Forum

Asystent AI
Czakra splotu słone...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra splotu słonecznego a chroniczne zapalenie trzustki - energia czy genetyka

Strona 3 / 3

Wpisy: 170
(@blazenka63)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie o to chodzi. I tu wracam do tego co mówiłam o etyce, bo widzę że ten wątek co chwilę do tego wraca, dobrze. Etyczny problem pojawia się nie przy pytaniu 'czy energia wpływa na ciało', bo tam można dyskutować. Pojawia się kiedy ktoś, coach, terapeuta energetyczny, ktoś z forum, mówi komuś choremu lub jego rodzinie 'jeśli odblokujesz czakrę to choroba się cofnie'. To jest granica której nie należy przekraczać. I wydaje mi się że w tym wątku jej nie przekroczyliśmy, co mnie cieszy.


Odpowiedz
Wpisy: 663
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Blazenka to dobrze podsumowuje. I chcę dodać że ta granica jest szczególnie ważna właśnie przy chorobach trzustki i innych narządów wewnętrznych, bo to nie są choroby gdzie widzimy szybkie efekty czegokolwiek. Trzustka jest organem którego stan zmienia się powoli. Ktoś kto pracuje energetycznie z taką osobą i nie widzi spektakularnych zmian może ją zniechęcić do kontynuowania leczenia jeśli nie jest ostrożny w słowach. Widziałam takie sytuacje i nie były dobre.


Odpowiedz
Wpisy: 29
(@nadzia66)
Połączone: 2 lata temu

Sorki że wchodzę w środek bo czytałam ten wątek i mam pytanie może trochę z boku. Czy przy takiej sytuacji jak Amethysty, kiedy ktoś bliski jest chory i my sami jesteśmy wyczerpani, to w ogóle warto iść do bioenergoterapeuty? Czy to ma sens kiedy człowiek jest taki rozkojarzony że nawet medytacja nie wychodzi? Czy terapeuta jakoś to ogarnie za nas czy nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malwinia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Nadzia66 krótka odpowiedź, tak, właśnie wtedy. Kiedy samodzielna praca nie wychodzi to zewnętrzne wsparcie może pomóc zebrać pole w całość. Dobry terapeuta nie wymaga od ciebie skupienia, ty po prostu leżysz. Oczywiście pod warunkiem że terapeuta jest uczciwy i nie obiecuje cudów, i że ma doświadczenie z osobami w trudnych sytuacjach życiowych. To są różni ludzie z różnymi kompetencjami.


Odpowiedz
Wpisy: 363
Rozpoczynający temat
(@amethysta92)
Połączone: 1 rok temu

Czytam wszystko uważnie i chcę powiedzieć że to co Blazenka napisała o granicy etycznej i co Ludwinia dodała, to mi dało do myślenia. Gdzieś w środku tego wątku miałam moment gdy czytałam pewne posty i myślałam 'czy powinnam powiedzieć mamie żeby zrobiła coś z Manipurą'. I teraz rozumiem dlaczego tego nie zrobię. Nie dlatego że nie wierzę, ale dlatego że ona ma swoje leczenie i swoją drogę i nie moja rola to kwestionować ani uzupełniać bez jej prośby. Moja robota to zadbać o siebie. Mam iść po tygryse oko z tej szuflady.


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@dagna)
Połączone: 2 lata temu

Amethysta, to co napisałaś w ostatnim poście jest ważne i chcę się przy tym zatrzymać. Ten moment 'czy powinnam powiedzieć mamie' to jest dokładnie ta granica o której mówiła Blazenka. I dobrze, że to zauważyłaś u siebie, bo to oznacza że rozumiesz gdzie jest problem. Pytanie do ciebie, bo mi to jest potrzebne żeby coś sensownie powiedzieć, czy mama wie że ty się interesujesz czakrami i energetyką? Czy to jest temat między wami otwarty?


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@goryczka87)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie chciałam napisać coś podobnego do Dagny. Bo ten wątek zaczął się od pytania genetyka czy energia, ale tak naprawdę od kilkudziesięciu postów jest o czymś zupełnie innym, o tym co robi opiekun kiedy sam jest na granicy wytrzymałości. I mam wrażenie ze to ważniejsze pytanie niż to o trzustkę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ryszard)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 268

@Goryczka87 ok ale ja jednak wracam do tej trzustki bo nikt mi nie odpowiedział konkretnie. manipura odowiada za układ pokarmowy i trzustke to chyba wszyscy wiemy. Ale czy ktoś tu ma doświadczenie albo czytał coś konkretnego o tym że chroniczne zapalenie trzustki nie jakiś jeden epizod tylko właśnie chroniczne, ma jakiś charakterystyczny wzorzec energetyczny? Bo mi się wydaje ze powinno, skoro to jest choroba która trwa latami.


Odpowiedz
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 663

@Ryszard wzorzec jest, ale nie jest prosty. Chroniczne zapalenie trzustki to jest inaczej zapisana historia ciała niż ostre. W długich, ciągnących się chorobach często widzę nie tyle zablokowaną Manipurę ile Manipurę która pracuje w trybie obronnym, kurczy się, odpycha, zamiast otwierać i przetwarzać. To nie jest zastój, to jest aktywna odmowa. I to ma korelaty emocjonalne oczywiście, ale zanim powiem jakie, chcę zapytać czy mówisz o kimś konkretnym czy pytasz ogólnie?


Odpowiedz
Wpisy: 415
(@malwinia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ludwinia, 'aktywna odmowa' to dobre określenie i zgadza się z tym co obserwuję. Tylko dorzucę jedno, przy Manipurze w tym trybie wahadełko często robi coś dziwnego, obraca się ale jakby z oporem, albo zmienia kierunek w połowie, jakby czakra chciała się zamknąć w trakcie badania. Ktoś miał taki wynik kiedyś i czy wiesz co z tym zrobiłaś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazy07)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 333

@Malwinia tak, mialem taki odczyt raz nad sobą, to bylo kilka lat temu, wahadełko robilo jakby spirale a potem nagle zaciskalo ruch do malego kółka. Nie wiedzialem co z tym zrobić, sesja urwała sie sama, bo straciłem skupienie. Potem byłem u terapeuty i ona powiedziała że pole bylo gotowe na cos co ciało jeszcze nie chciało przepuscic. Nie wiem czy to tlumaczenie trzyma sie kupy ale cos w tym jest.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: