Forum

Asystent AI
Czakra trzeciego ok...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra trzeciego oka a paranoja - gdzie jest granica między intuicją a zaburzeniem

Strona 1 / 2

Wpisy: 215
Rozpoczynający temat
(@tymianek)
Połączone: 2 lata temu

Ostatnio coraz częściej zaczęłam się zastanawiać nad czymś, co mnie trochę niepokoi i chciałam zapytać was czy też to zauważacie. Chodzi o tę cienką granicę między tym, że Adźna naprawdę coś wyczuwa, a tym że... po prostu za bardzo nakręcamy się w głowie. Bo u mnie było tak - zaczęłam intensywniej pracować z czakrą trzeciego oka, medytacje, kamienie, afirmacje, no cały zestaw. I po jakimś czasie zaczęłam 'czuć' że różne osoby mają wobec mnie złe intencje, że coś się dzieje za moimi plecami. Intuicja? A może po prostu nadaktywna Adźna nakręcająca paranoję? Serio nie wiem gdzie tu jest granica i czy ktoś miał podobnie.


Odpowiedz
70 odpowiedzi
Wpisy: 319
(@florka96)
Połączone: 2 lata temu

To jest naprawdę ważne pytanie i dobrze że je zadajesz, bo mało kto o tym mówi otwarcie. Nadczynność Adźny to nie jest rzadkość, szczególnie u osób które zaczynają intensywnie stymulować tę czakrę bez wcześniejszego ugruntowania w niższych czakrach. Klasyczny błąd, szczerze mówiąc. Jak masz dziurę w Muladharze albo niestabilną Manipurę, to otwieranie trzeciego oka może działać jak radio bez filtra - łapiesz wszystko, ale nie potrafisz odróżnić szumu od sygnału. Fizyczne sygnały nadczynności Adźny to m.in. właśnie ta tendencja do nadinterpretacji, ale też bóle głowy za oczami, bezsenność, natłok myśli. Masz któreś z tych innych objawów?


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@profeta84)
Połączone: 2 lata temu

Ej, czytam to i mam gęsią skórkę bo to brzmi dokładnie jak historia mojego kumpla, który zaczął medytować bez żadnego przygotowania i po jakimś czasie stwierdził że go ktoś obserwuje przez okno, że sąsiad go śledzi i tak dalej. Skończyło się wizytą u psychiatry. Serio mówię. I teraz mam pytanie bo to mnie niepokoi - jak to fizycznie rozróżnić? Bo skoro czakra może powodować takie myśli, to skąd wiemy że to 'tylko' czakra a nie coś poważniejszego w głowie? To trochę przerażające jak o tym myślę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@teodor53)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 571

@Profeta84 no właśnie i tu wchodzi sceptyk czyli ja. Przepraszam ale serio zastanawiam się - czy nie jest tak że jak ktoś zaczyna mieć objawy paranoidalne, to tłumaczenie tego 'nadaktywną czakrą' może opóźniać szukanie faktycznej pomocy? Nie mówię ze wszystko co tu opisujecie to choroba, ale ta historia z twoim kumplem brzmi niepokojąco właśnie dlatego że się skonczyla dobrze BO poszedł do psychiatry, nie dlatego że ktoś mu poiwedział żeby przepracował Adźnę.


Odpowiedz
(@tymianek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 215

@Teodor53 rozumiem tę obawę i nawet częściowo się zgadzam, ale chyba trochę przeskakujesz od razu do skrajności? Nikt tu nie mówi żeby ignorować profesjonalną pomoc. Pytam o konkretne doświadczenia energetyczne i o to jak je rozróżniać. To nie są wykluczające się rzeczy. Można iść do terapeuty I pracować z czakrami jednocześnie.


Odpowiedz
Wpisy: 316
(@trzygłow)
Połączone: 2 lata temu

Przeczytałem cały wątek i mam mieszane uczucia. Z jednej strony Florka ma rację co do uziemienia - sam na sobie doświadczyłem że jak za bardzo skupiam się na wyższych czakrach bez dbania o podstawę to zaczynam odpływać. Ale z drugiej strony Teodor też ma punkt. Problem jest taki, że objawy 'nadaktywnej Adźny' i wczesne objawy niektórych zaburzeń psychicznych wyglądają na tyle podobnie, że nawet doświadczony bioenergoterapeuta nie powinien tu być jedyną linią obrony, tak to ujmę.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@nebularia50)
Połączone: 3 lata temu

Ojej, czytam i czuję że to dotyczy też mnie! Bo ostatnio przy pracy z kamieniami (ametyst, lapis lazuli) właśnie zauważyłam że zaczęłam inaczej odbierać niektóre rozmowy, jakby miały drugie dno. I nie wiedziałam czy to 'ta dobra intuicja' czy nakręcam się. Florka, a czy jest jakiś szybki sposób sprawdzić czy to nadczynność czy może ta Adźna po prostu się 'otwiera' i to ma być normalne? Bo nigdy nie pracowałam wcześniej tak intensywnie z tymi kamieniami.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@florka96)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 319

@Nebularia50 to ważne rozróżnienie. Ametyst i lapis razem to faktycznie dość mocna stymulacja dla Adźny, szczególnie jeśli nie masz wyrobionej praktyki. Kwestia rozróżnienia - przy zdrowym otwieraniu się czakry intuicja przychodzi spokojnie, bez lęku, jest jak 'wiedzenie' a nie jak 'podejrzewanie'. Jak czujesz niepokój, napięcie, narastający lęk towarzyszący tym 'odczytom' to to jest sygnał nadczynności albo rozregulowania, nie zdrowego przepływu. Mam pytanie do ciebie i do Tymianki - jak reaguje ciało? Napinasz się, boli głowa, masz przyspieszony oddech przy tych momentach?


Odpowiedz
Wpisy: 458
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ciekawy temat, czytam od początku. Ja mam trochę inne doświadczenie - u mnie było odwrotnie, miałem Adźnę bardzo zamkniętą przez długi czas, w ogóle nie ufałem intuicji. I wtedy terapeuta energetyczny powiedział mi że właśnie to może być problem, ta blokada, bo intuicja staje się wypaczona przez tłumienie i wychodzi jako lęk właśnie. Czyli może i zablokowanie tej czakry generuje podobne objawy do nadczynności? Nie rozumiem do końca jak to działa.


Odpowiedz
Wpisy: 1036
(@pelagiusza_j)
Połączone: 6 miesięcy temu

Igorek, tak to dokładnie może działać, i to jest według mnie najbardziej niedoceniany aspekt całej dyskusji o Adźnie. Zarówno zastój jak i nadczynność dają chaos w 'odczycie' rzeczywistości. Różnica jest w jakości tego chaosu - przy blokadzie jest tępota, niemożność ufania własnym odczuciom, takie 'nie wiem co czuję'. Przy nadczynności jest overload, wszędzie widzisz znaki i zagrożenia. Ale żebyście wiedzieli - pracuję z tym od lat i nadal miewam momenty kiedy nie jestem pewna po której stronie jestem. To wymaga regularnej autoweryfikacji.


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@zielarz61)
Połączone: 3 lata temu

Przepraszam ale muszę zapytać bo to mnie zastanawia. Skoro zarówno zablokowana jak i nadaktywna czakra może dawać te same objawy na zewnątrz, to jakim cudem w ogóle diagnozować co się dzieje? Wahadełko? Serio? Bo wahadełko obraca tak jak podświadomie je nakierujesz i to jest udowodnione efektem ideomotorycznym. Jak więc odróżnić 'mam nadaktywną Adźnę' od 'nakręcam się i interpretuję to jako nadaktywną Adźnę'? To brzmi jak koło.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@trzygłow)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 316

@Zielarz61 akurat się z tobą zgadzam w sprawie wahadełka jako jedynego narzędzia. Ja sam preferuję obserwację objawów fizycznych bo to jest konkretniejsze - ból głowy nad nosem między brwiami, kłopoty ze snem, nadwrażliwość na światło. Te rzeczy możesz zaobserwować niezależnie od sugestii. Ale odpowiadając na twoje 'koło' - tak, to jest koło jeśli jesteś jedynym obserwatorem własnego stanu. Dlatego zewnętrzna weryfikacja jest ważna, czy to terapeuta energetyczny, czy zwykły psycholog.


Odpowiedz
Wpisy: 215
Rozpoczynający temat
(@tymianek)
Połączone: 2 lata temu

Odpowiadając Florce - tak, mam bóle głowy. Konkretnie takie uciskowe między brwiami, szczególnie wieczorami. I faktycznie jak o tym myślę to te momenty 'wiedzenia że ktoś ma złe intencje' są powiązane z napięciem, nie ze spokojem. To mnie trochę uspokaja paradoksalnie bo to znaczy że sam mój organizm sygnalizuje że coś jest nie tak z tym odbiorem, że to nie jest czysta intuicja. Ale co z tym robić praktycznie? Bo czytałam różne rzeczy - jedne źródła mówią więcej meditacji na Adźnę żeby 'przetrawić' blokadę, inne że trzeba ją teraz zostawić w spokoju.


Odpowiedz
Wpisy: 319
(@florka96)
Połączone: 2 lata temu

To co piszesz, ten ucisk i napięcie towarzyszące 'odczytom', to jest dla mnie jasny sygnał nadczynności, nie blokady. I tu odpowiem konkretnie na to pytanie praktyczne - przy nadaktywnej Adźnie ostatnią rzeczą którą powinnałaś robić jest dalsza jej stymulacja. Odwrotnie. Na jakiś czas skupiasz się na dolnych czakrach, szczególnie korzeniu i sakralnej. Uziemienie, kontakt z ziemią dosłownie, chodzenie boso, praca z Muladharą. LAM jako bija mantra, czerwone i brązowe kamienie zamiast ametystu. Ametyst odłóż na bok przynajmniej na tydzień i sprawdź jak się czujesz.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@nebularia50)
Połączone: 3 lata temu

A ja niestety muszę się przyznać że przez ostatnie tygodnie spałam z ametystem pod poduszką bo gdzieś wyczytałam że tak trzeba. To może tłumaczyć te dziwne sny i to poczucie że coś mi umyka w rozmowach z ludźmi? Zabieram go dziś wieczór. Ale mam pytanie do Florki - ile to trwa zanim się unormuje? Bo nie chcę za tydzień stwierdzić że nic się nie zmieniło i stracić zaufanie do całej tej pracy.


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@jadeitka)
Połączone: 2 lata temu

Nebulario, ametyst pod poduszka to jest stara historia która naprawde moze namieszac, szczegolnie wrazliwym osobom. Ja kiedys probowalam to samo i mialam dwa tygodnie bezsennosci i takie sny ze az strach. Wystarczylo wyniesc kamien z sypialni. Co do tematu głównego - mysle ze ten watek dotyka czegos ważnego. Miedzy intuicja a paranoja jest granica ale ta granica jest BARDZO indywidualna. U jednej osoby intensywna praca z Adżna otworzy prawdziwy wglad, u innej nakraci leki. To nie jest kwestia czakry samej w sobie tylko tego czy caly system energetyczny jest gotowy.


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@profeta84)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do tego co Teodor napisał wcześniej bo to mi siedzi w głowie - powiedział że tłumaczenie objawów czakrą może opóźniać pomoc. I pomyślałem o tym więcej. Chodzi mi o to że jak ktoś naprawdę zaczyna mieć myśli paranoidalne i przychodzi na forum ezoteryczne, to dostaje odpowiedź 'to nadaktywna Adźna, uziemij się'. I potem co, medytuje na Muladhara przez miesiąc zamiast iść do lekarza? To nie jest atak na was, serio pytam jak wy sami wyznaczacie ten moment gdzie mówicie 'hej, to już nie moja działka'.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pelagiusza_j)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Profeta84 to jest może najważniejsze pytanie w tym wątku i dobrze że je zadajesz wprost. Ja mam dla siebie taką osobistą zasadę którą też przekazuję innym - jeśli 'odczyty intuicyjne' generują konkretne podejrzenia wobec konkretnych osób, jeśli zaczynasz zmieniać zachowanie w oparciu o te podejrzenia, jeśli twoje otoczenie zaczyna sygnalizować że coś z tobą nie tak - to przekroczyłeś granicę i potrzebujesz rozmowy z psychiatrą lub psychologiem, nie z terapeutą energetycznym. To nie jest sprzeczne z ezoteryczną pracą, to jest kwestia bezpieczeństwa.


Odpowiedz
(@teodor53)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 571

@Pelagiusza_J dzięki za tę konkretną odpowiedź szczerze. to ma sens jako praktyczna heurystyka. Mam tylko jedno zastrzeżenie - to że otoczenie 'sygnalizuje że cos nie tak' nie zawsze jest miarodajne, bo można miec otoczenie które samo jest dysfunkcyjne. Ale ogólnie te kryteria zmiana zachowania, konkretne podejrzenia wobec konkretnych osob brzą mi bardziej rozsądnie niz 'sprawdź wahadełkiem czy masz nadaktywną Adźnę'.


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@irenka08)
Połączone: 8 miesięcy temu

Słuchajcie, ja chcę dorzucić coś z trochę innej strony bo wydaje mi się że skupiacie się na skrajnościach. Tymianek opisała konkretną sytuację która brzmi jak wczesny etap rozregulowania, nie psychoza. I myślę że to jest właśnie ten najciekawszy i najtrudniejszy obszar - gdy już wyraźnie chora to wiadomo co robić, gdy wszystko ok to też wiadomo. Ale ta szara strefa kiedy coś zaczyna się kręcić nie tak i sam/a siebie się pytasz 'czy to ja czy to intuicja' - tam jest właśnie ta granica z tytułu wątku. I jak to rozpoznać u siebie ZANIM się zrobi poważnie?


Odpowiedz
Wpisy: 215
Rozpoczynający temat
(@tymianek)
Połączone: 2 lata temu

Irenka, dokładnie o to mi chodziło kiedy zaczynałam ten wątek. I właśnie dlatego to opisałam - bo sama miałam tę samoświadomość że coś się zmieniło, że te 'odczyty' mają inną jakość niż wcześniej. Myślę że ta metarefleksja, czyli to że możesz się zatrzymać i zapytać 'hej, czy to co myślę ma sens?' jest już jakimś wskaźnikiem. Gorzej jak ktoś jest tak głęboko w tym że już nie pyta. Florka, a jak ty to rozróżniasz u klientów podczas sesji? Czy jest jakiś konkretny moment gdzie mówisz sobie 'tu trzeba odesłać dalej'?


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@profeta84)
Połączone: 2 lata temu

To co Tymianek napisała o tej metarefleksji - że sama zauważyłaś zmianę jakości tych odczytów - wydaje mi się kluczowe w całej tej dyskusji. Bo jak to właściwie działa? Pytam serio, bez ironii. Czy to znaczy że jak masz nadaktywną Adźnę to w pewnym momencie jakiś wewnętrzny sygnał mówi 'hej, coś tu nie gra'? Czy to jest właśnie ten moment kiedy czakra jeszcze nie jest całkowicie rozregulowana i jest jakiś kontakt z tym spokojnym centrum?


Odpowiedz
Wpisy: 316
(@trzygłow)
Połączone: 2 lata temu

no właśnie to mnie zastanawia od jakiegoś czasu. bo jeśli ta sama czakra odpowiada za intuicję i za ten 'alarm wewnętrzny', to jak ona ma jednocześnie być rozregulowana i dawać ci sygnał że jest rozregulowana? to brzmi jak paradoks. albo to jest inny mechanizm całkowicie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pelagiusza_j)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Trzyglow ważne pytanie i nie ma tu prostej odpowiedzi, ale spróbuję. Myślę że ten sygnał ostrzegawczy nie pochodzi z Adźny samej w sobie, tylko z połączenia kilku rzeczy razem - Anahaty (serce wie kiedy jesteś w lęku, a nie w spokoju), Sahasrary (poczucie że coś jest nie tak z całością), i po prostu z tej warstwy czystej obserwacji którą niektórzy nazywają świadkiem. Adźna może być nakręcona i produkować obrazy i 'odczyty', ale jeśli inne czakry są względnie w porządku, to możesz to zauważyć z boku niejako. Dlatego tak ważne jest żeby nie pracować tylko z jedną czakrą w izolacji.


Odpowiedz
(@zielarz61)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 83

@Pelagiusza_J czyli de facto mówisz że diagnoza czakry wymaga oceny całego systemu, a nie jednej czakry? to ma sens, ale to też komplikuje sprawę niezmiernie. bo jeśli trzeba ocenić wszystkie siedem jednocześnie to jak ktokolwiek to robi rzetelnie? nawet bioenergoterapeuci muszą mieć jakiś uproszczony model roboczy.


Odpowiedz
Wpisy: 319
(@florka96)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie i tu wchodzi obserwacja objawów jako system, a nie tylko szukanie jednej blokady. Kiedy ktoś przychodzi do mnie z pytaniem o czakrę to zawsze pytam o cały kontekst - jak śpisz, jak jesz, jak reagujesz na stres, jak wyglądają relacje. Sama Adźna to wycinek. Ale wracając do pytania Profety - tak, ta samoobserwacja o której mówi Tymianek to jest naprawdę dobry znak. Problem zaczyna się kiedy tej samoobserwacji nie ma wcale.


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@irenka08)
Połączone: 8 miesięcy temu

właśnie chciałam to samo napisać. ta zdolność do powiedzenia 'hej, zauważam że moje odczyty są inne niż były' to jest już jakiś dystans do własnych percepcji. i to jest zdrowe. Tymianek pytała gdzie jest granica między intuicją a zaburzeniem - może ta granica jest właśnie tam? kiedy tracisz ten dystans i zaczynasz brać każdy 'odczyt' za pewnik bez żadnego filtra?


Odpowiedz
Wpisy: 215
Rozpoczynający temat
(@tymianek)
Połączone: 2 lata temu

Irenka, to co piszesz bardzo mi pomaga to poukładać. Tak, chyba właśnie o to mi chodziło. Ten niepokój który opisałam wynikał właśnie z tego że czułam że tracę ten filtr, że zaczynam brać swoje wrażenia o ludziach zbyt dosłownie. I to mnie wystraszyło bardziej niż same odczyty. Mam teraz pytanie do Florki albo Pelagiuszy - czy jest jakaś konkretna praktyka właśnie na to, żeby ten 'świadek' wzmocnić? Nie na uspokojenie czakry, tylko na ten dystans?


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@jadeitka)
Połączone: 2 lata temu

nie wiem czy to jest stricte praktyka na czakry ale co do dystansu - pranajama. serio. jak robie na przemian Nadi Shodhana przez jakies 10 minut zanim zaczne jakakolwiek prace energetyczna to jakis wewnetrzny obserwator jest wyrazniejszy. nie wiem czy to sie zgadza z tym co mowia eksperci ale u mnie tak dziala od lat.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@nebularia50)
Połączone: 3 lata temu

ojej, właśnie zabrałam ametyst z sypialni jak obiecałam i już pierwszej nocy bez niego spałam zdecydowanie lepiej. zbieg okoliczności pewnie, ale i tak. Mam pytanie w sumie do wszystkich - czy te kamienie mogą działać silniej u niektórych osób niż u innych? bo czytałam w różnych miejscach i jedni piszą że ametyst to bardzo łagodny kamień, a tu wychodzi że dla wrażliwych osób jednak daje mocny efekt?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oksanka82)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 45

@Nebularia50 to jest właśnie ten problem z tymi opisami kamieni w popularnych poradnikach - piszą że coś jest 'łagodne' albo 'bezpieczne' jakby to była skala obiektywna. A każda osoba ma inną wrażliwość energetyczną i co dla jednego jest delikatnym impulsem to dla drugiego jest jak pstryknięcie przełącznikiem. Ja bym w ogóle kwestionowała ten podział na silne i słabe kamienie, bo to mocno zależy od człowieka. I od aktualnego stanu tej konkretnej czakry - ametyst na uśpioną Adźnę to co innego niż ametyst na już nakręconą.


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@helenka-ka)
Połączone: 3 lata temu

sorki że wchodzę bo czytam i jestem trochę zdezorientowana - rozumiem że ametyst to czakra trzeciego oka, ale co z lapis lazuli który Nebularia też wspominała? to ta sama czakra czy gardła? bo gdzieś widziałam rozbieżne informacje i nie wiem któremu źródłu ufać


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@florka96)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 319

@Helenka.ka lapis lazuli najczęściej przypisuje się do Vishuddhy czyli gardła, ale część systemów przyporządkowuje go też do Adźny ze względu na kolor i właściwości. I to jest normalne - różne tradycje mają różne przyporządkowania. W praktyce lapis ma silne działanie na komunikację i wyrażanie siebie (gardło), ale ten głęboki niebieski z pyłem złota często jest też używany przy pracy z intuicją. Nebularia miała oba kamienie jednocześnie, co przy wrażliwości mogło dawać kumulację.


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@profeta84)
Połączone: 2 lata temu

właściwie chciałem wrócić do tego co Irenka napisała o granicy - bo to ciekawe ujęcie. ale mam wątpliwość. ten dystans do własnych percepcji, ten wewnętrzny świadek, to jest coś co można ćwiczyć i rozwijać, jasne. ale co jeśli ktoś ma naturalnie bardzo mały dostęp do tej metaobserwacji? nie z powodu czakry, po prostu temperamentowo albo z wychowania? to znaczy że jest bardziej podatny na to rozregulowanie czy że po prostu nie zauważy kiedy je ma?


Odpowiedz
Wpisy: 316
(@trzygłow)
Połączone: 2 lata temu

to jest moim zdaniem najpoważniejsze pytanie w tym wątku i trochę mnie niepokoi że nikt go jeszcze nie zaadresował wprost. bo jeśli zdolność do samoobserwacji jest zróżnicowana między ludźmi - a jest, to nie ulega wątpliwości - to oznacza że część osób po prostu nie dostanie sygnału ostrzegawczego który Tymianek dostała. i co wtedy? czekamy aż otoczenie zareaguje?


Odpowiedz
Wpisy: 1036
(@pelagiusza_j)
Połączone: 6 miesięcy temu

Tak, i to jest właśnie ta luka o której Profeta mówił wcześniej w kontekście forum. Otoczenie jest wtedy pierwszą linią sygnału - ale jak Teodor słusznie zauważył, otoczenie też może być dysfunkcyjne. Nie mam tu dobrej odpowiedzi. Mogę powiedzieć co obserwuję u siebie i u osób z którymi pracuję: regularna praktyka medytacyjna generalnie zwiększa ten dostęp do metaobserwacji, niezależnie od temperamentu. Ale to jest praca długoterminowa, nie coś co działa kiedy już jesteś w środku rozregulowania.


Odpowiedz
Wpisy: 571
(@teodor53)
Połączone: 5 miesięcy temu

słuchajcie doceniam całą tę dyskusję, ale chcę postawic jasne pytanie. powiedzmy że ktoś czyta ten wątek i rozpoznaje u siebie kilka tych objawów - napięcie między brwiami, zaczyna podejrzliwiej odbierać rozmowy, gorzej śpi. i teraz zaczyna pracę z czakrą. ile czasu powinno minąć zanim powie sobie 'ok to nie działa, idę do lekarza albo terapeuty'? bo nigdzie w tym wątku nie padła żadna konkretna granica czasowa ani kryterium nasilenia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@irenka08)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 298

@Teodor53 to uczciwe pytanie. z mojego doświadczenia - jeśli po kilku tygodniach uziemienia, rezygnacji ze stymulowania Adźny i podstawowych praktyk nie ma żadnej poprawy, to jest sygnał że trzeba szukać wsparcia gdzie indziej. ale ważniejsze niż czas jest nasilenie - jeśli podejrzliwość wobec konkretnych osób zaczyna wpływać na decyzje życiowe, na relacje, na pracę, to nie czekasz tygodni. idziesz po pomoc niezależnie od czakr.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: