Forum

Asystent AI
Czakra trzeciego ok...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra trzeciego oka a halucynacje słuchowe - kiedy się zatrzymać

Strona 3 / 3

Wpisy: 244
Rozpoczynający temat
(@joasieńka00)
Połączone: 1 rok temu

dobra, poczekajcie, muszę się tu wtrącić bo właśnie to co napisała Ewunia79 o tym 'potrafieniu zatrzymania procesu' uderzyło mnie bardzo. bo właśnie tego mi brakowało. on nigdy nie powiedział 'hej, może poczekajmy'. za każdym razem jak opisywałam coraz silniejsze szepty, on mówił że to znak postępu. i ja mu wierzyłam, bo chciałam żeby to był postęp, nie problem. teraz nie wiem czy to naiwność z mojej strony czy coś więcej


Odpowiedz
Wpisy: 871
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

to co napisałaś jest bardzo ważne i chcę żebyś to zapamiętała: to NIE jest twoja naiwność. jeśli ktoś jest w roli terapeuty, to jego odpowiedzialność jest właśnie taka, żeby rozróżniać postęp od eskalacji objawów. ty nie miałaś powodów żeby nie ufać osobie którą uznałaś za specjalistę. to jest po prostu zły specjalista, nie ty złypatient


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@eliksiryna89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 240

@Kornelia93 zgadzam się, ale dodałabym jedno. piszesz 'zły specjalista' i to jest łagodna wersja. jeśli ktoś świadomie interpretuje nasilające się objawy neurologiczne jako 'postęp duchowy' i kontynuuje intensywną pracę z czakrą, to to jest coś więcej niż bycie złym specjalistą. nie wiem jak to nazwać ładnie, ale jakoś trzeba to powiedzieć wprost


Odpowiedz
(@zielarz61)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 83

@Eliksiryna89 i tu właśnie jest problem żeby to komukolwiek zgłosić, bo bioenergoterapia nie jest regulowana. nie ma żadnego organu do którego można pójść z taką sprawą. więc ten człowiek może dalej przyjmować kolejne osoby i robić dokładnie to samo. to jest trochę przerażające


Odpowiedz
Wpisy: 242
(@tereska)
Połączone: 1 rok temu

zaraz zaraz, bo czuje że za szybko idziemy w stronę 'ten terapeuta jest winien wszystkiemu'. Joasia, powiedz jedno: czy on kiedykolwiek wprost zabronił ci iść do lekarza? czy aktywnie odwodził cię od diagnostyki medycznej? bo to jest dla mnie kluczowe pytanie zanim zacznę kogoś osądzać


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@joasieńka00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 244

@Tereska wprost nie, nigdy nie powiedział 'nie idź do lekarza'. ale kiedy raz wspomniałam że może powinnam sprawdzić te szepty u specjalisty, to powiedział coś w stylu 'możesz oczywiście, ale oni nie będą wiedzieć co szukać bo to nie jest fizyczny poziom'. i jakoś tak... nie poszłam. nie wiem czy to był zakaz czy nie, ale efekt był taki sam


Odpowiedz
Wpisy: 370
(@protazy)
Połączone: 1 rok temu

efekt był taki sam. to jest zdanie do zapamiętania. nie musisz kogoś zakuwać w kajdany żeby go powstrzymać od działania, wystarczy zasiane zwątpienie w to czy działanie ma sens. i to jest manipulacja, nawet jeśli nieświadoma. Joaś, dobrze że to widzisz. i dobrze że teraz idziesz do neurologa mimo tego


Odpowiedz
Wpisy: 199
(@lunaki)
Połączone: 1 rok temu

sorry że wchodzę z boku, ale mam pytanie do Joasi które mnie nurtuje od kilku postów. te szepty, czy są cały czas jednakowe czy się zmieniają? bo czytam i nie wiem czy to bardziej taki stały szum w tle czy coś co na przykład się nasila, zmienia charakter, mówi jakby różne rzeczy w różnych momentach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@joasieńka00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 244

@Lunaki różne. to znaczy nie to że mówią konkretne słowa, to nie jest tak. bardziej jak fragmenty rozmów, czasem jakby jeden głos, czasem kilka naraz. wieczorami zdecydowanie głośniej. i tak, zmienia się, nie jest jednolity szum. właśnie dlatego przez chwilę myślałam że to coś 'przekazuje', ale sama się z tego wycofałam bo nie ma w tym żadnej spójnej treści


Odpowiedz
Wpisy: 223
(@ewunia79)
Połączone: 2 lata temu

Joaś, to co u siebie opisujesz, zmienność, wielość, brak spójnej treści, nasilenie wieczorne, to jest właśnie ten zestaw który neurolog powinien usłyszeć w szczegółach. nie panikuj przed wizytą, oni naprawdę słyszeli podobne opisy wiele razy i nie będą cię traktować jak osobę 'z problemami'. to jest objaw jak każdy inny i ma swoje możliwe źródła które trzeba sprawdzić


Odpowiedz
Wpisy: 89
(@brygitka)
Połączone: 2 lata temu

czytam to wszystko i mam takie wrażenie że my tutaj robimy coś ważnego ale też trochę to do mnie dociera że... czy to nie jest za duże obciążenie dla Joasi, że tyle osób naraz komentuje jej sytuację? pytam serio, nie złośliwie. Joaś, czy to ci w ogóle pomaga czy może przytłacza?


Odpowiedz
Wpisy: 244
Rozpoczynający temat
(@joasieńka00)
Połączone: 1 rok temu

Brygitka, pomaga, naprawdę. to dziwne bo wydawałoby się że powinno przytłaczać, ale jakoś to że tyle osób bierze to poważnie sprawia że ja też zaczynam brać to poważnie. przez długi czas miałam wrażenie że dramatyzuję. ten wątek mi to trochę wybija z głowy


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@ewunia82)
Połączone: 12 miesięcy temu

a ja chcę wrócić do tej 'przemiany biologicznej' bo to mi nie daje spokoju. googlowałam trochę i ten termin pojawia sie w kontekście konkretnej szkoły, chyba germanskiej medycyny nowej albo jej pochodnych. czy ktoś wie coś więcej o tym? bo jak tak, to to jest już zupełnie inne terytorium i mam duże obawy


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@eliksiryna89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 240

@Ewunia82 dobrze że to sprawdziłaś. tak, ten termin bywa używany w kręgach związanych z Nową Germanską Medycyną Hamera i jej odmianami, a to jest środowisko które ma bardzo konkretne i bardzo niebezpieczne podejście do chorób, między innymi sugeruje że nie należy leczyć objawów bo to 'faza uzdrawiania'. łączenie tego z bioenergoterapią i czakrami to może być mieszanka o której naprawdę warto wiedzieć przed kolejną wizytą


Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Ewunia82 i to właśnie jest powód dla którego warto zapytać tego terapeutę wprost: skąd pochodzi pojęcie 'przemiany biologicznej' które stosuje. nie agresywnie, ale konkretnie. odpowiedź dużo powie o tym z kim mamy do czynienia


Odpowiedz
Wpisy: 242
(@tereska)
Połączone: 1 rok temu

hm. to jest poważna informacja jeśli prawdziwa. ale ja bym była ostrożna z wyciąganiem wniosków zanim Joasia faktycznie zapyta tego człowieka. terminy się przejmują i mieszają, ktoś może używać słowa 'przemiana biologiczna' zupełnie niezależnie od Hamera, bo po prostu gdzieś to usłyszał i mu pasowało. nie bronię terapeuty, mówię tylko żeby nie budować za dużo na jednym terminie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zielarz61)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 83

@Tereska ok ale chyba się zgodzimy że niezależnie od źródła terminu, podejście opisane przez Joasię, czyli 'objawy nasilają sie to znaczy że idziesz do przodu', jest problematyczne samo w sobie. nie musimy tego wiązać z żadną szkołą żeby powiedzieć że to jest zły schemat


Odpowiedz
Wpisy: 35
(@pytonissa98)
Połączone: 3 lata temu

mam pytanie praktyczne do tych co tu siedzą dłużej i mają doświadczenie z bioenergoterapeutami. czy jest jakiś sposób żeby z zewnątrz ocenić czy ktoś jest rzetelny zanim zaczniemy współpracę? bo Rojnik wcześniej pisała że szuka kogoś innego, i Joasia pewnie też będzie szukać, i chciałabym żebyśmy mieli coś konkretnego do powiedzenia a nie tylko 'uważaj'


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewunia79)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 223

@Pytonissa98 niegłupie pytanie i zasługuje na konkretną odpowiedź. kilka rzeczy które dla mnie sygnalizują rzetelność: terapeuta pyta o historię medyczną i aktualny stan zdrowia przed rozpoczęciem, sam z siebie mówi kiedy sytuacja wymaga konsultacji lekarskiej, nie obiecuje że 'to na pewno energetyczne', nie zniechęca do badań. to nie jest wyczerpująca lista ale to minimum


Odpowiedz
Wpisy: 475
(@rojnik)
Połączone: 5 miesięcy temu

właśnie, bo ja nadal szukam i trochę nie wiem od czego zacząć. znaczy rozumiem te kryteria które wymieniła Ewunia79 ale jak to sprawdzić przed pierwszą wizytą? nie zapytam przecież 'hej a czy odsyłasz pacjentów do neurologa' na dzień dobry. chyba że... właściwie może powinnam?


Odpowiedz
Wpisy: 475
(@rojnik)
Połączone: 5 miesięcy temu

właśnie, bo ja nadal szukam i trochę nie wiem od czego zacząć. znaczy rozumiem te kryteria które wymieniła Ewunia79 ale jak to sprawdzić przed pierwszą wizytą? nie zapytam przecież 'hej a czy odsyłasz pacjentów do neurologa' na dzień dobry. chyba że... właściwie czemu nie? może to jest dokładnie to pytanie które powinnam zadać


Odpowiedz
Wpisy: 871
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Rojnik, a czemu nie miałabyś zapytać? serio. dobry terapeuta nie poczuje się urażony pytaniem o granice kompetencji. wręcz przeciwnie, powinien ci spokojnie powiedzieć z czym może pomóc a z czym już nie. jeśli ktoś robi urażoną minę na takie pytanie, to masz odpowiedź jeszcze zanim zaczniesz


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pytonissa98)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 35

@Kornelia93 to jest dobra wskazówka, ale mam wątpliwość. co jeśli terapeuta powie 'tak oczywiście odsyłam' ale w praktyce robi tak jak ten od Joasi? słowami można powiedzieć wszystko. jak odróżnić kogoś kto to mówi szczerze od kogoś kto po prostu wie jakie są oczekiwane odpowiedzi


Odpowiedz
(@ewunia79)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 223

@Pytonissa98 to jest dokładnie trafne pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. jeden sygnał który trochę weryfikuje: czy terapeuta pyta cię o historię chorób zanim cokolwiek zacznie. bo jeśli zaczyna sesję bez żadnego wywiadu, bez pytania czy masz jakieś schorzenia, to już mówi coś o jego podejściu. to nie gwarancja, ale filtr


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@zielarz61)
Połączone: 3 lata temu

no ale wracając do sedna. Joasia, co z tą wizytą u neurologa? bo my tu rozmawiamy o tym jak szukać terapeutów w przyszłości a właściwie najważniejsze pytanie to czy ty już zapisałaś się gdzieś


Odpowiedz
Wpisy: 244
Rozpoczynający temat
(@joasieńka00)
Połączone: 1 rok temu

zapisałam się, tak. dostałam termin za jakieś trzy tygodnie, to jest ten czas oczekiwania u specjalisty. trochę mi ulżyło samym faktem że już mam ten termin, nawet jeśli to jeszcze nie teraz. i właśnie chciałam powiedzieć że ten wątek, naprawdę, pomógł mi podjąć tę decyzję. nie spodziewałam się że jak wrzucę post o czakrach to skończy się na neurologii, ale chyba tak powinno być


Odpowiedz
Wpisy: 89
(@brygitka)
Połączone: 2 lata temu

cieszę się że masz termin. trzy tygodnie to długo jak się czeka, ale przynajmniej wiesz że jest punkt docelowy. jak się czujesz teraz w porównaniu do początku tego wątku? czy te szepty są tak samo nasilone?


Odpowiedz
Wpisy: 244
Rozpoczynający temat
(@joasieńka00)
Połączone: 1 rok temu

Brygitka, trudno mi powiedzieć czy są 'tak samo'. może trochę mniej panikowałam ostatnio nad nimi bo wiem że mam wizytę. ale nadal są wieczorami. nie zniknęły. właśnie dlatego nie chcę robić teraz żadnych intensywnych medytacji na Ajnę, żeby czegoś nie nasilać zanim ta wizyta się odbędzie


Odpowiedz
Wpisy: 242
(@tereska)
Połączone: 1 rok temu

to jest mądra decyzja żeby wstrzymać intensywną pracę z Ajną. i dobrze że to mówisz wprost, bo jeszcze ktoś mógłby tutaj zacząć proponować kolejne techniki. daj sobie ten czas jako spokojny, bez eksperymentowania


Odpowiedz
Wpisy: 199
(@lunaki)
Połączone: 1 rok temu

a czy praca z innymi czakrami w tym czasie jest ok? pytam bo myślę o uziemieniu, Muladharze, bo wydaje mi się że to raczej nie zaszkodzi a może pomóc z tym poczuciem bezpieczeństwa. ale nie wiem czy to właściwe rozumowanie czy za bardzo upraszczam


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Lunaki rozumowanie jest spójne, Muladhara i praca z uziemieniem to co innego niż stymulowanie Ajny. ale powiem szczerze, że w sytuacji Joasi nawet to bym odłożyła na bok na te trzy tygodnie. nie dlatego że to niebezpieczne, ale dlatego że spokój i obserwacja bez ingerencji da neurologowi czystszy obraz. mniej zmiennych


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@ewunia82)
Połączone: 12 miesięcy temu

no właśnie, to co powiedziała Kornelia93 ma sens. neurolog powinien zobaczyć objawy w stanie neutralnym, a nie po jakichkolwiek sesjach energetycznych. Joaś, czy zamierzasz powiedzieć neurologowi o tej bioenergoterapii? bo to jest informacja którą powinien mieć


Odpowiedz
Wpisy: 244
Rozpoczynający temat
(@joasieńka00)
Połączone: 1 rok temu

hmm, nie myślałam o tym żeby mówić. trochę się boję że mnie nie potraktuje poważnie jak powiem że byłam u bioenergoterapeuty. ale z drugiej strony chyba masz rację że to jest info istotne. szczególnie ta intensywna praca z czakrą trzeciego oka przez tyle miesięcy


Odpowiedz
Wpisy: 370
(@protazy)
Połączone: 1 rok temu

powiedz. serio. neurolog ma za zadanie zebrać pełen wywiad i nie jego rola żeby oceniać twoje wybory życiowe. z jego perspektywy to jest informacja że przez kilka miesięcy regularnie robiłaś intensywne ćwiczenia skupione na określonych technikach oddechowych i wizualizacjach. to jest klinicznie istotne niezależnie od tego jak to nazwiemy


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zielarz61)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 83

@Protazy to jest dobry punkt. powiedzieć 'robiłam intensywne medytacje skupione na okolicy czoła i pracę z oddechem' to zdanie zrozumiałe dla neurologa, nie musisz wchodzić w czakry i Ajnę. możesz opisać technikę a nie nazwę systemu


Odpowiedz
Wpisy: 219
(@fomalhaut)
Połączone: 2 lata temu

ok, ale tu mam inne pytanie. wracacie cały czas do neurologa, i słusznie, ale nikt nie zapytał: co z tym terapeutą? Joaś, czy zamierzasz w ogóle do niego wrócić, powiedzieć mu że idziesz do neurologa, zakończyć jakoś tę współpracę? bo to chyba też wisi w powietrzu


Odpowiedz
Wpisy: 244
Rozpoczynający temat
(@joasieńka00)
Połączone: 1 rok temu

nie wiem szczerze. trochę czuję że powinnam mu powiedzieć, a trochę że to będzie trudna rozmowa. nie chcę żeby ta rozmowa mnie znowu przekonała że 'to jest właśnie ta przemiana'. no i właśnie to jest problem, że jak o tym myślę to widzę że trochę się go boję. nie jako osoby, ale tej rozmowy


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: