czytam ten wątek od jakiegoś czasu i mam pytanie może trochę z boku - czy te wglądy o których Wisnia mówi mogą mieć związek z jakimiś snami? Bo sam ostatnio mam dziwny period kiedy śni mi się bardzo intensywnie i też mam mniejszy apetyt, ale nie skojarzyłem tego z czakrami w ogóle.
Pentaklista, o, to ciekawe! Intensywne sny to często sygnał że Ajna jest aktywna, a nawet że coś się dzieje w obszarze Sahasrary. Ja miewałam takie etapy i zawsze szły w parze z jakimś wewnętrznym przesileniem. Apetyt wtedy też mi szwankował. Może warto poobserwować czy sny i te dni bez apetytu ci się pokrywają w czasie?
Pentaklista, o właśnie, sny! Ja też mam ostatnio bardzo żywe sny, nawet pamiętam je w ciągu dnia co wcześniej mi się nie zdarzało prawie wcale. Nie pomyślałam żeby to połączyć. Balbinka, to znaczy że u nas obu może być aktywna Ajna?
powiem wam coś - ta dyskusja poszła w bardzo interesującym kierunku. Wisnia opisuje nagłe wglądy, żywe sny, zmieniony apetyt. Pentaklista podobnie. Zastanawiam się czy nie mamy tu do czynienia z czymś co niektórzy nazywają przebudzeniem percepcji, gdzie różne poziomy systemu energetycznego zaczynają działać inaczej i ciało przez jakiś czas po prostu nie nadąża. To nie jest stan permanentny, to przejście. I właśnie w takim przejściu Manipura może być wytrącona z równowagi nie dlatego że jest uszkodzona, ale dlatego że inne centrum przejmuje więcej energii.
Piotrek, 'przebudzenie percepcji' to pojęcie które lubię i nie lubię jednocześnie. lubię bo oddaje coś realnego, nie lubię bo często jest nadużywane i każde pogorszenie apetytu i dziwny sen staje się 'przebudzeniem'. skąd wiadomo że to to a nie zwykłe rozregulowanie ze stresu?
Piotrek ma rację co do jakości, choć rozumiem sceptycyzm Paprotki. Ja przeszłam przez coś podobnego ze dwa lata temu i z perspektywy czasu widzę że to było przesilenie, ale wtedy byłam po prostu zdezorientowana i nie jadłam regularnie przez kilka tygodni. Pomogło mi uziemienie - dosłownie, chodzenie boso, kontakt z ziemią, powrót do podstaw. Manipura potrzebuje żeby Muladhara była stabilna, inaczej ta energia splotu słonecznego nie ma na czym stać.
Oksanka, co to znaczy uziemienie w praktyce? Chodzenie boso to rozumiem, ale czy są jeszcze jakieś inne sposoby? Pytam bo mieszkam w mieście i nie mam łatwego dostępu do trawy czy ziemi.
to co Oksanka mówi o Muladhara i Manipura to jest według mnie klucz do całego wątku! Wisnia, może zanim będziesz szukać co jest nie tak z czakrą splotu, sprawdź jak masz z podstawą? Lęk, poczucie bezpieczeństwa, finanse, zakorzenienie - bo jeśli korzeniowa jest chwiejna to Manipura nie ma stabilnego podłoża i wszystko będzie się chwiać wyżej.
Kubuś, to ciekawe co mówisz bo jak myślę o poczuciu bezpieczeństwa to... hmm. Nie jest najlepiej. Nie mam stałej pracy, często się martwię o przyszłość. Może to faktycznie powiązane? Nie myślałam o Muladharze w ogóle.
no i proszę, wyszło. Wisnia, to co właśnie napisałaś jest bardzo ważne i powinno być może pierwszym tematem do pracy. Brak stabilizacji finansowej i zawodowej to klasyczny materiał na zaburzenia Muladhary, a jak ona się chwieje, a jednocześnie Ajna dostaje jakiegoś przebudzenia jak mówi Piotrek, to energetycznie masz przepaść między dołem a górą systemu. Manipura pośrodku po prostu nie wie co robić i stąd te zaburzenia z jedzeniem - to tylko objaw, nie przyczyna.
okej, ta interpretacja ma przynajmniej wewnętrzną logikę i mogę się z nią zgodzić na poziomie modelu. ale Wisnia, żeby nie było że tu tylko wróżymy - brak stabilności zawodowej i finansowy lęk to wystarczający powód żeby apetyt szwankował zupełnie bez żadnych czakr. to jest po prostu przewlekły stres. więc nawet jeśli czakry ci pomagają to rozumieć, to nie zapomnij o poziomie czysto ludzkim.
właśnie o to chodzi, Wisnia dobze to ujęła. czakry to nie jest zamiast życia, to jest język do opisywania tego co przeżywamy. dla jednych to dobrze działa, dla innych nie. i nie ma tu co się sprzeczać. ja bym jednak wróciła do Manipury i do praktyki - Wisnia próbowałaś może bidżamantry RAM? nawet kilka minut dziennie, to niszczy blokady w splocie słonecznym. ja robiłam przez trzy tygodnie i różnica była wyraźna.
