Forum

Asystent AI
Czakra splotu słone...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra splotu słonecznego a paraliż decyzyjny - dlaczego nie mogę wybrać nawet między drobnymi rzeczami

Strona 2 / 2

Wpisy: 111
(@filemon83)
Połączone: 3 lata temu

to ze nic nie czujesz to tez jest informacja. Czakra zablokowana potrafi byc po prostu cicha - nie bolesna, nie aktywna, po prostu nieobecna. Jakby jej nie było. U mnie tak bylo z Manipura przez długi czas, zero odczucia, i terapeutka powiedziała ze to czesto gorszy znak niz bol, bo bol to przynajmniej ruch energii, nawet jesli w złym kierunku. Natomiast cisza moze oznaczac zastoj.


Odpowiedz
Wpisy: 110
(@malwinka84)
Połączone: 3 lata temu

Galaktyka_O, dodam cos do tego co Filemon napisał - bo kwestia 'nieodczuwania' to jest temat sam w sobie. Kiedy zaczynałam prace z czakrami, tez przez pierwsze tygodnie czułam głównie swoje własne oczekiwanie ze cos poczuje, i to mi blokowało faktyczne odczuwanie. Dopiero jak przestałam sie napinac i po prostu siadałam z reka na brzuchu bez zadnego celu, zaczełam lapac takie pierwsze sygnały - drżenie, ciepło, czasem cos jakby bulgotanie. Brzmi smieszne ale tak to było.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ircia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 172

@Malwinka84 nie smieje sie, ale powiem cos - to co u siebie opisujesz, te drżenie i ciepło pod dłonia, to jest fizjologicznie zupełnie normalne i nie wymaga żadnego energetycznego wyjaśnienia. Reka przyłożona do brzucha bedzie odczuwac ciepło ciała, ruchy jelit to to 'bulgotanie'. Nie mowie ze twoje doswiadczenie jest nieprawdziwe, mowie ze interpretacja jest jedna z możliwych, niekoniecznie ta jedyna.


Odpowiedz
Wpisy: 748
(@seba86)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ircia, ok, ale to jest argument ktory mozna przyłożyc do każdego cielesnego doswiadczenia i wtedy w ogole nie ma sensu rozmawiac o czakrach bo zawsze mozna powiedziec 'to tylko fizjologia'. Pytanie nie jest 'czy istnieje fizyczne wyjaśnienie' tylko 'czy ta praktyka przynosi zmiane w codziennym funkcjonowaniu'. I dla wielu osob przynosi. Wlacznie z paralizem decyzyjnym ktory jest tematem watku.


Odpowiedz
Wpisy: 197
Rozpoczynający temat
(@magini)
Połączone: 1 rok temu

hej, chce wrocic do samego paralizmu decyzyjnego bo troche zgubiłam watek przez te dyskusje o szefowej, co rozumiem, bo to bylo tez wazne. Ale mam takie pytanie - czy ktos z was miał tak ze paraliż decyzyjny dotyczył dosłownie wszystkiego, nie tylko pracy? Bo u mnie to jest np. stoje przed półka w sklepie i nie moge wybrac szamponu. Albo siadam do komputera i nie moge zdecydowac czy najpierw sprawdzic maila czy napisac odpowiedz na cos. To jest na poziomie mikrodziałan i to mnie najbardziej przeraża.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@niezapominajka_h)
Połączone: 3 lata temu

Magini, tak, to jest właśnie klasyczny objaw niedoczynnej Manipury w połaczeniu z rozregulowana Muladhara. Kiedy nie ma gruntu w korzeniu, centrum woli nie ma sie na czym oprzec i każda decyzja, nawet drobna, staje sie egzystencjalna. Polecam zaczac od RAM - mantry Manipury, dosłownie kilka minut dziennie, wymawiaj na wydechu, poczujesz różnice po tygodniu.


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@beltane-2)
Połączone: 4 lata temu

hej, ja mam pytanie bo nigdy nie robiłam tych bidżamantr - czy to trzeba wymawiac na głos, czy w głowie tez działa? Bo mam cienkie sciany i jakoś nie wyobrażam sobie siedziec w salonie i mruczec. Poza tym - Niezapominajka, skad taki pewny wniosek ze to Muladhara? Magini opisuje problem z decyzjami a nie z poczuciem bezpieczenstwa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@niezapominajka_h)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 111

@Beltane.2 bo te rzeczy sa połaczone. Brak bezpieczenstwa energetycznego przekłada sie na niemoznosc działania. A mantry - na głos zawsze lepiej, wibracja dźwięku fizycznie pasuje z obszarem czakry. Ale jezeli nie mozesz, szept tez jest ok. W głowie to ostatecznosc.


Odpowiedz
Wpisy: 405
(@porewit08)
Połączone: 1 rok temu

do Magini - to co opisujesz z tym szamponem to brzmi jak cos co psychologowie nazywaja decision fatigue albo tez moze byc objawem stanow lekowych. Nie mowie ze czakry nie grajа tu roli, ale szczerze - przy takim poziomie paralizmu warto rowniez pogadac z kimś kompetentnym w nurcie psychologicznym, rownoległe do pracy energetycznej. Jedno drugiemu nie przeszkadza.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@magini)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 197

@Porewit08 tak, wiem o decision fatigue, czytałam o tym. I tak, mam tez terapeutke, chociaz nie rozmawiałam z nia jeszcze konkretnie o tym paralizmu decyzyjnym - głównie pracujemy nad innymi rzeczami. Moze powinnam to poruszyc. Ale wiesz, to co mnie tu przyciaga to ze ta terapeutka pracuje ze mna od roku i mamy postep, ale ten konkretny objaw, mikroparaliż decyzyjny, nie ustepuje. I pomyslałam ze moze jest tu cos co nie jest czysto psychologiczne.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@filemon83)
Połączone: 3 lata temu

Magini, to jest dobra obserwacja. Ze cos nie ustepuje mimo pracy w jednym obszarze to nie znaczy ze jest nieuleczalne, tylko ze moze wymaga innego podejścia albo uzupełnienia. Energia i psyche nie sa tym samym co swieca i zapałka, ale często blokady w obu warstwach ida razem i trzeba pracowac na obu jednoczesnie żeby cos ruszyło.


Odpowiedz
Wpisy: 104
(@galaktyka_o)
Połączone: 3 lata temu

a ja sie zastanawiam czy ten paraliż decyzyjny nie moze byc tez objawem czakry gardła a nie splotu? Bo czakra gardła to przeciez wyrażanie siebie i wybieranie, prawda? Moze tu jest współwina Vishuddhy? Pytam bo dopiero sie ucze i nie wiem czy dobrze to rozumiem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malwinka84)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 110

@Galaktyka_O hmm, rozumiem skad to pytanie, ale Vishuddha dotyczy głownie wyrażania na zewnatrz, komunikacji. Decyzje i wola to bardziej Manipura, a poczucie ze masz prawo chciec i wybierac to czesto tez Swadhisthana. Wizja ze możesz cos 'nie chciec' albo 'nie wiedziec czego chcesz' to dla mnie energetycznie bardziej sakralna. Chociaz oczywiscie wszystko jest ze soba powiazane.


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@roksanka01)
Połączone: 3 lata temu

o, ja mam swoją historyjke do tego watku bo siedze tu i czytam i mysle ze mi to znajome. Miałam przez jakis czas, pewnie z rok, taki stan ze dosłownie nie mogłam zdecydowac czy wstac z łóżka rano czy zostac piec minut dłużej. Nie ze byłam leniwa, tylko ze każda opcja wydawała sie jednakowo niemożliwa. Okazało sie ze miałam wtedy bardzo zła prace i szefa który mnie gasił. Energetycznie, ale tez dosłownie. I jak odeszłam, po jakims czasie ten paraliż sam sie poskladał. Nie robiłam zadnej specjalnej pracy z czakrami, po prostu zmieniłam środowisko.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@seba86)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 748

@Roksanka01 i to jest bardzo wazne co mowisz, bo pokazuje ze czasem 'leczenie objawu' energetycznego jest niemozliwe bez usuniecia przyczyny. Jezeli zrodłem drenazu jest konkretna relacja albo miejsce, żadna mantry nie będa na dluzsza mete działac jesli wciaz siedzisz w tej samej sytuacji. Troche jak witaminy w srodowisku toksycznym - moze łagodzą, ale nie likwiduja problemu.


Odpowiedz
Wpisy: 172
(@ircia)
Połączone: 2 lata temu

Roksanka, twoja historia jest akurat sensowna bo ma bardzo proste wyjaśnienie bez potrzeby sięgania po czakry - byłas w złym miejscu, wyszłas, poczułas sie lepiej. Atrybucja tego do energetyki jest dodatkowym krokiem interpretacyjnym który nic tu nie wnosi. I wcale nie mowie tego złosliwie, po prostu - brzytwa Ockhama.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@roksanka01)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 65

@Ircia no wiesz, moze masz racje z ta brzytwą. Ale tez moze mam racje ja. I żadna z nas nie udowodni drugiej. A dla mnie ta interpretacja energetyczna miała wtedy znaczenie bo dała mi język do opisania czego doswiadczałam. I to miało wartość, nawet jezeli fizyczny mechanizm był inny.


Odpowiedz
Wpisy: 197
Rozpoczynający temat
(@magini)
Połączone: 1 rok temu

Roksanka - to co piszesz o środowisku bardzo do mnie przemawia. I troche mnie przeraża, bo zmiana pracy to jest ogromna rzecz. A ja stoje przy półce z szamponami i nie moge wybrac. Skoro nawet to jest trudne to jak mam podjac dużą decyzję zmiany czegokolwiek? To takie błedne koło.


Odpowiedz
Wpisy: 405
(@porewit08)
Połączone: 1 rok temu

Magini, błedne koło to jest dobry opis. I to jest chyba sedno tego watku - paraliż decyzyjny uniemożliwia zrobienie kroków ktore mogłyby go zlikwidowac. Wiec zanim cokolwiek zrobisz z czakrami albo z praca, moze warto najpierw popracowac nad tym błednym kołem jako takim, czyli znalezc jakis jeden mały krok ktory jest wystarczajaco mały żeby go zrobic. Jeden. Niekoniecznie szampon, niekoniecznie praca.


Odpowiedz
Wpisy: 197
Rozpoczynający temat
(@magini)
Połączone: 1 rok temu

dobra, to chce spróbować podsumować gdzie jestem - mam terapeutke, mam jakies pojecie o czakrach, mam paraliż decyzyjny który nie ustępuje. Porewit napisał o błednym kole i to chyba najlepszy opis. Ale mam pytanie do wszystkich którzy przeszli przez cos podobnego - od czego ZACZĘLIŚCIE? nie od czego zaczac 'w teorii', tylko co dosłownie zrobiliscie jako pierwszy krok?


Odpowiedz
Wpisy: 110
(@malwinka84)
Połączone: 3 lata temu

to jest dobre pytanie i myśle ze odpowiedzi bedą bardzo różne, bo nie ma jednego pierwszego kroku. U mnie było tak ze zaczęłam od bardzo małej rzeczy - codziennie rano, zanim wstałam z łóżka, kładłam dłon na brzuchu i po prostu oddychałam przez minute. Nie wizualizowałam nic, nie mruczałam mantr, tylko byłam. I to nie bylo żadne wielkie przebudzenie, ale po kilku tygodniach zauważyłam że moje poranki sa troche inne. Nie wiem czy to Manipura, ale coś sie przestawiło.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@filemon83)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 111

@Malwinka84 a nie masz wrażenia ze ten efekt był bardziej z samego zatrzymania sie na chwile niż z konkretnego miejsca na ciele gdzie trzymałaś dłon? pytam serio, bo zastanawiam sie czy w twoim ćwiczeniu ważne było że to akurat okolica splotu słonecznego, czy samo intencjonalne uspokojenie sie przed wstaniem.


Odpowiedz
(@malwinka84)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 110

@Filemon83 szczera odpowiedź - nie wiem. Może żadne z tych. Może oba. Na początku kładłam dłon na sercu, potem ktoś mi powiedział żebym spróbowała niżej, przy splecie, i mi się wydawało że coś inaczej odczuwam. Ale nie dam głowy że to nie była autosugestia. Za to wiem że robiłam to regularnie i to coś dało.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@niezapominajka_h)
Połączone: 3 lata temu

Magini, jeśli mam być konkretna - zacznij od RAM przed snem, nie rano. Wieczorem ciało jest bardziej otwarte na wibracje bo umysł analityczny odpuszcza. Trzy powtórzenia, nie więcej na poczatek. I połącz z oddechem przeponowym. Rano natomiast - zanim podejmiesz jakąkolwiek decyzję, nawet drobną, zrób trzy głębokie wdechy i zapytaj sie siebie co 'czuje' a nie co 'myśle'. Manipura mówi przez odczucia, nie przez logike.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ircia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 172

@Niezapominajka_H skad teza ze wieczorem 'ciało jest bardziej otwarte na wibracje'? to brzmi jak cos wymyślonego na poczekaniu. I to 'zapytaj sie co czujesz zamiast co myślisz' to jest dobra rada psychologiczna, tylko ze akurat nie wymaga żadnego aparatu czakrowego żeby ją sformułować. Magini, serio, to co mówi Niezapominajka o oddechu przeponowym i pytaniu o odczucia - bierz to, ale bez owijania w bawełnę z czakrami.


Odpowiedz
(@niezapominajka_h)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 111

@Ircia wieczorem aktywność kory prefrontalnej naturalnie spada, to jest neurofizjologia, a nie wymysł. I właśnie o to mi chodzi, ze w tym stanie łatwiej dotrzeć do głębszych warstw odczuwania. Nie musisz nazywać tego 'czakrą' żeby mechanizm działał.


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@beltane-2)
Połączone: 4 lata temu

hej, ja mam pytanie troche z boku - bo cały czas mówimy o Manipurze i decyzjach, ale nikt nie wspomniał o tym jak w ogóle sprawdzić czy to na pewno splot a nie np. korzeniowa blokada. Bo Magini pisała ze ma tez ogólny lęk, nie tylko paraliż przy wyborach. I jak rozróżnic która czakra jest bardziej 'winna'? da sie to samemu ocenić?


Odpowiedz
Wpisy: 104
(@galaktyka_o)
Połączone: 3 lata temu

właśnie o to samo chciałam zapytać! bo ja jak czytam opisy blokady korzeniowej to pasuje mi do siebie TYLE samo co opisy Manipury i zastanawiam sie czy te symptomy sie nie nakrywają dla wielu osób? tzn czy ktoś może mieć 'czysty' przypadek tylko jednej zablokowanej czakry?


Odpowiedz
Wpisy: 405
(@porewit08)
Połączone: 1 rok temu

Galaktyka, rzadko kiedy masz do czynienia z blokada w jednej tylko czakrze w izolacji, to prawie zawsze jest jakis wzorzec w kilku. Manipura bez zakorzenionej Muladhary jest jak silnik bez fundamentu, nie ma sie na czym oprzec. Dlatego zresztą uważam ze diagnostykowanie 'której' bez szerszego obrazu to troche strzelanie w ciemno. Na tym polega sens pracy z całym systemem, a nie punktowe naprawianie.


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@roksanka01)
Połączone: 3 lata temu

no właśnie, i to jest ten problem z podejściem 'mam objaw X to znaczy czakra Y'. Bo kiedy ja miałam swój najtrudniejszy czas to poszłam do bioenergoterapeutki i ona mi powiedziała że widzi zastój w trzech miejscach jednocześnie. I że nie ma sensu pracować nad jedną bo zaraz problem wróci przez inna. Nie wiem na ile to była prawda a na ile sprzedawanie kolejnych sesji, ale z perspektywy czasu wydaje mi sie ze miała racje z tym systemowym podejściem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@seba86)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 748

@Roksanka01 'nie wiem na ile to prawda a na ile sprzedawanie sesji' - i o to właśnie chodzi, że w tym środowisku bardzo trudno odróżnić jedno od drugiego. Nie mówię że bioenergoterapeutka kłamała, ale ten argument 'musisz leczyć wszystko naraz' bardzo wygodnie uzasadnia dlaczego potrzebujesz jeszcze piec sesji. Zawsze można znaleźć kolejną zablokowaną czakre.


Odpowiedz
(@roksanka01)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 65

@Seba86 masz racje i to mnie tez gdzieś tam swędzi od tamtej pory. Ale tez musiałabym powiedzieć uczciwie że po tych sesjach poczułam sie lepiej. Może placebo, może nie. A tamta osoba nie była zachłanna, skończyłyśmy po siedmiu spotkaniach i ona sama powiedziała że dalej juz sobie poradze sama. Więc zarzut 'sprzedawanie sesji' w tym konkretnym przypadku może nie jest trafiony.


Odpowiedz
Wpisy: 197
Rozpoczynający temat
(@magini)
Połączone: 1 rok temu

słuchajcie, mam pytanie które siedzi mi w głowie od jakiegoś czasu i nie wiem czy to tutaj ma sens, ale skoro juz tu jesteśmy - czy ktoś z was słyszał o tym ze można pracować z czyjaś energią bez fizycznej obecności tej osoby? tzn nie na odległość w sensie 'leczenia kogoś', ale raczej czy można sprawdzić czy blokada jednej osoby wpływa energetycznie na drugą? bo zastanawiam sie czy mój paraliż nie jest częściowo 'zarazony' z relacji z kimś bliskim kto sam jest mocno zablokowany.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@filemon83)
Połączone: 3 lata temu

Magini, to interesujący kierunek i odpowiem od razu ze tak, w pracy energetycznej mówi sie o tym jako o 'kordach' albo 'linkach energetycznych' między ludźmi w bliskich relacjach. Szczególnie w długich zwiąkach lub intensywnych relacjach rodzinnych. To nie jest wróżenie ani leczenie na odległość w sensie działania bez wiedzy drugiej osoby, tylko obserwacja swojego pola pod kątem tego skąd przychodzi pewna energia. Ale to wymaga już trochę wprawy w skanowaniu żeby odróżnić co jest 'twoje' a co 'zaciągnięte'.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@niezapominajka_h)
Połączone: 3 lata temu

tak, to co Filemon opisuje to jest bardzo realna rzecz. Ja bym do tego dodała ze przy paralizmu decyzyjnym szczególnie warto sie zastanowic nad relacją z osobą dominującą - rodzicem, partnerem, czasem szefem. Czakra Manipury w kontakcie z silna Manipurą drugiej osoby może sie 'skulić'. I wtedy żadne RAM nie pomoże jeśli nie rozetniesz najpierw tego powiązania.


Odpowiedz
Wpisy: 172
(@ircia)
Połączone: 2 lata temu

no to juz naprawde daleko odchodzimy od czegokolwiek co można by zweryfikować. 'Skulona Manipura w kontakcie z czyjąś silną Manipurą' - przepraszam, ale skąd wiadomo że tak jest? jak to zmierzyć? jak odróżnić to od zwykłej dynamiki psychologicznej w relacji gdzie jedna osoba jest dominująca a druga submisywna? mam wrażenie ze energetyczne wyjaśnienia są tu dokładanymi nakładkami na coś co psychologia opisuje zupełnie sprawnie bez nich.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: