej na ciało są bardzo namacalne, niezależnie od systemu. Więc ta obserwacja Wierzchosławy, że po mantrowaniu na głos coś się zmieniło, to jest coś o czym warto myśleć poważnie.
tak dokładnie, wibracja dźwięku dziala bezpośrednio na struktury fizyczne czaszki i kosci czołowej, to nawet fizycznie uzasadnione... A obszar między brwiami jesst wyjatkowo wrażliwy na rezonans bo tam jest cienka tkanka i bliskość zatok. Więc mantra moze poprostu stymulowac to miejsce mechanicznie nie tylko energetycznei. chociaz jedno nie wyklucza drugiego.
hmm, dobra ale jak długo trzeba tak medytowac żeby w ogole zobaczyć jakiś efekt? bo ja probowalam różnych rzeczy i zawsze po tygodniu rzucam bo nic sie nie dzieje. kiedy powinno coś sie zmienić?
mam inne pytanie, trochę na bok od mantry. Wierzchosławo, piszesz że to zaczęło się miesiąc przed wycieczką do kościoła. Coś się wtedy działo w twoim życiu? jakaś zmiana, stres, albbo wręcz odwrotnie, jakiś spokojny czas, więcej snu? bo według mnie aktywacje często mają konkretny wyzwalacz życiowy i ciekawe byłoby wiedzieć co to mogło być
no właśnie, to ma sens. Czytałam gdzieś że aktywacje często przychodzą w chwilach spokoju a nie napięcia, bo wtedy energia może się swobodnie poruszać. Jak jesteś w ciągłym stresie to wszystko jest stłamszone. Ciekawe czy ta wycieczka do kościoła to był przypadek czy coś przyciągnęłaś do siebie świadomie?
to co mowi Halszeczka to jest bardzo ważna obserwacja i chcę ją trochę rozwinąć bo mi też tak było. Pracowałem wiele lat bardzo intensywnie, bylem permanentnie pobudzony, i w tym czasie zero sygnałów z Adżny, nic. A potem wzialem urlop, tydzień sam w górach i trzeciego dnia zaczęły się takie wlasnie cisnienia w czole o kturych Wierzchoslawa pisze. byłem zaskoczony bo nic nie robiłem specjalnie, zadnych medytacji, żadnych intencji. po prostu cisza i przyroda. U mnie Ajna dosłownie czekała aż skończę hałasować wewnetrznie rzeby się odezwać.
hmm. byo spokojnie. troche sennie. nic specjalnego chyba. ale bylo przyjemnie. czy to liczy?
Spokój i przyjemność to dobry znak. Blokada rzadko jest przyjemna, raczej daje dyskomfort albo napięcie. Jeśli ucisk był przyjemny i towarzyszył mu spokój, to bym nie przekreślała że to mogło być coś energetycznego. Ale nie wyrokuj na podstawie jednego razu, obserwuj dalej.
Podłączę się pod to w ten watek, ale mam poczucie ze trochę zabladzilismy. Przez ostatnie kilkanascie postow ustalamy ze uczucie ucisku po zimnym powietrzu na dworze to "może aktywacja Adzny". To hyba jednak trochę za daleko idące wnioski? zimne powietrze powoduje skurcz naczyn krwionośnych w okolicy czoła i zatok co daje dokładnie takie uczucie ucisku. Nie ma tu zadnej sprzeczności z czymkolwiek co piszecie ale nie ma tez żadnego powodu by wykluczać to prostsze wyjasnienie. ^^
