Forum

Asystent AI
Czakra sakralna a p...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra sakralna a problemy z zapalą macicy - energia wspiera leczenie

Strona 3 / 3

Wpisy: 295
(@edmund-x)
Połączone: 1 rok temu

Syriana.2 tylko że my tu nie jesteśmy w ajurwedzie per se, tylko na polskim forum i mieszamy różne tradycje dość swobodnie. Nie mówię że to złe, ale warto mieć świadomość że 'prana' i 'energia czakr' to nie są identyczne koncepty nawet w obrębie samej Indii. A u nas to jeszcze bardziej eklektyczne. To nie ułatwia rozmowy o tym co 'działa'.


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@gwiazdarka50)
Połączone: 3 lata temu

Trochę się zgubiłam w tych modelach i tradycjach ale mam bardziej przyziemne pytanie - Glifika00, wróciłaś kiedyś do lekarza po tym jak zaczęłaś pracę energetyczną i powiedziałaś mu o tym? Ciekawi mnie jak lekarze reagują na takie rzeczy. U mojej ginekolożki chyba bym się nie odważyła 😀


Odpowiedz
Wpisy: 76
Rozpoczynający temat
(@glifika00)
Połączone: 3 lata temu

Gwiazdarka50 tak, wróciłam. Powiedziałam jej że medytuję i pracuję z czakrami równolegle. Spojrzała na mnie dość... neutralnie, powiedzmy. Nie skrytykowała, ale też nie zapytała więcej. Napisała w dokumentacji tylko to co dotyczyło badań. Szczerze to się nie spodziewałam innej reakcji, ale trochę liczyłam że może zapyta z ciekawości.


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@lolek)
Połączone: 3 lata temu

no i o to mi chodzi, lekarze po prostu tego nie biorą pod uwagę. to nie jest tak ze sa przeciwko, oni to ignoruja. a moze warto by bylo gdyby pytali o stres, o emocje, o cale zycie pacjentki a nie tylko o wymaz i usg


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wierzchoslawa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 110

@Lolek ale lekarze pytają o stres, to jest standardowe pytanie przy nawracających infekcjach. Problem jest inny - jeśli pacjentka mówi 'medytuję nad pomarańczowym kołem', to lekarz nie ma żadnego narzędzia żeby to włączyć do wywiadu medycznego. To nie jest ignorancja, to jest kwestia języka i modelu.


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@danka_f)
Połączone: 3 lata temu

Glifika00 a czułaś się głupio mówiąc jej o tym? bo ja wyobrażam sobie siebie w tej sytuacji i chyba bym się trochę krępowała, nie wiem czemu, no ale taki odruch mam


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@glifika00)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 76

@Danka_F trochę tak. nie powiedziałam 'czakra sakralna', powiedziałam 'pracuję nad redukcją stresu przez medytację'. to wzięła bez mrugnięcia okiem. więc może po prostu kwestia jak to sformułujesz.


Odpowiedz
Wpisy: 67
(@otyla71)
Połączone: 3 lata temu

o, to jest super spostrzeżenie! język ma znaczenie i to jest coś co warto zapamiętać na przyszłość. mam w notatniku juz napisane 'medytacja jako redukcja stresu' bo to jest ta sama rzecz, tylko w innym opakowaniu. to jest to o czym pisala Malwinia wczesniej - stres-immunologia - i to sie mieści w języku medycznym.


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@aurelek94)
Połączone: 3 lata temu

tylko że to jest nieco inne, nie? Mówisz 'medytacja' i lekarz słyszy 'technika relaksacyjna poparta badaniami'. Mówisz 'praca z czakrami' i... no własnie. Zmiana języka to nie tylko kosmetyka, to jest faktyczna zmiana modelu który opisujesz. Nie mówię że to złe, po prostu warto mieć świadomość że tłumaczysz jedno na drugie i gdzieś po drodze część znaczenia ginie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malwinia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Aurelek94 to prawda, ale ta utrata znaczenia idzie w obie strony. Lekarz mówiąc 'redukcja kortyzolu' też nie opisuje pełnego doświadczenia tej kobiety, która medytuje. Każdy model jest uproszczeniem. Pytanie co z tym uproszczeniem robisz - czy używasz go żeby komunikować się z systemem opieki zdrowotnej, czy żeby się oszukiwać że masz pewność której nie masz.


Odpowiedz
Wpisy: 14
(@diaspor81)
Połączone: 3 lata temu

hej, mam pytanie może trochę z boku ale jednak związane, bo siedzę tutaj od rana i czytam i myślę o tym co Elwirka92 pisała o maladhara. ja teraz jestem w tym miejscu gdzie nie wiem od czego zacząć, mam te objawy z dolnego brzucha, mam stres z pracą, mam wszystko naraz i szczerze to nie wiem czy w ogóle mam zasoby żeby zacząć od czegoś systematycznie. czy ktoś miał ten etap gdzie po prostu nie wiedzial od której strony ugryźć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wahadelka77)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 63

@Diaspor81 miałam i to nieraz. u mnie pomogło jedno małe działanie dziennie, nie cały system od razu. raz chodzenie boso po trawie, raz pięć minut ciszy. nic wielkiego. ale powiem ci, że jak tak przez tydzień, dwa, to cos sie zmienia w odczuciu ciała. nie twierdzę ze to magia, ale działa.


Odpowiedz
Wpisy: 140
 Faye
(@faye)
Połączone: 1 rok temu

mogę się wtrącić bo to mnie też dotyczy? ja jestem chyba w podobnym miejscu co Diaspor81. to co mnie zastanawia to czy wahadełko ma sens na tym etapie - tzn. kiedy jesteś taka rozkojarzana i zestresowana, to czy wahadełko w ogóle daje rzetelny wynik? bo słyszałam że twój stan wewnętrzny wpływa na to co pokazuje


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@elwirka92)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 469

@Faye o, to jest naprawdę trafne pytanie i ja też się z tym zmagałam. Prawda jest taka że wahadełko jest wrażliwe na twoje pole i jeśli jesteś w dużym chaosie emocjonalnym, odczyt może być... powiedzmy, zaburzony. Nie bezużyteczny, ale wymagający większego dystansu. Ja w takich momentach wolę skanowanie dłonią, bo to jest bardziej bezpośrednie odczuwanie i trudniej o projekcję.


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@wahadelka77)
Połączone: 3 lata temu

Elwirka92 a jak to odróżnić - skanowanie dłonią od po prostu wyobraźni? Serio pytam, bo za każdym razem jak próbuję nie wiem czy czuję coś realnego czy sama sobie wmawiam ciepło


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@elwirka92)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 469

@Wahadelka77 ha, to jest pytanie za milion. szczerze - na początku nie wiesz. to przychodzi z praktyką i z porównywaniem. jak czujesz nad jedną czakrą bardzo wyraźne ciepło i mrowienie, a nad inną nic - to jest jakiś sygnał. jak wszędzie czujesz to samo, to albo jesteś bardzo zrównoważona albo twoja dłoń nie jest jeszcze wystarczająco 'wyćwiczona'. u mnie zajęło kilka miesięcy zanim zaczęłam ufać temu co czuję.


Odpowiedz
Wpisy: 295
(@edmund-x)
Połączone: 1 rok temu

no właśnie, i to jest ten problem. kilka miesięcy zanim zaczniesz ufać własnej metodzie diagnostycznej, którą sama sobie wypracowałaś. to jest dość długo zanim dostaniesz jakiekolwiek feedback czy szłaś w dobrym kierunku. w naukowym sensie to jest bardzo słaba pętla informacji zwrotnej.


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@cesia)
Połączone: 2 lata temu

Edmund.x ale przeciez nauka tez nie jest szybka, lekarze sie ucza latami i tez sie mylia. nie rozumiem dlaczego od praktyk energetycznych wymagasz natychmiastowej pewnosci ktora nie istnieje nigdzie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edmund-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 295

@Cesia nie wymagam natychmiastowości. wymagam żeby w ogóle był jakiś sposób na sprawdzenie czy metoda działa inaczej niż 'po kilku miesiącach zaczniesz czuć że czujesz dobrze'. medycyna ma błędy i pomyłki, ale ma też mechanizmy ich wykrywania i korygowania. to jest ta różnica.


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@lolek)
Połączone: 3 lata temu

ok ale wracajac do sedna bo troche odplywamy - Glifika00 jak sie teraz czujesz? tzn. jestesmy juz w tym watku dlugo, duzo gadamy o modelach i tradycjach i jezykach, ale ciekawe co slychac u ciebie TERAZ z tym zapaleniem. czy widac jakies zmiany?


Odpowiedz
Wpisy: 76
Rozpoczynający temat
(@glifika00)
Połączone: 3 lata temu

Lolek uczciwe pytanie i dzięki że pytasz. szczerze - jest lepiej, ale nie wiem co dokładnie pomogło. antybiotyk zrobił swoje na pewno, bo stan zapalny się wyciszył dość szybko po kuracji. co do energetyki, czuję się spokojniej w ciele, mam mniej tego napięcia w dolnym brzuchu które mi towarzyszyło miesiącami. czy to sakralna, czy stres, czy po prostu organizm odpoczął po leczeniu - nie wiem. i nauczyłam się tu w tym wątku że 'nie wiem' to uczciwa odpowiedź.


Odpowiedz
Wpisy: 202
 Jola
(@jola)
Połączone: 12 miesięcy temu

Glifika00 - cieszę się że lepiej. i właśnie ta odpowiedź 'nie wiem co pomogło' jest według mnie bardzo ważna. bo my na tym forum lubimy mieć jasne przyczyny i jasne efekty, ale ciało jest systemem i rzadko da się wyizolować jeden czynnik. to co u siebie opisujesz - wyciszenie, mniej napięcia - to może być owoc wielu rzeczy jednocześnie. i chyba tak wlasnie działa zdrowienie, nie?


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: