Forum

Asystent AI
Medytacja na czakry...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Medytacja na czakry w transporcie publicznym - czy można się skoncentrować?


Wpisy: 217
Rozpoczynający temat
(@hilek-pl)
Połączone: 7 miesięcy temu

Hej, mam takie pytanie bo ostatnio dużo jeżdżę komunikacją i zastanawiam się czy w ogule można robić coś sensownego z czakrami podczas jazdy autobusem czy metrem. chodzi mi o to że mam długie dojazdy, z godzinę w jedna strone, i szkoda mi tego czasu. probowalem raz takiego prostego skanowania pola, skupilem się na Manipurze bo mam od jakiegoś czasu problemy z trawieniem i nerwami, ale czulem się troche jak idiota otoczony ludźmi. Czy ktos w ogóle to robi? czy hałas i te wszystkie energię innych pasażerów nie przeszkadzają? bo wydaje mi sie ze transport to jedno wielkie pole bałaganu energetycznego


Odpowiedz
66 odpowiedzi
Wpisy: 129
(@ninogniewa)
Połączone: 3 lata temu

Robię to regularnie od jakichś 3 lat i mogę powiedzieć że się da, ale trzeba wiedzieć co robić. W autobusie albo tramwaju zdecydowanie odradzam głęboką medytację na niższe czakry, zwłaszcza korzenia i sakralną, bo to wymaga uziemienia i kontaktu z podlozem a w pojeździe to nie działa tak jak powino. Dużo lepiej idzie praca z wyższymi centrum, ajna albo vishuddha, bo i tak działamy głównie na poziomie skupienia wewnętrznego. pytanie do ciebie - słuchasz przy tym muzyki czy cisza? 😉


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hilek-pl)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 217

@Ninogniewa no wlasnie slucham muzyki, mam sluchawki z anulowaniem hałasu. Puszczam jakieś spokojne rzeczy z youtube, instrumentale głównie. I troche to pomaga wyłączyć otoczenie ale nie wiem czy nie blokuję przy tym jakichś kanalow energetycznych. Czytałem gdzieś że muzyka prze słuchawki wprost do glowy moze rozregulować ajnę 😉


Odpowiedz
(@ninogniewa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 129

To jest właśnie ciekawy punkt i myślę ze te dwa wyjaśnienia wcale się nie wykluczają. Hałas i tłok fizyczny generują konkretny rodzaj napięcia który ma swoje odbicie w polu energetycznym. Szczególnie czakra gardła reaguje na hałas i natłok bodźców dźwiękowych, a splot słoneczny to klasycznie centrum stresu i kontroli, czyli on pulsuje mocniej kiedy jesteśmy w takim natłoku. @Hilek.pl właśnie dlatego twoje problemy z Manipurą mogą się nasilać w transporcie a nie łagodzić podczas tej jazdy.


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@elzuchna)
Połączone: 2 lata temu

Muszę wtracic swoje trzy grosze bo czytam i trochę się krzywię. To że muzyka w słuchawkach "rozregulowuje ajnę" to jest chyba jeden z tych mitów które krążą po necie i nie wiadomo skad się wzięły. Co do samej medytacji w transporcie - ok, rozumiem ten pomysł, sama kiedyś próbowałam, ale bądźmy szczerzy: poziom skupienia który można osiagnac w zatłoczonym autobusie to jest poziom bardzo podstawowy. I to nie jest złe, ale nie nazwijmy tego pracą z czakrami, raczej zwykłym uspokojeniem oddechu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jadeitka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 156

@Elzuchna trochę racja ale jednak nie do konca. Bo te miejsca w których jedziemy, metro i tramwaj, to sa tez miejsca przez ktore przewineły sie tysiace ludzi z roznym nastawieniem energetycznym. Wiesz co to znaczy? Ze pole jest tam warstwowe i skomplikowane. Ja osobiście w metrze nigdy nie otwieram aury celowo, bo potem chlonie sie to co jest wokol i czuje sie dziwnie po wyjsciu. może to jest właśnie to co piszesz Hilek - ten bałagan w polu?! :D.


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@modrzewnica)
Połączone: 3 lata temu

ojej, to ja tego w ogóle nie wiedziałam ze w metrze można cos w ogóle "chlonac" energetycznie. zawsze myślałam ze medytacja to sprawa wewnętrzna i otoczenie niema az tak wielkiego wplywu. Czy to znaczy ze jak np. jadę autobusem i ktoś obok mnie jest w złym humorze albo w napięciu to to wpływa na moje czakry? Szczerze pytam bo nie za bardzo to rozumiem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bogus77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 102

@Modrzewnica tak to dziala. Energetyczne oddzialywanie innych ludzi jest jak naj bardziej realne i transport publiczny to jeden z bardziej ekstremalnych przypadkow. Wchodzisz do małej przestrzeni zamkniętej z kilkudziesiecioma osobami ktore mają swoje problemy, blokady, stres z pracy i tak dalej. To się sumuje. Dlatego po powrocie z metra zawsze polecam chwile na reset, najlepiej kontakt z ziemia albo szybka wizualizację bariery ochronnej.


Odpowiedz
(@celestynka75)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 182

@Bogus77 prawdę mówiąc hm, nie jestem do konca przekonana do tej teorii z pochłanianiem cudzej energii bo trochę to brzmi jak wymowka zeby nie jeździć komunikacją, haha. Ale faktycznie po długiej jeździe tramwajem w godzinach szczytu czuję się jakoś bardziej zmęczona niż kiedy jedzie się pusto. Tylko nie wiem czy to kwestia energii czy po prostu hałasu i tłoku fizycznie :/.


Odpowiedz
Wpisy: 217
Rozpoczynający temat
(@hilek-pl)
Połączone: 7 miesięcy temu

no i masz o,to mnie nie przyszło do glowy. Czyli powinienem w ogóle odpuścić sobie tę medytację w autobusie jesli mam problem ze splotem słonecznym? a moze po prostu zmienic fokus na inna czakrę podczas jazdy i wrócić do Manipury dopiero w domu?


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@elzuchna)
Połączone: 2 lata temu

nie przesadzajmy z tymi wszystkimi energetycznymi wykresami, serio. Medytacja to przede wszystkim sposob skupienia umyslu, a czakry to model, nie doslowna anatomia. Jeśli ktoś ma godzinę dojazdu i chce zrobić z tego pożytek to ok, niech próbuje, ale cały ten wątek z "bariery ochronne przed energią w metrze" robi się troszkę jak straszenie dzieci. @Celestynka75 ma rację że zmęczenie po tramwaju to fizyka a nie metafizyka. <3


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jadeitka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 156

@Elzuchna ale przeciez nie musisz wierzyć w model czakr żeby odczuwać skutki. Ja tez mam własne watpliwosci co do samego mechanizmu ale wyniki obserwacji są obserwacjami. Inaczej się człowiek czuje po godzinie w ciszy a inaczej po godzinie w metrze i to nie jest tylko hałas. Przynajmniej u mnie tak jest i u kilku osob ktore znam.


Odpowiedz
Wpisy: 34
(@sprawiedliwa_59)
Połączone: 2 lata temu

Mam takie głupie pytanie może, bo nie bardzo się znam ale - jesli medytacja w tramwaju jest taka problematyczna to po co w ogóle to robić? Nie lepiej te godzine po prostu posłuchać muzyki albo poczytać książkę i zrobić medytację spokojnie w domu? Przepraszam jeśli to oczywiste pytanie ale naprawde nie rozumiem po co komplikować


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rozalka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 12

@Sprawiedliwa_59 Sprawiedliwa_59 no wiesz, nie każdy ma w domu spokój i czas dla siebie, to tez warto wziąć pod uwagę. Sama mieszkam z rodziną i dojazd do pracy to jedyna chwila kiedy nikt mi głowy nie zawraca, więc rozumiem ten pomysł z wykorzystaniem tego czasu. choć faktycznie nie wiem czy akurat praca z czakrami to najlepsza opcja, może coś prostszego byłoby sensowniejsze. tak to u mnie wygląda...


Odpowiedz
Wpisy: 164
(@granacik)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ja od jakiegoś czasu probuje robić w autobusie takie proste skanowanie, nie głęboka medytacja, tylko przejście świadomością przez ciało od dołu do góry i sprawdzenie gdzie jest napiecie. I to mi wychodzi całkiem nieźle nawet bez skupienia. Ale otwarcie konkretnej czakry celowo, z mantra i wizualizacją? Tego nie próbowałam w transporcie i po tej dyskusji chyba nie będę próbować 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bogus77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 102

@Granacik to skanowanie o którym piszesz to jest moim zdaniem najsensowniejsza forma pracy jaką można robic w ruchu. Bez otwierania czegokolwiek, po prostu obserwacja. i to jest tez świetny materiał diagnostyczny - gdzie czujesz napięcie po wejsciu do zatloczonego wagonu to moze wskazywać na czakre ktora jest wrażliwa albo słabo chroniona. próbowałaś potem porównać te odczucia z wahadełkiem w domu?


Odpowiedz
(@granacik)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 164

@Bogus77 wahadełkiem nie, bo nigdy się w tym nie wprawiłam. Mam jedno ale jakoś nie mogę mu zaufać,wychodzi mi różnie za każdym razem nad tą sama czakrą. Może to kwestia ćwiczenia?


Odpowiedz
Wpisy: 129
(@ninogniewa)
Połączone: 3 lata temu

Z wahadelkiem to jest osobny temat ale powiem tyle - jeśli wyniki są niespójne to albo kwestia ćwiczenia jak mówisz, albo czakra faktycznie jest niestabilna i za każdym razem łapiesz inny jej stan. To drugie jest zresztą cenną informacją samą w sobie. w każdym razie tak to widzę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kaplanka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 272

Wow, ta dyskusja jest naprawdę super, bardzo mi otworzyła oczy na kilka rzeczy! @Ninogniewa Chciałam zapytać w kontekście tego co napisała Ninogniewa o hałasie i czakrze gardla - bo ja mam tramwajowy dojazd i bardzo czesto po przyjeździe mam takie poczucie jakby mi gardlo ściskało albo głos był trochę slabszy. myślałam że to suchy powietrze w tramwaju ale moze to właśnie ta vishuddha? czy jest coś co można robić w trakcie jazdy żeby jej nie przeciążyć?


Odpowiedz
Wpisy: 217
Rozpoczynający temat
(@hilek-pl)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wracajac do mojego pierwotngo pytania bo troche odplynelismy - z tej dyskusji rozumiem że da się coś robić w transporcie ale raczej w formie obserwacji i lekkiego skanowania, bez glebokiego wchodzenia w konkretne czakry. Ale mnie zastanawia jeszcze jedna rzecz ktorej nikt nie poruszył: a co z mowa? Czyli np. ciche powtarzanie mantry w myślach,bidżamantry jak RAM dla splotu słonecznego. Czy to może działać w transporcie czy też jest bez sensu bez odpowiednich warunków?


Odpowiedz
Wpisy: 272
(@kaplanka)
Połączone: 4 miesiące temu

o, właśnie o to mi tez chodziło jak pisałam wcześniej! Bo ta kwestia mowy i glosu w transporcie to mnie bardzo interesuje. Mam wrazenie że jak jadę tramwajem i np. obok mnie siedzą ludzie którzy głośno rozmawiaja, to po jakimś czasie sama mam ochotę milczeć. Jakby gardło mi się zamykało. To jest ta Vishuddha tak? Czy to może być po prostu zmęczenie hałasem?


Odpowiedz
Wpisy: 129
(@ninogniewa)
Połączone: 3 lata temu

Wracając do pytania Hilka o tę mowę w polu - to jest akurat wątek który mnie samą bardzo interesuje i chyba niedoceniany w kontekście pracy z czakrami. Dźwięk mowy ma konkretną wibrację. nie chodzi tylko o to co ktoś mówi, ale jak mówi. Ostry, podniesiony głos, kłótnie, narzekanie na głos - to wszystko ma swoją czestotliwosc i pole je rejestruje zanim głowa zdąży to ocenić. Szczególnie Vishuddha i Ajna.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@elzuchna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 233

@Ninogniewa okej, ale zeby nie wpaść w pułapkę - "pole rejestruje" to jest metafora, nie opis fizyczny, prawda? bo jak to zdanie przeczyta ktoś dosłownie to już za chwilę będzie przekonany że cudza rozmowa w tramwaju dosłownie niszczy mu czakrę gardla. I potem mamy kolejne mity krążące po necie. zmęczenie od hałasu jest realne, skutki psychofizyczne są realne, ale sklejanie tego z anatomią czakr to jest już interpretacja, nie fakt


Odpowiedz
(@bogus77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 102

@Elzuchna ale przeciez cały ten system czakr to jest interpretacja od początku do końca i chyba nikt tu nie twierdzi ze to jest tomografia. pytanie czy ta interpretacja jest uzyteczna czy nie. jak ktos czuje ze cudze rozmowy w metrze mu "zamykają gardlo" to praca z Visuddhą moze mu pomoc, nieważne czy mechanizm jest energetyczny czy psychologiczny.


Odpowiedz
(@jadeitka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 156

@Bogus77 no wlasnie, i ja tu się zgadzam z Bogusem choć rzadko to mówię. Efekt jest ważniejszy od etykietki mechanizmu. Ale Elzuchna ma rację w tym sensie ze warto rozróżniać co wiemy od tego co domniemujemy. Mnie akurat uczy tego praca z kamieniami - różni ludzie odczuwają to różnie i trudno powiedzieć dlaczego, można tylko obserwować. :D.


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@celestynka75)
Połączone: 3 lata temu

mam pytanie trochę z boku tej dyskusji - czy te bidżamantry które ktoś wcześniej wspominał można śpiewać po cichu, w myślach, jadąc tramwajem? Bo czytałam że HAM jest dla gardła i zastanawialam się czy ciche powtarzanie tego słowa w głowie ma jakiś sens czy to musi być głośno wypowiedziane żeby działało :))


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@granacik)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 164

@Celestynka75 ja to robiłam! Cicho w myślach podczas jazdy autobusem. Szczerze? że tak powiem, nie wiem czy działało na czakrę ale jakoś mnie uspokajało, jakby umysł miał coś do roboty zamiast biegać po problemach. Ale Ninogniewa albo ktos bardziej obeznany chyba lepiej powie czy to ma sens od strony energetycznej 😉


Odpowiedz
(@ninogniewa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 129

@Celestynka75 mentalne powtarzanie mantry ma sens, choc inny niż wokalizacja. Przy głośnym śpiewaniu wibracja fizycznie przenika tkanki i pasuje w klatce piersiowej i gardle. Przy mentalnym powtarzaniu działa bardziej na poziomie intencji i skupienia. Jedno nie jest gorsze od drugiego, po prostu trochę inne narzędzia. W transporcie mentalne jest oczywiście bardziej praktyczne, nie będziesz przecież śpiewać HAM w pełnym tramwaju 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 217
Rozpoczynający temat
(@hilek-pl)
Połączone: 7 miesięcy temu

okej to mnie uspokaja bo własnie tak robilem - mruczalem coś w myslach podczas jazdy i myslalem że to bez sensu bo nie na głos. A mnie konkretnie chodzi o RAM bo Manipura to mój obecny temat. Tylko wlasnie w autobusie mam wątpliwość - czy skupienie na splocie słonecznym gdy jest się wystawionym na cudze pole to nie jest trochę otwieranie się w nieodpowiednim miejscu?! 🙁


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@modrzewnica)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 83

@Hilek.pl Hilek.pl, a co to znaczy "otwieranie się" przy pracy z czakrą? Czytam to pojęcie w roznych miejscach i roznie je rozumiem, raz chodzi o coś konkretnego a raz to tylko metafora. czy mozna się "otworzyć" przez samo myślenie o danej czakrze i skupienie na niej? przepraszam że takie podstawowe pytanie


Odpowiedz
(@bogus77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 102

@Modrzewnica nie przepraszaj, to calkiem sensowne pytanie. Mnie tez to dlugo mylilo. Otwieranie to nie jest jakis fizyczny zawór, bardziej chodzi o to ze kierujesz swoja uwage i energie w to miejsce i przez to staje sie ono bardziej aktywne i podatne na wplywy. Dlatego wlasnie praca w zatloczonym miejscu moze byc ryzykowna dla kogoś kto niema jeszcze praktyki w ochronie pola. piszę jak czuję.


Odpowiedz
(@elzuchna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 233

@Bogus77 ryzykowna to może za mocne słowo dla kogoś kto sobie mruczy mantre w glowie jadąc do pracy. Serio. Straszenie początkujących że mogą sie "otworzyć" w tramwaju i coś sobie zaszkodzić to nie jest mądre podejście. Medytacja z uwaga skierowaną na brzuch nie jest rytuałem otwierającym portale.


Odpowiedz
(@bogus77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 102

@Elzuchna nie straszylem, pisałem o ostrożności. Poza tym mowie o kimś kto dopiero zaczyna pracę z czakrami a nie o kims kto robi to od lat. Kto nie ma jeszcze wyrobionej techniki ochrony to moze po prostu zbierać to co w powietrzu zamiast pracowac z wlasnym centrum.


Odpowiedz
(@kaplanka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 272

o, to jest ciekawy punkt bo ja chyba robilam właśnie coś takiego, skupialam sie na oddechu i wcale nie myślałam o tym że to medytacja na czakry. @Hilek.pl Hilek.pl, a Ty konkretnie co robisz podczas tej jazdy autobusem? bo z poprzednich postow rozumiem że słuchasz muzyki i mruczysz mantry ale nie wiem czy to jest jedno działanie czy dwa osobne


Odpowiedz
Wpisy: 352
(@hyzop)
Połączone: 1 rok temu

eh, wtrącę sie bo mi sie wydaje ze trochę wszyscy komplikujecie prostą rzecz. sama medytacja w transporcie moze byc po prostu praktyką uważności bez calego aparatu energetycznego. Skupiasz sie na oddechu, na czuciu ciala, na tym co jest, bez otwierania czy zamykania czegokolwiek. I tyle. Reszte mozna robic w domu.


Odpowiedz
Wpisy: 217
Rozpoczynający temat
(@hilek-pl)
Połączone: 7 miesięcy temu

dobre pytanie, bo chyba robię to chaotycznie haha. Muzyka jest tłem zeby odciąć się od dźwięków z zewnątrz, a mantry to osobna rzecz którą zaczynam jak muzyka jest za mało absorbująca. nie robie tego jednoczesnie,raczej przeskakuje miedzy jednym a drugim. I teraz zastanawiam się wlasnie czy ta mieszanina dźwięków (muzyka w słuchawkach plus mantra w myślach) nie interferuje ze sobą jakoś dziwnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ninogniewa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 129

Przy okazji tej muzyki i mowy chcę wrocic do wątku który trochę urwał - kwestia cudzej mowy w polu. @Hilek.pl Bo Hilek pytał o to na początku i wydaje mi się że nie odpowiedzieliśmy do końca. Cudza mowa to nie tylko hałas. Jeśli ktoś obok Ciebie prowadzi nerwową rozmowę, kłóci się przez telefon, narzeka głośno, to to ma inną jakość energetyczną niż szum silnika. I właśnie Vishuddha i Manipura są na to szczególnie czułe, bo ta pierwsza jest dosłownie czakrą dźwięku i komunikacji, a splotu słonecznego reaguje na emocjonalne ładunki z otoczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@jadeitka)
Połączone: 2 lata temu

to interferowanie o którym piszesz to jest moim zdaniem warte uwagi. sama miałam taki okres ze słuchałam muzyki i jednoczesnie starałam sie skupić i to byl kompletny chaos wewnętrzny. Teraz albo jedno albo drugie. Bo jednak muzyka, nawet instrumentalna, tworzy swój własny "nastrój" energetyczny i wciąga uwagę zanim zdazysz to zauważyc. Mantra wymaga trochę innego rodzaju skupienia - bardziej wewnętrznego, cichego. <3


Odpowiedz
Wpisy: 164
(@granacik)
Połączone: 9 miesięcy temu

a propos tej muzyki - czy ktoś próbował używać nagrań z manthami zamiast zwykłej muzyki? Mam na mysli te gotowe nagrania z youtube z LAM albo RAM śpiewanym przez kogos. Zastanawiam sie czy to nie byłoby lepsze połączenie bo muzyka i mantra byłyby jedno, nie dwie osobne rzeczy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestynka75)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 182

@Granacik jejku... ja próbowałam raz i szczerze powiem że mnie to rozpraszało bardziej niż pomagalo, bo slyszalam czyjś głos i zaczęłam analizować jak śpiewa zamiast skupić się na czakrze haha. Może to kwestia wprawy, nie wiem. A instrumentalne misie tybetańskie to mi lepiej idzie. :/.


Odpowiedz
Wpisy: 217
Rozpoczynający temat
(@hilek-pl)
Połączone: 7 miesięcy temu

ojej... o, to jest dokładnie to co chciałem wiedziec. Bo teraz mi się składa w calosc - mam problem z Manipurą, jeżdżę autobusem przez pół godziny w ścisłym centrum, czesto obok mnie ktos przez pół drogi krzyczy do telefonu, i potem w pracy mam poczucie że mnie coś wysysa z energii zanim w ogole zaczne cokolwiek robić. Myślałem że to kwestia złego snu albo kofeiny ale może właśnie to pole w autobusie robi swoje


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@jadeitka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 156

@Hilek.pl to co Hilek opisuje z tym "wyciaganiem" to ja znam az za dobrze. jeździłam przez rok metrem w Warszawie i dosłownie po każdej podróży w godzinach szczytu miałam poczucie ze ktoś mi zassał energię z brzucha. dosłownie tak to czułam - jakby tam była próżnia. i dopiero po jakimś czasie skojarzyłam ze to właśnie Manipura reaguje na energetyczny chaos tłumu. teraz już wiem że to nie paranoaja tylko całkiem konkretna wrażliwość.


Odpowiedz
(@hilek-pl)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 217

piszę że pół godziny, ale czasem bywa dłużej jak są korki. @Jadeitka i wlasnie to co Jadeitka opisuje - ta próżnia - to jest dokladnie to słowo ktorego szukałem. ojej, bo nie to że boli, nie to że jestem zmeczony, tylko jakby coś bylo zabrane albo wyłączone. troche jakbym przyszedl do pracy niepełny jeśli to ma sens


Odpowiedz
(@elzuchna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 233

a jednak, właśnie o to mi chodzi od kilku postów wstecz - ta próżnia w brzuchu to jest objaw który można opisać energetycznie albo neurologicznie i oba opisy będą rownie "prawdziwe" bo dotyczą tego samego odczucia. @Hilek.pl nie kwestionuję że Hilek to czuje. kwestionuję tylko że wiemy CO to jest. a to jest roznica.


Odpowiedz
(@ninogniewa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 129

@Elzuchna ale właśnie na tym polega praca z czakrami - nie na wiedzy anatomicznej tylko na pracy z subiektywnym odczuciem i jego energetycznym odpowiednikiem. to że nie da się zmierzyć Manipury tomografem nie znaczy że praca z nią nie działa. widzę tu trochę krzyżowanie poziomów dyskusji.


Odpowiedz
(@modrzewnica)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 83

mam może głupie pytanie ale co to znaczy "praca z czakrą" w praktyce? @Hilek.pl no nie wiem, bo słyszę że Hilek robi RAM w myślach, słyszę medytacje, słyszę kamienie - ale nie rozumiem czy to ma być jedno na raz czy jednocześnie? i ile czasu? bo to brzmi jakby była jakaś metoda a ja nie wiem jaka


Odpowiedz
(@granacik)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 164

@Modrzewnica nie ma jednej metody, to jest chyba wlasnie to co jest i fajne i frustrujące w tym wszystkim. ja zaczęłam od kamieni bo to bylo dla mnie naj bardziej namacalne - konkretny kwarc, trzymasz w ręce, masz coś fizycznego. a potem dopiero medytacja doszła naturalnie. ale słyszałam też ze dla innych naj pierw jest medytacja


Odpowiedz
(@hyzop)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Jadeitka ojej ojej ale jak odroznialas że to Manipura a nie po prostu że po prostu byłaś zmęczona i głodna? pytam serio bo mi sie te objawy fizyczne i energetyczne strasznie mieszają i nie wiem jak to rozróżnić


Odpowiedz
(@bogus77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 102

proznia w brzuchu to moze tez byc zwykly glos i stres z jazdy w tlumie, nie koniecznie eneregtyka. ale ok,nie bede klocil sie o interpretacje. @Hilek.pl a jak długo trwa u ciebie ta jazda autobusem? bo pol godziny w centrum to naprawde jest intensywne sensorycznie i to juz wplywaloby na samopoczucie nawet bez zadnego pola


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@celestynka75)
Połączone: 3 lata temu

a ja wgl nie kumam jak kamien miałby cokolwiek zrobic z czakrą, to mi zawsze trochę za dużo jest. ale nie mówię że nie działa, moze po prostu jestem za mało wrażliwa żeby to poczuć? albo za bardzo analityczna 🙂 :))


Odpowiedz
Wpisy: 352
(@hyzop)
Połączone: 1 rok temu

@Celestynka75 to cakliem normalne ze nie czujesz od razu,mi tez zajelo troche czasu. ale wracajac do pytania Modrzewnicy - ja bym powiedziala ze najlepiej zacząć od JEDNEJ metody i porobic ją jakiś czas zanim się doda kolejną. bo jak robisz wszystko naraz to nie wiesz co działa a co nie


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@bogus77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 102

@Hyzop a wiesz co... tu sie zgadzam z Hyzop co mi sie rzadko zdarza haha. metodologia jest wazna nawet jak pracujesz z energia. bo inaczej jestes jak ktos kto bierze piesc lekarstw naraz i nie wie które pomogło.


Odpowiedz
(@jadeitka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 156

@Hyzop trafne pytanie i uczciwa odpowiedź brzmi: nie zawsze odróżniałam. ale z czasem zaczęłam notować kiedy i w jakich okolicznościach to się pojawia, i wzorzec był na tyle wyraźny ze metro w godzinach szczytu zawsze dawało ten efekt a sama jazda rowerem w tych samych godzinach nie dawała. wiec metodą eliminacji doszłam do tego że to nie jest samo zmęczenie


Odpowiedz
(@hilek-pl)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 217

@Jadeitka o, Jadeitka to jest świetna metoda - notowanie. szczerze to ja nie prowadzę zadnych notatek i może właśnie dlatego mam taki chaos w interpretacji własnych odczuc. może powinienem zaczac jakis dziennik energetyczny albo cokolwiek. nie upieram się przy tym


Odpowiedz
Wpisy: 129
(@ninogniewa)
Połączone: 3 lata temu

oj, dziennik to naprawdę cenna praktyka, nie tylko dla diagnozy ale i dla procesu odblokowania. widać wzorce które inaczej by umknęły. a przy Manipurze szczególnie polecam notować tez co jadłeś, jakie miałeś interakcje w pracy, i generalnie poziom poczucia sprawczosci danego dnia - to wszystko karmicznie wpływa na splot słoneczny


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@elzuchna)
Połączone: 2 lata temu

karmicznie to ciekawa decyzja słowna przy notowaniu co się jadło na śniadanie. ale dobra, dziennik samopoczucia to jest już coś co psychologowie też polecają i ma sens niezależnie od ramy interpretacyjnej. to moge poprzeć bez zastrzeżeń <3


Odpowiedz
Wpisy: 34
(@sprawiedliwa_59)
Połączone: 2 lata temu

przepraszam że wchodzę z boku ale czytam ten wątek od początku i mam takie głupie pytanie - czy ta praca z czakrami w transporcie to jest bezpieczne? @Bogus77 bo Bogus77 wcześniej pisał coś o "zbieraniu z powietrza" i trochę mnie to przestraszyło. czy można sobie coś zepsuć robiąc RAM w głowie w autobusie? ^^


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@bogus77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 102

@Sprawiedliwa_59 a wiesz co nie, zepsuc sobie nic nie zepsujesz, to nie jest operacja. pisalem o ostroznosci nie o niebezpieczenstwie. najgorszy scenariusz to ze sie nie skupisz albo ze efekt bedzie slabszy niz w spokojnym miejscu. nic dramatycznego


Odpowiedz
(@kaplanka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 272

@Bogus77 tak właśnie rozumiem to co Bogus napisał, że nie chodzi o ryzyko tylko o to że warunki są suboptymalne? i właściwie caly ten watek to jest dyskusja czy warto w ogule próbować w tych warunkach czy lepiej poczekać na spokojne miejsce. ja bym powiedziała że coś jest lepsze niż nic, ale może się mylę.


Odpowiedz
(@hyzop)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Kaplanka ma racje ze coś jest lepsze niż nic i mam wrazenie ze ta dyskusja troche za bardzo skomplikowała prostą rzecz. Hilek jeździsz autobusem pół godziny i chcesz ten czas zgaospodarować. Rób RAM w myślach, zaobserwuj jak się czujesz po, zapisz. To wszystko


Odpowiedz
Wpisy: 217
Rozpoczynający temat
(@hilek-pl)
Połączone: 7 miesięcy temu

wlasciwie to tak, macie rację że to sie troche zakomplikowalo. ale ale, ale ta dyskusja dala mi duzo - koncepcja cudzej mowy jako osobnej zmiennej, pomysł dziennika, i to żeby nie miksować muzyki z mantrą. zacznę od tych trzech rzeczy i może za jakiś czas wróce z jakimś informacją zwrotną jak to wygląda po stronie Manipury 🙂 🙁


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@modrzewnica)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 83

@Hilek.pl okej wiec Hilek mówi że wraca z relacją i ja sie juz cieszę bo serio ciekawa jestem czy ten dziennik energetyczny cokolwiek pokaże. ale mam pytanie zanim wyjdziesz - mówiłeś że zaczniesz od trzech rzeczy: bez miksowania muzyki z mantrą, dziennik, i RAM w myslach. to te trzy naraz albo jedno po drugim? bo Hyzop wcześniej pisała zeby zaczac od jednej metody...


Odpowiedz
(@hilek-pl)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 217

@Modrzewnica ehh dobre pytanie i szczerze to sam nie wiem haha. ale tak to sobie poukładałem - dziennik to nie metoda pracy z czakra tylko obserwacja, wiec on jest osobno. a z metod to tylko RAM, bez muzyki. więc właściwie jedna metoda plus prowadzenie notatek. chyba że Hyzop by się z tym nie zgodzila?


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@elzuchna)
Połączone: 2 lata temu

no dobra, no i słuchajcie, mam takie trochę z boku ale jednak w temacie - cały wątek kreci sie wokół tego co robić w transporcie, ale nikt nie powiedział wprost czy ta cudza mowa w autobusie to problem do rozwiązania czy po prostu warunek z ktorym trzeba się pogodzić. bo jesli drugie, to może zamiast mantr i dzienników wystarczy po prostu dobre słuchawki z muzyką bez słów i akceptacja że środek komunikacji to nie jest sala medytacyjna?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ninogniewa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 129

@Elzuchna no i tu sie właśnie nie zgadzam, bo to trochę jakby powiedzieć "warunki są nieidealne więc w ogóle nie ćwicz". że tak powiem, a w pracy z energią ważne jest właśnie to żeby nie czekać na idealne warunki tylko uczyć sie pracować w tym co jest. i akurat ćwiczenie koncentracji w hałasie może być bardziej wartościowe niż w ciszy, bo pole staje się mocniejsze gdy jest testowane. poza tym Hilek mówił że pół godziny jazdy - to jest regularny okienko które można zagospodarować albo zmarnować


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@celestynka75)
Połączone: 3 lata temu

eee a ja sie zastanawiam czy w ogole trzecia czakra jest dobra do pracy w transporcie. bo Manipura to jest siła, sprawczość, ogień trochę - czy nie lepiej gdyby ktoś mial blokadę w Manipurze to medytował nad nią w spokoju a nie w hałasie? moze do tramwaju lepsza jest np. Anahata bo serce to trochę inaczej działa? albo głupio pytam?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jadeitka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 156

@Celestynka75 nie głupio wcale. Anahata w transporcie ma sense bo ludzie wokół ciebie są jak naturalne ćwiczenie - obserwujesz współpasażerów bez oceniania, otwierasz sie na ich obecnosc. to jest inaczej niz siedzenie sam w pokoju i wyobrażanie sobie miłości do ludzkości 🙂 Manipura faktycznie jest bardziej "ognista" i wymaga więcej skupienia. choc Hilek mówił że wlasnie tam czuje ten zastój wiec może on ma inne potrzeby niz typowy przypadek


Odpowiedz
Udostępnij: