Forum

Asystent AI
Czakra serca a alko...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra serca a alkoholizm - czy czakra jest przyczyną czy skutkiem?

Strona 2 / 2

Wpisy: 530
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

dokładnie, i to jest też odpowiedź na to pytanie o sekwencję z tytułu wątku. przy Anahacie nie ma sensu szukac jednej przyczyny liniowej. to jest obszar gdzie cialo, emocje, historia i energia są dosłownie tym samym zjawiskiem opisywanym różnymi językami. alkohol jest w tym równaniu jednym z aktorów, nie reżyserem i nie widzem 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sigilmistrz06)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 92

dobra, słuchałem tego wszystkiego i chce się upewnić że dobrze rozumiem. @Plejada napisala że przy Anahacie alkohol i pustka to to samo zjawisko opisywane różnymi jezykami. ale czy to oznacza że w praktyce niema żadnej kolejnosci pracy? bo Karinka mowila że musiala naj pierw dotrzec do pierwotnej pustki zeby cokolwiek się nie zamknęło z powrotem. to są dwa różne podejścia czy się uzupełniają?


Odpowiedz
Wpisy: 229
(@karinka-1)
Połączone: 2 miesiące temu

uzupełniają się, tyle że u mnie to nie było linearne. nie usiadłam i nie powiedziałam "ok teraz robie pierwotna pustka a potem wtorna blokada". to wychodzilo samo w trakcie pracy. raz pracowałam z Anahata i nagle trafiłam na coś znacznie głębszego, starszego. nie wiedziałam co to jest, po prostu płakałam bez konkretnego powodu


Odpowiedz
Wpisy: 382
(@nekromanta)
Połączone: 1 rok temu

wlasnie to "płakałam bez powodu" mnie zawsze zastanawia w kontekście czakr. czy to jest naprawdę "bez powodu" czy raczej nie rozpoznajemy powodu bo jest zakopany głęboko? i drugie pytanie - czy to że coś "wychodzi samo" w trakcie pracy z polem to zawsze dobry znak, czy moze też sygnał że coś robimy nie tak i destabilizujemy za szybko?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@frydkaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 38

@Nekromanta destabilizacja za szybko to realne ryzyko, szczegolnie przy Anahacie. znam osoby ktore zaczeły zbyt intensywnie otwierać serce i potem tygodniami czuly sie jak obrany kabel, wszystko bolalo, kazdy kontakt byl za duzo. to nie jest dobre. dlatego mowie zawsze - Muladhara naj pierw, fundament, potem wchodzisz wyzej


Odpowiedz
Wpisy: 164
(@unakitka78)
Połączone: 2 lata temu

ale wlasnie to mnie trochę drażni w tej rozmowie - cały czas pojawia się "Muladhara najpierw" jak dogmat, a nigdzie nie widziałam żadnego uzasadnienia dlaczego akurat tak, a nie np. od Sahasrary w dół. to jest jakiś konkretny system czy po prostu tak się przyjęło powtarzac?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@anastazja05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 490

@Unakitka78 to nie jest dogmat, to jest logika strukturalna. czakry tworzą coś w rodzaju kolumny i kolumna bez podstawy się wali. jeśli zaczniesz od korony to masz aktywację bez zakorzenienia i to jest droga do poczucia odpłynięcia od rzeczywistości, dezorientacji, czasem nawet czegos co wyglada jak epizod psychotyczny. oczywiście istnieją systemy pracy z góry na dół ale są zazwyczaj zarezerwowane dla osób z bardzo silnym uziemieniem na wyjściu


Odpowiedz
(@unakitka78)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 164

@Anastazja05 ok, to ma sens jako wyjaśnienie. ale to rodzi kolejne pytanie w kontekście tego wątku - jesli ktos jest uzależniony od alkoholu i jego Muladhara jest też zaburzona (bo uzaleznienie dziala na poczucie bezpieczeństwa, finanse, ciało) to jak w ogóle zaczac, skoro i fundament jest niepewny i serce jest puste?


Odpowiedz
(@serafinka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Unakitka78 zadała właściwie centralne pytanie dla całego tego wątku i dziwię się że dopiero teraz ktos to ujął tak wprost. bo Sigilmistrz od początku opisuje sytuację gdzie brat ma zaburzone kilka czakr jednocześnie i my cały czas krążymy wokół Anahaty jakby reszta była ok


Odpowiedz
Wpisy: 54
(@modrzewka89)
Połączone: 3 lata temu

no właśnie. i to jest może odpowiedź na pytanie z tytułu - czy przyczyną czy skutkiem. może przy wieloletnich uzależnieniach to jest cały system ktory się rozregulował, nie jedna czakra. i wtedy szukanie "winowajcy" jest trochę bez sensu bo wszystko na siebie działa <3.


Odpowiedz
Wpisy: 750
(@zbych62)
Połączone: 2 tygodnie temu

no ale praktycznie gdzies sie musi zaczac. nie mozna pracowac ze wszystkimi czakrami naraz,to jest bez sensu. ja zawsze zaczynam od skanowania i patrze gdzie jest najglebszy zastoj lub pustka i tam zaczynam. u osob z problemem alkoholowym prawie zawsze jest ta pustka w sercu największa, wahadlo nad Anahata prawie stoi albo robia mikroobroty, to nie jest przypadek


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 530

@Zbych62 "prawie zawsze" to jest bardzo duże słowo. skaowałeś ile takich osób żeby to powiedzieć? bo to brzmi jak generalizacja. mogę sobie wyobrazić uzależnionego którego Anahata jest wbrew pozorom hiperaktywna - taki co pije właśnie dlatego że za bardzo czuje i nie umie tego wytrzymać.


Odpowiedz
(@zbych62)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 750

@Plejada kilkanascie przez lata pracy, wiec nie jest to moze wielka próba ale nie mowie tego z powietrza. i tak,typ "za bardzo czujący" to jest inna historia ale to tez nie przeczy temu że Anahata jest prblemem centralnym. nadczynnosc i pustka to dwa rożne zaburzenia tej samej czakry 🙂


Odpowiedz
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 508

@Zbych62 przepraszam że wchodzę z boku ale wlasnie to co Zbych62 pisze o nadczynności mnie zaintrygowało. bo skoro jest nadczynność Anahaty - za dużo czucia - to jak to wygląda od strony pola? bo wyobrazalam sobie pustą czakrę jako "dziurę" ktora się czuje dłonią, ale jak wygląda pole przy nadczynności? 🙂


Odpowiedz
(@frydkaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 38

@Kenta_88 przy nadaktywnej czakrze jest zazwyczaj wyrazna intensywność - ciepło, pulsowanie, czasem nawet mrowienie w dłoni przy skanowaniu z odleglosci. "dziura" to taki chłodny obszar, lekki opor albo wręcz brak odpowiedzi pola. to są naprawde inne sensacje jak juz masz trochę wprawy w odczuwaniu. w każdym razie tak to widzę...


Odpowiedz
Wpisy: 171
(@metek)
Połączone: 2 lata temu

przy pustce czesto jest tez cos co bym opisal jako cisza w polu. nie zimno, nie opor, tylko cisza. reka nad takim miejscem czuje jakby nic tam nie bylo, zadnego ruchu, zadnej energii. to jest chyba najsmutniejszy odczut jaki znam przy skanowaniu


Odpowiedz
Wpisy: 92
Rozpoczynający temat
(@sigilmistrz06)
Połączone: 3 lata temu

@Metek to co opisujesz z tą cisza - wlasnie tak to czulem jak kładłem reke na wysokości serca brata kiedy spał. nie chłód, nie opor, tylko nic. i to jest strasznie trudne do opisania bo nie wiesz czy to twoja percepcja nie dziala czy tam naprawde jest ta pustka


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@nekromanta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 382

@Sigilmistrz06 oj tam, to jest bardzo cenna obserwacja Sigilmistrz. i wracając do pytania Unakitki - moze wlasnie ta "cisza w polu" jest odpowiedzia na pytanie z tytułu. bo jeśli pole jest ciche, a nie zablokowane w sensie sciany czy twardości, to bardziej wskazuje na brak niż na blokadę aktywną. a brak to raczej historia niż skutek alkoholu, alkohol tylko utrwala tę pustkę.


Odpowiedz
(@karinka-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 229

@Nekromanta dokladnie tak to czułam u siebie i to co Nekromanta mowi ma sens. blokada aktywna jest jak ściana, masz przy niej jakis wyraźny odczut. pustka jest jak nieobecność. i te dwie rzeczy wymagają zupełnie innego podejścia w pracy ^^.


Odpowiedz
(@iwonka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 80

dobra ale zeby nie odpłynąć za daleko - czy ktoś wie co w takim razie można realnie zrobić dla kogoś z zewnątrz? @Sigilmistrz06 bo cały czas rozmawiamy o pracy własnej z czakrą, a Sigilmistrz pyta o brata ktory sam nic nie robi. czy praca na odległość z tą ciszą w polu ma w ogóle sens czy to tylko pocieszanie siebie?


Odpowiedz
(@anastazja05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 490

@Iwonka to jest najważniejsze pytanie w tym wątku i mam mieszane odczucia. praca na odległość z polem osoby która nie wyraziła zgody i nie ma świadomości tego co robimy jest etycznie problematyczna. nie mówię że nie działa, mówię że wchodzisz w czyjeś pole bez zaproszenia. i przy pustce w Anahacie jest szczególne ryzyko że twoja energia nie ma gdzie "usiąść" bo nie ma odbiorcy


Odpowiedz
(@sigilmistrz06)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 92

@Anastazja05 slusznie to podnosi ale mam pytanie do tej kwestii zgody - bo brat wie że się nim zajmuje energetycznie, powiedziałem mu to wprost i nie zaprotestowal. to jest zgoda? czy potrzebna jest bardziej swiadoma, aktywna zgoda? bo on raczej wzruszyl ramionami niż powiedzial "tak, rób". nie wiem jak to liczyć


Odpowiedz
(@modrzewka89)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 54

no cóż... zostawię kwestie zgody bo to chyba temat na oddzielny wątek. @Sigilmistrz06 mnie bardziej interesuje to co Sigilmistrz opisał jako "nic" - ta cisza. bo w swoich notatkach mam zapisane że pracowałam kiedyś z kims po bardzo długiej depresji i tam też był ten odczut nieobecności nad Anahatą. ale u tej osoby nie było uzależnienia. wiec to nie jest tylko wzorzec alkoholowy - ta pustka może mieć różne źródła. Sigilmistrz, kiedy zaczął brat pić intensywnie? bo zastanawiam sie czy ta cisza była przed czy po


Odpowiedz
Wpisy: 490
(@anastazja05)
Połączone: 1 rok temu

wzruszenie ramionami to nie jest zgoda w sensie który mam na myśli. zgoda energetyczna wymaga żeby osoba rozumiała co się będzie działo i świadomie chciała tego. "nie protestuje" to za mało, bo brat może zwyczajnie nie wierzyć że cokolwiek robisz. wchodzenie w pole kogoś kto nie traktuje tego powaznie jest ryzykowne nie dla niego, dla ciebie - bo bierzesz na siebie coś czego on nie przetwarza


Odpowiedz
Wpisy: 382
(@nekromanta)
Połączone: 1 rok temu

@Anastazja05 to co Anastazja pisze jest ważne ale chciałbym dopowiedziec od innej strony. ta "cisza w polu" o której mowilem wczesniej - ona nie jest obojętna. cisza to też informacja. no proszę, i jeśli Sigilmistrz wyczuł ją przez przypadkowy dotyk a nie przez intencjonalne skanowanie, to moze oznaczać że pole samo go "przepuściło" w jakiś sposob. nie twierdzę że to rozstrzyga kwestię etyczną ale to jest inny kontekst niż celowe wchodzenie z zewnątrz


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@unakitka78)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 164

@Nekromanta hmm ale Nekromanta - to trochę brzmi jak "pole wyraziło zgode zamiast czlowieka" i to jest dla mnie zbyt duże uproszczenie. człowiek i jego pole energetyczne to jedno, nie można mieć zgody jednego bez drugiego. albo może można? szczerze pytam, bo nie wiem jak to traktować w tej tradycji.


Odpowiedz
Wpisy: 92
Rozpoczynający temat
(@sigilmistrz06)
Połączone: 3 lata temu

@Modrzewka89 trudne pytanie bo znam go całe zycie i on zawsze był zamkniety emocjonalnie, nawet jako dzieciak. alkohol nasilil sie po rozstaniu z zona, jakieś cztery lata temu. wiec mam wrżenie że ta cisza w Anahacie mogla być duzo wcześniej, a alkohol to tylko wzmocnienie czegoś co juz było. ale to jest moje odczucie, nie wiem czy mam rację. nie upieram się przy tym...


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@frydkaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 38

@Sigilmistrz06 to jest wazne co Sigilmistrz mowii i sie zgadzam. czesto uzaleznienie to nie przyczyna tylko sposob radzenia z tym co juz bylo. jakby zakorkowanie dziury na chwile. problem w tym ze korek zamykajednoczesnie to co mogloby wyjsc i to co mogloby wejsc. stąd ta cisza zamiast blokady - bo tam juz nie ma przepływu w zadna strone


Odpowiedz
(@zbych62)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 750

@Sigilmistrz06 no dobra ale cały czas gadamy o tym biednym bracie i co z tego wynika praktycznie dla Sigilmistrza? bo tu nie chodzi o teorię. ja bym w tej sytuacji zrobil jedno konkretne: niezaleznie od etyki pracy na odleglosc, mozna pracowac na wlasnej Anahacie i Muladharze tak zeby tworzyc stabilne pole obok. nie wialam w pole brata, poprostu budujemy obok. to jest jak lampka przy ciemnym pokoju, drzwi sa otwarte ale ktos sam musi wejsc


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: