czytam ten watek od początku i mam takie przemyślenie, może głupie, ale - czy nie jest tak, że jak otwierasz serce i widzisz wyraźniej, to ta odpowiedzialność jest wlasnie WIĘKSZA, nie mniejsza? xD bo nie możesz już udawać że nie widzisz
okej ale wracam do tego co Karneolkaa napisała, że morze to wszystko naraz - charakter, wzorzec z domu, coś energetycznego. i to mi torchę głowę mąci, bo jak mam zacząć pracę z Anahatą to od czego? od terapeuty czy od medytacji czakrowej? mam wrażenie że to są dwie różne drogi i niewiem czy można jednocześnie xD
a nie jest tak że medytacja czakrowa bez żadnego "przetwarzania" tego co wychodzi morze poprostu zalać człowieka emocjami których nie umie obsłużyć? pytam serio bo widziałem takie przypadki że ktoś zaczynał pracę z sercem i przez jakiś czas był kompletnie rozklejony, nie wiem czy to dobrze
hej, trosze się tu gubie w tym wszystkim, przepraszam że wchodzę z takim podstawowym pytaniem ale - jak w ogóle sprawdzić czy ta czakra serca jest zablokowana czy nadaktywna? bo czytam ten wątek i nie wiem do końca czy moje objawy to jedno czy drugie. płakanie na reklamach to zablokowana czy nadczynna? 🙂
