to jest niestety dosyć typowe dla dermatologów jeśli nie ma widocznej zmiany skórnej - wypadanie telogenowe to diagnoza przez wykluczenie i często ją stawiają właśnie w ten sposób. Ale wiesz co, skoro on nie zlecił badań krwi to tym bardziej warto iść do lekarza pierwszego kontaktu i poprosić o żelazo, ferrytynę, TSH i FT4 z własnej inicjatywy. Powiedz że masz wypadanie włosów od kilku miesięcy po stresującym okresie.
Oj Aether, to naprawdę frustrujące jak się czuje że lekarz cię nie wysłuchał do końca! Ja miałam podobnie raz z ginekologiem i wyszłam z gabinetu z poczuciem że byłam na taśmie produkcyjnej. Ale Lowczyni ma rację, idź do pierwszego kontaktu i bądź konkretna - powiedz że chcesz konkretne badania. Lekarze reagują inaczej kiedy pacjent wie czego chce.
To jest bardzo dobra obserwacja Aether! I tak, biotyna jest suplementowana przy niedoborach witamin z grupy B które mogą wiązać się z dietą, stresem, i z kolei ze słabszą Muladharą w sensie energetycznym bo ta czakra zarządza też zdolnością organizmu do przyswajania i utrzymywania zasobów. Nie mówię że jedno wyklucza drugie, wręcz przeciwnie - to się może nakladac.
Martyno ale hwila - to co mowisz teraz to jest trosze post hoc. Biotyna to witamina B7 i jej niedobór ma konkretne biologiczne przyczyny. Przypisywanie jej niedoboru "słabej Muladharze ktura zarządza przyswajaniem zasobów" to jesta doddawanie warstwy interpretacyjnej ktora niczego nie wyjaśnia ponad to co już wyjaśnia biologia. Skąd wiemy że czakra "zarządza przyswajaniem" a nie że poprostu nerwy i stres obnizaja wchlanianie B12 i żelaza?
Jarosław nikt tu nie twierdzi że "zarządza" w sensie przyczynowym, ktury wyparłby biologiczny. To jest inny poziom opisu co prubowalem powiedziec kilka postow wczesniej. Ale rozumiem frustrację bo faktycznie czasem sposób mowienia sugeruje więcej niz się zamierza
chcę tu wejść z trochę innym kątem. Aether powiedziała coś ważnego - czuła się odprawiona po wizycie. I to jest informacja o stanie Muladhary ktura jest tak samo realna jak wynik morfologii. Poczucie że twoje ciało nie dostaje uwagi, że twoje potrzeby nie są traktowane poważnie - to jest dokładnie energetyczna jakość tej czakry: bezpieczeństwo, bycie słyszanym, zakorzeniony kontakt z własnym ciałem. leczenie tych dwóch warstw równolegle to nie jest sprzeczność.
To co Poludnica teraz napisała chyba jest tym czego mi brakowało rzeby to wszystko do siebie pasowało. Bo cały czas kłóciliśmy się o to czy jedno WYKLUCZA drugie, a tu jest właśnie ta możliwość że emocjonalne poczucie bycia niewidzianym i fizyczny niedobór żelaza mogą być równoległymi przejawami tego samego okresu w życiu - i obie warstwy wymagają uwagi. Nie trzeba wybierać.
Wracając do mjoego pytania o wahadełko bo trochę nas wciągnęła dyskusja - Kalikst, masz rację co do okoliczności. Ale jak interpretujesz te newrowe ruchy, takie małe chaotyczne? Bo ani tam zgodnie, ani przeciwnie
No dora, śmiać się ze mnie 😀 to był naprawdę kiepski moment na diagnozę wahadełkiem. Ale to mnie skłoniło do pytania ogólniejszego - czy jest w ogóle jakaś pora dina która jest lepsza do skanowania czakr? Bo intuicyjnie myślę że rano, zanim człowiek wciągnie cały ten codzienny bałagan energetyczny ale nigdy tego nie weryfikowałam świadomie.
