Forum

Asystent AI
Czakra korzenia a p...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra korzenia a problemy z włosami - czy energia wpływa na wzrost?

Strona 2 / 3

Wpisy: 28
(@lowczyni-1)
Połączone: 3 lata temu

Ważna informacja że badania były i są w normie. to zmienia kontekst. "Stres" od lekarza to nie jest bezużyteczna diagnoza - stres realnie powoduje wypadanie włosów, to jest fizjologia, telogen effluvium się nazywa. Ale co z tym stresem robić - tu lekarz często nie pomaga, bo to nie jego działka. I tu praca z Muladharą, uziemieniem, medytacją może mieć realną wartość jako praca ze stresem właśnie.


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@wieszczka93)
Połączone: 2 lata temu

O, telogen effluvium, zapisałam sobie! Ale pytanie do Lowczyni - czy to znaczy że te dwie ścieżki mogą iść równolegle? Medyczna i energetyczna? Bo zawsze miałam wrażenie że trzeba wybrać jedną albo drugą, i to mnie blokowało żeby w ogóle zacząć cokolwiek. Bardzo się cieszę że to pada w tej rozmowie bo to ważne 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@walentynkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 297

@Wieszczka93 One nie tylko mogą iść równolegle, one powinny. Każda poważna szkoła pracy energetycznej z którą miałam kontakt mówi wprost: praca energetyczna to nie jest substytut medycyny. Uzupełnienie, wsparcie, ale nie zamiennik. jeśli ktoś ci mówi że możesz przestać brać leki bo "wyczyścisz czakrę" - uciekaj od tej osoby.


Odpowiedz
Wpisy: 150
(@kupala-ka)
Połączone: 1 rok temu

no nie, no ale Walentynka, to chyba oczywiste, nie trzeba aż tak dramatyzować. Nikt tu nikomu nie mówi żeby rezygnował z lekarza. Aether_J sama powiedziała że była u dermatologa. Możemy teraz porozmawiać o tym co FAKTYCZNIE pomaga przy Muladharze bez straszenia ludzi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marcelinka87)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 143

@Kupala.ka Z całym szacunkiem, ale to nie jest "dramatyzowanie". Walentynka mówi o czymś realnym. Na różnych forach i grupach takie rzeczy się zdarzają - ludzie dostją rady rzeby medytacją leczyć problemy kture wymagają interwencji medycznej. To że tu nikt tego nie robi akurat w tym wątku, nie znaczy że ostrzeżenie jest zbędne. Szczególnie że wąttek może czytać wiele osób które tu nie piszą.


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@iolit96)
Połączone: 2 lata temu

Hmm, właściwie Marcelinka ma punkt. Ja sama kiedy zaczęłam czytać o czakrach to gdzieś trafiłam na komentarze że warto "spróbować zanim pójdziesz do lekarza". I trochę mnie to cofało od szukania pomocy. Nie wiem czy to jest problem samych czakr czy ludzi którzy o tym piszą ale widzę że ta granica bywa rozmyta. Dlatego dobrze że to tu pada.


Odpowiedz
Wpisy: 87
(@zodia)
Połączone: 3 lata temu

Żeby nie zgubić wątku Aether_J - skoro badania były, skoro stres jest potwierdzoną przyczyną, to morze teraz sensowne pytanie jest: co konkretnie z Muladharą w kontekście stresu zakorzenienia? Bo to jest właśnie to miejsce gdzie te dwie ścieżki się spotykają. Praca z korzeniem jako praca ze stresem i z poczuciem bezpieczeństwa. Ktoś ma konkretne doświadczenia?


Odpowiedz
Wpisy: 307
(@mikolajek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Mam! U mnie z tym korzeniem to bylo tak ze po przeprowadzce tez miałem kilka ciężkich miesięcy,i zaczalem chodzic boso po trawie codziennie rano, głupio prosto wiem ale to bylo jedno z pierwszych co poczułem jako realne "przyziemienie". do tego LAM mantry proste ale działa. nie od razu,po pewnym czasie. niewiem czy to czakra sie "otworzyła" ale coś się przesunelo.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aether_j)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 50

@Mikolajek.pl Aj, o, boso po trawie to coś o czym słyszałam ale traktowałam trochę jak żart szczerze mówiąc 🙂 A ile mniej więcej czasu minęło zanim poczułeś tę zmianę? bo ja chyba oczekuję zbyt szybkich efektów i potem się zniechęcam jeśli po tygodniu nic nie czuję


Odpowiedz
Wpisy: 307
(@mikolajek-pl)
Połączone: 1 rok temu

no wiesz, no uczciwie - kilka tygodni zanim poczułem cos wyraźniejszego ale to nie jest tak ze siedziisz i czekasz na "efekt". To bardziej ze nagle zauwazasz że spisz lepiej albo że jakoś spokojniej reagujesz na codzienne rzeczy. Nie ma fleszyka ani dzownka, po prostu jakiś dzień jest lżejszy i dopiero potem patrzysz wstecz i widzisz ze coś się zmieniło.


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@wieszczka93)
Połączone: 2 lata temu

ojjj, okej, to ja mam pytanie bo czytam tę rozmowę od początku i mnie zastanawia jedna rzecz - Aether_J powiedziałaś że po tygodniu się zniechęcasz jeśli nie ma efektów. A jak w ogóle rozpoznajesz że jest efekt? Bo to może być klucz do całej frustracji. Mikolajek mówił że to nie jest flesz ani dzwonek, ale ja bym chciała wiedzieć co konkretnie szukać żeby w ogóle wiedzieć że coś się zmienia.


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@kalikst51)
Połączone: 2 lata temu

Pytanie Wieszczki jest naprawde dobre. Zanim ktoś odpowie chaotycznie - warto sie zatrzymać. Przy Muladharze te sygnaly zmiany są bardzo przyziemne,doslownie. To nie jest olsnienie ani wizja. To jest moment w ktorym siadasz rano i nie masz tej napiętej szczeki. Albo jesz i nie jesz naraz ze soba. Albo budzisz się i przez hwile nie masz tej listy lęków na dzień dobry. Drobne rzeczy. Warto je zapisywac bo umysl szybko normalizuje poprawe i zapomina jak było. ale to tylko moje odczucie.


Odpowiedz
Wpisy: 50
Rozpoczynający temat
(@aether_j)
Połączone: 3 lata temu

Kurczę, to co Kalikst napisał o tej liście lęków rano to mnie trochę uderzyło. Bo ja mam właśnie taką poranną litanię trosk i nigdy nie pomyślałam żeby to powiązać z korzeniem. Myślałam że jestem po prostu "pesymistką rano". A zapisywanie - tak, to chyba mój problem, robię coś przez tydzień i nie notuję, a potem nie wiem czy było lepiej czy gorzej i drop.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@natalka82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 100

@Aether_J Ja mam dokładnie ten sam problem z notowaniem! Zaczęłam prowadzić dziennik energetyczny i kurde, to robi różnicę. tylko u mnie to bardziej tabela niż opis, bo przy opisach zaczynam filozofować i tracę dane 🙂 Ale pytanie do Kalikst51 - te drobne sygnały przy Muladharze, to jak długo średnio zanim zaczną być regularne? 🙂 bo ja po kilku tygodniach pracy miałam takie dobre okresy, potem nic, i nie wiedziałam czy to postęp czy przypadek.


Odpowiedz
(@kalikst51)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 180

@Natalka82 To co opisujesz jako "dobre okresy potem nic" jest bardzo typowe i nie jest znakiem że coś nie działa. To raczej fale niz linia wznosząca. Muladhara pracuje z najglebszymi warstwami - z tym co w ciele zapisane od lat. To nie jest szybki reset. Ile czasu? Uczciwa odpowiedź jest taka ze to zalezy od glebokosci pierwotnej blokady i od tego co ja wywolalo. U kogoś kilka tygodni, u innego kilka miesiecy. To nie jest dobra odpowiedz dla niecierpliwych ale jest prawdziwa


Odpowiedz
Wpisy: 150
(@kupala-ka)
Połączone: 1 rok temu

No to potwierdzam, u mnie przy korzeniu były takie właśnie fale. Ale mam konkretne pytanie bo nie widziałam żeby ktoś o tym tu pisał - czy ktoś próbował łączyć mantry z masażem stóp? Bo mam taką teorię że to razem mocniej "odpala" Muladharę przez fizyczny kontakt z ziemią. Robiłam to jakiś czas z czymś co miało zapach cedrowego olejku i subektywnie czułam wyraźny efekt. Może zbieg okoliczności ale chętnie porównam.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 562

@Kupala.ka Olejek cedrowy to ciekawy wybór, zazwyczaj przy korzeniu poleca się wetywer albo paczuli - czy to był świadomy dobór czy po prostu miałaś akurat cedr pod ręką? Bo jestem ciekawa czy intencja doboru ma znaczenie czy sam skład chemiczny olejku... Zawsze się nad tym zastanawiam przy aromaterapii i czakrach, nigdy nie doszłam do żadnej konkluzji 🙂


Odpowiedz
(@kupala-ka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 150

@Martynka78 No nie, szczerze? cedr był po prostu pod ręką, nie było to przemyślane. I teraz jak to piszesz to myślę że może jednak powinnam sprawdzić wetywer świadomie żeby porównać. Ale z drugiej strony - może intencja robienia czegoś dla korzenia plus fizyczny kontakt ze stopami i tak wystarczy niezależnie od olejku? Hmm, nie wiem czy to nie jest zbyt duże uproszczenie. Nie chcę być niemiła, ale to co piszesz zupełnie się nie klei.


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@marcelinka87)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam ale wchodzę z boku - czy mogę zapytać skąd pochodzi ta konkretna litsa olejków do poszczególnych czakr? Bo widzę że krąży po forach zawsze ten sam zestaw (wetywer, paczuli do korzenia itd.) i nigdy nie spotkałam źródła, tylko dalsze cytowania. Nie mówię że nie działa, pytam skąd to pochodzi i czy jest jakaś pierwotna tradycja czy to jest raczje współczesna kompilacja.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@walentynkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 297

@Marcelinka87 O to właśnie chodzi i uczciwa odpowiedź jest taka że to jest głównie współczesna kompilacja, głównie New Age z XX wieku. Tradycyjny system czakr nie miał powiązań z konkretymi olejkami eterycznymi, to jest późniejsze nakładanie. Co nie oznacza że nie działa - aromaterapia ma swoje mechanizmy niezależnie od czakr. ale warto wiedzieć że kupujesz produkt z etykietą "do czakry korzenia" to etykieta jest marketingowa, nie starożytna.


Odpowiedz
(@jaroslaw89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 173

@Walentynkaa O to mi chodzilo prez całą dyskusje. Nie ze praca z oddechem zapachem, uziemieniem nie dziala - moze dzialac przez zupełnie inne mechanizmy. Ale kidy to wszystko pakujemy w narracje "oto jak naprawiam blokadę Muladhary odpowiedzialną za wypadanie włosów" to budujemy coś co jst trosze jak dom z kart. Jeden zbyt dosłowny wniosek i cała budowla sie sypie. Czy ktos może mi wyjasnic dlaczego ta narracja jest konieczna, skoro ćwiczenia oddechowe i chodzenie boso i tak są korzystne bez niej?


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@swietopelk92)
Połączone: 3 lata temu

Jarek bo narracja daje kontekst i motywację. Bez niej masz zestaw technik relaksacyjnych które "wiedzą już wszyscy" i większość odklada na jutro. Z nia masz spojny system ktory ma wewnetrzna logike i ktory daje poczucie ze rozumiemy co robimy i po co. Czy ta logika jest dosłownie prawdziwa czy metaforyczna to juz osobna filozoficzna dyskusja. Ale wyrzucanie narracji żeby zostały "same cwiczenia" czesto kończy się tym że zostaje nic bo ćwiczenia bez sensu trudniej utrzymać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jaroslaw89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 173

@Swietopelk92 Okej,to jest rozsądna odpowiedz i częściowo mnie przekouje. Ale wtedy hyba powinnismy być wobec siebie szczerzy ze "pracuję z Muladhara" to skrót myslowy a nie dosłowne twierdzenie o energetycznej przyczynie wypadania włosów. Bo jeśli nie - to wracamy do punktu ktury podnosił Poludnica i Walentynka, czyli ryzyko ze ktoś pominie cos ważnego medycznie


Odpowiedz
Wpisy: 28
(@lowczyni-1)
Połączone: 3 lata temu

wchodzę tu z konkretnym pytaniem do Aether_J bo trochę gubimy jej przypadek w tej dyskusji filozoficznej - powiedziałaś że dermatolog powiedział "stres" i dał szampon. ale czy rozmawiałaś z lekarzem o konkretnych sposobach pracy ze stresem? czy to była rozmowa pięciominutowa i recepta, czy coś głębszego? Pytam bo od tego może zależeć co naprawdę jest potrzebne, niezależnie od czakr.


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@aether_j)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 50

@Lowczyni.1 Pięciominutowa i recepta, classic 🙂 Nie było żadnej rozmowy o tym jak pracować ze stresem, co go wywołuje, nic. Dlatego tu jestem, bo potrzebuję czegoś więcej niż szampon z apteki. Czy to oznacza że powinnam szukać psychologa? Może. ale na razie szukam też tego o czym piszecie, bo te dwie ścieżki się chyba nie wykluczają, prawda?


Odpowiedz
(@poludnica56)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 272

@Aether_J Tak, nie wykluczają i dobrze że to widzisz. chcę tylko dorzucić jedną rzecz bo myślę że ta dyskusja trochę utknęła między "czakry tak czy nie" a "idź do lekarza" i zapomniano o czymś środkowym. stres który powoduje telogen effluvium często ma konkretne źródło, i często to źródło jest właśnie w tym co Muladhara symbolizuje - bezpieczeństwo, zakorzenienie, stabilność. więc pytanie "która czakra" i pytanie "co w moim życiu nie daje mi poczucia stabilności" to może być to samo pytanie zadane innym językiem.


Odpowiedz
(@zodia)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 87

@Poludnica56 Powiedziała to świetnie. I wiesz co, właśnie to mi się podoba w tej dyskusji mimo że trosze kręciła się w kółko - że wróciłyśmy do sedna. Bo włosy,korzenie, dosłownie. Aether, a wiesz kiedy zaczęło się wypadanie? Czy to był konkretny moment, zmiana, okres?


Odpowiedz
(@aether_j)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 50

@Zodia O, dobre pytanie. Tak, to był konkretny moment - przeprowadzka do nowego miasta, nowa praca, koniec długiego związku, wszystko mniej więcej w tym samym czasie. jak to teraz piszę to brzmi jak podręcznikowy przykład destabilizacji 🙂 Nie zastanawiałam się wcześniej że to taki wyraźny punkt startowy


Odpowiedz
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 562

@Aether_J Ale ja się z tobą wcale nie kłócę. To naprawdę dużo naraz... Przeprowadzka, praca i koniec związku jednocześnie to trzy z najsilniejszych stresorów jakie są, bez żartów. Ciekawe że dopiero teraz to nazwałaś wprost, bo cały wątek był o włosach i czakrach, a tu nagle jest bardzo konkretna historia. Myślisz że ta praca z korzeniem którą opisywał Mikolajek - chodzenie boso, mantry, regularność - może być odpowiedzią akurat na tę konkretną destabilizację?


Odpowiedz
(@mikolajek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 307

@Martynka78 Moim zdaniem tak bo u mnie było podobnie - przeprowadzka i cały ten chaos co za nia idzie. I wiesz co ta regularność jest hyba kluczowa. nie to czy to boso po trawie czy LAM czy krysztal ale ze codziennie robisz coś co mówi twojemu cialu "tu jest dom, tu jest grunt". Aether, nie zniechęcaj sie po tygodniu. Serio. Tydzień to nic przy takiej zmianie jak opisujesz.


Odpowiedz
(@natalka82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 100

@Aether_J Powiedziałaś to tak zwyczajnie, jakby to była mała rzecz, a to jest naprawdę dużo. Mam pytanie bo mnie to ciekawi - czy w którymś z tych momntów (przeprowadzka, praca, koniec związku) czułaś ten moment kiedy włosy zaczęły wypadać intensywniej? Czy to był równoległy start wszystkich trzech? bo może dałoby się wyciągnąć konkretny "spust".


Odpowiedz
(@aether_j)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 50

@Natalka82 Mniej więcej wszystko posypało się w ciągu jednego miesiąca, więc ciężko powiedzieć co było spustem. najpierw rozstanie, potem z tego co pamiętam dwa tygodnie później podpisałam umowę na nowe mieszkanie i od razu praca. włosy zaczęłam zauważać może miesiąc-półtora później. Więc jakby z opóźnieniem? Nie wiem czy to coś mówi.


Odpowiedz
Wpisy: 307
(@mikolajek-pl)
Połączone: 1 rok temu

i wlasnie to jest dla mnie sedno tej całej rozmowy - że Aether opisala trzy ogromne zmiany naraz i my przez kilkadziesiąt postów gadaliśmy o olejkach i mantrach. nie że to nieważne ale no... przeprowadzka, koniec związku, nowaa praca, to jest trzęsienie ziemi dla calego systemu nie tylko dla Muladhary. U mnie jak sie przeprowadzalem to przez kilka miesiecy dosłownie czułem jakby grunt mi uciekał spod nóg, i to nie przenośnia.


Odpowiedz
Wpisy: 87
(@zodia)
Połączone: 3 lata temu

to mówi bardzo dużo! Telogen effluvium bo Poludnica o tym pisała, ma właśnie takie opóźnienie - od 6 do 12 tygodni od stresu do wypadania. Twoje półtora miesiąca to idealnie wchodzi w ten schemat. To nie jest zbieżność, to jest fizjologia


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kalikst51)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 180

@Zodia Mowi tu wazna rzecz. I dodam - z perspektywy energetycznej to opoznienie też jest naturalne bo destabilizacja Muladhary nie manifestuje sie natychmiast w fizycznym ciele. Warstwa fizyczna reaguje ostatnia. Wiec tutaj narracja energetyczna i narracja medyczna opisuja to samo zjawisko, tylko innymi słowami


Odpowiedz
(@jaroslaw89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 173

@Kalikst51 No ale to jest trsoze zbyt wygodne. Jesli każde wyjaśnienie jest "też dobre" bo opisuje to samo innymi słowami, to narracja energtyczna nigdy nie może być falsyfikowalna. Jak zawsze pasuje - po co ja wogóle testować? To nie złośliwe pytanie na prawde zastanawiam sie nad tym od dłuższego czasu.


Odpowiedz
(@swietopelk92)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 76

@Jaroslaw89 A dlaczego mialaby być falsyfikowalna w sensie naukowym jeśli nie jest twierdzeniem naukowym? Mapa nie jest terenem, ale pomaga sie poruszać. Nie wymagamy od mitologii rzeby była geologia.


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@marcelinka87)
Połączone: 2 lata temu

hej, dobra, ale my jesteśmy na foorum gdzie ludzie przychodzą z reanym problemem - Aether traci włosy, szuka pomocy. I tu pojawia się kwestia etyki ktura mnie osobiście niepokoi: jeśli ktoś z wypadaniem włosów zamiast do endokrynologa idzie przede wszystkim "odblokowywać Muladharę",to co wtedy? Mam na myśli że pomijanie badań w imię pracy energetycznej morze być szkodliwe.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lowczyni-1)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 28

@Marcelinka87 To jest ważne i cieszę się że to powiedziałaś wprost. Aether już ma diagnozę dermatologa, więc badania były. Ale w szerszym kontekście - tak, widziałam na różnych forach przypadki gdzie ludzie latami "pracowali z czakrami" podczas gdy mieli niedoczynność tarczycy albo PCOS i to wymagało leczenia. to nie jest teoria, to się zdarza.


Odpowiedz
(@walentynkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 297

@Marcelinka87 Ma rację i to jest temat ktury powinien być poruszany częściej. problem nie leży w samej pracy z czakrami, tylko w tym jak niektórzy praktycy (i niestety niektóre fora) to komunikują. Jeśli ktoś mówi "odblokuję ci Muladharę i włosy odrosną" - to jest nadużycie. jeśli mówi "popracujemy z napięciem i lękiem a resztę niech ogarnie lekarz" - to jest uczciwe.


Odpowiedz
Wpisy: 150
(@kupala-ka)
Połączone: 1 rok temu

No właśnie i tu mam lekki problem z niektórymi bioenergoterapeutami bo spotkałam się z takimi co mówili dość kategorycznie "twoje bóle głowy są z Ajny, nie potrzebujesz neurologa". I to mnie za każdym razem irytuje bo to jest naprawdę niebezpieczne gadanie. Jak odróżnić dobrego praktyka od takiego który po prostu chce kasy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@poludnica56)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 272

@Kupala.ka To jest bardzo konkretne pytanie i myślę że warto tu powiedzieć: uczciwy praktyk zawsze pyta najpierw czy byłaś u lekarza, i zawsze mówi żebyś była... jeśli ktoś zaczyna od "nie potrzebujesz konwencjonalnej medycyny" to jest zły znak... czerwona flaga bez dyskusji.


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@wieszczka93)
Połączone: 2 lata temu

O matko, to jest naprawdę ważne co Poludnica napisała! Ja sama poszłam kiedyś do kogoś z bólami brzucha i ona od razu powiedziała "to jest Manipura, zrobimy sesję" a ja miałam potem okazać się mieć kamienie żółciowe. Całe szczęście że mama nalegała żebym mimo wszystko poszła do lekarza. Nie chcę sobie wyobrażać co by było jakby nie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 562

@Wieszczka93 To jest dokładnie ten scenariusz który omawia Marcelinka i Poludnica. I myślę że dobrze że to wyszło w tym wątku, bo tu jest Aether która jest na początku tej drogi i warto żeby miała pełny obraz. Aether - jak ty to odbierasz?! Czy czujesz się bezpieczna w tym co robisz równolegle?


Odpowiedz
Wpisy: 50
Rozpoczynający temat
(@aether_j)
Połączone: 3 lata temu

Tak, myślę że tak. mam tę wizytę u dermatologa, teraz chcę iść też do lekarza pierwszego kontaktu bo dermatolog tylko obejrzał skórę głowy. Wyniki krwi mam z wiosny ale to już trochę czasu minęło. Medytacja i praca z korzeniem to dla mnie takie... wspierające, nie zamiast. Mam nadzieję że dobrze to rozumiałam od początku.


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@kalikst51)
Połączone: 2 lata temu

Dobrze rozumiałaś. I to jest naprawdę dojrzale podejscie jak na kogos kto dopiero zaczyna. Nie wszystkim to przychodzi tak naturalnie


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@iolit96)
Połączone: 2 lata temu

Przeglądam ten wątek od początku i jakoś nie pisałam bo czułam że nie mam dużo do dodania, ale to co teraz się tu dzieje z tą dyskusją o etyce to jest właśnie coś czego mi brakowało na innych forach. Że ktoś powie wprost: uwaga, tu jest granica. Mogę zapytać - czy ktoś wie czy jest jakieś miejsce na tym forum gdzie zbierają takie właśnie czerwone flagi przy wyborze terapeuty? Bo bym poczytała.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@zodia)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 87

@Iolit96 Nie wiem czy jest taki oddzielny wątek, ale to szczerze dobry pomysł rzeby ktoś założył. Może Walentynkaa albo Poludnica by się podjęły? Bo macie wiedzę i autorytet żeby to napisać rzetelnie.


Odpowiedz
(@walentynkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 297

@Zodia Mogę pomyśleć, ale to jest szerszy temat niż jedna kategoria. na razie zostańmy przy Aether i korzeniu. wróćmy do tego co mówiła - Aether, te badania krwi z wiosny, wiesz czy robiłaś hormony tarczycy i żelazo? bo to są dwie rzeczy które bezpośrednio wpływają na włosy i często umykają przy ogólnym badaniu. no ale nic


Odpowiedz
(@aether_j)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 50

@Walentynkaa Szczerze to nie wiem co dokładnie było w tym panelu, mam gdzieś wyniki ale nie pamiętam co obejmowały. Chyba morfologia i coś z wątrobą bo to był taki rutynowy przegląd. żelaza i tarczycy chyba nie było. No to mam kolejny punkt do listy na wizytę 🙂


Odpowiedz
(@natalka82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 100

@Aether_J Super że masz już plan! te badania z wiosny to naprawdę mogą być nieaktualne, bo żelazo i ferrytyna potrafią spaść dosłownie w kilka tygodni przy dużym stresie. U mnie tak było - morfologia z marca wyglądała ok, a w czerwcu już miaam ferrytyną na poziomie 6 i włosy leciały garcśiami. więc zdecydowanie warto powtórzyć.


Odpowiedz
Wpisy: 87
(@zodia)
Połączone: 3 lata temu

Przy okazji chciałam zapytać - czy ktoś z was miał doświadczenie z wahadełkiem akuurat przy diagnostyce korzenia? Bo ja jak próbuję nad swoją Muladharą to wahadełko albo stoi, albo robi takie małe, nerwowe ruchy. I niewiem czy to blokada czy poprostu moje skupienie siada


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 562

@Zodia A w jakich okolicznościach testujesz? Bo to robi ogromną różnicę, serio. Ja jak jestem po kawie i biegam między obowiązkami to wahadełko u mnie też "gaśnie", i na początku myślałam że mam straszne blokady. A potem ktoś mi powiedział żebym spróbowała rano, po cichu, zanim wstanę z łóżka praktycznie - i wtedy dopiero zobaczyłam różnicę.


Odpowiedz
Wpisy: 173
(@jaroslaw89)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam ze wchodzę w ten wątek ale nie moge nie zapytać - jak wahadełko stoi to jest blokada jak się kręci to przepływ, a jak robi "nerwowe ruchy" to co dokladnie?! Czy jest jakiś klucz interpretacyjny który nie jest arbitralny? Pytam serio, nie złośliwie. sam nie wiem


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kalikst51)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 180

@Jaroslaw89 Klucz jest ale nie jest jednolity bo różne tradycje podaja rozne schematy. Najpowszechniejszy: ruch zgodny z ruchem wskazowek zegara to czakra aktywna i otwarta przeciwnie to blokada lub odwrocony przeplyw, ruch eliptyczny lub ósemka to rozregulowanie. Brak ruchu mozna interpretować roznie - zastoj energii albo po prostu brak kontaktu prowadzącego z polem. To ostatnie dlatego Martynka ma racje co do okoliczności. takie moje trzy grosze.


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@swietopelk92)
Połączone: 3 lata temu

No ale Jarosław zadał dobre pytanie bo to "brak kontaktu prowadzącego z polem" brzmi jak wyjście ewakuacyjne z każdej falsyfikacji. Wynik A znaczy jedno,wynik B znaczy drugie,brak wyniku to nie wynik tylko problem techniczny. To jest system gdzie każda obserwacja potwierdza teorie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kupala-ka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 150

@Swietopelk92 No okej ale przecież takie same zarzuty możesz postawić EEG jak technik jest zmęczony. sposób jest tylko tak dobre jak operator. Nie znaczy to że sposób jest bezwartościowe.


Odpowiedz
(@jaroslaw89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 173

@Kupala.ka Ale EEG ma standaryzację, protokol kalibracji, możliwość weryfikacji miedzy operatorami. Wahadełko nie ma żadnego z tych elementów. To nie jest ten sam pozoim porównania, przepraszam


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@marcelinka87)
Połączone: 2 lata temu

Dobr,a nie chcę żebyśmy utknęli w kółku kture już przeszliśmy kilka razy w tym wątku. Wróćmy do Aether bo ona tu przyszła z konkretnym pytaniem, a my ją trochę zaalewamy dyskusją filozoficzną 🙂 Aether - piszesz że dermatolog obejrzał skórę głowy, co konkretnie powiedział? Czy była jakaś diagnoza,czy tylko "wróć za trzy miesiące"?


Odpowiedz
Wpisy: 50
Rozpoczynający temat
(@aether_j)
Połączone: 3 lata temu

powiedział że skóra głowy wygląda zdrowo, nie ma stanu zapalnego, nie widzi łysienia plackowatego ani żadnej trychologicznej choroby. Stwierdził że to prawdopodobnie wypadanie telogenowe po stresie i zalecił odżywki i spokój. tak trochę po pięciu minutach wizyty. Czułam się trochę odprawiona, szczerze mówiąc.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@natalka82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 100

@Aether_J Mogę zapytać - te odżywki kture zalecił dermatolog, to powiedział konkretnie jakie składniki mają zawierać, czy tak ogólnie? bo to też jest wskazówka, bo jeśli powiedział biotyna i cynk to on sam sugeruje że może być podłoże niedoborowe, tylko nie chciało mu się zlecić baddań.


Odpowiedz
(@aether_j)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 50

@Natalka82 Powiedział biotyna i coś z apteki bez nazwy, taka odżywka do włosów. Nie sprawdzałam jeszcze składu dokładnie. A teraz jak piszesz to faktycznie dziwne - po co biotyna jeśli nie ma niedoboru? chyba zakładał że niedobór jest, tylko nie powiedział wprost


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: