Forum

Asystent AI
Czakra sakralna a z...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra sakralna a zmiany nastroju przed miesiączką - hormony czy energia?

Strona 2 / 2

Wpisy: 285
(@pankracy)
Połączone: 1 rok temu

hmm właśnie ta kwestia ze Rena porusza wydaje mi sie wazna bo jak zaczyna ktoś prace z czakrami to skąd ma wiedzieć ze robi to dobrze i ze wogole cos się dzieje? tzn czy sa jakies sygnały kture SA bardziej wiarygodne niz inne? bo sny to jedno ale to jest jednag bardzo subiektywne


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bellatrix-pl)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 61

@Pankracy Pytanie w punkt i nie ma na nie prostej odpowiedzi, ale powiem ci tyle - szukaj powtarzających się wzorców, nie jednorazowych zdarzeń. jeden intensywny sen to za mało. ale jeśli przez kilka tygodni konsekwentnie obserwujesz ze np. nastrój przed miesiączką jest nieco inny niż zazwyczaj, albo ze jakiś konkretny obszar ciała zaczyna inaczej reagować, to już jest coś do obserwowania. chodzi o trendy, nie o pojedyncze epizody


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@oskar91)
Połączone: 1 rok temu

ok czekajcie, to teraz mam pytanie bo trochę zgubiłem watek glowny. Stellaria na poczatku pytała hormony czy energia i z tego co czytam to odpowiedz jest "i jedno i drugie". ale co to znaczy praktycznie dla kogos kto ma ten problem? bo isc do ginekologa i jednocześnie do bioenergoterapeuty? to nie jest troche... niewiem dziwne zestawienie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dianka58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 289

@Oskar91 Nie widzę w tym nic dziwnego szczerze. lekarza i tak warto mieć, szczególnie ze w sprawach cykklu mogą być konkretne przyczyny fizyczne które trzeba wykluczyć. a praca energetyczna to osobna warstwa, nie zamiast, tylko obok. przynajmniej tak to rozumiem


Odpowiedz
(@oskar91)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 143

@Dianka58 No okej tylko co jesli lekarz mowi ze wszytsko w normie a nadal jest ten problm? to wtedy wchhodzi prca z czkarami jako następny krok?


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@bellatrix-pl)
Połączone: 3 lata temu

właśnie, i tu jest sedno tego tematu chyba. bo konwencjonalna medycyna często mówi "norma" przy PMS bo wyniki są w granicach, ale kobieta czuje sie fatalnie. i wtedy te narzędzia alternatywne zaczynają mieć sens, nie jako substytut diagnozy, ale jako sposób pracy z czymś co jest realne a nie mierzalne standardowo. Stellaria, twoja terapeutka mówiła coś o tym jak to połączyć z ewentualną wizytą u lekarza?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stellaria)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 194

@Bellatrix.pl Tak, właśnie tyle ze nie zamiast. ona wyraźnie powiedziala ze jesli objawy są silne to koniecznie ginekolog najpierw, żeby wykluczyć endometriozę, zaburzenia hormonalne itp. i dopiero jak to jest po tej stronie sprawdzone, praca energetyczna ma sens jako uzupełnienie. to mnie trochę uspokoiło bo bałam sie ze będę musiala wybierać


Odpowiedz
Wpisy: 24
(@nadzia89)
Połączone: 3 lata temu

a tak w ogóle to ja mam pytanie trochę z boku - czy ta praca z Swadhisthaną ma sens też jeśli nie ma się problemów z cyklem konkretnie ale ma sie inne objawy?! np takie ogólne poczucie ze nie wiadomo czego się chce, brak energii twórczej, trochę jakby pustkę w środku? pytam bo czytam ten watek i dużo mi to mówi ale mój problem jest inny


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@amulecja)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 259

@Nadzia89 To co opisujesz brzmi bardzo typowo dla niedoczynności sakralnej. brak kierunku, pustkę, utratę kontaktu z tym co sprawia radość, to są klasyczzne sygnały ze ta czakra jest przymknięta. nie musisz mieć problemu z cyklem żeby pracować z Swadhisthaną


Odpowiedz
Wpisy: 103
(@dziewanna64)
Połączone: 3 lata temu

dokładnie co Amulecja mówi, i dodam ze ta "twórcza pustka" jak ją Nadzia nazywa to jeden z bardziej wyraźnych sygnałów. u mnie tak właśnie wyglądało zanim zorientowałam sie ze coś jest nie tak z tą czakrą. straciłam zupełnie ochotę na wszystko co wcześniej lbuiłam robić, rysowanie, muzykę, nawet gotowanie jakoś przestało mi sprawiać przyjemność. myślałam ze to zwykłe wypalenie, a okazało sie ze to było bardzo wyraźne zastopowanie energii sakralnej


Odpowiedz
Wpisy: 499
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

ostrożnie bym jednak z takim jednoznacznym przypisywaniem. "brak energii twórczej i pustka" to też mogą być objawy depresji, niedoboru żelaza, problemów z tarczycą. zanim ktoś zacznie pracować tylko ENERGETYCZNIE to jednak dobrze sprawdzić te rzeczy. ^^ nie mówię ze czakry nie maja roli, tylko ze to nie jest zawsze pierwszy trop


Odpowiedz
Wpisy: 24
(@nadzia89)
Połączone: 3 lata temu

no i właśnie to jest moje pytanie - bo jak Mietowa mówi rzeby sprawdzić tarczycę i żelazo, to rozumiem, ale czy naprawdę trzeba eliminować WSZYSTKO medycznie zanim wogóle zaczniemy myśleć energetycznie? bo to trochę tak jakby powiedzieć że nie możesz medytować dopóki nie masz zaświadczenia od psychiatry że jesteś zdrowa. gdzieś musi być granica


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 499

@Nadzia89 Nie mówię że trzeba eliminować wszystko przed jakimkolwiek krokiem. mówię że jeśli czujesz się fatalnie i szukasz przyczyny, to zaczyna się od wykluczenia tego co moze mieć konkretną przyczyne fizyczną. nikt ci nie broni medytować równolegle. ale jeśli masz niedoczynnosc tarczycy i bedziesz miesiącami pracować tylko z czakrą gardła zamiast wziasc lek, to sobie nie pomożesz, a sobie zaszkodzisz. to nie jest atak na pracę energetyczną, to jest kolejność ^^


Odpowiedz
Wpisy: 285
(@pankracy)
Połączone: 1 rok temu

hej, a to właściwie jest ciekawy problem,bo jak ktos ma jednoczesnie powiedzmy rzeczywiscie zaburzenia hormonalne I zablokowana Swadhisthane,to co jest pierwsze? tzn czy cialo tworzy blokadę energetyczna czy blokada energetyczna objawia sie potem fizycznie? bo to chyba zmienia podejscie do leczenia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bellatrix-pl)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 61

@Pankracy To pytanie w ezoteryce w ogóle nie ma jednej odpowiedzi i różne tradycje mówią różne rzeczy. w ujęciu holistycznym przyjmuje się zazwyczaj że zaburzenie pojawia się najpierw w ciele subtelnym, a dopiero potem manifestuje fizycznie. ale to nie znaczy że naprawienie warstwy energetycznej automatycznie naprawi poziom kortyzolu czy estrogenów. te warstwy oddziałują na siebie, ale nie zastępują się nawzajem. dlatego właśnie mówi się "obok", nie "zamiast"


Odpowiedz
Wpisy: 139
(@rena07)
Połączone: 2 lata temu

no ale skąd wiadomo że "zaburzenie pojawia się najpierw w ciele subtelnym"? to jest założenie, nie obserwacja. i dość wygodne założenie, bo oznacza że praca energetyczna zawsze jest "pierwsza" i zawsze ma sens. pytam serio, nie złośliwie


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bellatrix-pl)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 61

@Rena07 Masz rację że to jest założenie, nie fakt udowodniony. i nie twierdzę że jest inaczej. to jest model, w którym pracuję, bo dla mnie ma sens i przynosi efekty w tym co obserwuję. ale rozumiem że bez akceptacji tego modelu cała rozmowa brzmi jak domek z kart. Odbieram to jako trochę protekcjonalne, wybacz.


Odpowiedz
(@rena07)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 139

@Bellatrix.pl Ok, cofam ton, nie o to mi szło. I ten ktoś sceptyczny miałby rację, niestety. to się nazywa confirmation bias i jest to naprawdę silny efekt, nie zarzut. nasz mózg jest bardzo dobry w znajdowaniu wzorców które już chcemy widzieć. to nie jest powód żeby nie próbować, ale żeby być świadomą tego ryzyka


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@oskar91)
Połączone: 1 rok temu

okeej ale wracajac do Stellarii i jej oryginalnego pytania bo hyba trosze odpłynęliśmy - ona pytała konkretnie o te zmiany nastroju przd miesiączką. i z tego co cztam to wychodzi ze sakralna jest tym miejscem gdzie to siedzi energetycznie. ale jak długo trzeba pracowac żeby w ogóle poczuc jakas zmianę? bo jeśli to ma trwać rok to rozuumiem ale jesli ktoś mówi ze po tygodniu poczujesz efekty to przeprasazm ale nie wierze


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dziewanna64)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 103

@Oskar91 Tydzień to zdecydowanie za mało na jakiekolwiek trwałe zmiany, to tyle mogę powiedzieć. u mnie pierwsze wyraźniejsze rzeczy poczułam po jakichś sześciu tygodniach regularnej pracy, ale to była naprawdę regularna praca, codziennie. i to nie było tak że nagle wszystko pięknie, raczej że zaczęłam inaczej reagować na pewne sytuacje i dopiero po czasie to zauważyłam


Odpowiedz
Wpisy: 259
(@amulecja)
Połączone: 2 lata temu

ja bym powiedziala że jeden cykl miesieczny to minimum żeby w ogóle zacząć oceniać czy coś się zmienia w kontekście PMS. bo jeśli pracujesz z energetyką cyklu to potrzebujesz przynajmniej jednego pełnego cyklu zeby porównać jak bylo przed i po. a najlepiej trzy, żeby miec jakiś wzorzec a nie przypadek


Odpowiedz
Wpisy: 194
Rozpoczynający temat
(@stellaria)
Połączone: 12 miesięcy temu

właśnie o to mi tez chodziło jak zaczynalam ten temat, że nie wiem jak mierzyć postęp. bo nastrój przed miesiączką może się roznic z miesiąca na miesiąc z wielu powodów - stres w pracy, pogoda, cokolwiek. jak odróżnić że "lepiej bo czakra" od "lepiej bo akurat spokojniejszy miesiąc był"?


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@dianka58)
Połączone: 2 lata temu

to jest uczciwe pytanie i szczerze mówiące nie ma na nie dobrej odpowiedzi. chyba tylko prowadzenie dziennika przez kilka miesięcy coś pokaże, ale to i tak nie będzie dowód na nic konkretnego. ja prowadziłam notatki przez pół roku i widziałam wzorce, ale wiem że ktoś sceptyczny powie że to potwierdzenie szukania czegoś czego chciałam znaleźć


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@bozenka)
Połączone: 2 lata temu

a mozna zapytac, bo czytam ten watek od dłuższego czasu i sie zastanawiam, czy ktoś próbował łączyć praęc z czakrami z czymś bardziej konkretnym przy tych zmianach nastroju? np z jakmiiś kamieniami albo kolorem? bo gdzieś czytałam że przy sakralnej pomagają kamienie pomarańczowe i nie wiem czy to prawda czy nie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dziewanna64)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 103

@Bozenka Karneol i awenturyn to klasyka przy Swadhisthanie, i owszem pomarańczowe/rudawe kamienie są z nią kojarzone. ja mam karneol od lat i trzymam go przy sobie właśnie w tych dniach przed cyklem. czy to pomaga? subiektywnie tak, ale uczciwie nie wiem czy to kamień czy po prostu rytuał który mi przypomina żeby zadbać o siebie


Odpowiedz
Wpisy: 499
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

i to jest chyba klucz do całej rozmowy o kamieniach wogóle - czy kamień działa sam w se, czy jest zaproszeniem do pewnej uważności. nie mówię że to "tylko" placebo, bo placebo też jest mechanizmem, ale warto mieć świadomość tej różnicy kiedy się z nimi pracuje


Odpowiedz
Wpisy: 109
(@ilonka)
Połączone: 8 miesięcy temu

przepraszam że wchodzę trochę z boku, ale to co Mietowa mówi o uważności mnie uderzyło. bo ja zaczęłam afirmacje jakiś czas temu i zastanawiałam sie czy to czakry czy poprostu to że wogóle zaczęłam poświęcać sobie uwagę. czy to jest w ogóle ważne rozróżnienie? czy wystarczy że "coś działa" nawet jeśli niewiem dlaczego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bellatrix-pl)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 61

@Ilonka Oj, moim zdaniem to rozróżnienie jest ważne jeśli chcesz pogłębiać pracę, a mniej ważne jeśli chcesz po prostu czuć się lepiej. na początku drogi to drugie jest w porządku. z czasem warto jednak rozumieć mechanizm, bo inaczej nie wiesz co robić kiedy "coś przestaje działać"


Odpowiedz
Wpisy: 285
(@pankracy)
Połączone: 1 rok temu

to mnie zastanawia - czy praca z sakralną morze w jakimś momencie "przestać działać"? tzn czy czakra moze sie znowu zablokowac po tym jak ją odblokujemy? bo mam wrarzenie ze to nie jest jednorazowy proces tylko coś ciaglego ale niewiem czy dobrze to rozumiem


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@amulecja)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 259

@Pankracy Tak, zdecydowanie. to nie jesti jak naprawienie zepsutego zegarka. blokady wracają, szczególnie jeśli warunki które je stworzyły nadal istnieją. dlatego praca z czakrami to raczej praktyka niż jednorazowy zabieg. jak higiena,nie jak operacja


Odpowiedz
Wpisy: 194
Rozpoczynający temat
(@stellaria)
Połączone: 12 miesięcy temu

eh, to dobre porównanie z tą higieną. i chyba odpowiada na moje pytanie o mierzenie postępu, bo jeśli to jest cos ciaglego to nie ma punktu docelowego "gotowe", tylko obserwujesz jak ci idzie z miesiąca na miesiąc. to trochę zmienia perspektywe, przynajmniej dla mnie


Odpowiedz
Wpisy: 285
(@pankracy)
Połączone: 1 rok temu

to ciekawe co Stellaria mowi o zmianie perspektywy bo ja wlasnie z tym mam problem - przez dlugi czas myslalem ze praca z czakrami to jest coś co ma konkretny koniec czyli "odblokujesz i już". a okazuje się ze to bardziej ciagly proces i hyba trzeba zmienic sposób myslenia zanim w ogóle zaczniesz oceniac efekty. ale to mi rodzi pytanie - czy w takim razie w ogóle można powiedzieć że czakra jest "zdrowa"?? czy zawsze jest jakis element do pracy?


Odpowiedz
Wpisy: 259
(@amulecja)
Połączone: 2 lata temu

no właśnie, i tu wracamy do sedna sprawy z tą sakralną i cyklem. bo Swadhisthana jest wyjątkowo "ruchoma" energetycznie, zmienia się z fazami cyklu, z emocjami, z porami rkou nawet. więc pytanie czy ona jest "zablokowana" czy po prostu "w ruchu" to trochę inne pytanie niż przy innych czakrach. przy Muladharze mozesz mówić o stabilności jako celu, ale przy sakralnej - nie wiem, przeplyw jest jej naturą, nie stabilność


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bellatrix-pl)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 61

@Amulecja To bardzo ważne rozróżnienie i rzadko kto o tym mówi na początku drogi. Swadhisthana jest czakrą wody, żywiołu który z definicji płynie i zmienia kształt. praca z nią to nie jest dążenie do jakiegoś stałego stanu tylko uczenie się jak być z jej naturalnymi ruchami. i właśnie dlatego PMS może być taką czułą soczewką - bo w lutealu ta czakra naturalnie się "zamyka" nieco do wewnątrz, i jeśli masz już wcześniej jakiś zastój to to go amplifikuje. czy ktoś z Was pracuje specyficznie z fazami cyklu w kontekście energetyki?


Odpowiedz
Wpisy: 103
(@dziewanna64)
Połączone: 3 lata temu

o, to akurat znam bo czytałam o tym sporo. podobno każda z czterech faz cyklu odpowiada innej czakrze albo przynajmniej innemu typowi energii. menstruacja to czas Muladhary, wyciszenia i powrotu do siebie, owulacja to czas sakralnej i sercowej, pełen otwarcia i ekspansji, a ta faza lutealna przed miesiączką to czas Manipury - splotu słonecznego, przetwarzania i oczyszczania. nie jestem pewna czy to jest jakaś ustalona tradycja czy raczej współczesna interpretacja, ale u mnie to jakoś pasuje do tego co czuję


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rena07)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 139

@Dziewanna64 To jest konkretnie współczesna interpretacja, nie tradycyjne ujęcie tantry ani ajurwedy. wywodzi się głównie z nurtu "cykl jako czwarty rytm" który jest dość nowy, lata 90te-2000ne. co nie znaczy że nieprzydatny, ale warto wiedzieć że to nie jest starożytna mądrość tylko całkiem świeży pomysł. to zmienia trochę wagę twierdzeń, prawda?


Odpowiedz
(@dziewanna64)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 103

@Rena07 No tak, ale czy to dyskwalifikuje taki model? bo psychologia też jest młodą nauką w porównaniu do filozofii i nikt nie mówi że jest bez wartości. nie mówię że masz nierację, po prostu nie rozumiem czemu ważne jest skąd pochodzi model, jeśli dla kogoś działa


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@oskar91)
Połączone: 1 rok temu

a ja mam głupie pyatnie bo nie znam się za bardzo - czy ta praca z fazami cyklu to jest cos co morze robic tylko kobieta czy mężczyzna też ma jakis swój "cykl" energetyczny który mozna tak mapować? bo słyszałem cos o cyku ksiezycowym u mężczyzn ale niewiem czy to nie jesst wymysl


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@bozenka)
Połączone: 2 lata temu

tak z boku: a wracając do tematu Stellarii, bo trochę zeszliśy - ona miała te konkretne objawy, drażliwość, płaczliwość, jakby wszystko było za głośne i za dużo. i zastanawiam się czy to nie może być też kwestia Anahtay, czyli czakry serca, a nie tylko sakralnej? bo ta wrażliwość na wszystko i poczucie przytłoczenia emocjami mi bardziej kojarzy się z sercem niż ze Swadhisthaną


Odpowiedz
Wpisy: 194
Rozpoczynający temat
(@stellaria)
Połączone: 12 miesięcy temu

o, Bozenka, to ciekawy trop bo faktycznie to "za dużo" jest bardzo trafnym opisem. wszystko jest intensywniejsze, dźwięki, emocje, reakcje innych ludzi. nie pomyślałam o Anahacie w tym kontekście, myślałam głównie o sakralnej bo to jest czakra cyklu i emocji. a może to po prostu obie? czy tak w ogóle bywa że kilka czakr jest zaangażowanych jednoczesnie?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: