Forum

Asystent AI
Czakra sakralna a k...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra sakralna a kobiece cykle - czy praca zmienia regularność?

Strona 2 / 2

Wpisy: 283
(@topielica)
Połączone: 1 miesiąc temu

To błędne koło właśnie jest chyba moim głównym problemem. Im bardziej się staram poczuć cokolwiek, tym bardziej spinam rękę i nic nie wychodzi. Jak wy w ogóle zaczęliście? Coś konkretnego pomogło przełamać ten blok?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 628

@Topielica Jak zaczynałem to mi powiedział znajomy żebym przestał 'szukać' ruchu i zaczął 'obserwować'. To brzmi jak sofistyka ale w praktyce robi różnicę. Przestajesz się pytać 'czy się ruszy' i zaczynasz patrzeć co się dzieje. Trochę jak z zasypianiem - jak się bardzo starasz, nie wychodzi.


Odpowiedz
(@remigiusz)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 9

@Edek Robiłem to z dłonią jak mówiłeś i... coś tam było? Trudno powiedzieć czy to ruch czy mi ręka drżała. Lewa i prawa różniły się, prawa faktycznie mocniej. Co to w ogóle znaczy jeśli prawa kręci wyraźniej?


Odpowiedz
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 628

@Remigiusz No właśnie to pytanie zadawałem sobie długo. Prawa u mnie zawsze była 'głośniejsza', lewa bardziej subtelna. Jedni mówią że prawa to energia dawana, lewa odbierana. Ale szczerze? Na tym etapie nie próbowałbym jeszcze interpretować, tylko kalibrować. Sprawdź te same punkty kilka razy w różnych dniach i sprawdź czy wzorzec się powtarza.


Odpowiedz
(@mistralia-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 265

@Remigiusz to co opisujesz z drżeniem ręki to klasyczny moment na początku. U mnie też nie byłam pewna czy to ruchy ideomotoryczne czy rzeczywisty odbiór. I wiesz co? Może nie ma to znaczenia na początku. Ważne że wzorzec się powtarza. Mnie zajęło kilka tygodni zanim zaczęłam ufać temu co odbieram.


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@nokturnia96)
Połączone: 8 miesięcy temu

A wracam do tego co Szeptucha mówiła o PMS i sygnałach czakry - zastanawiam się czy u mnie to nie jest na odwrót. Jakby zaburzenia w Swadhisthanie powodowały u mnie silniejszy PMS, nie że PMS zaburza czakrę. Czy to ma sens jako kierunek?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 619

@Nokturnia96 Ma sens. Ale żeby to odróżnić potrzebna jest długa obserwacja, nie jedno dwie doświadczenia. Czy prowadzisz jakiś dziennik? Bez zapisów bardzo trudno zobaczyć co jest przyczyną a co skutkiem.


Odpowiedz
(@nokturnia96)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 191

@Szeptucha Nie prowadzę, bo szczerze mi się nie chce i zawsze zaczynam i rzucam po tygodniu. Ale teraz trochę żałuję. Jak powinien wyglądać taki dziennik żeby był użyteczny? Bo jak próbuję to za dużo piszę i potem nie ma co analizować.


Odpowiedz
(@iwetka01)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 572

@Nokturnia96 Mój jest bardzo prosty - cztery kolumny: dzień cyklu, nastrój ogólny (1-5), gdzie w ciele coś czuję, i jedna obserwacja z pracy z czakrą jeśli w ogóle pracowałam. Dosłownie trzy zdania. Jak robiłam tomy to rzeczywiście nie dawało się tego analizować.


Odpowiedz
(@otylijka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 195

@Iwetka01 To ma sens. Ale mam pytanie - skąd wiesz jaki jest u ciebie dzień cyklu? Tzn. wiadomo, ale pytam czy liczysz od pierwszego dnia krwawienia czy inaczej? Bo czytałam różne podejścia i nie wiem który jest standardowy do takich obserwacji.


Odpowiedz
(@iwetka01)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 572

@Otylijka Od pierwszego dnia krwawienia, to jest konwencja ginekologiczna i trzymam się jej żeby ewentualnie móc porównywać z kimkolwiek. Inaczej każda z nas liczyłaby inaczej i nie dałoby się wyciągać żadnych wniosków nawet porównując ze sobą nawzajem.


Odpowiedz
Wpisy: 347
(@bogusia81)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dobra, ale ile czasu zajmuje zanim zaczną się widać jakieś zmiany w cyklu od regularnej pracy z Swadhisthaną? Bo nie zamierzam prowadzić dziennika przez rok jeśli to nie daje żadnych efektów w rozsądnym czasie.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@anetta-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 519

@Bogusia81 Tego nie da się powiedzieć bez wiedzy jaki jest stan twojej czakry wyjściowo. I czy cykl masz nieregularny z innych powodów - stres, dieta, tarczyca. Pytam serio, bo jeśli cykl się rozregulował z powodu niedoczynności tarczycy to żadna praca z Swadhisthaną tego nie naprawi i możesz tracić czas.


Odpowiedz
(@bogusia81)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 347

@Anetta.1 Tarczycę mam zbadaną, jest ok. Cykl mam nieregularny od paru lat, zawsze był dosyć przewidywalny ale ostatnio się rozsypał. Stres był, owszem, sporo się działo. Może dlatego.


Odpowiedz
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 619

@Bogusia81 Jeśli masz zidentyfikowane duże stresory w ostatnim czasie to najpierw pytanie czy one minęły. Bo praca z czakrą sakralną przy wciąż działającym chronicznym stresie to trochę jak gaszenie ognia jedną ręką i podsypywanie drewna drugą. Muladhara będzie blokować wszystko powyżej.


Odpowiedz
(@patrycelka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 123

@Szeptucha to co mówisz o Muladharze blokującej resztę - to jest chyba mój problem. Ostatnio czuję się tak jakby podstawowe sprawy, praca, mieszkanie, finanse, były takim podskórnym lękiem ciągle. I może dlatego nic innego nie działa jak próbuję pracować z czymkolwiek wyżej?


Odpowiedz
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 619

@Patrycelka bardzo możliwe. Jeśli czakra korzenia jest w zastoju albo zbyt zaciśnięta przez poczucie braku bezpieczeństwa, cała kolumna energetyczna ma utrudniony przepływ. To nie znaczy że nie można pracować z sakralną, ale warto zacząć od dołu. Co robisz żeby się uziemić?


Odpowiedz
(@patrycelka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 123

@Szeptucha Szczerze? Nic konkretnego. Chodzę czasem na spacer ale nie traktuję tego jako uziemienie, tylko jako wyjście z domu. Jak się uziemia celowo? Chodzi o chodzenie boso czy to coś więcej?


Odpowiedz
(@mistralia-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 265

@Patrycelka chodzenie boso po trawie lub ziemi naprawdę działa, ale to tylko jeden sposób. Ja stosuję też wizualizację podczas siedzenia - wyobraź sobie korzenie wychodzące ze stóp głęboko w ziemię. Prosta rzecz, ale po kilku minutach u mnie naprawdę zmienia się poczucie stabilności. Możesz też spróbować z kamieniami korzenia, czarny turmalin, obsydian. Ale do Swadhisthany i tak wróćmy, bo to jest główny temat.


Odpowiedz
Wpisy: 440
(@laurka)
Połączone: 2 miesiące temu

Właśnie w kontekście kamieni - Anetta pisała że selenyt to nie jest kamień sakralny i może mnie źle zrozumiała. Nie twierdziłam że selenyt odblokowuje Swadhisthanę, tylko że może wyciszać energię gdy jest nadaktywna. Czy to jest faktycznie błędne? Bo spotkałam się z takim zastosowaniem.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@anetta-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 519

@Laurka Nie, nie powiedziałam że to błędne. Powiedziałam że selenyt działa inaczej niż kamienie bezpośrednio przypisane do Swadhisthany. Twoje rozróżnienie na odblokowywanie i wyciszanie jest sensowne, ale pytam - skąd wiesz że dana czakra jest nadaktywna, a nie zablokowana? Bo to zmienia podejście o sto osiemdziesiąt stopni.


Odpowiedz
(@laurka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 440

@Anetta.1 No właśnie... tego akurat nie wiem. Zakładałam po objawach. Jeśli mam dużo impulsywnych emocji, płaczliwość, przesadne przywiązanie do ludzi - to myślałam że nadaktywna. Czy to nie jest logiczne wnioskowanie?


Odpowiedz
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 619

@Laurka I tu jest pułapka. Te same objawy mogą być i przy nadaktywności, i przy pewnym typie blokady. Zablokowana Swadhisthana może dać zastój energii który poszukuje ujścia w emocjonalnych przybieraniach. Skąd intuicyjnie odróżniasz jedno od drugiego?


Odpowiedz
Wpisy: 195
(@otylijka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Chciałam zapytać o coś co mnie nurtuje od kilku postów wstecz. Mówicie o diagnostyce czakry sakralnej, ale jak właściwie sprawdzić wahadełkiem czy mamy do czynienia z nadczynnością czy niedoczynnością? Bo rozumiem że kierunek obrotu coś oznacza, ale nie wiem co. Czy duży okrąg to nadaktywność?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 628

@Otylijka To zależy od twojego indywidualnego systemu referencyjnego, który musisz ustalić na początku pracy z wahadłem. Generalnie duża amplituda może wskazywać na silny przepływ, ale mały lub żaden ruch też nie zawsze znaczy blokada - może znaczyć że wahadło jeszcze się nie kalibruje z tobą. Ile czasu pracujesz z wahadełkiem?


Odpowiedz
(@otylijka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 195

@Edek Właściwie zaczęłam niedawno, może trzy tygodnie temu. Mam kryształowe wahadełko, kamień różowy. I zauważyłam że nad sobą reaguje inaczej niż gdy testuję nad ręką kogoś innego, ale nie wiem czy to ja robię coś źle czy to norma.


Odpowiedz
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 628

@Otylijka To absolutna norma i to dobry znak że w ogóle różnicujesz. Trzy tygodnie to wciąż etap kalibracji. Wróćmy do wątku Laurki bo to ważne - Szeptucha zadała dobre pytanie o rozróżnienie nadaktywności od blokady. Próbowałaś kiedyś sprawdzić wahadłem nad Swadhisthaną przed i po cyklu? Ciekaw jestem czy amplituda się zmienia.


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@nokturnia96)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wracam do tego co Szeptucha napisała do Bogusi o Muladharze i chronicznym stresie, bo to mnie siedzi w głowie. Jeśli Muladhara blokuje przepływ do Swadhisthany - to czy praca z samą sakralną w ogóle ma sens zanim nie udrożnię korzenia? Czy to po prostu marnowanie czasu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mistralia-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 265

@Nokturnia96 Nie powiedziałabym marnowanie czasu, ale efekty mogą być słabsze. U mnie było tak że pracowałam intensywnie z sakralną bo tam widziałam problem z cyklem, a potem okazało się że napięcie było dużo głębiej, właśnie w korzeniu. Jak zaczęłam uziemiać się regularnie to przy Swadhisthanie było jakby łatwiej. Więc może nie zamiast, ale razem albo najpierw podstawa.


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@patrycelka)
Połączone: 10 miesięcy temu

To co Mistralia opisuje bardzo mi bliskie. Jak próbuję medytować na sakralną to dosłownie po chwili moja głowa wraca do myśli o pracy i rachunkach. Jakby nie było miejsca na tę wyższą energię bo wszystko zgarnia dół. Czy to jest właśnie ten mechanizm blokowania przez Muladharę?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 619

@Patrycelka Bardzo możliwe. Ale zanim to oznaczymy jako blokadę energetyczną - czy myślisz że jesteś teraz w sytuacji gdzie te lęki o pracę i finanse są uzasadnione, tzn. masz realny problem, czy to raczej ciągły lęk niezależnie od sytuacji? Pytam bo to ma znaczenie dla podejścia do pracy.


Odpowiedz
(@patrycelka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 123

@Szeptucha Trochę i trochę. Sytuacja się uspokoiła ale mój mózg jakby nie dostał tej informacji i wciąż chodzi w trybie alarmowym. Myślę że to to drugie - lęk który już nie ma realnego uzasadnienia ale trwa.


Odpowiedz
(@iwetka01)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 572

@Patrycelka To jest wychodzenie z chronicznego stresu i układ nerwowy naprawdę potrzebuje czasu żeby wyjść z trybu przeżycia. Praca z korzeniem może pomagać właśnie w regulacji, ale pytanie do Szeptuchy - czy jest jakaś kolejność w tym jak długo i jak często pracować z Muladharą zanim ruszamy wyżej? Bo słyszałam różne podejścia.


Odpowiedz
Wpisy: 347
(@bogusia81)
Połączone: 1 miesiąc temu

A mogę zapytać wprost bo trochę gubię się w tym wszystkim - czy jeśli cykl mi się rozregulował przez stres to praca z czakrami realnie może to naprawić czy jednak muszę iść do lekarza? Bo mam wrażenie że trochę zastępujemy tu medycynę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@anetta-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 519

@Bogusia81 Jedno drugiego nie wyklucza i nie powinno. Do lekarza warto iść zawsze przy nieregularnym cyklu, żeby wykluczyć PCOS, niedoczynność tarczycy, endometriozę. Praca z czakrami może iść równolegle, ale jako uzupełnienie, nie zamiast diagnozy. Powiedz mi - byłaś u ginekologa z tym problemem?


Odpowiedz
(@bogusia81)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 347

@Anetta.1 Nie, bo zakładałam że to od stresu i samo wróci. Może masz rację że powinnam. Ale wciąż ciekawi mnie - zakładając że medycznie wszystko ok, czy ktoś z was naprawdę widział poprawę cyklu po pracy z Swadhisthaną? Nie z książek, z własnego doświadczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 265
Rozpoczynający temat
(@mistralia-pl)
Połączone: 1 rok temu

Odpowiem na to bo to właśnie dlatego założyłam ten wątek. Kilka miesięcy temu miałam rozrzut cyklu od dwudziestu ośmiu do trzydziestu siedmiu dni, bez wyraźnej przyczyny medycznej. Zaczęłam pracę z sakralną, regularną, codzienną, i po mniej więcej dwóch miesiącach cykl zaczął się stabilizować w okolicach trzydziestu jeden dni. Czy to praca z czakrą? Nie wiem na pewno. Ale zbiegło się w czasie.


Odpowiedz
Wpisy: 9
(@remigiusz)
Połączone: 1 rok temu

Czytam ten wątek od jakiegoś czasu i mam pytanie trochę z boku - jako facet nie mam zagadnienia z cyklem, ale mam inne nieregularności, senność, wahania nastroju, brak napędu. Czy Swadhisthana u mężczyzn ma odpowiedniki tych 'cyklicznych' zaburzeń? Bo czuję że to może być mój problem, ale nie wiem czy ma to w ogóle zastosowanie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 628

@Remigiusz To dobre pytanie i sam się tym zajmowałem. U mężczyzn Swadhisthana to też kreatywność, popęd życiowy, energia twórcza. Wahania nastroju i brak napędu jak opisujesz - to może wskazywać na niedoczynność tej czakry. Nie ma miesięcznego rytmu ale są inne wzorce. Co masz na myśli mówiąc wahania nastroju - regularny dołek co jakiś czas czy raczej chaotyczne?


Odpowiedz
Wpisy: 440
(@laurka)
Połączone: 2 miesiące temu

Właściwie chcę wrócić do pytania Szeptuchy bo mnie zatrzymało - jak odróżnić nadaktywność od blokady po objawach. Znalazłam gdzieś taki podział że nadaktywna Swadhisthana to uzależnienia emocjonalne, obsesje, płaczliwość, a zablokowana to oschłość, brak libido, zahamowanie twórcze. Ale u mnie jest i jedno i drugie naraz i co wtedy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 619

@Laurka A co jeśli to nie jest ani nadaktywność ani blokada, tylko rozregulowanie, czyli czakra która raz daje za dużo, raz za mało, bez stabilnego wzorca? To trzecia opcja i moim zdaniem częstsza niż myślimy. Czy te stany na przemian są powiązane z fazami cyklu albo z jakimiś zewnętrznymi wydarzeniami?


Odpowiedz
Wpisy: 440
(@laurka)
Połączone: 2 miesiące temu

To co Szeptucha napisała o rozregulowaniu mnie bardzo zastanawia. Bo faktycznie - jak się nad tym zastanowię, to moje stany nie są ani czysto zablokowane ani czysto nadaktywne. Raz jestem płaczliwa i przyklejona do ludzi, raz zimna i kompletnie odcięta emocjonalnie. I to idzie falami, dosłownie falami. Nie skojarzył mi się wcześniej ten rytm z cyklem, ale teraz jak piszesz...


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 619

@Laurka Właśnie. I to jest kluczowe pytanie które chcę zadać do całej grupy, nie tylko do ciebie - czy ktoś z was próbował świadomie śledzić stany czakry sakralnej przez cały cykl i notować? Nie chodzi mi o ogólne 'czuję się gorzej przed miesiączką', tylko naprawdę dzień po dniu, ze wskazaniem co się dzieje energetycznie?


Odpowiedz
Wpisy: 265
Rozpoczynający temat
(@mistralia-pl)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie to robiłam przez cztery miesiące i dlatego mogę powiedzieć coś konkretnego. Prowadziłam dziennik - każdego ranka krótka notatka, jak się czuję fizycznie, emocjonalnie i co wahadło pokazuje nad sakralną. Zaczął mi się rysować wzorzec, ale zajęło to naprawdę długo zanim zobaczyłam w tym jakąś powtarzalność.


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@nokturnia96)
Połączone: 8 miesięcy temu

A czy zapisywałaś też który dzień cyklu to jest? Bo bez tej korelacji to chyba ciężko wyciągnąć wnioski co jest wywołane fazą a co czymś innym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mistralia-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 265

@Nokturnia96 Tak, zawsze. Dzień cyklu był pierwszą rzeczą którą wpisywałam. I właśnie to pozwoliło mi zobaczyć że około dni dwunastego do czternastego wahadło nad Swadhisthaną robiło wyraźnie większe kręgi, a tuż przed miesiączką, tak dni dwudziesty szósty, dwudziesty siódmy, ruch prawie zamierał albo był chaotyczny. Nie wiem czy to jest regułą dla każdej, ale u mnie było to powtarzalne.


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

To brzmi jak coś co mogłoby być bardzo ciekawe do zbadania szerzej, gdyby więcej osób prowadziło takie notatki równolegle. Ale mam pytanie do Mistrali - jak definiowałaś chaotyczny ruch? Bo wahadło może być chaotyczne z różnych powodów, wewnętrznych i zewnętrznych, i to jest akurat ten element który najtrudniej zinterpretować bez lat praktyki.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mistralia-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 265

@Edek Dobre pytanie i uczciwie powiem - nie jestem w stu procentach pewna. Przez chaotyczny rozumiałam takie wahnięcia bez wyraźnego kierunku, raz w lewo, raz elipsa, bez żadnego wzorca. Ale masz rację że mogłam też być wtedy bardziej spięta fizycznie, bo tuż przed miesiączką zwykle jestem, i to mogło wpływać na rękę.


Odpowiedz
Wpisy: 195
(@otylijka)
Połączone: 9 miesięcy temu

To jest właśnie to co mnie blokuje w pracy z wahadłem, ta niepewność czy to ja czy wahadło. Edek wcześniej mówił o systemie referencyjnym, ale jak go ustalić jeśli sama nie wiem czy jestem wystarczająco neutralna? Czy jest jakaś technika żeby sprawdzić że warunki są dobre do badania?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 628

@Otylijka Podstawowe ćwiczenie które polecam to testowanie w trzech różnych stanach własnego ciała - raz gdy jesteś głodna, raz zaraz po jedzeniu, raz po chwili spokojnego oddechu. I porównywanie czy wahadło pokazuje to samo. Jeśli drastycznie różni odpowiedzi dostaje, to znaczy że twój stan fizyczny mocno moduluje sygnał i musisz najpierw wypracować neutralność wejściową zanim zaczniesz diagnostykę.


Odpowiedz
Wpisy: 347
(@bogusia81)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dobra, słyszę to wszystko i rozumiem że trzeba czasu i dziennika i kalibracji. Ale mam wrażenie że to jest bardzo długa droga do czegoś co chciałabym zrozumieć teraz. Mistralia napisała że po dwóch miesiącach zobaczyła efekty. Czy nie ma czegoś prostszego na start żeby przynajmniej poczuć czy ta praca z sakralną w ogóle coś robi z moim ciałem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@iwetka01)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 572

@Bogusia81 Rozumiem tę niecierpliwość, naprawdę. Ale coś prostszego na start to może być właśnie uważna obserwacja bez wahadła - przez tydzień zanotuj każdego wieczoru jak się czułaś w dolnej części brzucha, czy miałaś blokadę oddechową, jak ze spontanicznością w kontakcie z ludźmi. To jest diagnostyka ciałem, bez żadnych narzędzi. A potem zobaczymy czy jest z czym korelować.


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@patrycelka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Właściwie chcę spróbować tego co Iwetka proponuje, bo wahadło to dla mnie za dużo na raz. Ale mam pytanie - czy jest sens zaczynać taką obserwację teraz, w środku cyklu, czy lepiej poczekać do pierwszego dnia żeby mieć pełny miesiąc danych od początku?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: