Hej, piszę bo nie wiem już gdzie szukać pomocy i trafiłam tutaj. Mam 34 lata, jestem w stałym związku od 3 lat i od jakiegoś czasu w ogóle nie mogę osiągnąć orgazmu. Wcześniej nie było z tym żadnego problemu. Partner jest cierpliwy, nie ma konfliktu w związku, więc to nie jest kwestia emocjonalna 'na wierzchu'. Czytałam że czakra sakralna odpowiada za seksualność i blokada tam może dawać takie objawy. Czy ktoś miał coś podobnego? Jak to diagnostykować, gdzie zacząć?
No to klasyczny sygnał Swadhisthany, powiem ci. Ta czakra odpowiada dosłownie za wszystko co związane z przyjemnością, seksualnością, przepływem emocji. Jak jest zablokowana to dosłownie jakby ktoś zakręcił kurek - energetycznie i fizycznie. Polecam zacząć od testowania wahadełkiem nad okolicą podbrzusza, zobaczysz czy się kręci czy stoi w miejscu albo robi jakieś dziwne ruchy eliptyczne. U mnie jak miałem kiedyś zastój w tej czakrze to wahadło dosłownie chodziło w lewo zamiast w prawo.
Chwila, trochę spokojniej ze skokami do diagnozy. Zina, zanim w ogóle będziemy mówić o Swadhisthanie, chciałabym zapytać - czy to jest nagła zmiana, czy narastało stopniowo? I czy są jakieś inne objawy, nie tylko ten jeden? Bo blokada sakralnej rzadko przychodzi w odosobnieniu.
To o czym piszesz z tym zobojętnieniem na przyjemności to jest bardzo charakterystyczne dla zastoju w sakralnej. Ale Lumina ma rację - nie rzucajmy od razu gotowej diagnozy. Zina, powiedz mi jedno - czy to narastanie zbiegło się z jakąś konkretną zmianą w twoim życiu? Przeprowadzka, zmiana pracy, coś dużego? Albo właśnie zmiana sezonu, bo pytasz o sezonowość i to jest ciekawy trop.
a wiesz że jesień i zima naprawde mocno uderza w czakry dolne? czytałam kiedyś że energy ziemska się wycofuje w dół w chłodnych miesiącach i sakralna dostaje mniej zasikania od korzeniowej, bo ta tez jest przygaszona. sezonowość to nie jest bzdura, u mnie zawsze jesienią jest gorzej wlasnie z energią i kreatywnoscią a to tez sakralna
Tereska, ale ten argument z 'zasikaniem' to trochę naciągane. Czakra korzenia nie 'zasila' sakralnej jak bateria. One są powiązane, owszem, ale nie w takiej hierarchii jeden do drugiego. Poza tym jeśli sezonowość by tak działała to wszyscy mieliby te same problemy zimą, a tak nie jest.
Ja bym to sprawdziła przez test kolorami! Pomarańcz to kolor Swadhisthany i jeśli masz awersję do pomarańczowego albo odwrotnie ciągnie cię do niego obsesyjnie, to jest sygnał. Obsesyjne przyciąganie znaczy że czakra woła o energię bo jej brakuje, a awersja znaczy ze jest przeciążona. Zrób test, weź próbki kolorów i obserwuj reakcję.
Halszeczka, skąd ta teoria z obsesją kontra awersją? Nigdzie nie spotkałam tej konkretnej interpretacji, że obsesja = brak, awersja = nadmiar. Masz jakieś źródło? Bo mi się wydaje że to trochę za prosto, każda reakcja na kolor to teraz diagnoza?
ojejku a ja wlasnie ostatno miałam cos podobnege do Ziny! tez wszystko nagle jak odcięte, ale u mnie trwało ze 2 miesiące i samo minęło w wiosne. serio, jak ciepło wróciło to jakby ktoś odkręcił. nie robiłam nic specjalnego, tylko chyba więcej wychodzilam na dwor. to może jednak ta sezonowość ma cos do siebie?
Zina, to co mówisz o zobojętnieniu na przyjemności - smak, muzyka, i teraz to - to jest ważna informacja. Sakralna jest czakrą zmysłów i przyjemności, więc jeśli to jest rozległe, a nie tylko jeden aspekt, to faktycznie może tam być zastój. Ale powiedz mi, jak śpisz? Masz koszmary, albo trudności z zasypianiem?
bo problemy ze snem z niepokojem i takimi obrazami to idą w stronę trzeciego oka albo korzenia, i chciałam wykluczyć że to przypadkiem wyżej lub niżej a nie sakralna. Jak sen jest okej to faktycznie Swadhisthana wydaje się najbardziej prawdopodobna. Pytanie tylko czy to blokada czy niedoczynność, to różnica jeśli chodzi o pracę z nią.
Jest jeszcze coś czego nikt tu nie zapytał - jak z wodą? Sakralna to żywioł wody. Czy masz w ostatnim czasie niechęć do kąpieli, do wody w ogóle, może odwodnienie, zatrzymywanie wody w ciele? To brzmi banalnie ale powiązanie jest głębsze niż myślimy.
to nie lenistwo. Ciało sygnalizuje w ten sposób, że przepływ jest zatrzymany. Woda nie płynie, więc ciało nie prosi o wodę. To jest właśnie zastój energetyczny manifestujący się fizycznie. Polecam rytuał kąpieli z solą morską, nie dla samego oczyszczenia, ale żeby przywrócić kontakt żywiołu z ciałem.
Czulu racja co do żywiołu wody, to jest niedocenione w diagnostyce. Ja bym jeszcze dodał mantrę VAM, to bidżamantra sakralnej i naprawde działa jeśli powtarzać regularnie przy oddychaniu. Chodzi o wibrację, nie o słowa. Jak robiłem to przez tydzień codziennie to dosłownie czułem jak coś w dolnym brzuchu się 'otwiera'.
wybaczcie że się wtrącam bo jestem tu nowa w tym temacie, ale chciałam zapytać - czy to co Zina opisuje może mieć też zwykłe fizyczne przyczyny i czy wykluczyłaś to u lekarza? nie chcę być niemądra ale wydaje mi się że powinno sie to sprawdzić równolegle? sorry jeśli to nie na miejscu
Eufemka, całkowita racja i nie ma w tym nic niemądrego. To powinno być pierwsze zdanie w tym wątku tak naprawdę. Diagnostyka energetyczna i lekarska nie wykluczają się, ale fizyczne przyczyny warto sprawdzić zanim zrzucimy wszystko na sakralną.
Okej, czyli chyba jednak nie lenistwo 🙂 To ciekawe co Czulu mówi o wodzie, bo sama w sobie ta obserwacja jest dość trafna. Naprawdę nie piję dużo, jakoś nie mam ochoty. Spróbuję tej kąpieli z solą. A mantry - VAM - czy to trzeba powtarzać głośno czy można w myślach?
najlepiej głośno, chodzi właśnie o wibrację w ciele. Jak siedzisz w ciszy i powtarzasz VAM to czujesz jak ta wibracja idzie gdzieś w okolice brzucha i bioder. W myślach tez można ale efekt jest słabszy moim zdaniem. No i regularność jest kluczowa, raz na tydzień nic nie da.
Swarog, skąd wiesz że 'efekt jest słabszy'? Masz jakieś porównanie, badanie, cokolwiek? Bo to brzmi jak kolejna rzecz którą po prostu się powtarza w tej społeczności bez żadnego oparcia. Może dla jednych działa głośno, dla innych w myślach, może to kwestia tego jak kto funkcjonuje.
Wracając do Ziny - Rumianka i Eufemka mają rację co do lekarza i to naprawdę ważne żeby to zaznaczyć. Ale chcę też powiedzieć coś innego. Ten opis, narastanie przez pół roku, zobojętnienie na smak, muzykę, i to o czym piszesz - to jest tak kompleksowe że nawet jeśli jest jakaś fizyczna przyczyna, to energia i ciało działają razem. Jedno nie wyklucza drugiego. Zina, pytanie - jak jest z Twoją kreatywnością? Czy coś tworzysz, albo dawniej tworzyłaś?
dziękuję że to potwierdzacie, bałam się że zabrzmię jak ktoś kto nie rozumie tematu. bo naprawdę mnie interesuje ta całą kwestia czakr ale jednocześnie wydaje mi się że to się nie wyklucza z normalną medycyną? dobrze rozumiem?
no i właśnie tarczyca! bo tarczyca to niby gardło, Vishuddha, ale jak tarczyca siada to ciągnie w dol całą kolumne i sakralna tez to czuje. widziałam to u kilku osób. Zina czy ty miałaś kiedy sprawdzane TSH?
Hmm, TSH nie miałam sprawdzanego chyba z rok albo dwa lata. Może faktycznie czas na badania. A co do kreatywności - Sybilka pytasz ciekawie. Rysowałam kiedyś, amatorsko, ale od jakiegoś czasu jakoś nie mam na to ochoty. Nie tęsknię nawet za tym, co mnie trochę dziwi jak o tym myślę.
To co Zina mówi o tym braku tęsknoty za kreatywnością to mnie uderzyło. Bo ja pamiętam swój czas z mocno zablokowaną sakralną i to dokładnie tak wyglądało - nie tyle że 'nie chcę', tylko że jakby nie było tej przestrzeni w środku która by chciała. Takie wygaszenie. Wróciło stopniowo, ale naprawdę stopniowo. Nie od razu po jednej medytacji.
Polecam do tego karneol! To jest kamień sakralnej i naprawdę pobudza tę energię. Można nosić przy sobie albo kłaść na dolnym brzuchu podczas medytacji. Mam jeden już od dawna i czuję różnicę. Ciepło jest pomarańczowe, żywe.
Halszeczka, karneol jest dobrą propozycją, tylko dodałbym żeby Zina go najpierw oczyściła - słona woda, pełnia, cokolwiek co jej odpowiada. Kamień który leży gdzieś w sklepie i przechodził przez wiele rąk ma inne pole niż taki który jest od razu ustawiony pod konkretną intencję. To robi różnicę przy pracy z czakrami.
siedzę w tym wątku od początku i mam jedno pytanie - czy ktoś tutaj kiedys robi skanowanie przez sny? znaczy sie czy obraz z snu może powiedzieć coś o stanie czakry? bo u mnie czasem sny są jakby barwne przy jakiejs czakrze i blade kiedy cos jest nie tak. ale nie wiem czy to cokolwiek znaczy
