Forum

Asystent AI
Czakra sakralna a z...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra sakralna a zahamowanie poprzez religię - czy można to przezwyciężyć?

Strona 1 / 2

Wpisy: 82
Rozpoczynający temat
(@przeclawa71)
Połączone: 3 lata temu

Hej, chcę tu opisac coś co mnie trapi od jakiegoś czasu i nie bardzo wiem jak to ugryźć. Wychowałam się w bardzo religijnej rodzinie, mam na myśli naprawdę konserwatywne srodowisko, gdzie wszystko co związane z ciałem, seksualnością, przyjemnością było albo grzechem albo tematem tabu. Teraz mam 27 lat i zauważam, że mam strasznie zablokowaną Swadhisthane. Chodzi mi o to, że mam problem z odczuwaniem radości z prostych rzeczy, z bliskością z innymi, z kreatywnością, jakiś taki emocjonalny zastój. czytałam że właśnie czakra sakralna odpowiada za te obszary. Czy da się w ogule przepracować coś co było budowane przez całe dzieciństwo? Pytam bo mam wrażenie, że to nie jest zwykła blokada energetyczna tylko coś zapisanego bardzo głęboko, w każdej komórce jakby.


Odpowiedz
69 odpowiedzi
Wpisy: 354
(@sabineczka62)
Połączone: 12 miesięcy temu

to bardzo ważny temat i ciesze się że go poruszasz, bo rzadko ktoś tak wprost łączy religijne wychowanie z konkretna czakrą. Swadhisthana to rzeczywiście to centrum, które bardzo mocno reaguje na wszelkie zakazy dotyczące ciała i emocji. z mojego doświadczenia - tak, można to przepracować, ale nie ma co się łudzić że szybko. Pytanie do ciebie - czy masz jakieś objawy fizyczne przy tym? Bo blokada w tej czakrze często idzie w parze z problemami w obrębie bioder, lędźwi, układu moczowego albo cyklem u kobiet. To pomaga ocenić głębokość blokady.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@przeclawa71)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 82

@Sabineczka62 Tak, mam pewne objawy fizyczne, od lat mam nawracające problemy z układem moczowym, lekarze nic konkretnego nie znajdują, mówią ze to stres. I biodra mam bardzo napięte, jak chodzę na yoge to isntruktorka zawsze mówi żebym rozluźniła biodra a ja po prostu nie potrafię. Nie wiem czy to powiązane ale tak sobie teraz myślę że moze jednak jest.


Odpowiedz
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 622

@Przeclawa71 Chce tu dodac coś co może być kluczowe w tym temacie - mówicie o blokadach energetycznych ale to co opisuje Przeclawa to jest tez historia zapisana w energii ciała. Przekonania wchłonięte w dzieciństwie, szczególnie te związane z grzechem, wstydem, cielesną nieczystością, one nie siedzą tylko w głowie. one są dosłownie zakodowane w tkance, w oddechu, w napięciach mięśniowych. To dlatego biodra są sztywne - ciało trzyma tę historię. praca z samą czakrą przez wahadełko czy mantry to dobry start, ale myślę że tu potrzeba czegoś co dotrze do tego poziomu somatycznego.


Odpowiedz
(@julitka80)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 29

@Ulcia90 ojej, to jest tak dobrze powiedziane! Nigdy tak nie myślałam o tym że ciało trzyma takie rzeczy. Mam podobne tło jesli chodzi o wychowanie i tez mam strasznie napięte biodra haha. Czy możesz powiedziec więcej co masz na myśli przez "praca somatyczna"? Co konkretnie można robić? :/.


Odpowiedz
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 870

słuchajcie, wtrace się bo temat mnie interesuje z troche innej strony. @Ulcia90 Te "zapisy" o ktorych mówi Ulcia to nie jest tylko metafora energetyczna - badania w obszarze traumy (van der Kolk i inni) pokazuja że cialo rzeczywiscie przechowuje doswiadczenia i przekonania w postaci wzorców napięciowych. wiec mówicie o czymś realnym, tylko innymi słowami. Tyle że jeśli to jest głęboka historia, reigijna, pokoleniowa - to samo VAM i kamień nie wystarczą. macie jakies konkretne doświadczenia z przepracowywaniem takich rzeczy??


Odpowiedz
(@oliwierka_k)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 19

okej to powiem ci szczerze - to trwalo ponad rok zanim poczułam że cokolwiek drgnelo naprawdę. Najpierw zaczęłam chodzić na jogę (i to tę joge ukierunkowana na biodra, są specjalne sekwencje), potem dodałam pracę z oddechem, konkretnie pranajama i to dało mi pierwszy realny przełom. eee, poczułam podczas jednej sesji cos w rodzaju fali, jakiś release i po tym tygodniami byłam bardzo emocjonalnie, płakałam bez powodu. Ale to był dobry płacz, jakby coś wychodziło. @Wedrowiec ma rację że to jest głębszy poziom niż sama medytacja.


Odpowiedz
(@kingusia-ka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 46

Chcę tu dodać jedną rzecz bo widzę że rozmowa idzie w dobrym kierunku ale brakuje pewnego rozróżnienia. Jest różnica między czakrą przymkniętą a czakrą zablokowaną wskutek traumy i te dwie rzeczy leczy się trochę inaczej. Przy przymkniętej - medytacja, mantry, kolory, kamienie, dobre nawyki - to działa. Przy głębszej blokadzie historycznej - to jest materiał na prawdziwą pracę terapeutyczną, niekoniecznie w sensie psychologicznym, ale na pewno wymagający czegoś więcej niż medytacji wieczorami. @Ulcia90 Bioenergoterapia albo praca somatyczna jak mowila Ulcia. Przeclawa, mam pytanie - czy w tej pracy byłaś kiedyś u kogoś? bioenergoterapeuty, kinesiologa, kogoś kto pracuje z ciałem?


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@glifika00)
Połączone: 3 lata temu

Testowałam u siebie wahadełkiem Swadhisthane po intensywnej medytacji na tę czakrę i wiesz co - u mnie przez długi czas wahadło prawie w ogóle nie reagowało nad tą czakra, minimalne drgania i tyle. Potem dowiedzialam się że moja mama miała identyczny problem ze swoją mamą, więc to tez może być wzorzec pokoleniowy. Czy w twoim przypadku to jest bardziej odcięcie od przyjemności, czy bardziej zablokowana kreatywność? Bo to trochę inne aspekty tej samej czakry i może warto zacząć od jednego.


Odpowiedz
Wpisy: 371
(@wizjonerka)
Połączone: 1 rok temu

okej, powiem wprost - temat ważny ale trzeba uważać żeby nie wpaść w pułapkę tłumaczenia każdego problemu życiowego jedną czakrą. Wychowanie religijne może blokować Swadhisthane, zgoda, ale równie dobrze może uderzać w Muladhare (brak bezpieczeństwa, lęk przed karą) albo w Manipure (brak prawa do własnej woli). Zanim zaczniesz pracować tylko na sakralnej - masz jakieś poczucie czy korzeniowa jest ok? Bo z tego co opisujesz, to lęk i poczucie winy od dzieciństwa to też materiel na zablokowana korzeniową.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stasio79)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 104

@Wizjonerka dobra uwaga, sam o tym myslalem czytając pierwszy post. często jak jest blokada w sakralnej to korzeniowa tez jest przymknieta bo jedno napędza drugie. Przeclawa, zrobiłaś kiedys pełne skanowanie wszystkich czakr? Bo może to jest szerszy problem niż tylko Swadhisthana.


Odpowiedz
Wpisy: 276
(@roksanka_69)
Połączone: 2 lata temu

A ja powiem że karneolem to prawie zawsze pomaga na Swadhisthane, nosiłam przez pół roku i poczułam ogromną różnicę! Polecam też czerwoną jaśminową kadzidełka przy medytacji na tę czakrę, to razem działa napprawdę niesamowicie 🙂 :P. sam nie wiem


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sabineczka62)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 354

@Roksanka_69 karneol jest ok jako wsparcie, ale przy historii opisanej przez Przeclawę to trochę jak plastrem zaklejać coś poważniejszego. Kadzidełka i kamień mogą towarzyszyć pracy, ale nie zastąpią samej pracy. Nie chce być nieprzyjemna ale szkoda dawać tu zbyt uproszczone porady.


Odpowiedz
Wpisy: 19
(@oliwierka_k)
Połączone: 3 lata temu

Sluchajcie, ja miałam coś podobnego - nie aż tak intensywne wychowanie religijne, ale rodzina bardzo pruderyjną i zamknieta emocjonalnie. I powiem wam jak to u mnie szło, moze to komus pomoże. Długo myślałam że to jest tylko kwestia przekonań i że wystarczy zmienić myślenie. Że sobie powiem "mam prawo do przyjemności" i będzie dobrze. Otóż nie. to nie działa tak. Przekonania zmieniają się wolno i tylko wtedy gdy idzie za tym praca na poziomie ciała i emocji. Afirmacje same w sobie - w moim przypadku - były wręcz frustrujące bo głowa chciała ale ciało się nie ruszało.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@przeclawa71)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 82

No właśnie, z afirmacjami to jest tak że je mówię i mam wrażenie że mowie je do ściany. Jakby nie docierały w ogóle. @Oliwierka_K Ale to co Oliwierka mówi bardzo do mnie trafia - że ciało się nie rusza. Ja to czuję, dosłownie w biodrach jak powiedzialam. Co robiłaś oprócz afirmacji? I jak długo to trwało zanim coś poczułaś??


Odpowiedz
Wpisy: 116
(@baska)
Połączone: 2 lata temu

hm, nie wiem czy sie zgadze z tym podziałem na "przymknieta" i "zablokowana historycznie" bo skad wiemy ze jedno nie wystarczy. znam osoby ktore mialy ciezkie tło i same przez meditacje i prace z czakrami to przepracowaly. Nie ma chyba jednej drogi. Choc przyznam ze przy takim podlozu religijnym co opisuje autorka watku - tak to jest raczej dluzsza praca. 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kingusia-ka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 46

@Baska nie mowię że jedna droga, masz rację. Ale mówię że trzeba mieć swiadomosc że same narzędzia energetyczne mogą nie wystarczyć i warto to powiedzieć na początku żeby osoba nie była potem sfrustrowana że "pracowała a nie działa". To jest ważna informacja, nie zawężanie opcji. tak to widzę po tych latach...


Odpowiedz
(@przeclawa71)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 82

@Kingusia.ka Nie byłam u nikogo, szczerze trochę się boję tego kroku. Nie wiem dlaczego, może właśnie dlatego że to wymaga otworzenia się. Ale może masz rację że to jest potrzebne. Ktoś mial doświadczenie z bioenergoterapeutą przy takim typie blokad?


Odpowiedz
Wpisy: 175
(@aleksy96)
Połączone: 3 lata temu

temat ktory tu poruszacie jest bardzo złożony i mam wrazenie że dotyka czegos co różne tradycje nazywają inaczej ale opisuja podobnie. w systemie czakr mówimy o zapisie energetycznym, w innych tradycjach mówi się o węzłach karmicznych, w psychologii o schematach. To co ciekawe z perspektywy energetycznej - przekonania religijne działają jak program instalowany w dzieciństwie i mają pewną cechę: są bardzo mocno uziemione właśnie w Muladhara bo dotyczą fundamentalnych przekonań o tym co jest bezpieczne a co nie, co wolno a czego nie. Swadhisthana jest jakby piętro wyżej i jeśli fundament jest zaburzony, to każda praca na sakralnej jest budowaniem na chwiejnym gruncie 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@dewanna89)
Połączone: 8 miesięcy temu

czytam tę rozmowę od początku i zastanawiam się - czy nie jest tak, że wy tu troche nadinterpretujecie? znaczy, napięte biodra to może być kwestia siedzącego trybu życia albo złej postawy, a nie czakra. Pytam szczerze, nie zlosliwie. Jak odroznic że cos jest blokadą energetyczną od zwykłego problemu fizycznego? 😛


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 622

@Dewanna89 to bardzo dobre pytanie i uczciwa uwaga. Odpowiem tak - jedno nie wyklucza drugiego. napięte biodra moga być i z siedzenia i z blokady, i z historii emocjonalnej, wszystko naraz. Ciało nie rozdziela tych warstw tak czysto jak my chcielibysmy. Natomiast sygnałem że coś jest głębszego jest to gdy fizyczna praca (rozciąganie, ćwiczenia) nie przynosi trwałej ulgi, albo gdy podczas pracy z ciałem pjawiają się silne emocje bez konkretnego powodu. to wskazuje że pracujemy z czymś więcej niż tylko mięśniem.


Odpowiedz
(@glifika00)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 76

@Ulcia90 Czytam całą tę rozmowę i chcę zapytać cos konkretnego bo to ważne - czy ktoś z was miał doświadczenie z bioenergoterapeutą który pracuje KONKRETNIE z tymi warstwami z przeszłości, z tym co Ulcia nazwyała historią zapisaną w energii? bo znam terapeutów którzy robią standardowe skanowanie czakr, przepuszczają energię, oczyszczają pole i tyle. I znam takich którzy idą głębiej, do korzenia przekonania. To są zupelnie różne rzeczy i przy tym co opisuje Przeclawa to naprawde ma znaczenie do kogo trafi. <3


Odpowiedz
(@sabineczka62)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 354

@Glifika00 słuszne pytanie i tak, to ma OGROMNE znaczenie. Przy tego typu blokadach, gdzie jest i historia eocjonalna i zapis w ciele i przekonania wyniesione z wychowania, potrzeba kogoś kto pracuje holistycznie. Nie każdy bioenergoterapeuta to potrafi albo chce. Polecałabym szukać kogos z doświadczeniem w pracy z traumą, najlepiej kogoś kto łączy pracę energetyczną z psychosomatyką. Takie osoby są, tylko trzeba poszukać.


Odpowiedz
Wpisy: 82
Rozpoczynający temat
(@przeclawa71)
Połączone: 3 lata temu

aj, no i a jak w ogóle rozpoznać czy ktoś jest dobry? Przepraszam że tak podstawowo pytam ale naprawdę nie wiem. Jak idę szukać to wszyscy piszą na swoich stronach mniej więcej to samo, że pracują z energią, z polem, z czakrami. skąd wiem że to nie będzie ktos kto po prostu machnie nad nami rękami i powie że super wszystko oczyszczone?


Odpowiedz
Wpisy: 371
(@wizjonerka)
Połączone: 1 rok temu

no nie wiem zadaj mu konkretne pytania przed sesją. Zapytaj jak pracuje z blokadami które mają podłoże emocjonalne albo z dzieciństwa. Dobry terapeuta nie będzie mówił ogólnikami, powie ci jak podchodzi, co robi, jak długo trwa taka praca. Jeśli obiecuje szybkie efekty albo mówi że "w jednej sesji wszystko wyjdzie" to uważaj. To jest czerwona flaga.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stasio79)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 104

@Wizjonerka no wlasnie, to co mowisz Wizjonerka to wazne. ja sam bylbym ostrozny z kimś kto na pierwszej sesji od razu twierdzi ze wie wszystko o twoich blokadach bez żadnej rozmowy. dobry terapeuta pyta, slucha, zbiera historię. przynajmniej tyle. a co do pytania Glifiki - znam jedną osobę w Krakowie która pracuje właśnie tak, laczy energetykę z pracą z ciałem ale niewiem czy tu moge polecać z imienia.


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@dewanna89)
Połączone: 8 miesięcy temu

Hej, ja dalej trochę się gubie w tej rozmowie. nie dlatego że nie wierze, ale chcę zrozumieć - jak to działa że przekonanie z dzieciństwa zostaje dosłownie w ciele? Bo mówicie o tym jak o czymś konkretnym fizycznym, a nie metaforycznym. To jest jakaś teoria energetyczna czy jest na to coś bardziej... nie wiem jak to ująć, namacalnego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 870

@Dewanna89 eh, odpowiem bez ezoteryki bo to akurat ma oparcie w neuronaukach i badaniach nad trauma. kiedy dziecko wielokrotnie dostaje przekaz że jego ciało jest złe, grzeszne, nieczystosc, to układ nerwowy reaguje napięciem miesni, skurczem, wycofaniem energii z danej okolicy. To nie jest metafora, to jest fizjologia. z czasem takie napiecie się utrwala, staje się domyślnym stanem. to dla tego jogini, terapeuci somatyczni i praktykujacy czakry opisują to samo, tylko innymi słowami 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 175
(@aleksy96)
Połączone: 3 lata temu

dokladnie to miałem na myśli wcześniej, różne języki opisu tego samego zjawiska. ciekawe jest też że różne tradycje lokuja tę kwestię dokładnie w tym samym miejscu ciała, miednica, biodra, dół brzucha. to nie przypadek moim zdaniem. czy to jest energia w sensie mistycznym czy napięcie miesniowo-powięziowe w sensie anatomicznym, efekt końcowy jest zbliżony i praca z nim przebiega podobnymi ścieżkami.


Odpowiedz
Wpisy: 116
(@baska)
Połączone: 2 lata temu

no tak ale tu jest pulapka - jak mozna powiedziec że to samo jesli jeden mówi o energii a drugi o mięśniach? imo to jednak nie jest to samo, tylko podobne. i dlatego terapia jest inna. jogę mozesz robić i tak i tak ale intencja jest inna, efekt moze być inny. chyba ze ktos uwaza ze efekt jest zawsze taki sam niezaleznie co myslisz. ciekawe czy tak jest.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aleksy96)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 175

@Baska nie twierdzę że to identyczne, masz racje że intencja i warstwa znaczeniowa robi roznice. Ale twierdze że ciało reaguje i żeby ruszyć blokadę często trzeba podejść od strony fizycznej, bo samo myślenie i samo energetyczne działanie moze nie dotrzeć tam gdzie problem faktycznie siedzi. to nie jest albo-albo.


Odpowiedz
Wpisy: 29
(@julitka80)
Połączone: 2 lata temu

Ojej, ta rozmowa idzie w takie głębiny, bardzo mi to dużo daje do myślenia. @Ulcia90 Mam pytanie do Ulci albo do Kingusi - czy ta "historia w energii" może dotyczyć też przekazów bez słów? Bo u mnie w domu nic się nie mówiło wprost, nie było zakazow słownych, ale atmosfera była taka... jakby temat ciała, seksu, dotyku, w ogóle nie istniał. Milczenie. I zastanawiam się czy takie milczenie też się zapisuje? :))


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 622

@Julitka80 ojej no milczenie zapisuje się może nawet mocniej niż słowa. Dziecko jest bardzo wrażliwe na to czego nie ma, na tematy których się unika, na napięcie gdy coś się prawie powie. Brak informacji, brak normalności wokół ciała, to też jest przekaz, tyle że niejasny i przez to trudniejszy do przepracowania, bo nie wiesz dokładnie czemu reaguje tak a nie inaczej. To jest bardzo czesta historia.


Odpowiedz
(@kingusia-ka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 46

@Ulcia90 Dodam do tego co Ulcia mówi - właśnie ten rodzaj zapisu, przez brak i milczenie, często objawia się tym że ktoś nie czuje tej czakry w ogóle. Nie ma bólu, nie ma napięcia, jest po prostu dziura, pustka, jakby nic tam nie było. I paradoksalnie to bywa trudniejsze do pracy niż wyraźna blokada, bo nie ma się czego uchwycić, nie ma punktu wejścia.


Odpowiedz
(@lucjanek88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 64

@Ulcia90 kontynuując to co zacząłem przed chwila z tymi runami - wlasnie to milczenie wokol tematu ciala i seksualnosci, o którym mowi Ulcia, w runach mogłoby odpowiadać odwróconej Berkanie. nie brak energii jako takiej, ale energia skierowana do wewnątrz, jakby zamknięta. i pytanie które mam do tych co pracują bezpośrednio z Swadhisthaną - czy przy takim zapisie przez milczenie i atmosferę, praca tylko z czakrą ma sens bez dotknięcia tej historii emocjonalnej? 🙂


Odpowiedz
(@sabineczka62)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 354

@Lucjanek88 to jest bardzo dobre pytanie i powiem szczerze że moim zdaniem nie ma, albo przynajmniej nie do końca. można energetycznie trochę poruszyć tę czakrę, poczuć że coś drgnęło, ale jeśli nie dotknie się tego co ją zamknęło to wroci do poprzedniego stanu. ciało pamięta i będzie wracać do wyuczonego wzorca. to jak napompowanie opony z dzziurą.


Odpowiedz
Wpisy: 82
Rozpoczynający temat
(@przeclawa71)
Połączone: 3 lata temu

to jest właśnie to co czuję!! przepraszam za wielkie litery ale to mnie uderzyło. ja nie mam bólu w tym miejscu, ja mam poczucie że tam nic nie ma, jakaś obojętność, pustka. i zawsze myslałam że to znaczy że u mnie wszystko ok bo nie boli. a tu jest napisane że to moze być wlasnie sygnał że coś jest nie tak? to trochę odwraca to co myślałam. 😀


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@glifika00)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 76

@Przeclawa71 to co opisujesz to bardzo ważna informacja diagnostycznie. Przy wahadełku nad taką czakrą czesto nie ma prawie żadnego ruchu albo bardzo mały, leniwy ruch. nie kręci sie wyraźnie ani zgodnie ani przeciwnie z ruchem wskazówek, po prostu prawie nic. Robilas kiedyś próbę z wahadełkiem nad czakrami?


Odpowiedz
(@sabineczka62)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 354

różne szkoły różne podejścia, stąd zamieszanie. Dlatego właśnie mówię żeby nie ufać jednej sesji wahadełkiem i jednej interpretacji jako diagnozie. ojej no, to jest wskazówka, nie wyrok. @Przeclawa71 jeśli chcesz spróbować to spróbuj, ale traktuj to jako jedno źródło informacji obok tego co czujesz, jak się czujesz emocjonalnie, jakie masz objawy fizyczne.


Odpowiedz
Wpisy: 276
(@roksanka_69)
Połączone: 2 lata temu

O tak! @Glifika00 To co Glifika mówi to prawda, jak wahadełko ledwo drga to jest właśnie przymknięta albo odcięta czakra! Przy Swadhisthanie normalnie powinna być wyraźna rotacja, szerokie kręgi, a jak jest blokada to albo kręci się w złą stronę albo właśnie prawie nic. Przeclawa zrób test wahadełkiem koniecznie i powiedz co wyszło, jestem ciekawa 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sabineczka62)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 354

@Roksanka_69 zaraz, zaraz, nie ma czegoś takiego jak uniwersalny "prawidłowy" kierunek dla każdego. Kierunek rotacji wahadelka jest różny u różnych osób i nie można wprost mowic że obrót w jedną stronę to blokada. To jest częsty błąd przy nauce wahadełka. Przy diagnostyce ważna jest prezde wszystkim siła i regularność ruchu, konsekwencja przy kolejnych pomiarach, i porównanie między czakrami, a nie sam kierunek.


Odpowiedz
(@roksanka_69)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 276

@Sabineczka62 no ale ja słyszałam że zgodnie z ruchem wskazowek to aktywna a przeciwnie to blokada, tak mnie uczono na warsztacie...


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@lucjanek88)
Połączone: 2 lata temu

ciekawa dyskusja, sledze ją od poczatku. chciałem dodac coś z trochę innej strony - pracuję z runami i wiem że Berkana i Ingwaz dotykają wlasnie tej sfery, płodności, cyklicznosci, przyjmowania. i spotkalem sie z tym że kiedy ktos ma mocny opór przed tymi runami,kiedy je odrzuca albo "nie czuje" to często jest właśnie to co tu opisujecie, odcięcie od tej sfery życia. nie wiem czy to pomaga ale moze ktoś kto pracuje runami mógłby to sprawdzić jako dodatkowy sygnał.


Odpowiedz
Wpisy: 82
Rozpoczynający temat
(@przeclawa71)
Połączone: 3 lata temu

o matko, ta analogia z oponą jest taka trafna że aż nieprzyjemna 🙂 ale to rodzi kolejne pytanie - skąd wiadomo co było tym "pierwotnym zamknięciem"? bo u mnie było i milczenie i kilka konkretnych zdarzeń, i w sumie nie wiem od czego zacząć. czy to musi być praca chronologiczna? od najwcześniejszego? :/


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@glifika00)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 76

@Przeclawa71 wracając do twojego pytania o to od czego zacząć - jeden z praktycznych sposobów to zaobserwować kiedy ta pustka jest mocniejsza a kiedy słabsza. czy są sytuacje, tematy rozmów, rodzaje kontaktu z ludźmi ktore sprawią ze poczujesz jeszcze większe odcięcie? ehh, to moze być wskazówka co jest w centrum blokady. taka praca obserwacyjna zanim jeszcze zaczniesz cokolwiek "robić" z czakrą. u mnie działa, u kogoś może nie


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@kingusia-ka)
Połączone: 3 lata temu

nie musi być chronologicznie, ciało nie pracuje chronologicznie. zazwyczaj pracuje się od tego co jest najbardziej "głośne" energetycznie, czyli od tego co daje najsilniejszą reakcję ciała. to może być zdarzenie z zeszłego roku albo wspomnienie z dzieciństwa, bez znaczenia które jest "pierwsze". ważniejsze jest które jest najbardziej naładowane.


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@dewanna89)
Połączone: 8 miesięcy temu

hej, mam pytanie bo naprawde chcę to zrozumieć, nie podważam. jak to jest że cialo "pamięta" coś konkretnego, na przyklad jedno zdarzenie, a nie miesza wszystkiego razem? bo jeśli przez całe dzieciństwo był jakiś klimat, to jak ciało odróżnia jedno zdarzenie od drugiego?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 870

@Dewanna89 dobre pytanie, i odpowiedź nie jest prosta. cialo raczej nie odroznia precyzyjnie, zapisuje wzorce i skumulowane napięcie. ale jest coś co badacze traumy nazywaja zdarzeniem "szczytowym", takim ktore skrystalizowalo wzorzec, dało mu forme. i to zdarzenie bywa badrziej "dostępne" w pracy z ciałem bo jest niejako reprezentantem całego wzorca. ale to nie znaczy że tylko ono jest przyczyną. tak to widzę po tych latach...


Odpowiedz
(@stasio79)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 104

@Wedrowiec powiedział to dobrze. ja bym dodal z wlasnego doswiadczenia ze czasem w trakcie pracy z czakra wychodzi jakies wspomnienie których sie nie spodziewales. raz podczas medytacji z Manipura nagle miałem w głowie scenę z podstawówki której w ogóle nie kojarzyłem ze swoją pewnością siebie. a potem jak pomyślałem to miało sens. ciało pokazuje co jest ważne. :))


Odpowiedz
Wpisy: 29
(@julitka80)
Połączone: 2 lata temu

@Ulcia90 a mnie ciekawi jak to jest kiedy to nie jest jedno wyrazne zdarzenie tylko naprawde sama atmosfera, tak jak Ulcia opisywała. czy wtedy w ogule jest co "odblokować"? bo jak nie ma konkretnego wspomnienia to może nie ma od czego odblokowywać? przepraszam że głupie pytanie ale sama mam właśnie taką sytuację. 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 622
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

to nie jest głupie pytanie, jest bardzo wazne. i nie ma jednej odpowiedzi, ale powiem tak - przy zapisie przez atmosferę i milczenie czesto pracuje sie nie ze wspomnieniem ale z przekonaniem. ciało nosi przekonanie w sobie jako napięcie, jako wzorzec wycofania. i można pracować z tym bezpośrednio, na przykład przez oddech, ruch, świadome bycie w ciele, bez potrzeby szukania konkretnej sceny. to inna droga ale nie mniej ważna.


Odpowiedz
Wpisy: 276
(@roksanka_69)
Połączone: 2 lata temu

ale jak ktoś jest odcięty od tej czakry to jak ma obserwować czy coś jest mocniejsze czy słabsze jeśli i tak nic nie czuje? to trochę jak pytać ślepego o odcienie koloru, nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@glifika00)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 76

@Roksanka_69 nie do końca, bo nawet przy pustce można obserwować reakcje zewnętrzne. unikanie pewnych tematów, spięcie przy rozmowach o ciele, nagła potrzeba zmiany tematu. to są sygnały ciała nawet jeśli nie czujemy energetycznie nic. można zacząć od obserwowania zachowania a nie odczuć.


Odpowiedz
Wpisy: 116
(@baska)
Połączone: 2 lata temu

a jednak, no i no dobra ale ja mam pytanie bo nie rozumiem jednej rzeczy w tym wątku. piszecie o religii jako o źródle blokady. ale czy nie jest tak ze to nie religia jako taka tylko konkretny dom, konkretni rodzice, konkretny ksiądz? bo religia sama w sobie ma różne twarze, u jednych jest źrodłem blokady a u innych wyzwolenia. imo zbyt latwo się tu wrzuca wszystko do jednego worka. 😛


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aleksy96)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 175

@Baska ma rację i ja bym jeszcze bardziej doprecyzował - ważne jest tez jakie konkretnie przekazy szly z danej tradycji religijnej, bo to się bardzo różni nie tylko miedzy religiami ale nawet wewnątrz jednej. ehe, i to nie jest kwestia wiary, tylko tresci przekazów o ciele, o seksualności, o emocjach. przekaz "ciało jest złe" działa na czakrę inaczej niż "ciało jest świątynią". 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 371
(@wizjonerka)
Połączone: 1 rok temu

@Baska zgadzam się z Baską i Aleksym, to ważne rozróżnienie. ale z drugiej strony temat wątku dotyczy konkretnego rodzaju zahamowania - religijnego, i tutaj pewne tradycje historycznie częściej przekazywały określone komunikaty o ciele i seksualności. nie trzeba generalizować ale nie trzeba też udawać że nie ma wzorców.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stasio79)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 104

@Wizjonerka wiadomo, to co mowi Wizjonerka ma sens. nie chodzi o atakowanie religii tylko o nazwanie mechanizmu. i ten mechanizm dziala niezależnie od tego czy ktoś dziś jest wierzacy czy nie bo zapisał sie wcześniej. to jest chyba clue tego wątku. zobaczymy co z tego wyjdzie...


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@antek_52)
Połączone: 1 miesiąc temu

no ale... czytam i czytam i mam pytanie bo jestem tu bardziej dla siebie niż żeby dyskutować o teorii. czy jeśli ktoś ma taką blokadę przez lata to ile czasu realnie zajmuje praca? bo czytam to wszystko i rozumiem ze to jest dlugi proces ale czy jest jakas granica, coś po czym można powiedziec ok już jest lepiej??


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@sabineczka62)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 354

@Antek_52 nie ma jednej odpowiedzi bo to zależy od głębokości zapisu, od metody pracy, od tego ile równolegle pracujesz ze swoim życiem a nie tylko z czakrą. ale mogę powiedzieć że pierwsze sygnały zmiany, na przykład że cos zaczyna być odczuwalne tam gdzie była pustka, mogą przyjść szybciej niż myślisz. pełna praca to dłuższy czas, ale zmiana jest procesem a nie jednorazowym aktem


Odpowiedz
(@kingusia-ka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 46

dodam że "lepiej" też trzeba zdefiniować. bo nie ma punktu gdzie nagle wszystko jest otwarte i przepływa idealnie. jest coraz bardziej świadome bycie z tą przestrzenią w sobie, coraz mniej automatycznego wycofania. i to jest juz zmiana. @Antek_52 Antek_52, pytanie "ile czasu" rozumiem, ale lepiej może zapytać "po czym poznam że idę w dobrą stronę"?


Odpowiedz
(@przeclawa71)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 82

@Kingusia.ka to pytanie Kingusi jest dla mnie właśnie ważniejsze niż czas. po czym poznam? bo ja kompletnie nie wiem jak to powinno wygladac, nigdy tego nie doswiadczyłam chyba. czy to ma być jakieś konkretne odczucie fizyczne, czy emocjonalne, czy co?!


Odpowiedz
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 622

@Przeclawa71 to pytanie "po czym poznam" jest naprawde kluczowe i bardzo mi bliskie bo sama je zadawałam. powiem ci jak to u mnie wygladalo, bo to może być pomocne jako punkt odniesienia. to nie był żaden wielki moment. raczej zauważyłam że przestałam zmieniać temat kiedy ktoś rozmawiał o bliskości fizycznej. nie wychodzilam ze skóry, nie sztywniałam. to była taka dziwna cisza zamiast spięcia. i dopiero wtedy zrozumiałam że wcześniej było spięcie, po prostu tak je znałam że go nie widziałam.


Odpowiedz
(@stasio79)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 104

@Ulcia90 hmm... to co Ulcia napisała bardzo mi pasuje do własnych doswiadczen. ta cisza zamiast spięcia. u mnie było podobnie przy Manipurze, nagle nie miałem potrzeby bronic się w rozmowie gdzie kiedys natychmiast stawalem w kontrze. i to nie znaczy ze stałem sie miekki, po prostu nie bylo już tego automatyzmu. ale mam pytanie do Ulci albo do innych - czy wy to czuliscie od razu jako zmianę, czy dopiero po czasie to zauważyliście?!


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: