Forum

Asystent AI
Czakra korzenia a n...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra korzenia a niezdolność do oszczędzania pieniędzy - impulsywne wydatki

Strona 2 / 3

Wpisy: 509
(@erazm79)
Połączone: 4 miesiące temu

Hej, ale mam pytanie do tego co Rozalinka napisała - ten bioenergoterapeuta mówił o 'dziurze w aurze'. Czy to jest mierzalne jakoś? Bo brzmi to dosyć... sugestywnie. Jak on to konkretnie diagnozował, dotykiem czy wzrokiem czy czym?


Odpowiedz
Wpisy: 104
(@stasio79)
Połączone: 4 lata temu

Mnie bardziej interesuje to co Magini napisała kilka postów wyżej - że nie wyobraża sobie siebie za 5 lat z oszczędnościami. To jest konkretny objaw do pracy. Próbowałaś kiedyś wizualizacji z przyszłością? Nie mówię o afirmacjach, tylko właśnie o tym żeby świadomie siadać i wyobrażać sobie siebie za rok, za pięć lat - jak mieszkasz, co masz, jak się czujesz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@magini)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 197

@Stasio79 szczerze? Próbowałam raz na jakimś kursie online i mi się zaczęło kręcić w głowie. Serio, dosłownie. Nie wiem czy to był objaw czegoś czy po prostu byłam zmęczona. Ale ta wizualizacja przyszłości mnie jakoś blokuje - jak zaczynam to ćwiczyć to albo mi się kręci, albo przechodzę do myślenia o czymś zupełnie innym i nie wiem kiedy wyszłam z medytacji.


Odpowiedz
Wpisy: 229
(@dagmarkaa)
Połączone: 2 lata temu

To co Magini opisuje - to wychodzenie z medytacji, ten dryf - to jest dla mnie bardzo charakterystyczne dla osłabionej korony. Sahasrara jak jest przymknięta to kontakt z wyższymi stanami jest utrudniony, umysł po prostu nie utrzymuje skupienia na tym poziomie i ucieka. To nie jest twoja wina ani lenistwo, to jest energetyczny opór.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 555

@Dagmarkaa no ale to o czym piszesz to jest też klasyczny objaw rozproszonej uwagi, ADHD, zmęczenia, albo po prostu niewyćwiczonego umysłu w medytacji. Jak odróżnić jedno od drugiego bez wchodzenia w interpretację energetyczną? Pytam serio, nie złośliwie.


Odpowiedz
(@eweliniuniaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 112

@Bard85 a skąd masz pewność że te dwie rzeczy się wykluczają? Osoba z ADHD może mieć jednocześnie przymkniętą koronę. Niewyćwiczony umysł w medytacji może być takim umysłem właśnie dlatego że przepływ energii do Sahasrары jest utrudniony od lat. To jest pytanie o przyczynę i skutek, które może iść w obie strony.


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Sorki że wchodzę z takim banalnym pytaniem przy tak zaawansowanej dyskusji, ale - te kamienie do Muladhary to konkretnie jakie? Bo gdzieś czytałem że obsydian ale gdzie indziej że hematyt i nie wiem który lepszy do tego tematu z wydatkami.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pierwiosnkowa90)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 43

@Kanko oba są ok do korzenia, po prostu działają trochę inaczej. Hematyt jest bardziej do uziemiania i stabilizacji - dobry jak masz poczucie że latasz, nie masz gruntu pod nogami. Obsydian jest mocniejszy, bardziej do oczyszczania, wyciągania głębokich blokad, ale niektórym ludzi jest za intensywny na start. Jak zaczynasz to hematyt spokojniej.


Odpowiedz
Wpisy: 199
(@pustelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

A czarny turmalin? Gdzies widziałam ze tez do korzenia i chroni energetycznie. Czy to ma sens przy blokadzie czy raczej przy jakis innych problemach?


Odpowiedz
Wpisy: 104
(@stasio79)
Połączone: 4 lata temu

Czarny turmalin to głównie ochrona przed zewnętrznymi energiami, nie tyle odblokowywanie co tarcza. Przy blokadzie korzenia ma sens jeśli ta blokada pochodzi z zewnątrz - np. środowisko, relacje, miejsce zamieszkania. Ale jeśli blokada jest wewnętrzna, stara, to turmalin jej sam nie ruszy.


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@oracle96)
Połączone: 1 rok temu

Wróćmy na chwilę do Magini bo jej sytuacja jest mi jakoś bliska. Ja mam dokładnie to samo z tym kręceniem się w głowie przy wizualizacji - i u mnie wyszło na sesji że to była nadaktywna Ajna przy jednoczesnie przymkniętej koronie. Czyli jakby widziałam za dużo obrazów ale bez zakotwiczenia. Czy coś podobnego może być u ciebie?


Odpowiedz
Wpisy: 197
Rozpoczynający temat
(@magini)
Połączone: 1 rok temu

O rany, Oracle96 to brzmi jak coś co muszę sprawdzić. Bo faktycznie jak próbuję wizualizować to mi wlatują jakieś urywki obrazów, sceny, zupełnie nie to co chcę sobie wyobrazić. Nie wiedziałam że to może być nadaktywna Ajna. Zawsze myślałam że po prostu mam za aktywny umysł.


Odpowiedz
Wpisy: 137
(@thalia72)
Połączone: 2 lata temu

To jest bardzo ciekawy trop. Nadaktywna Ajna przy słabej koronie daje dokładnie ten efekt - dużo wizji, obrazów, skojarzeń, ale bez możliwości zakotwiczenia ich w rzeczywistości ani w czasie. Efekt jest taki że człowiek niby widzi, ale nie może tego przełożyć na nic konkretnego - żadnego planu, żadnej ciągłości. Co się zgadza z tym brakiem planowania finansowego o którym piszesz Magini.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 609

@Thalia72 to jest spójna narracja, przyznam. Natomiast martwi mnie trochę że z każdym postem dochodzi nowa czakra do 'diagnozy'. Zaczęło się od korzenia, potem sakralna, potem korona, teraz Ajna. Za chwilę pewnie wszystkie siedem będą zaangażowane i co wtedy - wszystko naraz?


Odpowiedz
(@eweliniuniaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 112

@Czarek Czarku, bo układ czakr działa systemowo, to nie jest lista zakupów gdzie odhaczasz jedną i idziesz dalej. Zaburzenie w jednym miejscu często uruchamia kompensacje w innych. To nie jest nakręcanie diagnozy dla nakręcania - to jest normalna złożoność systemu energetycznego człowieka.


Odpowiedz
Wpisy: 276
(@hilary74)
Połączone: 1 miesiąc temu

Słuchajcie, ja tu czytam od dawna i w sumie nie bardzo byłem aktywny w tym wątku, ale muszę powiedzieć że ta rozmowa mi naprawdę otworzyła oczy. Sam mam ten problem z impulsywnym kupowaniem, zawsze myślałem że to po prostu mój charakter, a tu wychodzi że to może być coś głębszego. Bardzo wam dziękuję za tę dyskusję, serio.


Odpowiedz
Wpisy: 56
(@forsycja_r)
Połączone: 2 lata temu

Dobra wracam bo mam jeszcze jedno pytanie praktyczne. Skoro ma się pracować od dołu - Muladhara najpierw - to ile mniej więcej tej pracy z korzeniem zanim w ogóle zacznie sie dotykać korony? Jest jakiś sygnał że 'ok, korzeń jest wystarczająco stabilny, czas wyżej'?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wahadlarka65)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 235

@Forsycja_R Nie ma jednego sygnału, i tu nie ma co szukać precyzyjnej odpowiedzi bo jej nie ma. Powiem jak to wyglada w praktyce: zamiast szukac daty grancznej ('juz moge przejsc do korony'), obserwujesz czy fundamentalne objawy korzenia sie zmieniaja. Czy zaczelam spiac spokojniej. Czy jest mniej paniki przy patrzeniu na stan konta. Czy cialo sie nie kuli samo z siebie. To sa sygnaly. Nie kalendarz.


Odpowiedz
(@forsycja_r)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 56

@Wahadlarka65 ok, to ma sens. Ale jak mam te objawy caly czas to nigdy nie bede gotowa na prace z korzeniem w ogole? Troche tak to wyglada z mojej strony, bo ta panika przy stanie konta jest u mnie od zawsze chyba


Odpowiedz
Wpisy: 112
(@eweliniuniaa)
Połączone: 3 lata temu

Przy tej rozmowie o sygnalach gotowosci chce dorzucic jedna rzecz. Czesto ludzie czekaja na moment 'az mi przejdzie' zamiast zaczac prace i obserwowac czy cos sie rusza. Praca z Muladharą to nie jest kuracja gdzie bierzesz i czekasz - to jest aktywny proces i sygnaly sa wlasnie w tym procesie, nie przed nim.


Odpowiedz
Wpisy: 197
Rozpoczynający temat
(@magini)
Połączone: 1 rok temu

Czytam tę dyskusję o kolejnosci i czuje ze chyba robilam to calkowicie na opak. Zaczynam od medytacji na korone bo gdzies przeczytalam ze to pomaga z intuicja i z poczuciem sensu, a korzeń zostawialam bo 'to bedzie trudne'. Czyli kompletnie odwrotnie niz powinnam?


Odpowiedz
Wpisy: 104
(@stasio79)
Połączone: 4 lata temu

no troche tak, ale nie dramatyzuj. Medytacje na korone cie nie uszkodza, po prostu efekty beda plytsze jezeli podstawa jest niestabilna. To jak budowanie domu od dachu. Da sie cos postawic, ale bez fundamentow nie za wiele to utrzyma.


Odpowiedz
Wpisy: 555
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

Mam pytanie do calej tej 'kolejnosci od dolu' bo nigdy nie rozumialem skad sie bierze ta zasada. To jest jakis konkretny zapis w tradycji hinduskiej, w Tantrasarze, gdzies? Czy to jest po prostu coś co sie powtarza na forach i w kursach online i stalo sie 'oczywiste'? Pytam serio.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dagmarkaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 229

@Bard85 Tradycja kundalini mówi o energii która wznosi sie od podstawy ku koronie, i stad logika pracy od dolu. Ale masz racje ze w popularnym obiegu to jest czesto uproszczone do granic absurdu. W rzeczywistosci Kundalini Joga nie jest prostolinijnym cwiczeniem kolejnych czakr po kolei od 1 do 7. To jest system globalny.


Odpowiedz
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 555

@Dagmarkaa dzieki, to przynajmniej jest jakis punkt odniesienia. Choć nie jestem pewien czy praca z czakrami na forum ezoterycznym ma wiele wspolnego z autentyczna tradycja kundalini, ale to juz inna dyskusja 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

przepraszam ze znow wchodze z glupio brzmiącym pytaniem ale mam juz hematyt i obsydian (kupione po radzie Pierwiosnkowej), i co z nimi teraz robic? trzymac na sobie?kladc pod poduszke? bo sie boje ze kupie kamienie i nie bede wiedzial jak ich uzywac i to bedzie tak jakbym nic nie kupil


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pierwiosnkowa90)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 43

@Kanko haha nie boj sie, to nie jest tak skomplikowane. Hematyt mozesz nosic w kieszeni albo trzymac w lewej dloni podczas siedzenia spokojnie. Obsydian lepiej nie pod poduszka na poczatek bo bywa mocny dla snów - polecam trzymac na biurku albo koło siebie. I wazne zeby je najpierw oczyścic, np. pod biezaca woda albo na noc przy otwartym oknie.


Odpowiedz
Wpisy: 87
(@wieszczbitaa)
Połączone: 2 lata temu

a można zapytac jak sie oczyszcza kamień? bo gdzies slyszalem ze obsydian nie lubi wody i ze to go 'niszczy energetycznie' albo cos w tym stylu. czy to prawda?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pierwiosnkowa90)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 43

@Wieszczbitaa woda fizycznie obsydianowi nie zaszkodzi, to szklo wulkaniczne. Chodzi raczej o to ze niektorzy uwazaja ze nie kazdy kamien dobrze reaguje na wode energetycznie. Obsydian czyszcze sama dymiącym czystym powietrzem albo zostawiam w swietle ksiezyca. To wystarczy.


Odpowiedz
Wpisy: 276
(@hilary74)
Połączone: 1 miesiąc temu

Matko kochana, to jest takie proste a ja sie nie domyslilem ze kamienie tez trzeba czyscic. Zawsze mylalem ze kupujesz i uzytujesz. Dzieki ze piszecie o takich podstawach bo dla mnie to jest naprawde nowa wiedza i zaczynam rozumiec czemu moj hematyt 'nie dzialal' - moze po prostu byl zapchany i nigdy go nie oczyscilam? No i ucze sie przy okazji od Magini 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@oracle96)
Połączone: 1 rok temu

Wracajac do watku o tej nadaktywnej Ajnie, bo mam wrazenie ze zgubilysmy ten trop. Magini - te urywki obrazow co mowisz ze 'wlatuja' podczas wizualizacji, to sie zdarzaja tez poza medytacja? Np. jak jedziesz autobusem i patrzysz przez okno, albo zasypiasz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@magini)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 197

@Oracle96 hm, teraz jak pytasz to... tak chyba? Jak jestem zmeczona to mam takie micro-obrazy zanim zasne, bardzo wyraziste, nie sny ale jakby klatki filmowe. I czasem jak jestem przestymulowana to tez mam te klatki. Nie łaczyłam tego z Ajna w ogole, myslalam ze to po prostu mam bujną wyobraznię


Odpowiedz
Wpisy: 137
(@thalia72)
Połączone: 2 lata temu

To co Magini opisuje z micro-obrazami przed snem to jest hipnagogia i jest zupelnie normalnym zjawiskiem neurologicznym. Ale przy nadaktywnej Ajnie te obrazy sa czestsze, intensywniejsze i trudniej je 'wylączac'. Róznica jest w skali i w tym ze czlowiek czuje ze nie panuje nad tym procesem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 609

@Thalia72 hipnagogia jest zjawiskiem normalnym i dobrze opisanym neurobiologicznie. Tłumaczenie jej jako objawu nadaktywnej Ajny to jest doklejanie metafizycznej ramy do czegoś co ma swoje wyjaśnienie. Rozumiem ze w kontekscie tej dyskusji to ma sens dla uczestnikow, ale zaznaczam ze to sa dwie rózne rzeczy.


Odpowiedz
(@eweliniuniaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 112

@Czarek a kto powiedzial ze sie wzajemnie wykluczaja? Hipnagogia ma opis neurologiczny I moze byc jednoczesnie powiązana z intensywnoscia przepływu przez Ajne. Jedno nie wyklucza drugiego. Mozna miec oba opisy naraz.


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@merak_n)
Połączone: 2 lata temu

ok ale czekajcie, wróćmy do praktyki bo mnie gubi ta filozofia. Magini - próbowałas juz LAM? Bo to jest mantra korzenia i podobno przy impulsywnych wydatkach pomaga nawet kilka minut dziennie. Ktos mi powiedzial ze po tygodniu czuje roznicę w tym jak reaguje na pokuse kupowania


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wahadlarka65)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 235

@Merak_N 'po tygodniu czuje róznicę' - powtarzam to co pisalam wczesniej, uwazaj na takie deklaracje. LAM jest jak najbardziej sens probowac, ale tygodniowy termin to za krotko zeby mowic o zmianie strukturalnej. Moze byc placebo, moze byc chwilowa zmiana nastroju. Nie mowie ze nie warto, mowie ze nie nastawiaj sie na tygodniowe cuda.


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@monisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

ja próbowałam mantry LAM ale sie czuje głupio przy tym i nie wiem czy dobrze wymawiam, bo niektorzy mowia 'lam' a niektorzy 'lum' i mam tearz stres ze robie to zle i to moze nie dzialac zamiast sie skupic na tej czakrze, czy to ma znaczenie taz wymowa?


Odpowiedz
Wpisy: 235
(@wahadlarka65)
Połączone: 2 lata temu

Wracajac do pytania Monisi o wymowe - 'lam' kontra 'lum' to jest klasyczny temat na forach i zawsze roznieje zdania. W tradycji kundalini jogi wymawia sie raczej 'lum', ale w wielu zachodnich opracowaniach upowszechnilo sie 'lam' bo tak jest zapisane w transkrypcji sanskrytu. Kluczowe jest to ze wibracja ma rezonowac w obszarze korzenia, a nie ze wypowiesz sylabe idealnie. Wiec Monisia, nie trec energii na stres o wymowe, bo to jest dokladnie odwrotnosc tego co chcesz osiagnac przy pracy z Muladhara.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@monisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 134

@Wahadlarka65 uf, to troche odpuszcza ten stres. Ale mam jeszcze jedno gupie pytanie - jak dlugo mam to w ogole robic? Bo czytalam ze trzeba 108 razy i liczyc na palcach albo na malej rózanczku i juz sama mysl o liczeniu sprawia ze sie rozpraszam zamiast sie skupiac na tej wibracji.


Odpowiedz
Wpisy: 112
(@eweliniuniaa)
Połączone: 3 lata temu

108 powtorzen jest tradycyjna liczba mantrowania i pochodzi z tradycji wedyjskiej, nie jest jednak obowiazkowe przy pracy z czakrami w kontekscie zachodnim. Liczy sie regularnosc a nie ilosc. Dziesiec minut skupionego siedzenia z mantra da ci wiecej niz 108 powtorzen wykonanych ze stresem i rozproszeniem. Monisia, moze zacznij od 5 minut dziennie, bez liczenia, i po prostu pozwol zeby dzwiek wypelnial przestrzen.


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

a ja mam pytanie calkowicie od siebie bo juz mam te kamienie i prob uje to uziemienie o ktorym wszyscy piszecie - czy to chodzi dooslownie o siedzenie na ziemi? bo dzisiaj wyszedlem na ogrod i usiadlem na trawie bez butow i... nie wiem co mialem czuc? nic specjalnego nie poczulem tylko ze trawa jest mokra i ze zmarzly mi nogi. czy to cos znaczy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pierwiosnkowa90)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 43

@Kanko haha, mokra trawa to nie jest zly znak, spokojnie 🙂 Uziemienie to nie jest natychmiastowe 'czucie' energii, przynajmniej na poczatku. To bardziej o regularny kontakt - bose stopy na ziemi, spacery, siedzenie na trawie, kontakt z drzewami. Efekty sa subtelne i kumuluja sie. Moze po kilku takich sesjach zauwazysz ze jestes spokojniejszy w sklepie albo mniej impulsywny? To jest ten sygnał.


Odpowiedz
Wpisy: 104
(@stasio79)
Połączone: 4 lata temu

Kanko, dorzuce cos do tego co Pierwiosnkowa napisala. Przy pracy z czakra korzenia uziemienie ma sens jako codzienna praktyka a nie jednorazowy eksperyment. 10-15 minut boso na trawie, piasku, ziemi - przez kilka tygodni. Nie 'sprawdzam czy dziala', tylko po prostu robisz i obserwujesz czy cos sie zmienia w codziennym zyciu. Impulsywne wydatki, poziom leków, jakos snu - to sa wskazniki do obserwacji.


Odpowiedz
Wpisy: 197
Rozpoczynający temat
(@magini)
Połączone: 1 rok temu

Sluchajcie, wracajac do tego co Oracle pytala wczesniej o obrazy poza medytacja - dzisiaj w autobusie mialm bardzo wyrazisty micro-obraz jakby z niczego i troche mnie to przestraszyl. Thalia72 pisala ze to hipnagogia ale to bylo w srodku dnia, nie przy zasypaniu. Czy to jest inny mechanizm? Bo zaczynam sie zastanawiac czy te 'wlatujace obrazy' to nie jest jednak cos do sprawdzenia.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: