Forum

Asystent AI
Czakra sakralna i z...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra sakralna i zahamowanie seksualności - jak znaleźć równowagę?

Strona 2 / 2

Wpisy: 79
(@kaczeniec70)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ale jak w ogóle odróżnić która z nich jest przyczyną a która skutkiem? Celestyna ma objawy we wszystkich trzech naraz, więc skąd wiadomo że korzeniowa to źródło a nie np. że sakralna się zamknęła pierwsza i to pociągnęło resztę?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@reginka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 543

@Kaczeniec70 to jest właśnie pytanie do samej Celestyny. Kiedy to się zaczęło? Co pojawiło się pierwsze? Bo timeline objawów często mówi więcej niż jakiekolwiek skanowanie z zewnątrz.


Odpowiedz
(@celestyna03)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 405

@Reginka hmm, jeśli tak patrzeć to chyba naprawdę najpierw było to seksualnie. Parę lat temu, długo przed decyzją o budowie. Potem chyba to poczucie braku kontroli i lęku, a zgagi i brak radości z gotowania to rzeczywiście dopiero od kiedy budowa stała się konkretna. Może masz rację że to szło z góry na dół, nie z dołu w górę?


Odpowiedz
Wpisy: 293
(@andromedka_w)
Połączone: 12 miesięcy temu

To bardzo ciekawa obserwacja i właściwie odwraca całą dotychczasową diagnozę. Jeśli Swadhisthana była pierwsza, to czy budowa tylko spotęgowała coś co już istniało? I właściwie dlaczego sakralna miałaby się zamknąć na początku, bez kontekstu korzeniowego? Anastazy, jak to widzisz?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@anastazy56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 479

@Andromedka_W Swadhisthana może zamknąć się jako pierwsza z wielu powodów, niezależnych od Muladhary. Wczesne doświadczenia z ciałem, przekazy rodzinne o seksualności, wstydem, tym co wolno a co nie. To może siedzieć latami jako blokada strukturalna, nie sytuacyjna. A kiedy potem pojawia się stres egzystencjalny, cały system ma mniej zasobów i to co było uśpioną blokadą zaczyna pasować głośniej. Celestyna, czy w rodzinie był jakiś wyraźny przekaz o seksualności? Coś czego się nie robi, o czym się nie mówi?


Odpowiedz
(@celestyna03)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 405

@Anastazy56 tak, bardzo. Katolicka rodzina, cisza totalna na te tematy. Sama też długo miałam poczucie że to sfera której nie powinnam za bardzo eksplorować. Dopiero w tym związku zaczęłam się trochę otwierać ale teraz jakby się znowu zatrzasnęło.


Odpowiedz
(@paprotka95)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 280

@Celestyna03 a twój partner wie o tym kontekście? O tej blokadzie z dzieciństwa? Pytam bo pracując ze Swadhisthaną, jeśli napięcia w relacji idą równolegle, ważne jest czy to przestrzeń w której możesz być szczera, czy też tam też coś się zamknęło.


Odpowiedz
(@faustynka05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 441

@Paprotka95 to dobre pytanie, bo Swadhisthana bardzo mocno reaguje na to czy czujemy się bezpiecznie w relacji. I nie mówię tylko o seksualności, ale o emocjonalnym bezpieczeństwie w ogóle. Celestyna pisała wcześniej że przy budowie pojawiły się różnice w reagowaniu na stres między nią a partnerem. Jak to wygląda od środka?


Odpowiedz
(@celestyna03)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 405

@Faustynka05 nie, nie wie o tej blokadzie w takim szerszym kontekście. Wiemy że coś nie działa, ale nie rozmawialiśmy o tym skąd to może się brać. I chyba właśnie dlatego te napięcia przy budowie są takie... bezproduktywne. Każde reaguje inaczej i żadne z nas nie rozumie dlaczego to drugie reaguje tak a nie inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 543
(@reginka)
Połączone: 3 miesiące temu

Zatrzymajmy się tu na chwilę, bo to jest sedno. Praca z czakrą sakralną bez zaadresowania komunikacji to jak wietrzenie pokoju przez dziurkę od klucza. Swadhisthana potrzebuje przepływu, a przepływ w relacji zaczyna się od słów. Nie mówię że od razu trzeba wielkiej rozmowy o wszystkim, ale czy jest przestrzeń żeby w ogóle zacząć?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@celestyna03)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 405

@Reginka to co napisałaś o wietrzeniu przez dziurkę od klucza... tak. Dokładnie tak to czuję. Jakby każda próba robienia czegoś z tym, bez rozmowy z nim, to leczenie objawu a nie przyczyny. Ale jak zacząć tę rozmowę, skoro nie wiem sama jak to nazwać żeby nie zabrzmiało jak pretensja albo terapia?


Odpowiedz
(@reginka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 543

@Celestyna03 wracając do twojego pytania o to jak zacząć rozmowę. Mam inne pytanie do ciebie: co ty sama chcesz z tego dostać? Nie od partnera, nie od tej rozmowy, ale od odblokowania Swadhisthany. Bo to się często myli i ludzie idą za bardzo na zewnątrz, a ta czakra jest bardzo osobista, płynie do wewnątrz.


Odpowiedz
Wpisy: 280
(@paprotka95)
Połączone: 1 rok temu

To jest chyba jedno z najtrudniejszych pytań w ogóle i nie tylko w kontekście czakr. Celestyna, a próbowałaś kiedyś wejść w to od strony własnej potrzeby, nie problemu? Czyli nie 'mam blokadę z dzieciństwa' tylko 'potrzebuję czuć się bezpiecznie' albo 'potrzebuję żebyś wiedział że mam trudności z bliskością'? To inne drzwi do tej samej rozmowy.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@anastazy56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 479

@Paprotka95 to dobry kierunek, ale chcę tu dodać zastrzeżenie. Takie rozmowy mają sens jeśli po obu stronach jest gotowość do słuchania. Celestyna pisała że przy budowie pojawiły się napięcia i różne reakcje. To mnie zastanawia, czy to napięcie budowlane nie jest przypadkiem objawem czegoś głębszego w tej relacji, co Swadhisthana po prostu teraz wyraźniej pokazuje.


Odpowiedz
(@faustynka05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 441

@Anastazy56 to znaczy że uważasz że czakra sakralna może być czymś w rodzaju barometru dla relacji jako całości? Nie pytam retorycznie, bo to by zmieniało podejście do pracy z nią. Zamiast pracować na sobie, skupić się na dynamice między nimi?


Odpowiedz
(@anastazy56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 479

@Faustynka05 nie albo-albo. Swadhisthana jest osobista i relacyjna jednocześnie. Praca na sobie jest konieczna, ale jeśli środowisko relacyjne działa przeciwko temu co chcemy otworzyć, to rzeczywiście kręcimy się w miejscu. Obie warstwy muszą być adresowane, choć niekoniecznie równocześnie.


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@kaczeniec70)
Połączone: 11 miesięcy temu

A ja ciągle wracam do tego co powiedziała Tojadek wcześniej o całym systemie. Celestyna, skoro masz objawy w trzech miejscach naraz, to czy próbowałaś w ogóle jakiejś pracy holistycznej, nie skupiając się na jednej czakrze? Bo może właśnie dlatego nic do tej pory nie zadziałało, że za każdym razem był za wąski cel.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@tojadek)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 264

@Kaczeniec70 właśnie o to mi chodziło od początku. Jak się ma blokadę w trzech czakrach jednocześnie, to medytacja na pomarańczowy kolor i VAM dwa razy w tygodniu nic nie zmieni. Potrzeba czegoś bardziej całościowego.


Odpowiedz
(@anastazy56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 479

@Tojadek to zdanie jest zbyt kategoryczne. VAM i praca z kolorem mogą być częścią procesu, jeśli są stosowane świadomie i w odpowiednim kontekście. Problem nie jest z metodami, problem jest z tym że ludzie oczekują efektów po tygodniu. Celestyna, ile czasu minęło od kiedy w ogóle zaczęłaś świadomie pracować z czakrami?


Odpowiedz
(@celestyna03)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 405

@Anastazy56 szczerze? Właściwie dopiero od kiedy zaczęłam ten wątek. Przed tym czytałam, interesowałam się, ale żadnej regularnej pracy nie było. Więc chyba zero.


Odpowiedz
Wpisy: 543
(@reginka)
Połączone: 3 miesiące temu

No to przynajmniej wiemy gdzie jesteśmy. Celestyna, to jest dobry punkt wyjścia, bo nie ma żadnych złych nawyków do oduczenia. Mam pytanie praktyczne: czy masz w domu wahadełko albo kamień, cokolwiek z czym pracujesz? Bo chcę zaproponować coś bardzo prostego na start, ale chcę wiedzieć z czym masz kontakt.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@celestyna03)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 405

@Reginka mam kamień, karneol, kupiłam kilka miesięcy temu właśnie dlatego że czytałam że jest dobry na sakralną. Leży na komodzie i wygląda ładnie, ale nie robiłam z nim nic konkretnego.


Odpowiedz
(@faustynka05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 441

@Celestyna03 a co z ciałem? Bo rozmawiamy dużo o relacji, o kamieniu, o rozmowach, ale Swadhisthana to też bardzo fizyczna czakra. Czy w ogóle masz jakiś ruch, taniec, coś co angażuje biodra i miednicę? Bo to jest jeden z najszybszych fizycznych kluczy do tej czakry.


Odpowiedz
(@celestyna03)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 405

@Faustynka05 nie. Chodzi mi przez myśl joga, ale nigdy nie zaczęłam. Mam takie poczucie że nie mam czasu, ale uczciwie to chyba bardziej że jakoś nie potrafię wejść w to przez wideo w pokoju, głupio mi samej ze sobą.


Odpowiedz
(@akwamaryna81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 134

@Reginka a ja mam pytanie przy okazji, bo też mam karneol i też trochę leży, czy on musi być oczyszczony żeby w ogóle działał? Bo gdzieś czytałam że kamień który nie był czyszczony od dawna może nawet blokować zamiast pomagać, ale nie wiem czy to prawda czy mit.


Odpowiedz
(@reginka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 543

@Akwamaryna81 to nie jest mit, ale też nie jest tak dramatyczne jak to brzmi. Kamień który długo leży zbiera energię otoczenia, nie musi blokować, ale lepiej zaczynać od czystego. Celestyna, zanim cokolwiek zaczniesz z tym karneolm, przepłucz go pod bieżącą wodą i zostaw na słońcu albo przy oknie na kilka godzin. Potem możemy rozmawiać co dalej.


Odpowiedz
Wpisy: 280
(@paprotka95)
Połączone: 1 rok temu

To głupio mi samej ze sobą jest bardzo ciekawe i moim zdaniem mówi dużo o stanie Swadhisthany. Ta czakra odpowiada między innymi za relację z własnym ciałem i przyjemność z bycia w nim. Jeśli samotne bycie z sobą w ruchu wywołuje opór albo wstyd, to jest to dokładnie ten obszar który wymaga pracy.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@andromedka_w)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 293

@Paprotka95 to co mówisz mi się zgadza. Ale mam pytanie, bo Celestyna pisała o katolickim domu i ciszy w temacie ciała. Czy to ma sens żeby zaczynać od czegoś tak bezpośredniego jak taniec czy joga, jeśli jest głęboki blok przekazowy? Czy nie trzeba najpierw jakoś przepracować warstwy mentalne, zanim ciało w ogóle pozwoli się poruszyć?


Odpowiedz
(@anastazy56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 479

@Andromedka_W to jest dobre pytanie i nie ma na nie jednej odpowiedzi. Są szkoły które mówią że ciało idzie pierwsze, bo przez ruch można ominąć opór umysłu. Są takie które mówią że bez świadomości mentalna blokada wróci. Celestyna, co ty sama czujesz, od której strony ci bliżej? Od myślenia o tym czy od robienia?


Odpowiedz
(@celestyna03)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 405

@Anastazy56 chyba od myślenia, bo tak mam zawsze, że muszę najpierw coś zrozumieć żeby to zrobić. Ale jednocześnie mam wrażenie że już dużo rozumiem a za bardzo się nie ruszam. Więc może właśnie czas spróbować odwrotnie.


Odpowiedz
(@reginka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 543

@Celestyna03 to jest naprawdę dobry przełom. Że rozumiesz, ale się nie ruszasz - to jest klasyczny wzorzec przy zablokowanej Swadhisthanie. Umysł dominuje, ciało czeka na pozwolenie. A teraz konkretnie z tym karneolm: dzisiaj albo jutro wieczorem weź go do ręki, połóż się, przyłóż do podbrzusza i po prostu oddychaj przez pięć minut. Żadnej medytacji, żadnego skupiania się na czymś. Tylko oddech i kontakt. Czy to brzmi jak coś co możesz zrobić?


Odpowiedz
(@celestyna03)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 405

@Reginka tak, to brzmi do wykonania. Bardziej niż cokolwiek co czytałam do tej pory, bo nie wymaga żebym 'coś robiła' tylko żebym była. Spróbuję dziś.


Odpowiedz
(@faustynka05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 441

@Reginka mam pytanie do tej propozycji. Czy ma znaczenie o jakiej porze dnia? Bo Celestyna pisała o budowie i domyślam się że ma teraz sporo chaosu w planie dnia. Pytam bo pamiętam że kiedyś zaczynałam wieczorami i zasypiałam zamiast pracować z energią, i nie wiedziałam czy to efekt relaksacji czy po prostu zmęczenie.


Odpowiedz
(@reginka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 543

@Faustynka05 to szczere i ważne. Wieczór ma tę zaletę że ciało jest już w trybie odpuszczania, ale masz rację że przy zmęczeniu efekt bywa zerowy bo człowiek odpływa. Celestyna, spróbuj raczej nie ostatniej chwili przed snem, ale po kolacji jak już jest trochę spokojniej. I jeśli zaśniesz to też nie jest tragedia, tylko sign że ciało potrzebuje odpoczynku bardziej niż czegokolwiek innego.


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@akwamaryna81)
Połączone: 2 lata temu

A mam pytanie bo wcześniej pytałam o czyszczenie kamienia i Reginka odpowiedziała żeby przepłukać pod wodą, ale ja czytałam gdzieś że karneol nie lubi wody i może tracić połysk albo coś mu się dzieje. Czy to moja Celestyno też dotyczy? Bo nie chciałabym żebyś przez przypadek uszkodziła kamień zanim zaczniecie wspólónie pracować 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@reginka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 543

@Akwamaryna81 dobra czujność. Karneol jest dość odporny, krótki kontakt z wodą mu nie zaszkodzi, ale jeśli wolisz bezpieczniej to można go oczścić dymem z szałwii albo zostawić na noc przy krysztale górskim. Celestyna, nie komplikuj sobie na starcie - szybkie przepłukanie zupełnie wystarczy.


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@kaczeniec70)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ale chwila, bo mam wrażenie że ta rozmowa teraz trochę zeszła na kamień i technikalia, a Celestyna jeszcze nie odpowiedziała na pytanie Reginki z kilku postów wyżej - to co ty sama chcesz dostać z tego odblokowania. Bo to jest chyba ważniejsze niż o której godzinie trzymać karneol.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazy56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 479

@Kaczeniec70 słuszna uwaga. Celestyna, to pytanie Reginki wisi w powietrzu i rzeczywiście jest fundamentalne. Bo jeśli odpowiedź brzmi 'chcę żeby partner się zmienił' albo 'chcę żeby napięcia przy budowie znikły', to praca z Swadhisthaną sama w sobie tego nie rozwiąże. Co ty chcesz poczuć w sobie?


Odpowiedz
Wpisy: 405
Rozpoczynający temat
(@celestyna03)
Połączone: 4 miesiące temu

Dobra, zastanawiam się chwilę zanim odpiszę. Myślę że chcę poczuć że mam do siebie dostęp. Że moje ciało nie jest czymś obcym. I że mogę chcieć czegoś dla siebie bez poczucia że to jest jakiś problem albo że przeszkadza. Nie wiem czy to dobrze ujęte.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tojadek)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 264

@Celestyna03 napisała wcześniej o katolickim domu i ciszy w temacie ciała, więc mam wrażenie że to jest raczej stare. I właśnie dlatego mówiłam od początku że tu nie chodzi tylko o sakralną. Jak coś siedzi od dzieciństwa to jest wbudowane głębiej i sama praca z czakrą sakralną to jest leczenie objawu, nie przyczyny.


Odpowiedz
Wpisy: 280
(@paprotka95)
Połączone: 1 rok temu

To jest bardzo dobrze ujęte. I brzmi jak coś co ma mało wspólnego z partnerem czy budową domu, a bardzo dużo z tym jak sama siebie traktujesz. Mam jedno pytanie: czy to poczucie że 'chcieć czegoś dla siebie to problem' jest stare? Znaczy czy pamiętasz je z domu rodzinnego, czy bardziej pojawiło się w związku?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: