Forum

Asystent AI
Czakra trzeciego ok...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra trzeciego oka a paranoja - gdzie jest granica między intuicją a zaburzeniem

Strona 2 / 2

Wpisy: 215
Rozpoczynający temat
(@tymianek)
Połączone: 2 lata temu

Teodor, masz rację że tego nie powiedziałam wprost i może powinnam - u mnie to nasilenie jest małe, te 'odczyty' są nieprzyjemne ale nie powodują że podejmuję jakieś konkretne działania wobec tych osób, nie zrywam relacji, nie izoluję się. gdyby tak było to chyba bym nie pytała forum o czakry tylko szłaby na terapię. mam nadzieję że to też jest informacja dla innych czytających ten wątek.


Odpowiedz
Wpisy: 47
(@wlostka84)
Połączone: 3 lata temu

Czytam całą dyskusję i mam wrażenie że cały czas kręcimy się wokół jednej rzeczy ale nikt jej nie nazwał jasno. To co opisuje Tymianek i co przewija się u Nebularii to jest klasyczny objaw przesterowania systemu który nie jest wystarczająco zakorzeniony. Adźna może 'widzieć' różne rzeczy, ale bez stabilnej Muladhary nie ma jak zweryfikować co z tego jest sygnałem a co jest szumem. I to nie jest kwestia blokady ani nadczynności Adźny samej w sobie, to jest kwestia proporcji w całym układzie. Dlatego samo 'uspokajanie' Adźny bez pracy z korzeniem to jest leczenie objawu.


Odpowiedz
Wpisy: 458
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wlostka, to co piszesz o Muladharze jako fundamencie brzmi przekonująco, ale mam pytanie praktyczne - jak konkretnie wygląda ta praca z korzeniem kiedy ktoś ma jednocześnie problem z Adźną? bo chyba nie możesz po prostu zignorować tego co dzieje się wyżej i skupić się tylko na dole? czy praca na dole sama z siebie 'ściąga' to nakręcenie z góry?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wlostka84)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 47

@Igorek ważne pytanie i właśnie o to chodzi - to nie jest praca albo-albo. Sekwencja jest taka: najpierw stabilizujesz fundament, a dopiero potem decydujesz co robić z Adźną. Nie ignorujesz tego co się dzieje wyżej, ale nie dokładasz też drewna do ognia. Konkretnie - zatrzymujesz wszelkie praktyki które bezpośrednio stymulują trzecie oko. Medytacja na indygo, wizualizacje na czole, kryształy do Adźny - wszystko pause. I zaczynasz od dołu. Chodzenie boso, jedzenie, fizyczność, rutyna. To nie jest sexy ale działa.


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@profeta84)
Połączone: 2 lata temu

właściwie mam pytanie do Wlostki bo nie rozumiem jednej rzeczy - mówisz żeby zatrzymać praktyki na Adźnę, ok, ale jak długo? to znaczy czy jest jakiś sygnał że Muladhara jest już wystarczająco ustabilizowana żeby wrócić do pracy wyżej? bo mnie to interesuje nie tylko w kontekście Tymianki, sam ostatnio też dużo robiłem z trzecim okiem i trochę się zastanawiam czy nie przesadziłem


Odpowiedz
Wpisy: 316
(@trzygłow)
Połączone: 2 lata temu

no właśnie, to jest pytanie które zadaję sobie od dawna - czy w ogóle można obiektywnie ocenić stan swojej Muladhary kiedy jest się w środku problemu? bo jeśli korzeniowa jest zablokowana to ta ocena też będzie zaburzona. to trochę błędne koło


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wlostka84)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 47

@Trzyglow i tu masz rację, dlatego obserwujesz zachowanie, nie odczucia energetyczne. czy regularnie śpisz, czy jesz o stałych porach, czy jesteś w stanie wykonywać codzienne obowiązki bez poczucia chaosu. to są wskaźniki uziemienia które są mierzalne, a nie 'czy czuję energię w nogach'


Odpowiedz
Wpisy: 458
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

o, to jest bardzo konkretne i dziękuję za to. sen, jedzenie, rytm dnia - to brzmi prawie jak psychologia a nie praca z czakrami. ale może właśnie o to chodzi, że to się nie wyklucza? zastanawiam się tylko czy ktoś ma jakieś doświadczenie z tym jak długo ta stabilizacja trwa, bo Profeta pytał o to samo i nikt jeszcze nie odpowiedział


Odpowiedz
Wpisy: 215
Rozpoczynający temat
(@tymianek)
Połączone: 2 lata temu

słuchajcie, wchodząc w ten wątek o Muladharze - u mnie sen akurat jest w miarę ok, jem regularnie, chodzę do pracy. czy to znaczy że mój korzeń jest w porządku i problem jest gdzieś indziej? bo zastanawiam się czy nie przeskakujemy za szybko do diagnozy 'brak uziemienia' bo to zawsze pasuje do wszystkiego


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@oksanka82)
Połączone: 3 lata temu

Tymianek, masz rację że 'brak uziemienia' to jest trochę taka diagnoza-wytrych którą można przykleić do każdego problemu i trochę mnie to irytuje w tej dyskusji. ale zwróć uwagę że Wlostka mówiła o konkretnych objawach - jeśli sen jest ok, rytm jest ok, to może rzeczywiście Muladhara nie jest tu główną zmienną. pytanie co jest


Odpowiedz
Wpisy: 1036
(@pelagiusza_j)
Połączone: 6 miesięcy temu

a może w ogóle nie szukamy jednej zablokowanej czakry tylko wzorca? bo jak czytam opis Tymianki od początku wątku to widzę cos interesującego - ona mówi że te 'odczyty' ludzi nasiliły się w momencie kiedy zaczęła intensywniej pracować z Adźną. to jest bezpośrednie powiązanie czasowe. i to nie jest kwestia braku uziemienia tylko kwestia że otworzyła coś bez odpowiedniego przygotowania całego systemu


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zielarz61)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 83

@Pelagiusza_J ale poczekaj - skąd założenie że przygotowanie całego systemu to warunek konieczny? bo w różnych tradycjach to wygląda różnie. są szkoły które zaczynają od Sahasrary w dół. są które pracują z każdą czakrą osobno. to że jedna tradycja mówi 'od dołu' nie znaczy że to jest jedyna słuszna metoda


Odpowiedz
(@florka96)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 319

@Zielarz61 zgadzam się że tradycje są różne, ale jest pewna logika za podejściem 'od podstawy' która ma sens niezależnie od systemu - Adźna przetwarza dużo subtelnych informacji i jeśli cały system jest niestabilny to te informacje są interpretowane przez filtr lęku albo niepokoju. nie chodzi o dogmat tylko o to że stabilność fizyczna i emocjonalna daje czystsze sygnały


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@jadeitka)
Połączone: 2 lata temu

Pelagiusza to mowi to samo co ja czuje od dawna - kolejnosc pracy ma znaczenie. nie mozna otwirac tego co na gorze jezeli to co na dole nie jest gotowe. ja zawsze zaczynam sesje od Muladhary nawet jak pracuje z kims kto przychodzi z problemem Adźny. to nie jest obejscie, to jest fundament pod reszte


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@helenka-ka)
Połączone: 3 lata temu

przepraszam że znowu pytam głupie rzeczy ale nie do końca rozumiem - jeśli ktoś zacznie pracować z Adźną bez tego przygotowania to co dokładnie mu grozi? bo Tymianek opisała te podejrzenia wobec ludzi, ale czy to jest jedyny możliwy efekt czy mogą być inne? pytam bo sama ostatnio zaczęłam medytować na trzecie oko i trochę mi teraz głupio


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nebularia50)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 99

@Helenka.ka oj nie przejmuj się, sama przez to przeszłam. u mnie objawiło się jako nadmiar snów, bardzo intensywnych, i takie poczucie że wszystko ma 'ukryte znaczenie'. to było trochę przytłaczające. ale jak zabrałam ametyst i wróciłam do podstaw to samo zaczęło się uspokajać


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@helenka-ka)
Połączone: 3 lata temu

o! to jest dokładnie to co u mnie. te sny. i to szukanie znaczeń. myślałam że robię postępy a może za szybko poszłam?


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@irenka08)
Połączone: 8 miesięcy temu

Helenka, intensywne sny i szukanie znaczeń nie muszą być złe same w sobie - Adźna ma właśnie takie działanie kiedy zaczyna się otwierać. pytanie jest o proporcje. czy te sny są nieprzyjemne? czy to szukanie znaczeń powoduje że np. robisz coś inaczej w życiu albo tracisz spokój? jeśli to jest po prostu 'wow, świat jest głębszy niż myślałam' to może być zdrowy etap


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@profeta84)
Połączone: 2 lata temu

no właśnie, chyba tu jest ta granica o której Tymianek pytała na początku - kiedy to 'głębsze postrzeganie' przestaje być ciekawe a zaczyna być ciężarem. to jest subiektywne ale jednak można to poczuć chyba


Odpowiedz
Wpisy: 316
(@trzygłow)
Połączone: 2 lata temu

tylko że to co dla jednego jest 'ciężarem' dla innego jest 'intensywnym rozwojem'. i tu wracamy do tego samego problemu - brak zewnętrznego punktu odniesienia. Profeta, skąd ty wiesz że to co czujesz po swojej pracy z trzecim okiem to jest w granicach normy? pytam serio, nie retorycznie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@profeta84)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 120

@Trzyglow szczerze? nie wiem. i to mnie trochę niepokoi jak tak piszesz. chyba zakładałem że skoro funkcjonuję normalnie to jest ok. ale może to za mało?


Odpowiedz
Wpisy: 47
(@wlostka84)
Połączone: 3 lata temu

Profeta, 'funkcjonuję normalnie' to jest dobry punkt startowy ale nie wystarczający. dodaj do tego: czy twoje relacje są stabilne, czy podejmujesz decyzje które potem oceniasz jako trafne, czy masz momenty spokoju i obecności w ciele. jeśli tak - raczej jesteś ok. jeśli zaczynasz unikać kontaktu, nadinterpretowywać zachowania innych albo czujesz się 'za duży na to ciało' - to są sygnały do zatrzymania


Odpowiedz
Wpisy: 215
Rozpoczynający temat
(@tymianek)
Połączone: 2 lata temu

ta lista od Wlostki jest naprawdę pomocna. jak ją czytam to widzę że moje relacje są stabilne, decyzje są raczej trafne, mam momenty spokoju. te niepokojące 'odczyty' to był epizod który już trochę przeszedł odkąd ograniczyłam praktyki. może to był po prostu okres przejściowy a nie jakaś poważna blokada?


Odpowiedz
Wpisy: 458
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

to co Tymianek napisała na końcu jest dla mnie ważne - że epizod przeszedł sam gdy ograniczyła praktyki. to chyba też jest odpowiedź na pytanie z tytułu wątku? tzn. jeśli coś co robimy powoduje że zaczynamy podejrzewać ludzi, a potem przestajemy to robić i jest lepiej, to chyba nie mamy do czynienia z prawdziwą intuicją tylko z czymś co ta praktyka wyzwoliła, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 316
(@trzygłow)
Połączone: 2 lata temu

no właśnie, ale tu jest pułapka. bo można to odwrócić i powiedzieć że intuicja była prawdziwa, a ograniczenie praktyk po prostu ją zamknęło. i teraz Tymianek nie widzi tego co widziała wcześniej, ale to nie znaczy że tamto było błędne. skąd wiemy które wytłumaczenie jest słuszne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tymianek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 215

@Trzyglow o rany, to jest trafne pytanie i tak naprawdę nie mam pewności. ale mam jeden argument za tym że to był 'szum' a nie sygnał - te odczyty były niespójne. raz jedna osoba była dla mnie podejrzana, raz inna, bez żadnej logiki. prawdziwa intuicja to chyba nie działa tak chaotycznie?


Odpowiedz
Wpisy: 1036
(@pelagiusza_j)
Połączone: 6 miesięcy temu

właśnie, niespójność to jest dla mnie ten kluczowy marker. jak przez lata pracuję z energią to zauważam że prawdziwy odczyt ma pewną stabilność - wraca, jest powtarzalny, nie zmienia się co kilka dni zależnie od nastroju. to co piszesz Tymianek brzmi jak Adźna która zaczęła produkować obrazy z lęku, nie z percepcji. i to jest właśnie ten moment kiedy trzeba powiedzieć 'stop, cofam się'


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zielarz61)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 83

@Pelagiusza_J ale skąd ta pewność że 'prawdziwy odczyt jest stabilny'? to jest założenie z czego wynika? bo intuicja może być też tak że czujesz coś raz, sytuacja się zmienia, i to odczucie znika - i to jest poprawna reakcja na zmieniającą się energię. nie uważam że brak stabilności sam w sobie dyskwalifikuje odczyt


Odpowiedz
(@florka96)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 319

@Zielarz61 masz rację że to nie jest absolutna reguła, ale Pelagiusza mówi o czymś innym. chodzi o to że lęk jako generator obrazów działa inaczej niż percepcja - lęk zwykle eskaluje, skacze, zmienia obiekty. prawdziwa percepcja energetyczna bywa subtelna i jak już ją masz to nie znika nagle gdy zmienisz nastrój. to nie jest reguła zero-jedynkowa ale jest to użyteczna wskazówka diagnostyczna


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@profeta84)
Połączone: 2 lata temu

słuchajcie, ja tu siedzę i czytam ten wątek od początku i zaczynam się zastanawiać nad sobą, bo ja też robiłem dość intensywne medytacje z trzecim okiem przez jakiś czas. nie miałem podejrzeń wobec ludzi, ale miałem takie poczucie że 'widzę więcej' i to było dosyć przyjemne. ale teraz zastanawiam się czy to było coś realnego czy po prostu efekt skupienia uwagi na pewnych rzeczach


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nebularia50)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 99

@Profeta84 o, dokładnie to samo miałam! to 'widzę więcej' jest bardzo specyficzne uczucie. i tak naprawdę do dziś nie wiem czy to było coś energetycznego czy po prostu stałam się bardziej uważna i zaczęłam dostrzegać rzeczy które wcześniej ignorowałam. może to jest w ogóle bez znaczenia która interpretacja jest słuszna jeśli efekt jest pozytywny?


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@oksanka82)
Połączone: 3 lata temu

no ale to jest właśnie problem z tą całą dyskusją - kiedy efekt jest przyjemny to mówimy 'otwarta Adźna', kiedy jest nieprzyjemny to mówimy 'nadczynność i lęk'. trochę wygodne, nie? może warto mieć jakieś kryterium niezależne od tego jak się czujemy w danym momencie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wlostka84)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 47

@Oksanka82 i masz absolutną rację i to jest właśnie powód dla którego tak mocno akcentuję te zewnętrzne, behawioralne wskaźniki a nie odczucia subiektywne. relacje, decyzje, rytm dnia. bo odczucia można sobie interpretować jak się chce, ale czy twoje relacje są cieplejsze czy chłodniejsze po miesiącu praktyki - to jest coś co możesz ocenić chłodno. Tymianek zresztą sama to powiedziała - relacje stabilne, decyzje trafne. to jest dobry znak


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: