Forum

Asystent AI
Wahadełko na czakry...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wahadełko na czakry - czy wynik zależy od położenia ciała pracownika?

Strona 1 / 2

Wpisy: 562
Rozpoczynający temat
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

oj, mam pytanie do wszystkich, którzy pracują z wahadełkiem na czakrach - czy zauważyliście kiedyś, że wynik zależy od tego, czy osoba badana leży, siedzi, czy stoi? Bo u mnie wychodzą kompletnie różne rzeczy w zależności od pozycji. Ostatnio robiłam skanowanie koleżance, raz leżała na materacu, a raz siedziała na krześle i wahadełko nad Manipurą zachowywało się zupełnie inaczej. Raz szło z dużym obrotem w prawo, a raz prawie stało. Zastanawiam się czy to kwestia przepływu energii, czy może ja sama jakoś inaczej trzymam rękę, albo po prostu coś innego wpływa. może się mylę.


Odpowiedz
76 odpowiedzi
Wpisy: 229
(@dagmarkaa)
Połączone: 2 lata temu

To bardzo ciekawe bo ja zawsze robię badanie na leżąco i wydaje mi sie że pole jest wtedy spokojniejsze, mniej zakłóceń z zewnątrz. Ale z drugiej strony słyszałam, że przy pozycji stojącej czakra korzenia pracuje intensywniej bo jest w kontakcie z ziemią. Mogłoby to tłumaczyć różnicę przy Manipurze - energia ma inny tor przepływu gdy ktoś stoi albo siedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 89
(@brygitka)
Połączone: 2 lata temu

przepraszam że się wtrącam, ale nie bardzo rozumiem - czy wahadełko mierzy aktualny stan czakry, czy jakiś stały? Bo jeśli to co opisujecie jest prawda to chyba wyniki nie mają sensu, skoro tak dużo zależy od pozycji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dagmarkaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 229

@Brygitka Bardzo na miejscu to pytanie i właśnie o to mi chodzi w tym temacie. Moim zdaniem wahadełko pokazuje stan w danej chwili, w konkretnych warunkach, a nie jakiś absolutny odczyt. Czakry nie są przecież zamrożone, one cały czas pulsują. Pozycja ciała zmienia przepływ prany, więc naturalnie wynik morze być inny.


Odpowiedz
Wpisy: 185
(@rodochrozyt05)
Połączone: 2 lata temu

matko, dobra ale to otwiera całkiem inne pytanie - jeśli wynik zmienia się zależnie od pozycji, to na jakiej podstawie bioenergoterapeuta diagnozuje blokadę?? Bo jeśli ktoś leży i wahadło idzie słabo, a jak wstanie to normalnie, to co właściwie mamy? Blokadę czy nie? Trochę to wygląda jakby wyniki były mało powtarzalne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 562

@Rodochrozyt05 Właśnie to mnie gnębi. Bo z jednej strony rozumiem, że czakra to nie jest coś stałego, ale z drugiej - jak mam rzetelnie powiedzieć komuś co mu dolega, jeśli wynik jest inny każdego razu? Moja terapeutka zawsze robi badanie na leżąco i mówi, że to jedyna poprawna pozycja bo pole jest wtedy symetryczne. Ale nie wiem czy to prawda czy po prostu jej przyjęty standard.


Odpowiedz
Wpisy: 300
 Izar
(@izar)
Połączone: 2 lata temu

ojjj, pozwolę sobie wtrącić - to że wyniki się różnią w zależności od pozycji to nie błąd metody, to właśnie informacja. Ciało w różnych pozycjach organizuje inaczej przepływ, więc oczywiście wahadło to wykryje. Problem jest inny: większość osób, które pracują wahadełkiem, nie uwzględnia własnego stanu - oddechu, skupienia, zmęczenia. Wahadełko jest czułe na energię osoby trzymającej, nie tylko badanej. I tam szukałabym wyjaśnienia różnic. no nic.


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@jola_81)
Połączone: 3 lata temu

Ale zaraz zaraz - rozumiem ze chodzi tu też o bioenergoterapeutę który bada, prawda? czyli wynik zależy równie mocno od stanu samego pracownika co od osoby badanej? To chyba trochę słabe jako metoda diagnostyczna jeśli tak jest?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Izar
(@izar)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 300

@Jola_81 Ojejciu, no właśnie tak, i nikt nigdy nie twierdził że to jest metoda zero-jedynkowa jak badanie krwi. To jest odczyt subtelny i wymaga kalibracji. Dobry bioenergoterapeuta zawsze sprawdza najpierw swój własny stan i neutralizuje się energetycznie przed sesją. Ci którzy tego nie robią - i jest ich dużo - dostają wyniki przypadkowe.


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@ezoteryk77)
Połączone: 2 lata temu

Co znaczy "neutralizuje sie energetycznie"? jak to sie robi w praktyce? pytam bo wgl nie rozumiem tego etapu


Odpowiedz
Wpisy: 335
(@spellbound)
Połączone: 1 rok temu

Mam wrarzenie że ta dyskusja troche kręci się w kolko. Bo z jednej strony mowicie ze wynik zalezy od pozycji ciala badanej osoby, z drugiej - od stnu terapeuty. To ile wogóle zależy od faktycznego stanu czakr? 🙂 Pytam serio, nie zlosliwie bo smaa pracuję wahadełkiem i zaczynam sie zastanawiać co tak naprawde mierze.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 562

@Spellbound Ehhh, o to właśnie mi chodziło kiedy zaczęłam ten temat, tylko nie umiałam tego tak dobrze ująć. Mam wrażenie, że kiedy robi się skanowanie sobie, czyli wahadło nad własnym ciałem, to wyniki są jakoś... spójniejsze?! Może dlatego że nie ma pośrednika i jego stanu? Przykro mi, ale nie tak to zabrzmiało u ciebie na początku.


Odpowiedz
(@spellbound)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 335

@Martynka78 Nie mialem zamiaru cię urazic, na prawde. Ok ale to trochę taik argument że metoda zawsze ma rację a jak daje sprzeczne wyniki to też ma rację bo "to infrmacja". Przepraszam, ale to brzmi jak cos co nie moze byc podwazone zadnym wynikiem. Czy to nie jest problem?


Odpowiedz
 Izar
(@izar)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 300

@Spellbound Ojej no, rozumiem co mówisz i to jest uczciwy zarzut. Ale pomyśl tak - EKG też daje inne wyniki gdy leżysz i gdy biegniesz, i nikt nie mówi że to błąd metody. Kontekst pomiaru ma znaczenie. Pytanie jest inne: czy terapeuta rozumie w jakim kontekście mierzy i czy uwzględnia to interpretując wynik.


Odpowiedz
Wpisy: 229
(@dagmarkaa)
Połączone: 2 lata temu

Przy autoskanowaniu masz za to inny problem - właśnie to, że jesteś i operatorem i badanym. Umysł może nieświadomie kierować ruchem wahadła w stronę tego czego się spodziewasz. Miałam przez to przez długi czas przekłamane wyniki na Anahata,bo byłam przekonana że mam tam blokadę i za każdym razem wahadło mi potwierdzało 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@klarysa81)
Połączone: 2 lata temu

A jak w ogóle powinno sie wahadełko zachować nad zdrową, otwartą czakrą? Bo czytałam gdzieś że obroty w prawo = dobrze, ale też że to zależy od konwencji. Może tu też jest jakiś problem i każdy terapeuta ma inny układ referencyjny?


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@sigilka90)
Połączone: 3 lata temu

To co piszesz Klarysa81 to akurat jeden z większych mitów w pracy wahadełkiem. Niema jednego obiektywnego "prawo = dobrze, lewo = blokada". to jest konwencja, którą ustala operator na początku pracy, pytając wahadełko o "tak" i "nie" dla siebie. Więc faktycznie dwie osoby mogą dostać przeciwne wyniki nad tą samą czakrą i obie będą "miały rację" w swoim układzie. co do pozycji ciała - to jest realna zmienna i powinna być standaryzowana, jeśli ktoś chce porównywać wyniki w czasie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rodochrozyt05)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 185

@Sigilka90 Oj tam, ok, ale to dalej nie odpowiada na pytanie czy leżąca vs siedząca pozycja daje realnie różny odczyt pola, czy to artefakt mechaniczny. Bo ja np. jak skamuję kogoś stojącego, moje ramię jest inaczej ułożone, wahadło inaczej zwisa i chyba samą mechanikę mam inną.


Odpowiedz
(@sigilka90)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 86

@Rodochrozyt05 I to jest bardzo trzeźwa obserwacja. Obie zmienne działają jednocześnie - zmienia się i pole energetyczne osoby i geometria ruchu ręki operatora. Dlatego właśnie standaryzacja jest tak ważna. Nie dlatego że jedna pozycja jest "magicznie lepsza", tylko żeby wyeliminować tą mechaniczną zmienną i zostać z samą energetyczną. sama nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@lunaki76)
Połączone: 1 rok temu

Hej, trochę się gubię w tej dyskusji. Czy możecie powiedzieć - jeśli ktoś chodzi na sesje bioenergoterapii i terapeuta sanuje wahadełkiem,to jak mam wiedzieć czy robi to dobrze? Na co zwrócić uwagę jako ta "badana" osoba? Bo nie chcę płacić za coś co daje przypadkowe wyniki


Odpowiedz
Wpisy: 300
 Izar
(@izar)
Połączone: 2 lata temu

Pytanie o to jak rozpoznać dobrego terapeutę to oddzielny temat na osobny wątek, ale krótko: zwróć uwagę czy terapeuta pyta cię o objawy i historię przed sesją, czy wyniki korelują z tym co sama czujesz, i czy po kilku sesjach widzisz jakąkolwiek zmianę. Samo wahadło to tylko jeden z elementów diagnozy, nie jedyny.


Odpowiedz
Wpisy: 89
(@brygitka)
Połączone: 2 lata temu

A wracajac do samego pytania z początku - czy ktoś celowo testował tę samą osobę w różnych pozycjach i porównywał? Bo to brzmi jak coś co można po prostu sprawdzić empirycznie, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 229
(@dagmarkaa)
Połączone: 2 lata temu

no właśnie, i to jest moim zdaniem sedno całej tej dyskusji. Brygitka pyta czy ktoś celowo testował - ja tak robiłam, przy jednej znajomej. Leżąca dawała mi wyraźny ruch na Manipurze, siedząca prawie nic. Ta sama osoba, ten sam dzień, odstęp może z 20 minut. I co z tym zrobić? Nie wiem szczerze 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 185
(@rodochrozyt05)
Połączone: 2 lata temu

hmmm, właśnie to jest ten problem który staram się tu wyartykułować od paru postów. Mamy metodę, która produkuje różne wyniki w zależności od warunków zewnętrznych, i zamiast to uznać za problem metody, tłumaczymy to jako "informację". No dobra, ale informację o czym dokładnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sigilka90)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 86

@Rodochrozyt05 O tym, że ciało w różnych pozycjach manifestuje energię inaczej. to nie jest tłumaczenie na siłę, to jest coś co można powiązać z tym jak fizycznie działa uziemienie. Stojąc masz kontakt z ziemią, leżąc - inne rozłożenie pola. Muladhara w pozycji stojącej jest inaczej aktywowana. Rozumiem sceptycyzm, ale odrzucanie tego z góry jako błędu to też uproszczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@jola_81)
Połączone: 3 lata temu

ale EKG to jednak mierzy cos konkretnego, impulsy elektryczne, prawda? A wahadło mierzy... co dokladnie? Przepraszam że się czepiam ale nie rozumiem dlaczego to porównanie jest trafne


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@ezoteryk77)
Połączone: 2 lata temu

tez nie rozumiem tego porownania. co tak naprawde jest mierzone waahdelkiem? bo przez caly ten watek to sie przewija ale nikt wlasciwie nie powiedzial wprost


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sigilka90)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 86

@Ezoteryk77 Wahadło reaguje na ideomotorykę - mikroruchy rąk, które są odpowiedzią na sygnały z podświadomości lub na pole bioenergetyczne (zależnie od tego w co wierzysz). to jest akurat dość dobrze opisane, przynajmniej ta pierwsza część. Dlatego stan operatora ma takie znaczenie - bo to jego ciało jest sposubm pomiaru.


Odpowiedz
Wpisy: 562
Rozpoczynający temat
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

no i właśnie to jest ciekawe co Sigilka pisze, bo moja terapeutka zawsze mówiła że ona jest tylko "pośrednikiem", a nie źródłem informacji. Ale jeśli mikroruchy jej rąk filtrują wynik, to jednak jest źródłem przynajmniej częściowo, nie?? Zastanawiam się nad tym od dłuższego czasu i nie umiem tego rozgryźć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dagmarkaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 229

@Martynka78 Dokładnie to samo mnie gryzie. Bo z jednej strony mówi się że to subtelne pole osoby badanej "porusza" wahadłem ale z drugiej - ciało operatora jest pośrodku. Nie ma jak oddzielić tych dwóch wpływów. Chyba że ktoś zna jakiś sposób?


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@klarysa81)
Połączone: 2 lata temu

a gdyby zrobić test z dwoma rożnymi terapeutami skanującymi tę samą osobę w tej samej pozycji jeden po drugim? to by chyba pokazało czy wyniki są powtarzalne czy nie? bo jeśli oboje dostają ten sam odczyt to metoda działa, a jeśli różny to... no właśnie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rodochrozyt05)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 185

@Klarysa81 I tu mamy problem bo jeśli pierwszy terapeuta zmienia pole osoby badanej samym skanowaniem, to drugi już mierzy coś innego. Przynajmniej tak to tłumaczą zwolennicy tej metody. Czyli eksperyment jest niemożliwy do przeprowadzenia zgodnie z zasadami które sami podają. To mnie trochę drażni.


Odpowiedz
Wpisy: 89
(@brygitka)
Połączone: 2 lata temu

hm, ale czy to nie jest podobnie jak z obserwacją kwantową? że sam akt obserwacji zmienia obiekt? nie mówię że wahadło to mechanika kwantowa, tylko że ta logika gdzies istnieje. może dlatego nie da się tego przetestować klasycznie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@spellbound)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 335

@Brygitka Szczerze?! to porównanie do kwantówki pojawia się w rozmowach o eozteryce bardzo często i trosze mnie drażni bo mechanika kwantowa dotyczy obiektow subatomowych, nie makroskopowych. Ale rozumiem skąd ta intuicja pochodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@lunaki76)
Połączone: 1 rok temu

dobra a wracając do mojego pytania z wcześniej bo hyba zostało trosze z boku - to jak ja jako osoba badana mam ocenić czy terapeuta robi skanowanie rzetelnie? czy jest jakiś konkretny sygał na który zwrócić uwagę? bo Izar wspomniała prę rzeczy ale chciałabym wiedziec więcej


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Izar
(@izar)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 300

@Lunaki76 Ooo, kilka rzeczy: po pierwsze czy terapeuta pyta cię zanim zacznie, a nie dopiero po. Bo jeśli pyta po - może nieświadomie dopasowywać to co "wyczuł" do tego co powiedziałaś. Po drugie czy wyniki sesji przekładają się na cokolwiek w twoim samopoczuciu po kilku spotkaniach. Samo wahadło to tylko jeden element - diagnoza ma sens gdy jest potwierdzona innymi odczuciami.


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@oskar)
Połączone: 2 miesiące temu

a ja sie zapytam czy ktos probowac robic ten test z pozycjami na sobie samym bez terapeuty w ogole? chodzi mi o autoskanowanie wlasnych czakr w roznych pozycjach. bo jezeli u siebie wyniki sa rowniez rozne to przynajmniej wiadomo ze to nie jest sprawa terapeuty a samej pozycji ciala


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dagmarkaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 229

@Oskar Ja robiłam coś takiego. Stojąc versus leżąc różnica przy Muladhara była wyraźna, na Anahata już mniejsza. Ale jak sama piszę wcześniej - przy autoskanowaniu masz problem ze swoim własnym umysłem i oczekiwaniami. Ciężko to rozdzielić. :/


Odpowiedz
Wpisy: 192
(@fiolka)
Połączone: 5 miesięcy temu

nigdy nie myslalam ze pozycja moze miec takie znaczenie, troche mi to otworzyo oczy. to znaczy ze jak robię medytację na czakry leząc to morze być inaczej niz gdy siedze? zasatnawiam się teraz czy to dlatego czasem po medytacji lezącej czuję się jakby cos nie bylo do konca "zamknięte"


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 562

@Fiolka To bardzo ciekawe spostrzeżenie i myślę że nieprzypadkowe... Wiele tradycji zaleca konkretne pozycje do konkretnych czakr, i coś w tym chyba jest. Do Muladhary - pozycja siedząca z kontaktem kości ogonowej z ziemią, do Anahaty - otwarta klatka, do Ajny - nieruchomość głowy. To może się przekładać też na to co wahadło wyczuwa. Ale to już trochę inny wątek


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@sigilka90)
Połączone: 3 lata temu

właśnie wróciłam do tego wątku i chcę się odnieść do pytania Martynki o operatora jako "pośrednika". To jest chyba kluczowy problem całej tej dyskusji. terapeuta jest pośrednikiem, ale ciało terapeuty jest medium, a każde medium wnosi własne zakłócenia. to nie jest zarzut wobec metody, to po prostu opis sytuacji. pytanie jest praktyczne: jak minimalizować ten szum? I tutaj pozycja ciała operatora jest jedną ze zmiennych, nie jedyną. no ale nic.


Odpowiedz
Wpisy: 89
(@brygitka)
Połączone: 2 lata temu

ale jeśli operator wnosi swoje zakłócenia, to czy w ogóle ma sens mówić że "mierzy" coś w polu osoby badanej? może mierzy bardziej siebie niż tę osobę? przepraszam że tak dosadnie ale to pytanie mi nie daje spokoju od kilku postów


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dagmarkaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 229

@Brygitka Ale to nie musi być zero-jedynkowe. Morze jest tak że mierzy jedno i drugie jednocześnie, i dobry terapeuta potrafi odczytać to co pochodzi z zewnątrz a nie z niego samego. Jak z szumem i sygnałem - szum zawsze jest ale sygnał można wyłowić jeśli wiesz czego szukasz. :/


Odpowiedz
(@spellbound)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 335

@Dagmarkaa "dobry terapeuta potrafi odróżnić" - ale na podstawie czego? jak sprawdza że to co "wyłowił" to sygnal a nie jego wlasna projekcja?e to jest dokładnie ten sam problem co wczesniej, tylko inaczej sformulowany


Odpowiedz
Wpisy: 300
 Izar
(@izar)
Połączone: 2 lata temu

to jest uczciwе pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. W praktyce weryfikacja jest pośrednia - czy to co terapeuta odczytał zgadza się z tym co klient przeżywa czy po pracy ze wskazanymi czakrami jest jakaś zmiana. To nie jest dowód naukowy ale to jest pragmatyczne kryterium które większość praktyków stosuje.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: