a moznaa pytanie co to znaczy ze Manipura jest "nadaktywna" w odroznieniu od zablokowanej? bo ciągle czytam o blokadach ale hyba nie rozumiem tego dobrze - czy nadaktywna to znaczy za duzo energii czy co?
do tego co Filomena pisze dodam ze nadaktywność Manipury to jest wg mnie jeden z trudniejszych stanow bo osoby kture to maja czesto wogole nie czują ze coś jest nie tak, bo czują się "silne". taka blokada ktura wygląda jak zasoby. mi sie to kiedyś zdarzylo po naprawdę ciężkim okresie i dopiero bioenergoterapeuta mi to wypunktował
ale Fortunat, chyba nikt tu nie mówi zeby leczyc wrzód medytacją? mam wrazenie że trochę ustawiasz słomianego stracha. 😉 wszyscy powtarzają że Zawilec07 ma isc do lekarza, chyba nikogo nie trzeba przekonywać
okej ale Zawilec07 właśnie napisala ze dzwoni dziś, więc moze nie ma co tej kwestii za bardzo rozdrabniać. ciekawi mnie co Jarzebinka myśli o tej kombinacji - oddychanie przeponowee + wizualizacja żółtego swiatla w obszarze splotu, czy to ma sens razem czy lepiej rozdzielić na różne pory dnia?
to wyjasnia dla czego mi nie wychodziło, robilem odwrotnie i zaczynalem od wizualizacji a potem prubowalem sie uspokoic oddychaniem i to byl zupelny chaos w glowie, dzięki Jarzebinka serio przydatne. powodzenia
przepraszam że wchodzę z boku ale mam głupie pytanie - ten żółty kolor do Manipury to trzeba sobie wyobrażać że świeci? czy że jest jakiś obiekt? 😉 nigdy nie wiedziałam jak to się robi praktycznie bo w opisach zawsze piszą "wizualizuj" ale nie wiadomo co dokładnie. zobaczymy
a czy ktoś próbował cytryn albo żółtych kamieni przy pracy z Manipurą? pytam bo czytałam że cytryn to jest klasyczny kamień do tej czakry ale nie wiem jak go używać w praktyce, trzymać w dłoni podczas medytacji czy kłaść na brzuchu?
wracając do cytrynu o który pytała Gabrysieńka - trzymanie w dłoni podczas medytacji to najłatwiejszy start bo masz wtedy kontakt z kamieniem przez całą sesję. Kładzenie na brzuchu też działa, ale kamień musi być odpowiednio ciepły, nie prosto z zimnego parapetu, bo to może być wręcz rozpraszające. Ja przez kilka minut trzymam cytryn w dłoniach żeby go "ożywić" przed położeniem.
nie rzeby gasić entuzjazm ale nie przesadzajmy z tym rozróżnianiem cytrynu, to nie jest tak ze zły kamien całkowicie uniemożliwi pracę z czakrą. te wszystkie hierarchie mineralogiczne to coraz bardziej skomplikowany system wymagań ktory na koncu sprawia że człowiek nie moze zacząć bo niema "właściwego" kamienia w "właściwym" kolorze
zadzwoniłam, mam wizytę za dwa tygodnie. wydawało mi się że to dużo ale pani w rejestracji mówiłai że do tego gastroenterologa i tak ekspresowo. no to teraz czekam i w sumie dobrze że czekam, bo mogę spokojnie ćwiczyć to oddychanie przeponowe które opisywała Jarzebinka i sprawdzić czy cokolwiek to daje
świetnie że zadzwoniłaś! i właśnie tak bym to widziaa - te dwa tygodnie do wizyty to nie czas stracony, możesz obserwować jak reaguje ciało i będziesz miała konkretne obserwacje dla lekarza. koleżanka która miała podobnie mówiła że zaczęła notować kiedy boli i po jakich sytuacjach, i to lekarzowi bardzo pomogło w diagnozie
notowanie objawów to naprawdę dobry pomysł. ja mam taki zwyczaj że piszę rano krótko jak się czuję fizycznie i emocjonalnie, i po kilku tygodniach zaczęłam widzieć wzorce których wcześniej nie zauważałam. przy Manipurze szczególnie widać korelację między stresem a dolegliwościami brzusznymi jak się to ma czarno na białym
to akurat ma solidne podstawy - dziennik objawów jest standardowym sposóbm diagnostycznym przy IBS i podobnych dolegliwościach,gastroenterolodzy często sami o to proszą. więc bez względu na to czy ktoś to robi "dla czakr" czy dla lekarza, efekt praktyczny jest ten sam i jest realny. może się mylę.
zgadzam sie z Henikiem, to ładny przyklad zbieżności. chociaz zaznacze jedon - notowanie "dla czakr" i notowanie "dla leakrza" to jednag rozne kategorie daanych. dla lekarza liczy się: kiedy jak długo jak sily ból w skali 1-10, co jadlas czy po toalecie lepiej. dla czakr pewnie co innego. warto wiedzieć co i po co sie notuje rzeby dane byly uzyteczne
to jest właściwe podejście do tego tematu i szczerze rzadko je tutaj widzę. separacja danych to metodologicznie uczciwa rzecz. ciekawa jestem co z tych dwóch dzienników wyjdzie, czy wzorce będą się pokrywać i w jakich momentach... Zawilec07, jak będziesz miała jakieś obserwacje po kilku tygodniach to napisz, naprawdę
a mam pytanie troche z boku - czy przy tej pracy z Manipura i oddychaniem pzreponowym jest jakis efekt uboczny? bo czytalem gdzies ze intensywna praca z chakrami moze poodowac przebudzeine Kundalini i ze to moze byc nieprzyjemne. to prawda czy straszenie?
uff, to dobrze bo juz zaczalem się bac ze robie cos ryzykownego haha. a tak przy okazji - Jarzebinka czy ta kolejność o kturej mówiłaś, najpierw oddech potem wizualizacja to dotyczy tylko Manipury czy ogolnie kazdej czakry? bo pracuje tez trochę z Anahatą i nie wiedzialem czy to inna zasada
a to jest tak że każda czakra ma inne ćwiczenia oddechowe czy to jest zawsze to samo przeponowe? bo Filomena mówiła że wizualizacja jest indywidualna, to oddech też?
ale skąd wiadomo ze sie "czuje ze chce więcej"? to brzmi jak coś co albo sie czuje albo nie i nie wiadomo jak to sprawdzić
aaa, jest jeszcze ten wątek z początku o nauce i energii którego chyba nitk nie rozwinął - ktoś pisał że to ma zwiazek z fizyka albo czyms. co to miało być?
