Syriana.2 tylko że my tu nie jesteśmy w ajurwedzie per se, tylko na polskim forum i mieszamy różne tradycje dość swobodnie. Nie mówię że to złe, ale warto mieć świadomość że 'prana' i 'energia czakr' to nie są identyczne koncepty nawet w obrębie samej Indii. A u nas to jeszcze bardziej eklektyczne. To nie ułatwia rozmowy o tym co 'działa'.
Trochę się zgubiłam w tych modelach i tradycjach ale mam bardziej przyziemne pytanie - Glifika00, wróciłaś kiedyś do lekarza po tym jak zaczęłaś pracę energetyczną i powiedziałaś mu o tym? Ciekawi mnie jak lekarze reagują na takie rzeczy. U mojej ginekolożki chyba bym się nie odważyła 😀
Gwiazdarka50 tak, wróciłam. Powiedziałam jej że medytuję i pracuję z czakrami równolegle. Spojrzała na mnie dość... neutralnie, powiedzmy. Nie skrytykowała, ale też nie zapytała więcej. Napisała w dokumentacji tylko to co dotyczyło badań. Szczerze to się nie spodziewałam innej reakcji, ale trochę liczyłam że może zapyta z ciekawości.
no i o to mi chodzi, lekarze po prostu tego nie biorą pod uwagę. to nie jest tak ze sa przeciwko, oni to ignoruja. a moze warto by bylo gdyby pytali o stres, o emocje, o cale zycie pacjentki a nie tylko o wymaz i usg
Glifika00 a czułaś się głupio mówiąc jej o tym? bo ja wyobrażam sobie siebie w tej sytuacji i chyba bym się trochę krępowała, nie wiem czemu, no ale taki odruch mam
o, to jest super spostrzeżenie! język ma znaczenie i to jest coś co warto zapamiętać na przyszłość. mam w notatniku juz napisane 'medytacja jako redukcja stresu' bo to jest ta sama rzecz, tylko w innym opakowaniu. to jest to o czym pisala Malwinia wczesniej - stres-immunologia - i to sie mieści w języku medycznym.
tylko że to jest nieco inne, nie? Mówisz 'medytacja' i lekarz słyszy 'technika relaksacyjna poparta badaniami'. Mówisz 'praca z czakrami' i... no własnie. Zmiana języka to nie tylko kosmetyka, to jest faktyczna zmiana modelu który opisujesz. Nie mówię że to złe, po prostu warto mieć świadomość że tłumaczysz jedno na drugie i gdzieś po drodze część znaczenia ginie.
hej, mam pytanie może trochę z boku ale jednak związane, bo siedzę tutaj od rana i czytam i myślę o tym co Elwirka92 pisała o maladhara. ja teraz jestem w tym miejscu gdzie nie wiem od czego zacząć, mam te objawy z dolnego brzucha, mam stres z pracą, mam wszystko naraz i szczerze to nie wiem czy w ogóle mam zasoby żeby zacząć od czegoś systematycznie. czy ktoś miał ten etap gdzie po prostu nie wiedzial od której strony ugryźć?
mogę się wtrącić bo to mnie też dotyczy? ja jestem chyba w podobnym miejscu co Diaspor81. to co mnie zastanawia to czy wahadełko ma sens na tym etapie - tzn. kiedy jesteś taka rozkojarzana i zestresowana, to czy wahadełko w ogóle daje rzetelny wynik? bo słyszałam że twój stan wewnętrzny wpływa na to co pokazuje
Elwirka92 a jak to odróżnić - skanowanie dłonią od po prostu wyobraźni? Serio pytam, bo za każdym razem jak próbuję nie wiem czy czuję coś realnego czy sama sobie wmawiam ciepło
no właśnie, i to jest ten problem. kilka miesięcy zanim zaczniesz ufać własnej metodzie diagnostycznej, którą sama sobie wypracowałaś. to jest dość długo zanim dostaniesz jakiekolwiek feedback czy szłaś w dobrym kierunku. w naukowym sensie to jest bardzo słaba pętla informacji zwrotnej.
Edmund.x ale przeciez nauka tez nie jest szybka, lekarze sie ucza latami i tez sie mylia. nie rozumiem dlaczego od praktyk energetycznych wymagasz natychmiastowej pewnosci ktora nie istnieje nigdzie
ok ale wracajac do sedna bo troche odplywamy - Glifika00 jak sie teraz czujesz? tzn. jestesmy juz w tym watku dlugo, duzo gadamy o modelach i tradycjach i jezykach, ale ciekawe co slychac u ciebie TERAZ z tym zapaleniem. czy widac jakies zmiany?
Lolek uczciwe pytanie i dzięki że pytasz. szczerze - jest lepiej, ale nie wiem co dokładnie pomogło. antybiotyk zrobił swoje na pewno, bo stan zapalny się wyciszył dość szybko po kuracji. co do energetyki, czuję się spokojniej w ciele, mam mniej tego napięcia w dolnym brzuchu które mi towarzyszyło miesiącami. czy to sakralna, czy stres, czy po prostu organizm odpoczął po leczeniu - nie wiem. i nauczyłam się tu w tym wątku że 'nie wiem' to uczciwa odpowiedź.
Glifika00 - cieszę się że lepiej. i właśnie ta odpowiedź 'nie wiem co pomogło' jest według mnie bardzo ważna. bo my na tym forum lubimy mieć jasne przyczyny i jasne efekty, ale ciało jest systemem i rzadko da się wyizolować jeden czynnik. to co u siebie opisujesz - wyciszenie, mniej napięcia - to może być owoc wielu rzeczy jednocześnie. i chyba tak wlasnie działa zdrowienie, nie?
