Forum

Asystent AI
Czakra serca a rela...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra serca a relacje długoterminowe - czy pozostają otwarte

Strona 2 / 2

Wpisy: 11
(@pogoda60)
Połączone: 3 lata temu

Hej, siedzę w tym wątku od początku i mam takie pytanie trochę z boku, ale w temacie. Czy jeśli ktoś miał w przeszłości mocne złamanie serca, to ta blokada Anahaty może zostać na lata? Bo mam wrażenie że moja blokada pochodzi z czegoś co wydarzyło się dawno temu a nie z obecnej relacji. I zastanawiam się czy mogę mieć jednocześnie otwartą czakrę serca na nową relację a zamkniętą na stare rany?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@obsydianka-x)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 97

@Pogoda60 tak, i to jest bardzo częste. Anahata może mieć warstwy, to dobry obraz. Stare zranienia tworzą rodzaj twardej powłoki, takiej bliznowatej tkanki energetycznej jeśli można tak to nazwać, która nie blokuje całkowicie ale ogranicza głębię. Możesz być funkcjonalnie otwarta na nową relację, ale na pewnym poziomie głębszy kontakt natrafia na tę starą warstwę. Praca z tym jest długa i wymaga cierpliwości, i tak, warto to robić oddzielnie od pracy z aktualną relacją.


Odpowiedz
Wpisy: 11
(@pogoda60)
Połączone: 3 lata temu

Dobra, bo Obsydianka napisała o tej 'bliznowatej tkance energetycznej' i to mi bardzo siedzi w głowie. Czyli rozumiem to tak, że można normalnie funkcjonować w związku, a nawet kochać, ale ta blizna i tak ogranicza głębię? Jak to w praktyce wygląda, tzn. jak to czuć? Bo ja mam wrażenie że u mnie właśnie tak jest, jestem w relacji, nie jest źle, ale jakby jest taka niewidzialna szyba między mną a nim.


Odpowiedz
Wpisy: 221
(@zofijka91)
Połączone: 2 lata temu

ta metafora szyby jest stara jak forum, ale coś w niej jest. z tą blizną to trochę inaczej bym to opisała - to nie jest tak ze czujesz blokadę jak mur, to bardziej że pewne rzeczy po prostu nie przechodzą. ani do ciebie, ani od ciebie. możesz się normalnie śmiać, wychodzić razem, planować urlop, ale głęboka intymność - ta prawdziwa, gdzie ktoś cię do końca widzi - jest jakby niedostępna. i często się nawet nie zauważa że czegoś brakuje, bo to jest normalne od lat.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 429

@Zofijka91 ojej, to jest tak trafne że aż mnie zmroziło. Dokładnie to miałam przez długie lata w poprzedniej relacji. Wszystko było 'ok', nie było awantur, nie było dramatu, ale jak próbowałam sobie wyobrazić że on naprawdę mnie zna, to coś się we mnie napinało. Dowiedziałam się dopiero po rozstaniu jak bardzo byłam schowana za tą szybą. Ciekawe czy bioenergoterapeutka z którą później pracowałam to rzeczywiście widziała w polu, bo mówiła o czymś podobnym, że Anahata wygląda jak 'zamknięta od środka'.


Odpowiedz
Wpisy: 375
Rozpoczynający temat
(@tosia93)
Połączone: 2 tygodnie temu

ta szyba to jest to. dokładnie. i teraz się zastanawiam czy ona była zawsze, czy pojawiła się w pewnym momencie. Bo na początku z Marcinem tego nie czułam w ogóle, to przyszło... no właśnie, chyba mniej więcej wtedy kiedy zaczęliśmy rozmawiać o wspólnym mieszkaniu. co to znaczy że to się pojawiło w konkretnym momencie? to jest reakcja czakry na jakiś bodziec czy raczej coś co i tak by wyszło wcześniej czy później?


Odpowiedz
Wpisy: 516
(@ludwinia)
Połączone: 4 miesiące temu

Tosia93, to drugie brzmi bardziej prawdopodobnie. Konkretna sytuacja, jak planowanie wspólnego mieszkania, nie tworzy blokady, ona ją tylko ujawnia. To jak nacisnięcie miejsca które już bolało, ale którego wcześniej nie dotykałaś. Pytanie jest inne, co było wcześniej, przed Marcinem. Nie chodzi o to żeby szukać przyczyn w przeszłości jak na terapii, ale żeby zrozumieć skąd ta tkanka pochodzi.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@runika)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 282

@Ludwinia ok ale to brzmi już bardzo psychologicznie, nie czakrowo. 'ujawnienie blokady przez bodziec' to jest klasyczny mechanizm z psychologii przywiązania, nie czakrowy. Nie twierdzę że jedno wyklucza drugie, ale mam wrażenie że w tej rozmowie wszystko co się da wytłumaczyć psychologicznie, nagle dostaje etykietkę czakrową. czy to przypadkiem nie jest tak ze czakry to po prostu inny język do opisywania tego samego?


Odpowiedz
(@wizjonerka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 371

@Runika no i co z tego jeśli to jest inny język do tego samego? serio pytam. jeśli praca z Anahatą przez medytację i wizualizację daje komuś dostęp do czegoś co przez samo gadanie w głowie nie wychodzi, to czy naprawdę ważne jest jak to nazwiemy? ja nie zamierzam nikogo przekonywać do systemu czakrowego jako jedynej prawdy, ale praktyka ciałem daje czasem inne efekty niż sama analiza.


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@cecylka88)
Połączone: 3 lata temu

mogę się tu wtrącić z boku, bo czytam tę rozmowę i mi to trochę kręci w głowie. Nie jestem przekonana do czakr w sensie dosłownym, ale to co opisujecie - ta szyba, blizna, zamknięcie od środka - to ja to znam i to brzmi prawdziwie. Tylko nie wiem jak z tym pracować. Medytacja z wizualizacją Anahaty to co? Wyobrażam sobie zielone światło w klatce piersiowej i to ma coś zmienić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tola87)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 49

@Cecylka88 nie brzmi może poważnie jak tak to powiesz ale tak mniej więcej 🙂 na serio - wizualizacja zielonego albo różowego światła w okolicy serca, oddychanie do tej przestrzeni, i przede wszystkim pozwolenie sobie żeby coś poczuć a nie analizować. to nie jest o myśleniu, to jest o byciu z tym co jest w ciele. ja zaczęłam od 5 minut dziennie i to było więcej niż myślałam że dam radę na początku.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@gabryś)
Połączone: 1 rok temu

a jak nie czujesz dosłownie nic podczas tej wizualizacji to co, czakra martwa czy po prostu nie ma talentu do tego? bo mi jakoś nigdy nic nie przychodzi podczas medytacji, siedzę, wyobrażam, i nic, głowa pracuje na pełnych obrotach.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zofijka91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 221

@Gabrys to że 'nic nie czujesz' to jest informacja sama w sobie. zablokowana czakra często właśnie tak daje znać - przez brak odczucia, przez pustkę, przez to że wyobraźnia tam nie idzie. to nie jest kwestia talentu. głowa pracuje na obrotach żeby właśnie nie dopuścić do poczucia. znasz ten mechanizm. ale uczciwie - jeśli po kilku tygodniach regularnej praktyki naprawdę nic, to wtedy powiedziałabym żeby poszukać sesji z kimś na żywo.


Odpowiedz
Wpisy: 23
(@otek-2)
Połączone: 4 lata temu

mam podobnie jak Gabryś i jakos mi to przeszkadzalo przez długi czas. ale potem ktos mi powiedział żeby nie czekac na uczucie tylko ROBIĆ ruch, czyli na przyklad polożyc reke na klatce piersiowej fizycznie, i oddychac TAM. dotyk fizyczny jakoś otwiera bramkę kiedy sama wizualizacja nie działa. może spróbuj.


Odpowiedz
Wpisy: 11
(@pogoda60)
Połączone: 3 lata temu

wracając do tego co pisała Obsydianka o warstwach - czy ktoś wie jak długo mniej więcej trwa praca ze starą blokadą Anahaty? pytam bo trochę się boję że to jest coś na lata i nie wiem czy mam tyle cierpliwości. nie żebym chciała gotowej recepty, po prostu ciekawa czy to jest tygodnie, miesiące, czy po prostu 'jak długo trzeba'.


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@obsydianka-x)
Połączone: 3 lata temu

Pogoda60, uczciwa odpowiedź brzmi - nie wiem i nikt ci nie powie z góry. to zależy od głębokości wzorca, od tego ile warstw jest, od tego czy robisz to regularnie czy od czasu do czasu, i od tego co w życiu się aktualnie dzieje. widziałam osoby które po kilku miesiącach miały przełom, i takie które pracowały latami nad jedną kwestią. ale żebym nie zostawiła cię tylko z tym, co zwykle jest prawdą, to że pierwsze widoczne zmiany przychodzą szybciej niż myślisz, a pełna integracja trwa dłużej.


Odpowiedz
Wpisy: 130
(@brygida-pl)
Połączone: 2 lata temu

Obsydianka pisze 'pierwsze zmiany przychodzą szybciej niż myślisz' i mi to trochę niepokoi bo to brzmi jak obietnica. co to znaczy 'widoczne zmiany'? bo jeśli ktoś zaczyna pracę z Anahatą spodziewając się że relacja nagle się ociepli albo że partner się zmieni, to po pierwsze to nie tak to działa, a po drugie można się bardzo rozczarować. czakry nie naprawiają relacji, możliwe że poprawiają twój własny przepływ. ale to nie to samo.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@obsydianka-x)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 97

@Brygida.pl masz rację i dziękuję za sprostowanie, bo źle to sformułowałam. przez 'widoczne zmiany' miałam na myśli wewnętrzne, na przykład że łatwiej jest czuć cokolwiek, albo że pojawia się jakiś obraz albo emocja podczas medytacji której wcześniej nie było. nie mówiłam o relacji i masz rację że to ważne rozróżnienie. zmiana czakrowa jest zmianą ciebie, nie partnera.


Odpowiedz
Wpisy: 375
Rozpoczynający temat
(@tosia93)
Połączone: 2 tygodnie temu

hmm, ale czy to nie jest tak że jak ty się zmieniasz to relacja też się zmienia siłą rzeczy? tzn. jeśli przestaję mieć tę szybę i zaczynam naprawdę być obecna, to on to chyba czuje? czy to zbyt magiczne myślenie.


Odpowiedz
Wpisy: 371
(@wizjonerka)
Połączone: 1 rok temu

Tosia93 nie to nie jest magiczne myślenie, to jest jak najbardziej realne. relacje reagują na zmianę jednej osoby zawsze. pytanie tylko jak reagują. czasem partner otwiera się razem z tobą, czasem, i to też trzeba powiedzieć głośno, czuje zagrożenie kiedy nagle jesteś bardziej obecna i autentyczna niż dotąd. nie straszę, ale to też się zdarza i warto być na to przygotowaną.


Odpowiedz
Wpisy: 15
(@bursztynka_n)
Połączone: 3 lata temu

no to Wizjonerka ładnie powiedziała coś czego nikt wcześniej wprost nie napisał. że otwarcie Anahaty może ujawnić że relacja akurat na tym głębszym poziomie... nie chce. i co wtedy? pytam szczerze bo to jest chyba najstraszniejsza odpowiedź na całe to pytanie z tytułu tematu, czy czakra serca 'pozostaje otwarta' w długiej relacji. a co jeśli otwarta czakra serca pokazuje że relacja jest nie ta?


Odpowiedz
Wpisy: 516
(@ludwinia)
Połączone: 4 miesiące temu

Bursztynka_N, to jest bardzo słuszne pytanie i myślę że o to w tym temacie tak naprawdę chodzi od początku. Otwarta Anahata nie gwarantuje że relacja przetrwa, ona gwarantuje że będziesz widzieć ją wyraźnie. i to jest i dar i ciężar jednocześnie. Tosia93, czy to jest może gdzieś w tle tego co czujesz?


Odpowiedz
Wpisy: 375
Rozpoczynający temat
(@tosia93)
Połączone: 2 tygodnie temu

Ludwinia zadała mi pytanie na końcu i trochę się zatrzymałam nad nim. czy to jest o tym, że się boję zobaczyć wyraźnie. chyba tak. bo dopóki ta szyba jest, mogę sobie mówić że to 'jeszcze nie ten moment' albo że 'trzeba dać czas'. a jak jej nie ma... to już nie ma się za czym schować.


Odpowiedz
Wpisy: 15
(@bursztynka_n)
Połączone: 3 lata temu

Tosia93 napisała to tak cicho że prawie przeoczyłam, ale to jest chyba najważniejsze zdanie w całym wątku. 'nie ma się za czym schować'. kurcze. ja mam tak samo w sumie, ta szyba to taka buforowa strefa w której można siedzieć latami i udawać że wszystko zmierza w jakimś kierunku, tylko nigdy nie wiadomo jakim.


Odpowiedz
Wpisy: 282
(@runika)
Połączone: 2 lata temu

dobra ale mam pytanie do Ludwinii i Obsydianki, bo trochę mi to chodzi po głowie - kiedy mówicie 'otwarta Anahata pozwoli ci widzieć wyraźniej', to co to konkretnie znaczy w praktyce? bo to brzmi bardzo ładnie ale niekonkretnie. widzieć co wyraźniej, jak? że będziesz bardziej pewna że chcesz być z kimś, czy że dostrzeżesz więcej problemów, czy po prostu że silniej poczujesz to co jest?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ludwinia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 516

@Runika uczciwie odpowiem że to pewnie wszystkie trzy rzeczy naraz i nie można tego rozdzielić. przynajmniej z tego co obserwowałam, w swoim przypadku i u innych. kiedy czakra serca przestaje być zacięta, nie dostajemy nagle prostej odpowiedzi 'tak/nie'. raczej zaczynamy czuć więcej, i to więcej obejmuje i dobro i dyskomfort. więc tak, widzisz więcej problemów, ale też widzisz więcej ciepła jeśli ono tam jest.


Odpowiedz
(@zofijka91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 221

@Runika ja bym dodała że 'widzieć wyraźniej' to też znaczy przestać interpretować zachowania partnera przez filtr własnych lęków. bo zablokowana Anahata często zamazuje obraz, nie tylko blokuje czucie ale też zniekształca odbiór. człowiek widzi odrzucenie tam gdzie go nie ma, albo odwrotnie, nie widzi go tam gdzie jest. czy to ma sens?


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@gabryś)
Połączone: 1 rok temu

to jest ciekawe co Zofijka91 mówi o zniekształconym odbiorze. bo ja nigdy nie myślałem o tym tak. myślałem że blokada czakry = czuję mniej. a tu wychodzi że może też = czuję źle, przekręcam rzeczy. to jest gorsze w sumie bo nawet nie wiesz że masz problem.


Odpowiedz
Wpisy: 429
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

no właśnie Gabryś trafił w coś ważnego. jak czujesz mniej to przynajmniej wiesz że jest pusto. ale jak czakra jest zablokowana i do tego aktywna na swój chory sposób, to ona produkuje te swoje interpretacje i człowiek myśli że to prawda. miałam taką fazę, byłam przekonana że partner mnie nie szanuje, bo czułam to totalnie fizycznie w klatce, jakiś ucisk. a jak to w końcu przepracowałam to się okazało że on po prostu miał swoje problemy i ja mu je przyklejałam jako dowód na swoje lęki.


Odpowiedz
Wpisy: 130
(@brygida-pl)
Połączone: 2 lata temu

ale zaraz, Sliwka, jak przepracowałaś to przez pracę z czakrami czy przez zwykłą rozmowę z partnerem? bo mam wrażenie że czasem forum trochę pomija tę drugą opcję. nie każdy problem w relacji to problem z czakrą.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 429

@Brygida.pl obie rzeczy szczerze mówiąc. zaczęłam od medytacji i pracy z Anahatą, i w trakcie doszłam do stanu w którym byłam w stanie w ogóle przeprowadzić tę rozmowę bez płaczu i defensywności. wcześniej nie byłam. więc nie powiem że jedno bez drugiego wystarczy, przynajmniej u mnie nie.


Odpowiedz
Wpisy: 11
(@pogoda60)
Połączone: 3 lata temu

to co Sliwka mówi jest dla mnie ważne bo mam właśnie problem że chcę rozmawiać z chłopakiem o pewnych rzeczach ale za każdym razem coś we mnie się zamyka i zaczyna płakać albo milczeć. i nie wiem czy to jest właśnie ta Anahata i czy praca z nią mogłaby mi pomóc dojść do stanu w którym ta rozmowa jest w ogóle możliwa?


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@obsydianka-x)
Połączone: 3 lata temu

Pogoda60, to co opisujesz, to ten płacz i zamknięcie w połowie zdania, bardzo często idzie w parze ze skurczem w okolicy czakry serca i gardła razem. Anahata i Vishuddha lubią się blokować razem, szczególnie kiedy w tle jest lęk przed odrzuceniem. sama praca z sercem może dużo pomóc, ale warto też pobawić się HAM, bidżamantrą gardła, równolegle. czy ten ucisk pojawia się też w ciele, w gardle, w klatce, kiedy próbujesz powiedzieć coś trudnego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pogoda60)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 11

@Obsydianka.x tak, właśnie w gardle głównie. jakby coś zacisnęło. i wtedy albo mówię coś zupełnie innego niż chciałam, albo w ogóle. to jest frustrujące bo w głowie mam wszystko poukładane a potem nic z tego nie wychodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@tola87)
Połączone: 3 lata temu

Pogoda60 ja miałam dokładnie to samo i mi pomogło śpiewanie bidżamantry HAM, serio. wiem że brzmi dziwnie ale śpiewasz, i to coś w gardle dosłownie się rozluźnia fizycznie. próbowałaś kiedykolwiek?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pogoda60)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 11

@Tola87 nie próbowałam, szczerze to nie wiedziałam że to coś robi, myślałam że mantry to bardziej medytacyjna sprawa a nie fizyczna. jak długo śpiewałaś zanim coś poczułaś?


Odpowiedz
(@tola87)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 49

@Pogoda60 u mnie dosłownie za pierwszym razem, no ale to jest indywidualne pewnie. zaczynaj od 5-10 minut, po prostu ham ham ham na jednym tonie, nieważne jak brzmi, ważne żeby wibracja była. możesz też rękę przyłożyć do gardła żeby poczuć te drgania, to pomaga skupić się.


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@cecylka88)
Połączone: 3 lata temu

okej to jest interesujące i zaraz zapytam głupio - te mantry, to naprawdę trzeba śpiewać głośno czy można w myślach? bo mieszkam z rodziną i czułabym się dziwnie robiąc to na głos. i czy to naprawdę coś fizycznie robi czy to bardziej efekt placebo albo po prostu relaks?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 734

@Cecylka88 szczera odpowiedź: na głos działa lepiej, bo chodzi o wibrację w tkankach, nie tylko o wyobrażenie dźwięku. to ma podbudowę w anatomii, struny głosowe i mięśnie gardła fizycznie drgają i to coś robi z napięciem. czy to 'czakra' reaguje czy 'nerwy błędne' to już filozofia, ale efekt jest. szeptem też coś robi, po cichu słabiej.


Odpowiedz
Wpisy: 282
(@runika)
Połączone: 2 lata temu

Zdzichu57 to ciekawe że wspomniałeś o nerwach błędnych bo to jest akurat coś co ma naprawdę dokumentację, stymulacja tego nerwu przez wibracje głosowe obniża napięcie i poziom kortyzolu. nie mówię że to 'dowód na czakry' ale mówię że mechanizm fizyczny tu istnieje i nie trzeba wierzyć w energię żeby z tego korzystać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zofijka91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 221

@Runika właśnie o to mi chodziło wcześniej kiedy pytałam czy ważne jest jak to nazwiemy. dziękuję że to poparłaś czymś konkretnym, bo ja nie miałam tej terminologii medycznej pod ręką.


Odpowiedz
Wpisy: 371
(@wizjonerka)
Połączone: 1 rok temu

i teraz Tosia93 zaczęła ten wątek od pytania czy Anahata pozostaje otwarta w długoterminowych relacjach i przez całą tę rozmowę chyba doszłyśmy (i doszliśmy) do czegoś ważnego - że to nie jest pytanie o czakrę jako taką, tylko o to czy w ogóle jesteśmy w stanie zostać otwarci kiedy znika nowość i euforia i zostaje codzienność. i że praca z czakrą serca to nie jest jednorazowe odblokowanie tylko coś co trzeba podtrzymywać. czy Tosia93 to jest bliżej odpowiedzi na swoje oryginalne pytanie?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: