Cześć wszystkim. mam taki problem, że od jakichś trzech miesięcy mam nawracające bóle brzucha, głównie w okolicach splotu słonecnego, tuż pod żebrami, po środku. Lekarz zroibł podstawowe badania, nic nie wyszło, USG ok, morfologia ok, więc powiedział że to pewnie stres. ale ja czuję, że to może być coś z Manipurą. mam też od jakiegoś czasu takie uczucie, że tracę grunt pod nogami, jeśli chodzi o pewność siebe w pracy, i wszystko mnie przytłacza. zastanawiam się czy to może być zablokowana czakra splotu słonecznego i czy ktoś miał podobne objawy. no i tak właściwie to pytanie w tytule - kiedy wiadomo że to czas na lekarza, a kiedy pracować energetycznie?
To bardzo ważne pytanie i cieszę się, że je zadałaś wprost. Zanim cokolwiek powiem o Manipurze, muszę zapytać - byłaś już u gastrologa czy tylko u ogólnego? Bo podstawowe badania to jedno, ale bóle w tym miejscu potrafią mieć różne źródła fizyczne i naprawdę warto to dokładnie sprawdzić zanim skupimy się na pracy energetycznej. Nie mówię że jedno wyklucza drugie, bo u mnie osobiście praca z czakrami szła równolegle z diagnostyką medyczną i to ma sens. Ale najpierw powiedz mi więcej czy ból jest stały czy nawracający, czy po jedzeniu, czy raczej losowo?
No właśnie,to co powiedziała Jarzebinka jest kluczowe. Ja rozumiem ze chcemy to tlumaczyc energetycznie ale ból brzucha to jest objaw ktury powinien być najpierw porzadnie zbadany przez lekarzy a nie tylko USG i morfologia. To troche za mało. Gastro, moze gastroskopia, H. pylori sprawdzony? Pisze to nie żeby gasic entuzjazm do pracy z czakrami, ale bo bole splotu slonecznego mogą być na prawdę różne i nie każde da się przepracować medytacją. Praca z Manipurą jak najbardziej ma sens przy kwestiach emocjonalnych, pewność siebie itd. ale fizyczny ból przez 3 miesiące to jednag sygnal ze cialo czegoś chce.
Ojej, właśnie czytam i mam podobna sytuacje od kilku tygodni! Też mam takie uciski w okolicach żołądka i tez byłem u lekarza i nic. Strasznie mi ulzylo ze piszesz bo myslalem że jestem jedyną osobą z takim problemem... Czy to mozliwe że blokada w Manipurze daje takie fizyczne odczucia? Serio pytam bo jestem początkujący w temacie czakr i niewiem jak to dziala. Co trzeba robic rzeby sprawdzic czy to czakra czy nie? ^^
Zobaczcie, ja mam trochę inne zdanie niż wszyscy tutaj. Oczywiście do lekarza, to oczywiste i nie ma co dyskutować. Ale chcę dodać że te opisy, stres, ból przed ważnymi sprawami, uczucie przytłoczenia i tracenia pewności siebie, to jest podręcznikowy opis rozregulowanej Manipury. Piszę to nie jako alternatywę dla lekarza, ale żeby powiedzieć że można to robić równolegle. Kiedyś miałam podobny etap i robiłam sesje u bioenergoterapeuty jednocześnie chodząc do gastrologa. Jeden drugiemu nie przeszkadza. Zresztą ciekawe że właśnie teraz jest taki temat, bo ostatnio na innym wątku ktoś pisał o związku między emocjami a chorobami gastrologicznymi i nauka podobno zaczyna to potwierdzać, że układ nerwowy i jelita są mocno połączone. 🙂
to ten temat z jelitami i nerwami to jest tez ciekawe bo slyszalem ze jelita maja wlasny uklad nerwowy i czasem nazywaja je "drugim mozgiem". jakos to sie klei z czakrami chociaz nie wiem czy naukowcy by sie z tym zgodzili haha. a tak przy okazji czy ktos wie czy przy zablokowanej Manipurze powinno sie odczuwac jakis konkretny kolor?? bo gdzies czytalem ze zolty ale nie jestem pewnya. oby wam wyszło
to że ból pojawia się przy stresie i przed trudnymi sytuacjami to bardzo ważna informacja. To rzeczywiście może wskazywać na to że Manipura jest przeciążona, nadaktywna albo właśnie próbuje przetworzyć emocje związane z poczuciem kontroli i bezpieczeństwa w pracy. Ale nawet jeśli przyczyna jest energetyczna, ciało reaguje fizycznie i po trzech miesiącach warto mieć pewność że nic organicznego za tym nie stoi. Idź do gastrologa, powiedz dokładnie kiedy boli, ile trwa, opisz charakter bólu. I równolegle możemy pomyśleć co robić z czakrą.
Mam pytanie bo to mnie zastanawia od dawna: jak w praktyce odróżnić ból który jest sygnałem z ciała fizycznego od tego który jest manifestacją blokady energetycznej? Czy to w ogóle da się odróżnić bez diagnostyki? Czytałam różne opisy i zawsze mam wrażenie że objawy fizyczne i energetyczne są tak podobne że nie wiadomo gdzie zaczyna się jedno a kończy drugie. xD
Przepraszam że wejdę z taką uwagą, ale trochę mnie irytuje kiedy widzę że ktoś ma ból przez trzy miesiące i pierwsza myśl to czakra a nie gastroenterolog. Nie muwię że praca energetyczna nie ma sensu, ale kolejność powinna być inna. Najpierw wykluczamy poważne przyczyny fizyczne, potem ewentualnie szukamy głębiej. Autodiagnoza energetyczna przy przewlekłym bólu to nie jest dobry pomysł i napiszę to wprost, bo wolę być szczera niż miła.
Ale chyba nie napisala że zamiast lekarza, nie? Ona była u lekarza, badania wyszły ok i teraz pyta o perspektywę energetyczna. Chyba można zapytac o oba podejścia jednocześnie...
A u mnie pytanie do Zawilec07, czy próbowałaś testować tę czakrę wahadełkiem? Ciekawa jestem jaki dostałaś odczyt, bo przy przeciążonej Manipurze wahadło zazwyczaj kręci się za mocno albo chaotycznie, a przy zamknietej prawie wcale. To moze dać jakiś punkt wyjscia zanim zdecydujesz co dalej z praca energetyczną.
Właśnie to jest ten problem z wahadełkiem, że nie ma dobrego sposobu na weryfikację czy "działa" czy nie... Nie mówię złośliwie, po prostu uważam że to sposób które wymaga dużo praktyki i zaufania do siebie, a przy samodzielnej diagnostyce łatwo o efekt potwierdzenia, czyli podświadomie kręcimy tak jak chcemy żeby kręciło. Ktoś miał naprawdę pewność że jego odczyt był obiektywny?
Hej wrzucę swoje tzy grosze. przy Manipurze jest jedno cwiczenie kture ja zawsze polecam i które mi pomogło kiedy mialem podobny period. oddychanie przeponowe codziennie rano, 10 minut i wizualizacjai żółtego płomienia w okolicach splotu. to na prawde rusza zastój enegrii w tej czakrze. Manrta RAM tez dziala szczególnie na glos. przy okazji przy energii Manipury ciekawostka, slyszalem że Einstein mowil o energii jako o podstawie materii, no i to jest wlasciwie to samo co mówią tradycje wschodnie o pranie, wiec jakby nauka to też potwierdza. No wiadomo że trosze z innej strony
Dziękuję wszystkim za ta dyskusję, na prawde duzo sie ucze! Mam pytanie o tę mantry RAM bo Wiktor wspominał, czy to sie powtarza w myslach czy na glos ma znaczenie? I jak długo powinno sie to robic rzeby poczuć jakiś efekt? Nie chce zrobic czegos zle i zamiast odblokować to bardziej namieszac.
Mam pytanie do Zawilec07 bo trosze mi umknęło w tej dyskusji - wspominałaś że ból pojawia sie rano. Czy to jest bol na czczo, przed śniadaniem czy juz po? Bo to diagnostycznie ważne i gastroenterolog napewno o to zapyta. Przy helicobacter czy refluksie ten rytm jest dosc charakterystyczny i nie warto tego pomijac myslac wyłącznie o stresie.
Cieszę się że Heniek pyta o te szczegóły bo to jest dokładnie ten typ informacji którego brakuje żeby cokolwiek sensownie ocenić. Ból na czczo to zupełnie inna historia niż ból przy stresie, morze się nakładać ale może też być zupełnie osobną sprawą. I do gastrologa jak najszybciej, nie za miesiąc.
hmmm, słuchajcie, ja rozumiem że medycyna to priorytet i całkowicie się zgadzam, ale żebyśmy nie zapomnieli o tym co Ezoteryk wspomniał o układzie jelitowym, bo to jest naprawdę ciekawy trop w kontekście Manipury. Ten "drugi mózg" o którym mówił - jelita mają własny układ nerwowy który reaguje na emocje niezależnie od głowy. I to nie jest jakiś ezoteryczny wymysł, to biologia. Więc to napięcie przed trudnym dniem o którym pisze Zawilec07 może być dosłownie zapisane w jelitach.
no tak jak Gorzyslawa mowi, ja sie ostatnio jeszcze troche poczytalem o tym i sie okazuje ze jelita produkuja cos kolo 90% serotoniny w organizmie. 90%! a zawsze myslałem ze to mozg. wiec jesli ktos ma stres to sie to doslownie dzieje w brzuchu, nie tylko w glowie. to troche zmienia spojrenie na te bole co pisze Zawilec07
To jest właśnie fajne w tej dyskusji że nie musimy wybierac między "czysto medyczne" a "czysto energetyczne", no nie? 😉 Może jedno i drugie działa na poziomie o którym jeszcze nie wszystko wiemy. Mam wrażenie ze ta dyskusja o jelitach i Manipurze idzie w stronę gdzie te dwa podejscia się uzupełniają a nie wykluczają.
Chcę wtracic jedna rzecz w tej dyskusji o laczeniu medycyny z energetyką. Przez laata praktyki obserwowalem że ludzie maja tendencję do szukania mostow tam gdzie ich nie ma bo tak jest wygodniej... Jelita maja układ nerwowy - fakt. Manipura jest czakra splotu slonecznego - to tradycja. Że jedno "potwierdza" drugie to już jest nasze życzenie, nie wniosek. Obie rzeczy moga byc prawdziwe niezaleznie od siebie i nie potrzebuja wzajemnego potwierdzenia.
Wrocmy może do praktycznej strony bo trochę odplynelismy. Zawilec07, miałaś iść do gastrologa, czy już umówiłaś wizytę? I to ważniejsze pytanie - czy w międzyczasie robiłaś cos z Manipurą? Ciekawa jestem czy te ćwiczenia przeponowe o ktorych pisał Wiktor albo cokolwieek innego dało jakis odczuwalny efekt czy nie. 😀
a to zaśnięcie w trakcie wizualizacji to jest cos złego? bo ja tez tak mam ze zaczynam medytowac a potem budze sie godzine pozniej haha. zastanawiałem sie czy to znaczy że moje cialo tak bardzo potrzebowało odpoczynku czy raczej że robie cos nie tak
Zaśnięcie w medytacji to normalka, szczególnie na początku i szczególnie wieczorem. Ciało się odpręża i robi swoje. Trochę inaczej jest z medytacjami które mają działać głębiej, tam zasypianie to sygnał że jesteś zbyt zmęczona żeby to dobrze przepracować. Ale przy wizualizacji relaksującej to nie jest problem, sen też regeneruje
mam pytaniei trochę od innej strony - ile czasu to w ogóle powinno trwać zaim poczujesz że blokada w Manipurze się coś zmieniła? pytam bo chciałem zacząć podobne ćwiczenia i zastanawiam się czy to kwestia tygodnia czy miesicęy bo to robi różnicę
ok ale rzeby wrócić do mojego pytania bo Jarzebinka nie do końca odpowiedziała - te tygodnie to jest minimum czy to realistyczyn czas? bo mówiz że głębsze blokady to miesiące, ale skąd wiadomo czy mam głłęboką czy płłytką? to trosze jak mówić komuś "nie wiem ile, zależy"
tak, wiem, masz rację i już nie będę tgo odwlekać. zadzwonię dziś bo jutro to znowu odłożę haha. Zresztą sama chcę wiedzieć co to jest, bo ta niepewność też nie pomaga - może przez to jestem bardziej spięta niż powinna być
A wiesz co, Zawilec07, to jest dobry punkt - ta niepewność co do diagnozy to jest sama w sobie stres, który napędza Manipurę. 😉 Koleżanka miała podobnie, przez pół roku bała się badań, a jak w końcu poszła i wyszło że to tylko IBS, to jej brzuch się dosłownie rozluźnił zanim jeszcze zaczęła leczenie. Samo nazwanie problemu coś robi.
