Czesc, mam pytanie kture trochę mnie meczy bo nidgzie nie moglem znaleźć sensownej odpowiedzi. testowałem dzis wahadelkiem czakry (po kolei od muladhary w górę) i przy czakrze splotu slonecznego wahadelko praktycznie stanelo, minimalny ruch prawie zero. Z logiki wyszło mi że mam zablokowana manipurę - ok, to akurat mnie nie dziwi bo mam od jakiegoś czassu problemy z trawieniem i taką ogolna niemoc jeśli chodzi o dzialanie. ale problem jest taki: odczuwam dlonia nad ta sama czakrą dosc wyraźne ciepło i mrowienie nie jakas dziurę ani chłód. odczucie jest na prawde wyrazne nie wymyslone. jak to mozliwe ze wahadełko mówi blookada a dłoń mowi cos zupełnie innego? czy wynik morze być negatywny z wahadełka a czakra w rzeczywistosci dzialac dobrze, albo w druga strone?
Fajnie że to poruszasz i cieszę się, że ktoś w końcu je zadał wprost, bo sporo osób z tym się zmaga a nie pyta. Zanim odpowiem - czy robiłeś ten test na czczo, przed posiłkiem, czy może po jedzeniu albo po kawie?? I czy wcześniej tego dnia piłeś cokolwiek poza wodą? To nie jest pytanie bez powodu.
właśnie dlatego pytam, bo kawa to jeden z tych czynników które potrafią totalnie przekłamać wynik wahadełkowy. Kofeina pobudza układ nerwowy, a wahadełko reaguje na subtelne ruchy mięśni nadgarstka i palców - to się nazywa efekt ideomotoryczny, o tym można sporo poczytać. Pobudzone nerwy mogą albo zablokować ruch wahadełka albo go wyolbrzymić, zależnie od osoby. Ciepło i mrowienie pod dłonią to inny kanał informacji, bardziej bezpośredni - tam masz faktyczne odczucie energetyczne, nie pośrednika. Nie znaczy to że wahadełko jest złe jako metoda, ale wymaga czystego stanu. Ja zawsze robię takie testy minimum godzinę po przebudzeniu, bez kawy, bez papierosa jeśli ktoś pali, bez żadnych silniejszych substancji.
ojej no, no ja bym tutaj trochę oponowal bo robie wahadelkiem od wielu lat i kawa mi nigdy nie przeszkadzala, wręcz powiedzialbym ze po kawie mam lepsza koncentracje i wyniki są u mnie bardziej czytelne. Myślę że to kwestia indywidualna i nie ma sensu z gory zakladac ze kawa psuje test. Kazdy organizm inaczej reaguje. xD
Słyszałam kiedyś od bioenergoterapeututki z którą pracowałam że ciepło pod dłonią może oznaczać akurat czakrę nadaktywną, nie zablokowaną. To znaczy przepływ jest, ale jest za duży, energia się gromadzi i nie odpływa. Wahadełko może to odczytać jako brak ruchu bo energia jest w zastoju jakościowym, nie ilościowym. Ciekawa teori, nie wim czy to prawda ale mnie jakoś przekonała.
o właśnie!! bo ja miałam podobne odczucia przy czakrze serca, czułam ciepło ale też TAKIE napięcie, jakby coś uwierało, i potem się okazało na sesji u bioenergoterapeutki że mam nadaktywną anahatę przez nierozpracowane emocje. więc to ciepło niekoniecznie znaczy że jest dobrze, może być właśnie za dużo. tylko że jak potem rozróżnić blokadę od nadczynności samodzielnie, bez specjalisty?
Notuje sobie to pytanie bo naprawdę warto to mieć jako osobny punkt przy diagnostyce. Mam taką zasadę że nie działam na czakrę zanim nie skonfrontuję przynajmniej dwóch metod. Wahadełko plus dłoń to za mało bo jak widać mogą sobie przeczyć. Ja zawsze dorzucam jeszcze oserwację objawów z ostatnich tygodni i dopiero wtedy coś robię.
okej to teraz pytanie praktyczne - jeśli nie wiem czy mam blokade czy nadczynnosc manipury, to co jest bezpieczniejsza opcja do zrobienia? czy jest jakas technika ktura jest neutralna, tzn. po prostu "porządkuje" czakre bez wymuszania konkretnego kierunku?
Pranajama. Kapalabhati albo nadisodhana. Oddech nie pobudza i nie blokuje, po prostu przywraca przepływ. Bezpieczniejsza opcja niż wizualizacja kiedy nie wiesz z czym masz do czynienia.
a ja powiem że bija mantry sa też dosc bezpieczne RAM dla manipury - to nie jest tak że mantry dzialaja jednostronnie raczej porzadkuja niz wymuszają. Przynajmiej z mojego doświadczenia. CHOCIAZ slyszalem różne opinie na ten temat.
aaa, wracając do wątku z kawą i substancjami - mnie zastanawia jeszcze jednna rzecz. Dominik pisał że pił kawę, ale co z innymi rzeczami? Leki, suplementy, alkohol dzien wcześniej? Bo np. magnez brany wieczorem podobno stabilizuje poel energetyczne i może powodowac że wahadełko nic nie pokazuje nawet przy blokadzie. A alkohol z kolei podobno na kilkanascie godzin zaburza odczyt.
słyszałam to od kiku osob na kursie z bioenergetyki, ale przyznam szczerze że nie mam żadnego potwierdzenia w literaturze ani nic konkretnego za tym. Morze to byla teoria prowadzącej, moze mity krążące. Warto to potraktować z dystansem, ale mi osobiście jakoś siedzialo w głowie i teraz nie biorę magnezu dzień przed diagnostyką.
a moze po prostu wahadełko jest po prostu zawodne i tyle? serio, testowałam sam siebie i kolezanke w te same dien i raz wychodziła blokada, raz nie - bez zadnej zmiany po między testami. 🙁 nie jestem pewna czy to w ogóle jest wiarygodna metoda do czegos wiecej niz ogólny zarys
cztyam ten wątek od początku i mam wrażenie że trosze za bardzo skupiacie się na tym czy wahadełko kłamie czy nie, a pomijasz Dominik kwestię fundamentalną - wahadełko nie mierzy stanu czakry bezpośrednio. Ono mierzy twój aktualny odczyt energetyczny, a to są dwie różne rzeczy. Wynike "negatywny" czyli brak ruchu albo bardzo słaby obrót morze oznaczać blokadę w czakrze ale może też oznaczać że ty sam jesteś aukrat w stanie niskiej witalności i twoje pole nie odpowiada na impuls. Pytanie jset więc inne - w jakim stanie byłeeś kiedy robiłeś test?
no i właśnie tu leży sedno. Niedobór snu osłabia całe pole, nie jdeną czakrę. Więc jeśli wszystkie czakry wyszły słabo albo bez ruchu - to raczej ty tego dnia nie blokada specyficzna. Jeśli większość chodziła normalnie a manipura nie - to bardziej czakra. pamitęasz jak wyglądały wyiki pozostałych? 😉
zaraz zaraz, to znaczy że zbalansowana czakra daje słabszy sygnał niż rozregulowana? to trochę bez sensu, jakby problem był "widoczniejszy" niż zdrowie, nie? mnie się zawsze wydawało że silny ruch to dobry znak a słaby to zły
no ale tak samo można powiedziec o każdej metodzie z osobna, nawet te drogie sesje u bioenergoterapetuów tez sie myla, sam miałem sytuację ze dwie rozne osoby mowily mi zupełnie sprzeczne rzeczy o tej samej czakrze. więc to nie jest argument przeciwko wahadelku, to argument ze diagnostyka energetyczna jest trudna i wielowymiarowa. co innego to mówi ze trzeba łączyć metody co innego że wahadelko jest bezuzyteczne
Waśnie skończyłam czytać cały wątek i mam jedno pytanie do tych co robią testy wahadełkowe regularnie - czy notujecie wyniki i porównujecie je w czasie? Bo mi się wydaej, że jeden test to za mało żeby cokolwiek stwierdzić, ale seria testów w różnych warunkach i dniach zaczyna pokazywać wzorzec. Sama tak robię i wtedy pojedynczy "negatywny" wynik przestaje być dramatem, bo widzę czy to jednorazowe odchylenie czy stały trend.
hej, wchodzę trochę z boku ale mam pytanie do Lunarii i Izoldki - ile czasu między testami? 😛 bo się zastanawiam czy robić codziennie to ma sens, czy to za czesto i wyniki mogą byc zbyt podobne żeby cokolwiek z tego wyciągnąć
wracając do kwestii substancji bo ta część rozmowy mi gdzies zaginela pod resztą - czy ktoś testowal jak wygląda różnica wynikow po alkoholu? nie mówię o stnaie po ale dzień po czy dwa po. ciekawi mnie czy pole energetyczne wraca syzbko do normy czy ta "perturbacja" trwa dluzej. Dominik mówił że nie pił od kilku dni wiec teoretycznie powinno być czyste, ale zastanawiam się na ile dni "czystości" naprawde potrzeba
o to jest ciekawe pytanie bo ja słyszałam różne rzeczy. jedna moja znajoma bioenergoterapeuta mówiła że pole wraca do równowagi po mniej więcej 48 godzinach po wypiciu, inna twierdziła że przy regularnym piciu blokady zostają i wahadełko stale pokazuje zaburzenia nawet po długiej przerwie. ale to już brzmi jak dwie zupełnie różne rzeczy się ze sobą miesza.
przepraszam ze się wtrącę ale czytam i mam takie pytanie może głupie - jeśli substancje takie jak kawa czy alkohol zaburzają pole energetyczne to czy to samo dotyczy leków np. na tarczycę? bo ja je biorę codziennie i nigdy nie robiłam testu wahadełkowego ale teraz się zastanawiam czy w ogóle miałoby sens w moim przypadku... 🙂
hej czytam ten wątek o lekach i mam pytanie może trochę z boku, ale czy ktoś wie jak to jest z ziołami? bo nie wiem czy zioła to "substancja" w tym sensie co leki albo alkohol. mam na myśli np. ashwagandhę którą piję od jakiegoś czasu i zastanawiam się czy to może coś robić z wynikami wahadełka
o tak, wracając do tego co pisała Swietoslawa o alkoholu i ile czasu pole wraca do normy, to ja mam jeszcze inne doświadczenie do dorzucenia. moja znajoma powiedziała mi kiedyś że u niej po nawet jednym kieliszku wina wyniki wahadełka były inne przez kolejne dwa dni, dosłownie, ale ja sama testowałam kilka razy i nie widziałam takiej różnicy po jednym piwie. więc chyba wrażliwość pola jest bardzo indywidualna i nie można mówić o jednej liczbie godzin
przepraszam ale mam pytanie do calej tej dyskusji o substancjach i polach. czy ktos z was kiedys przeprowadzil jakis kontroolwany test? tzn. wyniki przed i po, z ta sama metoda, w tych samych warunkach poza ta jedna zmienną? bo bez tego to sa tylko anegdoty i kazdy opowiada co mu pasuje do teorii
wracając do Dominika bo trochę go tu zgubliśmy a otworzył naprawdę ciekawy wątek o tym czy wynik negatywny morzei być pozytywny. myślę że do tej pory ustaliliśmy kilka rzeczy: stan organizmu wpłya na odczyt, izolowany test jednej czakry mówi mało, substancje mogą zaburzać wynik. ale czy ktoś powiedział wprost co to znaczy dla Dominika i jego manipury? ;). oby wam wyszło.
dziękuję ze to zebrałeś Wrozbita, bo faktycznie troche mi sie w głowie pokrecilo od tego wszystkiego. 😉 z tego co rozumiem to powinienem: po pierwsze, zrobic pełne skanowanie wszystkich siedmiu, po drugie, zrobic to w roznych dnniach i porownac, po trzecie, nie testowac po złym snie ani po kawie rano. dobrze to streściłem?
