Forum

Asystent AI
Czakra serca a niem...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra serca a niemożność wyrażenia żalu - zahamowana emocja

Strona 1 / 2

Wpisy: 73
Rozpoczynający temat
(@renia54)
Połączone: 3 lata temu

Hej, piszę bo od jakiegoś czasu mam coś dziwnego i nie wiem czy dobrze to interpretuję. Chodzi o żal. Mam na myśli takie sytuacje, że coś się dzieje, ktoś coś powie, albo obejrzę jakiś film i czuję że powinnam się popłakać, że ta emocja jest GDZIEŚ w środku, ale... po prostu nie wychodzi. Jakby stała za szybą. Ściska mnie w klatce piersiowej, dosłownie, i czasem mam wrażenie że tam jest jakaś twardość, ucisk. A łzy nie idą. Znajoma powiedziała mi że to może być czakra serca i że jest zablokowana. Czy to ma sens? Jestem nowa w temacie czakr więc nie wiem jak to czytać.


Odpowiedz
68 odpowiedzi
Wpisy: 103
(@zephyra86)
Połączone: 2 lata temu

Ten ucisk w klatce to bardzo charakterystyczny objaw dla Anahaty. To co tu opisujesz, że emocja jest ale nie wychodzi, to klasyczny zastój. Czakra serca odpowiada właśnie za przepływ emocji przez nas, nie tylko za miłość jak wielu myśli. Żal, smutek, wzruszenie - to wszystko jej obszar. Jak jest zablokowana to emocje się kumulują zamiast przejść i puścić.


Odpowiedz
Wpisy: 316
(@trzygłow)
Połączone: 2 lata temu

No poczekaj, bo to nie jest takie proste żeby od razu mówić 'masz zablokowaną Anahatę'. Ucisk w klatce piersiowej może być dużo rzeczy, nawet stres albo napięcie mięśniowe. Nie wiem skąd takie pewne diagnozy u znajomej. Renia54, jak długo to masz? I czy to jest stałe czy pojawia się w konkretnych sytuacjach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@renia54)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 73

@Trzyglow no właśnie, to nie jest stałe. Pojawia się kiedy cos powinno mnie poruszyć emocjonalnie. Jakbym wiedziała że ta sytuacja 'zasługuje' na płacz a ja stoję i nic. Ostatnio umarła mi ciocia, byłam na pogrzebie i wszyscy płakali a ja czułam tylko ten ucisk i zero łez. I potem mi było głupio i jakoś pusto. To trwa może ze dwa lata juz, od pewnych wydarzeń w życiu.


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@marcelinka87)
Połączone: 2 lata temu

Dwa lata to dość długo. I to co piszesz o pogrzebie... to brzmi jak coś więcej niż blokada energetyczna, serio. Nie mówię że czakry nie grają roli, ale takie zamrożenie emocjonalne po traumatycznych wydarzeniach to też obszar psychologiczny. Pracowałaś z tym z kimś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@renia54)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 73

@Marcelinka87 nie, nie pracowałam. Trochę się boję tego tematu szczerze. Ale właśnie stąd szukam może jakichś energetycznych podejść, bo z rozmową o tym nie jestem gotowa.


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@jarzmianka59)
Połączone: 3 lata temu

To co piszesz to w tradycjach energetycznych nazywa się często 'zamrożonym żalem' i faktycznie siada w Anahacie. Ale jest jeden aspekt który mało kto tutaj porusza, a jest ciekawy w kontekście pracy z tym - zmysł węchu. Serio. W wielu praktykach, szczególnie tych pracujących z ciałem, węch jest bramą do emocji, które inaczej nie dają się ruszyć. Zapach konkretnej osoby, miejsca, sytuacji, może otworzyć coś czego słowa nie ruszą. Ktoś z was to stosował?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zephyra86)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 103

@Jarzmianka59 słyszałam o tym w kontekście aromaterapii przy pracy z Anahatą, ale że węch jako taki może być 'wejściem' do zamrożonych emocji to nie wiedziałam. Możesz więcej o tym napisać? Jakie konkretnie zapachy i jak to stosować?


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@karmelia)
Połączone: 3 lata temu

o rany, węch? naprawdę? to jest dla mnie nowe! a to znaczy że jak np. poczuję zapach perfum babci to to może ruszyć czakrę serca? bo ja to mam! jak czuję takie zapachy to mnie od razu coś ściska i czasem płaczę, chociaż w innych sytuacjach nie płaczę tak łatwo


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@jarzmianka59)
Połączone: 3 lata temu

Nie chodzi tylko o aromaterapię jako taką. Chodzi o mechanizm. Węch jako jedyny zmysł idzie bezpośrednio do układu limbicznego, bez filtrowania przez korę mózgową. Emocje siedza właśnie w limbicznym. Dlatego zapach może ominąć te wszystkie nasze mentalne blokady i trafić prosto tam gdzie emocja jest zamrożona. W pracy z czakrą serca można to świadomie wykorzystać. Np. wybrać zapach związany z osobą albo czasem, z którym wiążemy nieopłakany żal, i używać go podczas medytacji na Anahatę.


Odpowiedz
Wpisy: 377
(@fluorytka-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

Hm, o tej ścieżce węchowej do limbicznego to jest akurat neuroscience, nie ezoteryka, więc to przynajmniej ma jakieś podstawy. Ale już przełożenie tego na 'praca z czakrą' to jest inny krok. Nie mówię że nie działa, tylko że to są dwie różne warstwy opisu tego samego. Ciekawe podejście tak czy inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 316
(@trzygłow)
Połączone: 2 lata temu

Akurat Fluorytka ma rację. Fakt że węch trafia do limbicznego to fizjologia, i to jest realne. Ja na własnej skórze miałem że zapach wyciągnął emocje które nie chciały wyjść inaczej. Byłem kiedyś na sesji u bioenergoterapetuty i ona używała olejku różanego przy pracy z sercem. Szczerze, sam byłem sceptyczny, ale co się ruszyło to się ruszyło. Nie potrafię tego wyjaśnić do końca, ale się nie wstydzę że płakałem jak bobas.


Odpowiedz
Wpisy: 73
Rozpoczynający temat
(@renia54)
Połączone: 3 lata temu

ojej to jest dla mnie odkrywcze, nie wiedziałam w ogóle że węch ma tu jakieś znaczenie. a czy jest jakis konkretny zapach dla Anahaty? bo chcialabym spróbować


Odpowiedz
Wpisy: 103
(@zephyra86)
Połączone: 2 lata temu

Do Anahaty tradycyjnie przypisuje się różę, bergamotkę i jaśmin. Ale Jarzmianka pisała o czymś innym chyba, nie o ogólnych zapachach przypisanych czakrze, tylko o personalnym zapachu związanym z nieopłakaną stratą. To chyba jest ważna różnica?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarzmianka59)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 115

@Zephyra86 dokładnie tak. Różą możesz pracować ogólnie z Anahatą, to nie jest złe. Ale jeżeli chodzi o konkretną zamrożoną emocję, konkretny żal, to bardziej skuteczne bywa użycie zapachu który jest z tą emocją spleciony personalnie. U jednej osoby to będą perfumy kogoś bliskiego, u innej zapach szpitala albo ziemi, zależy od historii. To jest praca indywidualna.


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@pentaklia)
Połączone: 1 rok temu

wybaczcie że wchodzę bo nie za dużo wiem o czakrach, ale to co piszecie o zapachu bardzo mnie zastanawia. to znaczy że jak ktoś np. nie może płakać po stracie to powinien wąchać coś związanego z tą osobą? i to wtedy może odblokować? jakoś intuicyjnie to czuję że tak może działać ale trochę się boję że można się wtedy źle poczuć


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marcelinka87)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 143

@Pentaklia no właśnie, to jest moje pytanie też. Bo jeśli emocja jest zamrożona i nagle ją ruszymy zapachem to co, zalewa nas wszystko naraz? To może być ciężkie bez wsparcia. Nie jestem przeciw tej metodzie, ale ostrożność na pewno jest wskazana.


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@jarzmianka59)
Połączone: 3 lata temu

To ważna uwaga. Tak, może się ruszyć dużo i dlatego nigdy nie robimy tego 'na siłę'. Delikatna ekspozycja, krótka, w bezpiecznym miejscu. I zawsze z intencją, że pozwalamy emocji przepłynąć, nie że ją wywołujemy żeby sobie zrobić krzywdę. Czakra serca to nie jest coś co odblokowujemy jednorazowo z impetem. To raczej stopniowe otwieranie.


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@franek05)
Połączone: 7 miesięcy temu

hej wchodze bo czytam i nie moge sie powstrzymac, bo sam miałem cos podobnego do Reni. ta blokada żalu to jest straszna rzecz, chodzi za człowiekiem. Ja miałem przez długi czas że coś siedziało w klatce, dosłownie jak kamień. i co mi pomogło? nie aromaterapia, tylko mantry. mantra YAM codziennie przez pare tygodni. serio, któregoś dnia po prostu puściło i to nie było przyjemne, szlochałem z godzinę, ale potem ulga niesamowita. opiszę jak ktoś chce szczegóły


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@renia54)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 73

@Franek05 chcę szczegółów! jak robiłes te YAM, na głos, po cichu, jak długo, z czymś razem?


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@karmelia)
Połączone: 3 lata temu

ja tez chce wiedziec o YAM bo wlasnie chcialam zapytac o mantry do czakry serca! i czy to mozna laczyc z tym co Jarzmianka mowila o zapachach? bo moze razem działa mocniej?


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@franek05)
Połączone: 7 miesięcy temu

dobra, Renia pyta o szczegóły to odpowiem. robiłem to na głos, ale bardzo cicho, prawie szeptem, bo jakoś głośno mi bylo nieswojo. siadałem, kładłem rękę na klatce piersiowej, brałem kilka głębszych oddechów i potem zaczynałem - YAM, YAM, YAM, tak spokojnie, z czuciem. nie liczyłem powtórzeń, szłem raczej z odczuciem, aż poczuję jakieś rozluźnienie w klatce. raz mi się zdarzyło że po jakichś 10 minutach po prostu się rozkleciłem i popłakałem bez żadnego konkretnego powodu. to chyba był ten moment przejścia


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@karmelia)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 75

@Franek05 o matko, 'rozkleciłem się bez powodu' - to jest właśnie to chyba! czy to zawsze tak wychodzi nagle czy może być też że czujesz stopniowe rozluźnienie a nie jeden wielki płacz?


Odpowiedz
(@franek05)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 156

@Karmelia u mnie było nagłe, ale słyszałem od innych że może być różnie. raz że po prostu naraz coś puszcza, a raz że przez kilka sesji stopniowo jest coraz lżej i pewnego dnia człowiek zauważa że mu łatwiej. myślę że to zależy od tego jak bardzo zamrożone i jak dawno


Odpowiedz
Wpisy: 316
(@trzygłow)
Połączone: 2 lata temu

to co Franek opisuje zgadza sie z tym co ja wiem o tej pracy. ta nagłość to nie jest nic złego, to znaczy że blokada naprawdę puszcza. natomiast mam pytanie do tych co chcą łączyć mantrę z zapachem - nie uważacie że to może być za dużo bodźców naraz? serio pytam, nie krytykuję, bo sam nie próbowałem w ten sposób


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zephyra86)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 103

@Trzyglow myślałam o tym samym. ja jak pracuję z czymś nowym to wolę jeden element na raz żeby wiedzieć co działa. inaczej jak coś się ruszy, to nie wiem czy to przez mantrę czy przez zapach, i przy następnej sesji nie wiem co powtórzyć


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@jarzmianka59)
Połączone: 3 lata temu

Trzygłow ma rację co do ostrożności, ale inaczej bym to rozłożyła. zapach może być na początku, żeby obejść mentalne blokady i 'otworzyć drzwi', a mantra potem, kiedy jest już jakiś kontakt z emocją. to nie jest jeden moment, raczej sekwencja. poza tym zapach można po prostu mieć w tle, nie wąchać aktywnie co 30 sekund 😉


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@marcelinka87)
Połączone: 2 lata temu

dobra, chcę wrócić do jednej rzeczy bo mi to nie daje spokoju. Franek pisze 'rozkleciłem się bez powodu' i to brzmi ok w kontekście odblokowania. ale Renia pisała wcześniej o ciotce, o konkretnej stracie. to nie jest to samo co ogólna blokada żalu. czy przy takiej konkretnej, świeżej stracie praca mantrami to na pewno bezpieczne bez żadnego wsparcia z zewnątrz?


Odpowiedz
Wpisy: 377
(@fluorytka-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

Marcelinka porusza ważną kwestię i przyznam że sama miałam tę wątpliwość od jakiegoś czasu. to jest forum ezoteryczne i nie twierdzę że czakry nie grają roli, ale pytanie o bezpieczeństwo jest jak najbardziej na miejscu. co jeśli emocja się ruszy i nie będzie miała gdzie 'pójść'?


Odpowiedz
Wpisy: 73
Rozpoczynający temat
(@renia54)
Połączone: 3 lata temu

słyszę was, Marcelinka i Fluorytka, i nie złoszczę się, naprawdę. tylko chcę powiedzieć że teraz nie jestem gotowa na terapię i to jest moje prawo. szukam czegoś co mogę zrobić sama, powoli, na własnych warunkach. nie oczekuję że mantra zastąpi terapię, po prostu chcę zacząć gdzieś. czy to jest aż tak nierozumialne?


Odpowiedz
Wpisy: 392
 Hela
(@hela)
Połączone: 9 miesięcy temu

Renia, rozumiem cię całkowicie. sama zaczynałam od energetycznych metod właśnie dlatego że bariery wejścia były niższe. nikt nie mówi że to ma być zamiast, może być jako pierwsze. wiele osób tą drogą doszło potem do tego że sama terapia przestała być taka straszna


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marcelinka87)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 143

@Hela ok, to jest dobry punkt. nie chciałam żeby brzmiało jak 'idź na terapię albo w ogóle'. po prostu ostrożność mi się wyrywa automatycznie. Renia, masz rację że to twój wybór, przepraszam jeśli byłam za bardzo natrętna z tym tematem


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@pentaklia)
Połączone: 1 rok temu

mam pytanie trochę z boku - wszyscy mówią o tej blokadzie żalu w czakrze serca, ale jak to fizycznie czuć? Renia pisała o ucisku, Franek o kamieniu w klatce. czy to są typowe objawy tej konkretnej blokady? bo ja czasem mam ucisk ale myślałam że to po prostu stres


Odpowiedz
Wpisy: 499
(@skorpionica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Pentaklia, ucisk w klatce to jeden z klasycznych objawów tak, ale nie jedyny i nie zawsze znaczy to samo. przy zablokowanej Anahacie może być też takie uczucie że w okolicy mostka jest 'ciężko', jakbyś miała coś tam położonego. albo odwrotnie, pustka, jakby tam nic nie było. no i ten objaw emocjonalny którego Renia doświadcza, czyli to zamrożenie - że wiesz że powinieneś czuć a nie czujesz


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@chalcedonka72)
Połączone: 2 lata temu

przepraszam że się wtrącam ale mam pytnaie - czy ta blokada może powodować też takie cos ze sie chlipnie nagle od durnostki ale nie mozna placac przy czyms waznym? bo ja mam dokladnie to i zawsze myslalam ze coś ze mną nie tak


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@skorpionica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 499

@Chalcedonka72 hej, to jest bardzo typowe przy rozregulowanej Anahacie! niekoniecznie całkowita blokada, raczej takie nierówne działanie, kiedy emocja wybucha przy małych rzeczach bo zbiera się ciśnienie, a przy dużych jest zamrożenie bo mechanizm obronny wyłącza. brzmi znajomo u kilku osób w tym wątku chyba


Odpowiedz
Wpisy: 362
(@tarninka)
Połączone: 11 miesięcy temu

a można zapytać, skąd to przypisanie węchu akurat do pracy z sercem? bo słyszałam że zmysły mają swoje przypisania do czakr i jeśli dobrze pamiętam, węch jest przypisany do Muladhary, nie do Anahaty. czy Jarzmianka mówi o czymś innym niż te klasyczne przypisania?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jarzmianka59)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 115

@Tarninka dobrze pamiętasz, węch jako zmysł jest tradycyjnie łączony z Muladharą, to jest faktyczny system tantry. ale ja nie mówiłam o tym przypisaniu. mówiłam o mechanizmie neurologicznym, że węch trafia bezpośrednio do układu limbicznego i może aktywować zamrożone emocje niezależnie od tego które czakry są przypisane do których zmysłów. to są dwie różne warstwy opisu


Odpowiedz
(@tarninka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Jarzmianka59 aha, ok, to rozumiem, dziękuję za doprecyzowanie. myliłam się co do kontekstu. to ma sens jako osobna ścieżka


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@wladyslawa)
Połączone: 2 lata temu

czytam ten wątek od początku i mam mieszane uczucia. z jednej strony te opisy brzmią bardzo realistycznie, to co Renia i Franek piszą o swoich odczuciach. z drugiej strony, to że węch trafia do limbicznego to jedno, ale stamtąd do 'energia w czakrze serca jest zablokowana' to dość długi skok. nie mówię że nie, ale chciałabym żeby ktoś wyjaśnił ten łącznik, bo mi go brakuje


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fluorytka-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 377

@Wladyslawa mnie też ten łącznik brakuje i całkiem dużo myślałam o tym. myślę że to zależy od ramy. jeśli czakry traktujesz jako realny system energetyczny, to szukasz połączenia przyczynowego. jeśli traktujesz jako mapę psychologiczną, metaforę dla stanów emocjonalnych, to ten skok jest mniejszy, bo wtedy 'zamrożona Anahata' to po prostu opis stanu, nie twierdzenie o fizycznych kanałach. ale przyznaj że na forum rzadko to się rozróżnia


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: