no właśnie i tu jest pies pogrzebany, bo ja pamiętam jak sama miałam podobny chaos informacyjny to przez jakiś czas próbowałam robić wszystko naraz i oczywiście efekt był zerowy albo wręcz odwrotny, bo nie wiedziałam co tak naprawdę mi 'odpowiada'. dopiero jak zaczełam od jednej rzeczy i obserwowałam przez kilka tygodni to zaczełam coś czuć. więc może zamiast ustalać która czakra - zaczac po prostu od obserwacji? dziennik, zapisywanie kiedy ta fala przychodzi i co sie wtedy działo
dziennik to jedyna konkretna propozycja w tym wątku którą popieram bez zastrzeżeń. nie dlatego ze jest 'ezoteryczna' ale dlatego ze zmusza do uważności i daje dane. potem można z tymi danymi zrobic cokolwiek - energetyczne, psychologiczne, medytacyjne, nieważne. ale najpierw trzeba wiedziec co sie tak naprawdę dzieje a nie zgadywac
mam pytanie do Cytrynki, bo coś mi umknęło wcześniej. te wahania w ciągu jednego dnia o których pisałaś na początku - czy one sie zdarzają też kiedy nie ma go fizycznie obok, tzn. jak sama myślisz o przyszłości albo wyobrażasz sobie jakiś scenariusz? czy tylko w bezpośrednim kontakcie z nim?
to jest dla mnie dość istotna informacja, bo wskazuje że nie mamy do czynienia z generalnym zamknięciem Anahaty. gdyby czakra serca była po prostu zablokowana to te ciepłe myśli kiedy jesteś sama też by nie przychodziły. mamy reaktywny wzorzec a nie stan statyczny. to zmienia trochę co do metod pracy
czytam to wszystko i przyszło mi do głowy coś innego. Cytrynka, czy miałaś kiedyś sen dotyczący tej relacji albo tej osoby? bo te wahania które opisujesz, ta sinusoida jak to Bogumil ładnie nazwał, bardzo często przenika też do snów i tam jest mniej ocenzurowana. ciekawa jestem czy śniłaś o tym jak on planuje coś z tobą i jak sie czułaś w tym śnie
a wracając jeszcze do tej pracy z dwiema czakrami o którą pytałam, bo Sprawiedliwa odpowiedziała że to naczynia połączone i że ryzyko jest wyolbrzymiane, ale nie do końca rozumiem - jak praktycznie zacząć? tzn. czy jest jakaś kolejność? najpierw Manipura potem Anahata czy na odwrót?
ej ale mam takie pytanie które może głupie ale czemu nie, czy jak ktoś ma sinusoidę którą tu opisują to kamienie w ogóle mają sens? bo czytałam że różowe kryształy i rodonit do Anahaty ale jak czakra jest 'raz tak raz nie' to czy to nie jest jakby... niecelne? nie wiem czy to ma sens co piszę
przy okazji kamieni - różowy kwarc do Anahaty to akurat jeden z tych zestawień który jest poprawny, ale sama regularność noszenia/używania ma znaczenie. przy rozregulowaniu sinusoidalnym (żeby używac tej ładnej nazwy z tego wątku) lepiej pracować regularnie chwilę każdego dnia niż raz na tydzien przez godzinę. kamień jako przypomnienie i kotwica, nie jako 'lekarstwo'
Cytrynka, nie odpowiedziałaś na pytanie Trzcinka o sny, ale może jeszcze nie miałaś czasu. mnie tez ciekawi to bo u mojej koleżanki która miała podobną historię z lękiem przed przyszłością w relacji śniły jej się domy - albo własny dom który sie sypał albo cudzy do którego nie miała wejścia. i podobno to był taki 'obraz' Anahaty zamkniętej na pewien rodzaj bezpieczeństwa. ciekawe czy u Ciebie coś takiego też sie pojawia
otwarte drzwi i stanie przed nimi bez wejścia to jest bardzo wymowny obraz i dziwne że to właśnie teraz wyszło. to nie jest blokada w sensie 'zamknięte drzwi', to jest coś innego, jakby możliwość jest ale decyzja nie może się sformować. we snach drzwi bardzo często to właśnie granica między tym co znane a nieznanym. że wejście jest możliwe ale coś zatrzymuje na progu
ten sen z drzwiami mnie uderzył bo to pasuje do tego co Mniszek pisał wcześniej o tym że 'za dobrze' wyzwala opór. jakby Cytrynka na poziomie głębszym wie że przejście jest możliwe ale coś każe poczekać albo sprawdzać czy to bezpieczne. to nie brzmi jak zablokowana Anahata tylko jak Anahata która jest po prostu bardzo ostrożna
ten sen z drzwiami to naprawdę coś. słuchajcie, miałam kiedyś serię snów o oknach i wtedy w życiu na jawie też nie mogłam się 'wpuścić' do pewnej relacji, to było niesamowite jak jedno szło z drugim. ale to co mnie tu bardziej zastanawia - Cytrynka, napisałaś że ciepłe myśli masz jak jesteś sama, a dystans jak on coś konkretnego mówi. czy to może być tak że np. wyobrażenie tego związku jest dla ciebie ok, ale realna bliskość z tą konkretną osobą już nie? bo to by zmieniało całą interpretację. to nie byłoby zamknięcie Anahaty, tylko właśnie taki opór przed przeskoczeniem z 'marzenia o miłości' do 'ta miłość tu i teraz z tym człowiekiem'
dobra, bo zaczyna mi się z tego wszystkiego układać inny obraz i chcę sprawdzić czy Cytrynka to potwierdzi. mamy: fale dystansu w kontakcie ale nie w samotności, sen o otwartych drzwiach bez wejścia, te wahania sinusoidalne. z czysto obserwacyjnego punktu widzenia - to brzmi jak lęk przed zobowiązaniem, nie jak zablokowana czakra. i nie mowie tego złośliwie, bo model czakr mozna tu przyłozyc jako ramę (Manipura - autonomia, kontrola; Anahata - otwarcie), ale żeby nie pomijać oczywistego: czy Cytrynka w ogóle rozmawiała z tym partnerem o tych wahaniach? bo dziennik i kamienie to ok ale może najpierw rozmowa?
